Początek rozmowy...

26.11.10, 18:26
Ostatnio na jednym z portali czytałem artykuł o rozpoczynaniu rozmowy z nieznajomą kobietą np. na ulicy, w parku, w centrum handlowym itp. Wiadomo, artykuł to artykuł, mozna napisać co się chce. Mam w związku z tym do was takie zapytanie: Jakie podejście faceta, o czym powinien was zagadać byście zwróciły na niego uwagę jako na osobę, z którą warto chwilę pogadać? Jakie tzw. "openery" działają na was najlepiej? Oczywiście nie ma idealnej "metody" i o taka nie pytam:) Chcę poznać waszą opinię na ten temat.
    • maitresse.d.un.francais Re: Początek rozmowy... 26.11.10, 18:30
      "Openery"?

      Polska język trudna język?
      • minasz Re: Początek rozmowy... 26.11.10, 18:35
        może chce sie pochwalic ze był na openerze?
        albo chciał zaczac rozmowe -i dobrze mu wyszło bo laske złapał hehe
        • condition_of_anonymity Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 13:16
          Widzę, że orientacja w temacie z waszej strony niesamowita... Wystarczy przeczytać uważnie, co może rzeczywiście dla niektórych stanowić trudność, a by się zrozumiało o co chodzi. No ale widać to za trudne...
          • kombinerki.pinocheta Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 13:32
            przykladowy KLIK

            nie pytaj tutejszych kobiet, bo dla nich musisz byc przezajebistym, a takich prostych podrywow nie uznaja
            najpierw musisz zdobyc wyksztalcenie i kase
            popracowac na wygladem, przeczytac mnostwo ksiazek, obejrzec w uj filmow, nie mozesz byc nudny, musisz ladnie pachniec, musisz byc towarzyski, grac na harfie, napie...c kiepszczakow i walic pol litra podczas jednej imprezy

            pytaj doswiadczonych facetow, bo kobiety rzadko przyznaja sie do tego jaki tekst moze na nie dzialac, a jezeli juz przyznaja to oczywiscie bedzie to tekst jakiegos mickiewicza, pamuka badz innego mastertona
            ogolnie to opedzlowalyby laske jakiemus przystojniakowi, a jak nie jestes przystojniakiem to bede wymagaly od Ciebie cudow
            nie sluchaj ich tylko rob swoje

            chcesz gotowych tekstow to poszukaj tutaj - KLIK
            • bimota Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 17:49
              Mozna sie nauczyc wchodzic w interakcje z kobietami ? Dzieki... :)
              • maitresse.d.un.francais Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 18:07
                bimota napisał:

                > Mozna sie nauczyc wchodzic w interakcje z kobietami ?

                Tak, jest to wprawdzie wyższy poziom niż interakcje z ufoludkami, ale można.
          • maitresse.d.un.francais Autorze 27.11.10, 16:54
            doskonale zrozumiałam, o czym piszesz.

            Ty natomiast nie zrozumiałeś, o czym piszę ja.

            Mianowicie o tym, że u mnie ma przerąbane facet posługujący się pidginem.

            Teraz dodam jeszcze, że facet tak chamski i wyższościowy wobec kobiet''

            Widzę, że orientacja w temacie z waszej strony niesamowita... Wystarczy przeczytać uważnie, co może rzeczywiście dla niektórych stanowić trudność, a by się zrozumiało o co chodzi. No ale widać to za trudne...

            nie ma szans u 80% kobiet.

            Orientuję się "w temacie" (niepoprawne językowo), czytanie uważne mam opanowane od podstawówki, takoż zrozumienie o co chodzi.

            Ty natomiast jesteś chamem, seksistą i nie łapiesz ironii.

            Dalej trenuj openery i closery, jeśli to uważasz za swój problem.
            • bimota Re: Autorze 27.11.10, 18:47
              O co chodzi z tym pidginem ? To jakies TRADYCYJNIE POLSKIE SLOWO, ktorego takie malolaty jak ja nie znaja ?

              > Orientuję się "w temacie" (niepoprawne językowo)

              Co tu niepoprawnego ?
              • maitresse.d.un.francais Re: Autorze 27.11.10, 18:59
                bimota napisał:

                > O co chodzi z tym pidginem ? To jakies TRADYCYJNIE POLSKIE SLOWO, ktorego takie
                > malolaty jak ja nie znaja ?

                spytaj wujka gugla


                >
                > Co tu niepoprawnego ?

                Założę się, że pytasz tylko po to, żeby stwierdzić, że się czepiam.

                • bimota Re: Autorze 27.11.10, 19:20
                  Gogle mowi, ze to komuniaktor, a ja nadal nie wiem czego to sie mialo tyczyc...

                  By ci podziekowac za wyjasnienie lub wykazac twa ignorancje... :P
                  • maitresse.d.un.francais Re: Autorze 27.11.10, 22:41
                    bimota napisał:

                    > Gogle mowi, ze to komuniaktor, a ja nadal nie wiem czego to sie mialo tyczyc...

                    pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyki_pid%C5%BCynowe

                    >
                    > By ci podziekowac za wyjasnienie lub wykazac twa ignorancje... :P

                    moją ignorancję w dziedzinie języka? a jesteś profesorem Bralczykiem? bo jak dotąd tylko jemu się to udało
                    • bimota Re: Autorze 28.11.10, 00:38
                      A ha... czyli jak ktos uzyje slowa "opener" to to jest pindgin, a jak "pindgin" to elokwencja... ;)

                      > moją ignorancję w dziedzinie języka? a jesteś profesorem Bralczykiem? bo jak do
                      > tąd tylko jemu się to udało

                      Nie jestem zadnym profesorem, co nie zmiena faktu, ze migasz sie od odpowiedzi... :P
                      • maitresse.d.un.francais Re: Autorze 28.11.10, 17:07
                        bimota napisał:

                        > A ha... czyli jak ktos uzyje slowa "opener" to to jest pindgin, a jak "pindgin"
                        > to elokwencja... ;)

                        Pigdin, nie pidgin. Dlaczego elokwencja, to się po prostu tak nazywa. Jak nazwę kota kotem, to też jest elokwencja? Nieeee... bo to słowo znasz. Ergo elokwencja = używanie słów nieznanych internaucie o nicku bimota.
                        >
                        >
                        > Nie jestem zadnym profesorem

                        A, przepraszam. Jeszcze udało to się Robertowi Stillerowi. Ale tego nazwiska pewnie nie znasz.

                        , co nie zmiena faktu, ze migasz sie od odpowiedzi.

                        Nie migam się, tylko upewniam, z kim mam do czynienia, a oto odpowiedź:

                        Można orientować się w kwestii, sprawie, dziedzinie. Nie w temacie, bo temat to niejako nazwa dziedziny, a nie dziedzina sama.
                        • maitresse.d.un.francais Re: Autorze 28.11.10, 17:34

                          >
                          > Pigdin, nie pidgin.

                          O matko.

                          Pidgin, nie pindgin.

                          Mea culpa (nie wiem, czy to elokwencja, w domu tak na co dzień mówię)
                        • bimota Re: Autorze 28.11.10, 17:34
                          A jak nazwe kota kotem to "pigdin". "Ergo" - pigdin=uzycie slowa uznanego przez internautke "mait..." za plebejskie...

                          > A, przepraszam. Jeszcze udało to się Robertowi Stillerowi. Ale tego nazwiska pe
                          > wnie nie znasz.

                          Za to imie jest mi bardzo bliskie. :P

                          Pomylilo ci sie chyba z "tytulem". Temat rozmowy okresla o czym ta rozmowa ma byc, czyli jakby zakres dziedzin, o ktorych sie rozmawia. Mozna rozmawiac na temat i orientować w temacie. Poza tym jest to zwrot powszechnie uzywany i przyjety. To tak jak bys sie czepiala, bledow jezykowych np w stwierdzeniu "nie zasypiaj gruszek w popiele".
                          • maitresse.d.un.francais Re: Autorze 29.11.10, 18:51
                            bimota napisał:

                            > A jak nazwe kota kotem to "pigdin". "Ergo" - pigdin=uzycie slowa uznanego przez
                            > internautke "mait..." za plebejskie...
                            >
                            Słowo opener nie jest plebejskie, plebejskie jest np. słowo "czadowy". Opener to pseudoangielszczyzna.

                            Jeśli użyjesz słowa "zaj...isty", to jest ono plebejskie, ale pidgin to nie jest, bo nie jest kalką z angielskiego.



                            > Za to imie jest mi bardzo bliskie. :P
                            >
                            Aha. Masz na imię Robert.

                            > Pomylilo ci sie chyba z "tytulem".

                            Nie, nie pomyliło mi się.

                            Poza tym jest to zwrot powszechnie uzywany i przyjet
                            > y.

                            Taaak, podobnie jak "perfum", "kozaki do szpica", "po najmniejszej linii oporu", "mówić ludzią" i dziesiątki innych błędów językowych.


                            To tak jak bys sie czepiala, bledow jezykowych np w stwierdzeniu "nie zasypi
                            > aj gruszek w popiele".

                            To idiom, i do tego raczej archaiczny.
                            • bimota Re: Autorze 30.11.10, 01:05
                              > Słowo opener nie jest plebejskie, plebejskie jest np. słowo "czadowy". Opener t
                              > o pseudoangielszczyzna.

                              Oh.. ile ciekawostek mozna sie od cie dowiedziec... No to mamy ustalone czym jest pigdin, nie tym czego definicje podalas za wiki... Choc i tak nie wiem czy to slowo plebejskie, paeudoangielszczyzna, czy jeszcze co innego, pewnie arystokratczyzna...

                              > Aha. Masz na imię Robert.

                              No i wiem kim jest Roberto Baggio :)

                              > Taaak, podobnie jak "perfum", "kozaki do szpica", "po najmniejszej linii oporu"
                              > , "mówić ludzią" i dziesiątki innych błędów językowych.

                              "mówić ludzią" zostal powszechnie przyjety ?? W kazdym razie "... w temacie" bledem nie jest...

                              > To tak jak bys sie czepiala, bledow jezykowych np w stwierdzeniu "nie zasypi
                              > > aj gruszek w popiele".
                              >
                              > To idiom, i do tego raczej archaiczny.

                              Nie idiom i nie wiem czy ma to istotne znaczenie W TEMACIE dyskusji, podobnie jak jego rzekoma archaicznosc.
                              • maitresse.d.un.francais Re: Autorze 30.11.10, 17:03

                                > Oh.. ile ciekawostek mozna sie od cie dowiedziec... No to mamy ustalone czym je
                                > st pigdin, nie tym czego definicje podalas za wiki...

                                Aha - czyli miałam po raz drugi pisać to, co zalinkowałam w wiki? Bo inaczej uznasz, że nie mam racji? Nie ma sprawy, mogę przepisać.

                                Języki pidginowe były przeważnie używane na terenach podbitych/skolonizowanych.

                                Ponieważ nie ma tego w wiki i ponieważ my nie jesteśmy skolonizowani, uznasz, że nie mam racji.

                                Jak ci napiszę o kolonizacji mentalnej, uznasz, że to mój wymysł.

                                To w zasadzie o czym my mówimy, skoro zakładasz, że i tak wiesz lepiej? Szkoda mojej klawiatury.


                                Przypominam, że to ty, a nie ja, wprowadziłeś termin "słowo plebejskie". Więc nie czepiaj się mnie, tylko siebie.


                                > > , "mówić ludzią" i dziesiątki innych błędów językowych.
                                >
                                > "mówić ludzią" zostal powszechnie przyjety ??

                                a wrzuć no w gugla,zobaczysz ile osób tego używa


                                W kazdym razie "... w temacie" bl
                                > edem nie jest...

                                A. Bo ty tak twierdzisz.

                                > Nie idiom

                                Owszem, idiom. Wiesz w ogóle, co to idiom? Czy ktoś komuś obecnie radzi może dosłownie, żeby nie zasypiał gruszek w popiele?
                                • bimota Re: Autorze 30.11.10, 19:59
                                  > To w zasadzie o czym my mówimy, skoro zakładasz, że i tak wiesz lepiej? Szkoda
                                  > mojej klawiatury.

                                  Probuje tylko ustalic skad wymysl z jakims pidginem...

                                  > Przypominam, że to ty, a nie ja, wprowadziłeś termin "słowo plebejskie". Więc n
                                  > ie czepiaj się mnie, tylko siebie.

                                  Ale zgodnie z twoim nurtem :P

                                  > a wrzuć no w gugla,zobaczysz ile osób tego używa

                                  I to dowod, ze zostalo "przyjete" ? Dla mnie to dowod, ze wielu ludzi ma problemy z ortografia.

                                  > W kazdym razie "... w temacie" bl
                                  > > edem nie jest...
                                  >
                                  > A. Bo ty tak twierdzisz.

                                  Wyjasnilem dlaczego. Nie moja wina, ze ty nie rozumiesz... Podobnie jak roznicy miedzy tematem a tytulem, tego, ze temat mozna rozumiec dwojako (m. in. jako tytul) i wielu innych rzeczy...

                                  > Owszem, idiom. Wiesz w ogóle, co to idiom?

                                  A ty wiesz co znaczy to powiedzonko (doslownie) ?

                                  Czy ktoś komuś obecnie radzi może do
                                  > słownie, żeby nie zasypiał gruszek w popiele?

                                  Niewielu zapewne, ale tylko dlatego, ze nie zna znaczenia slow...
                                  • maitresse.d.un.francais Re: Autorze 30.11.10, 22:35

                                    > Probuje tylko ustalic skad wymysl z jakims pidginem...
                                    >
                                    > > Przypominam, że to ty, a nie ja, wprowadziłeś termin "słowo plebejskie".
                                    > Więc n
                                    > > ie czepiaj się mnie, tylko siebie.
                                    >
                                    > Ale zgodnie z twoim nurtem :P

                                    Jakim nurtem? Jest coś takiego jak kalki językowe (one też w dużym stopniu są podstawą języków pidżinowych) i nie ja to wymyśliłam.
                                    >
                                    > > a wrzuć no w gugla,zobaczysz ile osób tego używa
                                    >
                                    > I to dowod, ze zostalo "przyjete" ? Dla mnie to dowod, ze wielu ludzi ma proble
                                    > my z ortografia.
                                    >

                                    > A ty wiesz co znaczy to powiedzonko (doslownie) ?

                                    Tak. Siedzą jednostki przy ognisku i pieką gruszki w popiele. Jest to rada, żeby przy tej czynności nie zasnąć, bo się gruszki spalą.

                                    >

                                    > Niewielu zapewne, ale tylko dlatego, ze nie zna znaczenia slow...

                                    A jakby znał, to co? Wiele osób ma obecnie okazję do dosłownego zasypiania gruszek w popiele?
                                    • maitresse.d.un.francais Re: Autorze 30.11.10, 22:36

                                      > > I to dowod, ze zostalo "przyjete" ? Dla mnie to dowod, ze wielu ludzi ma
                                      > proble
                                      > > my z ortografia.

                                      Poczekaj, aż Rada Języka Polskiego, czy jak jej tam, to zaakceptuje. Już wiele powszechnych błędów zaakceptowała.
                                      • bimota Re: Autorze 30.11.10, 23:03
                                        Ale nie takich, na taki trzeba ze 120 lat... :P
                                    • bimota Re: Autorze 30.11.10, 23:15
                                      > Jakim nurtem?

                                      Nurtem nazywania prostych rzczy dziwacznymi slowami. Ty dodatkowo nabijasz sie gdy robia to inni, bo akurat inne slowa ci sie nie podobaja i nazywasz to np. pidginem, choc moge sie mylic bo nadal nie uzyskalem wyjasnienia na jakiej podstawie.

                                      > Tak. Siedzą jednostki przy ognisku i pieką gruszki w popiele. Jest to rada, żeb
                                      > y przy tej czynności nie zasnąć, bo się gruszki spalą.
                                      >
                                      > >
                                      >
                                      > > Niewielu zapewne, ale tylko dlatego, ze nie zna znaczenia slow...
                                      >
                                      > A jakby znał, to co? Wiele osób ma obecnie okazję do dosłownego zasypiania grus
                                      > zek w popiele?

                                      Jednostka raczej, ale niech ci bedzie - niewiele. W kazdym razie nie wiem co to ma do tematu...
                                      • maitresse.d.un.francais Re: Autorze 30.11.10, 23:37

                                        > Nurtem nazywania prostych rzczy dziwacznymi slowami.

                                        Dziwacznymi, czyli jakimi?

                                        Takimi, których ty nie znasz?

                                        Dla mnie to są normalne słowa, używam ich na co dzień.

                                        Słowo "pidżin" brzmi dziwnie, bo powstał ze skrzyżowania angielskiego i chińskiego. No i?

                                        Imię Ewa nie brzmi ci dziwnie, a jest pochodzenia hebrajskiego. Ale się przyzwyczaiłeś.
                                        • bimota Re: Autorze 01.12.10, 00:00
                                          > Takimi, których ty nie znasz?

                                          Rowniez... Przede wszystkim takimi, ktore maja bardziej swojskie/powszechne/tradycyjniejsze odpowiedniki; ktorych nie ma potrzeby uzywania; ktorych znaczenia sie samemu nie zna.

                                          > Dla mnie to są normalne słowa, używam ich na co dzień.

                                          By sie popisac.

                                          > Słowo "pidżin" brzmi dziwnie, bo powstał ze skrzyżowania angielskiego i chiński
                                          > ego. No i?

                                          No i nadal nie wiem co on tu robi... I juz sie raczej w tym zywocie nie przyzwyczaje...

      • akjawah Re: Początek rozmowy... 28.11.10, 18:37
        Znaczy, że kobieta się przed nim otworzy. Anglojęzyczny "Opener" brzmi lepiej niż swojskie - polskie "rozchylić nogi".
        • bimota Re: Początek rozmowy... 28.11.10, 23:40
          I przejda w interaktywnosc ;)
    • chersona Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 13:43
      Jak trafisz na taką drętwą laskę z zasadami jak ja, to żadne openery Ci nie pomogą. Niezmiennie odpowiadałam: nie mam zwyczaju poznawać mężczyzn na ulicy. Tu trzeba by jakiejś opresji, z której mógłbyś mnie wyratować, wtedy kto wie. Ale to są historie z romansów a nie z życia.
      • cafem Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 14:30
        > Jak trafisz na taką drętwą laskę z zasadami jak ja, to żadne openery Ci nie pom
        > ogą. Niezmiennie odpowiadałam: nie mam zwyczaju poznawać mężczyzn na ulicy.

        Aha, a Ci ktorych normalnie poznajesz (u znajomych, w knajpie, na kursach) to po ulicach nie chodza:)
        W czym taki z ulicy jest gorszy od tego z pubu?

        Zdarzylo mi sie ciekawych ludzi na ulicy poznac. I nie tylko facetow:)
        • chersona Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 17:49
          Ja nie mówię, który gorszy, który lepszy. Mówię jedynie, jaka byłam za młodu. Tym 'z ulicy' nigdy nie dawałam szansy. Nie, bo nie. I nie miałam dylematów, co by było gdyby. Czy Ci z pubu byliby lepsi, nie wiem, bo do pubów nie chodziłam, imprez unikałam, a swojego faceta poznałam na studiach i to ja zrobiłam pierwszy krok. Facet nie lepszy ode mnie. Jeszcze większy dzikus i odludek.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Początek rozmowy... 29.11.10, 01:00
            A ja jestem otwarta, rozmawiam z ludźmi, staram się być miła, bo wtedy można sobie i innym poprawić humor. Dziwią mnie ludzie, którzy wrogo reagują na rozmowę;) I nie mówię tu o podrywach, ale o przyjaznych wymianach zdań. A jak ktoś jest ciekawym rozmówcą to nie ma znaczenia, gdzie się go spotka.

            A tematy? Na pewno NIE o pogodzie i NIE komunały. Ale jak ktoś zarzuci jakimś złośliwym, ironicznym żartem na poziomie, to robi to na mnie wrażenie. (Żart, koment musi być autorski (sorry Metresa, piszę pidginem, a nie wyświechtanym frazesem).
            • bimota Re: Początek rozmowy... 29.11.10, 11:13
              A co to "koment" ?

              JEj sie tylko wydaje, ze wiec czym jest pidgin...
    • tygrysio_misio Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 13:49
      jak mi facet po polsku nie umie mowic... nawet niepoprawnie.. tylko jakies openery itpe stosuje, myslac, ze przez to jest bardziej swiatowy i trendy.. to moze sie wypchac na starcie
    • haku.mokuren Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 17:28
      Jedyna odpowiedź na próby zaczepiania na ulicy przez kogokolwiek to u mnie odpowiednie spojrzenie i wyminięcie delikwenta, czy jest to napalony byczek, czy ulotkowicz uliczny. Szczególnie namolny może usłyszeć "spie...j". No, może z wyjątkiem fajnych meneli, z nimi przynajmniej można ciekawie pogadać.
      • maitresse.d.un.francais Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 17:33
        haku.mokuren napisała:

        > Jedyna odpowiedź na próby zaczepiania na ulicy przez kogokolwiek to u mnie odpo
        > wiednie spojrzenie i wyminięcie delikwenta, czy jest to napalony byczek, czy ul
        > otkowicz uliczny. Szczególnie namolny może usłyszeć "spie...j". No, może z wyją
        > tkiem fajnych meneli, z nimi przynajmniej można ciekawie pogadać.

        ergo autor musi być fajnym menelem
        • kombinerki.pinocheta Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 17:37
          Metreso kiedy ostatnio jakis facet Cie podrywal?
          • maitresse.d.un.francais Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 17:46
            kombinerki.pinocheta napisał:

            > Metreso kiedy ostatnio jakis facet Cie podrywal?

            A czemu cię to interesuje?

            A jak napiszę, że wczoraj o siedemnastej, to co?

            Bo dziś nie wychodziłam jeszcze z domu.
            • kombinerki.pinocheta Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 18:05
              wygladasz na taka, ktora tego zaszczytu nie dostapila od dluzszego czasu
              • maitresse.d.un.francais Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 18:08
                kombinerki.pinocheta napisał:

                > wygladasz na taka, ktora tego zaszczytu nie dostapila od dluzszego czasu

                wyglądam? znaczy mój nick? no no kombi, cóż mi jeszcze przez neta zdiagnozujesz?

                zaszczytu? hehehehe
                • kombinerki.pinocheta Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 18:16
                  >cóż mi jeszcze przez neta zdiagnozujesz
                  > ?

                  sorki, ale wyglada na to, ze dawno nie "ten tego"

                  > zaszczytu? hehehehe

                  specjalnie tak to ujalem
                  • maitresse.d.un.francais Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 18:21

                    > sorki, ale wyglada na to, ze dawno nie "ten tego"

                    czen czego? ale z czego ci to wygląda, bo nie uzasadniłeś?
                    >
                    > > zaszczytu? hehehehe
                    >
                    > specjalnie tak to ujalem

                    a po co?
                    • maitresse.d.un.francais Kombi, ale skoro wiesz lepiej 27.11.10, 18:23
                      po co pytasz?

                      Teza kombiego: metresy dawno nikt nie poderwał

                      Przesłanki: dowolne i nieweryfikowalne (bowiem metresa może pisać co chce niezależnie od tego, co miało miejsce w realu)

                      Wniosek kombiego: metresy nikt dawno nie poderwał, niezależnie od tego, co i jak pisze
        • haku.mokuren Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 17:45
          Uhm. Fajny menel to dobra rzecz. Ale autor chyba nie jest fajny, nawet jeśli jest menelem. Bo fajny menel jako ołpenera używa na przykład historii swojego upicia się w Nowym Yorku w Tomem Waitsem, albo objawienia, które miał tydzień temu, kiedy przysnęło mu się na plantach, a nie takich nudnych rzeczy jak autor.
          • maitresse.d.un.francais Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 17:47
            haku.mokuren napisała:

            > Uhm. Fajny menel to dobra rzecz. Ale autor chyba nie jest fajny

            autor mi się zdaje ogólnie niefajny

            zaliczył kurs dla uwodzicieli i cóś mu nie idzie, stąd chce drugą część kursu - gratis

    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 17:49
      > Jakie tzw. "openery" działaj
      > ą na was najlepiej?

      Najlepszy jest haineken open'er.
    • sid.leniwiec Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 17:56
      Mnie kiedyś w Empiku facet (a w zasadzie chłopak, okazał się być młodszy ode mnie o kilka lat), zaczepił, zapytał jakiej książki szukam i czy może coś doradzić. Bardzo sympatyczny, kumaty, niebrzydki. Poszliśmy na kawę i w sumie tyle.
      A tak na otwartej przestrzeni to nie mam pojęcia, ja takich zaczepek nie lubię, ale bardzo podejrzliwa jestem. Myślę, że w takim układzie prezencja, niepie... głupot i sposób bycia są decydujące. Zaraz pewnie przyjdzie Kombi i zacznie ciamkać o dyskotekowych podrywaczach, więc od razu piszę - nie o taki sposób bycia chodzi.
      • kombinerki.pinocheta Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 18:08
        >Zaraz pewnie przyjdzie Kombi i zacznie ci
        > amkać o dyskotekowych podrywaczach, więc od razu piszę - nie o taki sposób byci
        > a chodzi.

        na ciebie wystarczy gosc z zachodu i juz bys miala cieplo
        byloby co kolezanka opowiadac, he ?
        • maitresse.d.un.francais Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 18:09

          > na ciebie wystarczy gosc z zachodu i juz bys miala cieplo

          Kombi, ubiegłeś mnie! Już miałam dopisać, że zaczniesz ciamkać o cudzoziemcach!


          > byloby co kolezanka opowiadac, he ?

          koleżankOM. i nie tłumacz, że to literówka.
          • kombinerki.pinocheta Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 18:11
            > koleżankOM. i nie tłumacz, że to literówka.

            masz racje, celownik l.mn.
            chcialem dopie...c sidowi i tak jakos w gniewie zapomnialem o tym
            wybaczysz?
          • sid.leniwiec Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 18:12
            > Kombi, ubiegłeś mnie! Już miałam dopisać, że zaczniesz ciamkać o cudzoziemcach!

            Też nie spodziewałam się innej odpowiedzi na mój post.:)
            • maitresse.d.un.francais Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 18:14
              sid.leniwiec napisała:

              > > Kombi, ubiegłeś mnie! Już miałam dopisać, że zaczniesz ciamkać o cudzozie
              > mcach!
              >
              > Też nie spodziewałam się innej odpowiedzi na mój post.:)

              Było wspomnieć o obu grupach i zobaczyć, co kombi zrobi ;-)
              • sid.leniwiec Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 18:20
                Wiesz, w sumie to nie jestem ciekawa.:)
            • kombinerki.pinocheta Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 18:15
              bystra jestes
              taki rodzaj suczki, ktora wszystko wie, chodzi w nowych kozaczkach od nie wiem kto tam szyje jesus&hugo boss, opowiada gdzie to nie byla i wszystkich ocenia
              takie cos co mnie wku...a niemozebnie
              • sid.leniwiec Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 18:19
                Zieeew...
                • kombinerki.pinocheta Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 18:21
                  tez tak uwazam, nuuuuda
                  ale tak cie wlasnie widze
                  • sid.leniwiec Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 18:25
                    A ty jesteś jak wrzód na tyłku.
                • maitresse.d.un.francais Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 18:24
                  sid.leniwiec napisała:

                  > Zieeew...

                  Ty, co on miał na myśli? Co go wk...a? Twoja bystrość, rzekomy lans czy rzekome markowe kozaczki?
                  • sid.leniwiec Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 18:26
                    Stawiam na kozaczki, też chciałby takie.:)
                    • maitresse.d.un.francais Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 18:31
                      sid.leniwiec napisała:

                      > Stawiam na kozaczki, też chciałby takie.:)

                      kąbi?

                      widziałam ostatnio babkę w świetnych kozaczkach kasztanowych i czarnym płaszczu, całość bezbłędna!
                      • sid.leniwiec Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 18:36
                        Ja się wycwaniłam i w tym roku, na fali przecen wiosennych, kupiłam kozaki (2 pary), w związku z czym jestem zaopatrzona na zimę.:) Aczkolwiek w solidne mrozy i tak noszę mało widowiskowe, acz bardzo ciepłe buty, takie coś a la obuwie do wspinaczki.
    • atak_kobry Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 18:01
      mówisz cześć i skanujesz ją od głowy do stóp
      spoglądasz w oczy i mówisz: "fajne buty"
      i po sekundzie...

      chcesz się jebać?

      jak się spyta czy tutaj to jest twoja
      dziękuję

      PS
      musisz być przystojny
    • funny_game Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 19:25
      Mnie na ten przykład, to zajebiście bierze, jak podchodzi do mnie takich dwóch w garniturach, ze "Strażnicą" w dłoni. Aha, a w parku to był jeden, co wybiegał z krzaków i krzyczał, że mi pokaże, cytuję, CUDAKA.
      • maitresse.d.un.francais Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 22:42
        funny_game napisała:

        > Mnie na ten przykład, to zajebiście bierze, jak podchodzi do mnie takich dwóch
        > w garniturach, ze "Strażnicą" w dłoni.

        A bez "Strażnicy"?

        Mormoni to przystojni bywają!
        • funny_game Re: Początek rozmowy... 27.11.10, 22:44
          Ale oni w innym świecie żyją ;)
    • liisa.valo Re: Początek rozmowy... 28.11.10, 00:41
      Ja zwróciłam uwagę, bo po tym jak mu walnęłam w samochód powiedział: "Cóż, przepadło, zdarza się najlepszym" i uśmiechnął się najpiękniej w świecie.
      • gnomowladny Re: Początek rozmowy... 30.11.10, 23:43
        W Polsce nie doradzam żadnych interakcji z miejscowymi kobietami. Tam nawet uśmiechając się do laski masz przejebane.Żadne openery Ci nie pomogą.
    • bimota Re: Początek rozmowy... 01.12.10, 23:57
      Spojrzcie na odpowiedzi tych bab... Naprawde warto latac za czyms takim, wymyslac "openery" i inne bzdety ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja