garbusek.pl
27.11.10, 16:46
W sierpniu byliśmy na hucznym weselu naszej szefowej. Tydzień temu byliśmy na wyjeździe integracyjnym z pracy. Byliśmy zameldowani w hotelu po dwóch. Ostatniego wieczora była impreza pożegnalna. Po północy zachciało mi się spać, więc poszedłem do swojego pokoju. Tam zastałem szefową i swojego kolegę w niedwuznacznej sytuacji. Całowali się. Przeprosiłem i wyszedłem. Nie wróciłem już do pokoju, przesiedzieliśmy z kolegami do rana w innym pokoju, ja się tłumaczyłem, że współlokator tak chrapie, że nie mogę spać. Tak się złośyło, że po wyjeździe brałam sobie od razu tydzień wolnego. Więc w poniedziałek idę pierwszy raz do pracy. Jestem zażenowany i się martwię, oczywiście to nie moja sprawa, nie chcę o tym z nikim rozawiac, ale boję się, że szefowa może teraz zmienić swój stosunek do mnie. Jak myslicie?