zdrada

27.11.10, 19:08
witam

postanowilam podzielic sie okruchami sowjego zycia, bo nie wiem juz co mam robic
mam 39 lat i 2 prawie doroslych dzieci
moj maz lekarz pierwsza i jedyna milosc od paru lat mnie zdradza
mial 5 letni romans z kobieta 10 lat od siebie mlodsza chcieli byc razem ale panna sie rozmyslila i poznala kogos innego wiec wrocil do mnie
nie minal rok a tu znow telefony smsy czy spoznianie sie do domu
gdy dzwonie do jego pracy rzadko go tam zastaje bo urywa sie szybciej
tlumaczy sie ze musial wyjsc do banku
ale nie moge w to uwierzyc
dzwonilam pod kazdy nr telefonu ktory wydawal mi sie podejrzany i jeden odebrala mloda dziewczyna ok 25 lat
czuje ze niedlugo oszaleje
    • raohszana Re: zdrada 27.11.10, 19:12
      I fajnie tak siedzieć i czuć jak poroże rośnie? :]
      • shal-ona Re: zdrada 27.11.10, 19:16
        na codzien mnei nie zaniedbuje
        kocha mnie
        tylko ja ciagle czuje sie niepewnie gdy zadzwoni telefon
        tą kobiete z ktora mnie zdradzal tez kochal.
        ciagle to powtarza ze jest dla niego wazna

        ale naszczescie nie maja ze soba kontaktu bo ja pogonilam


        a teraz co?
        mlodsza?
        on ma 40 lat a kreci sie kolo niego 25 latka
        nie ukrywam jest przystojny i inteligentny
        ale jest moj

        chce wynajac detektywa zeby sie przekonac kto probuje rozwalic moja rodzine
        • raohszana Re: zdrada 27.11.10, 19:20
          shal-ona napisała:

          > chce wynajac detektywa zeby sie przekonac kto probuje rozwalic moja rodzine
          Ależ po co, Ty już wiesz kto chce rozwalić Twoją rodzinę - Twój mąż!
        • kora3 Trollica? 27.11.10, 19:39
          shal-ona napisała:

          > na codzien mnei nie zaniedbuje
          > kocha mnie
          > tylko ja ciagle czuje sie niepewnie gdy zadzwoni telefon
          > tą kobiete z ktora mnie zdradzal tez kochal.
          > ciagle to powtarza ze jest dla niego wazna
          >
          > ale naszczescie nie maja ze soba kontaktu bo ja pogonilam


          Nie łudź się - ani nie kocha Ciebie, ani nie "pogonilaś" - prawdopodobnie pannie odechciało sie rozmasu z podtatusuałym gosciem, który ma zone i znalazła lepszego - proste
          >
          > a teraz co?
          > mlodsza?
          > on ma 40 lat a kreci sie kolo niego 25 latka
          > nie ukrywam jest przystojny i inteligentny
          > ale jest moj


          Trollujesz wasci? Twój? Masz akt własnosci? Przecież to wolny człiek, moze robic co chce, a ty sie albo na to zgodzisz, albo nie, w tym sek

          >
          > chce wynajac detektywa zeby sie przekonac kto probuje rozwalic moja rodzine

          Wynajmij, a ja ci bez detektywa powiem: na pewno Twój małzonek nie ejst az tak głupu, zeby nie liczył sie z tym, ze jak bedze Cię zdradzał, to moze sie skończyc rozwodem. No chyba, ze poprzednio błagalaś go na kolanach , a zaraz jak panna spusciła go po brzytwie czekałas z otwartymi ramionami , wtedy ma swiadomosci, ze nagadasz sie tylko, a guzik zrobisz, wiec czuje sie bezkarny
    • marzeka1 Re: zdrada 27.11.10, 19:14
      To, co możesz zrobić zależy, na ile jesteś niezależna od męża, bo jeśli nie pracujesz, mąż łoży na wszystko, to kanał na całego; jeśli jest inaczej- możesz nie zgodzić się na takie traktowanie.
    • funny_game Re: zdrada 27.11.10, 19:15
      No dobra niedobra, ale dlaczego to ważne, że mąż to lekarz?
      Oraz rzuć go. Żuć.
      • shal-ona Re: zdrada 27.11.10, 19:18
        kocham go jest moj i nie pozowle by jakas mloda siksa mi go zabrala
        • bijatyka Re: zdrada 27.11.10, 19:20
          Six_a ! Ktoś do Ciebie !
        • raohszana Re: zdrada 27.11.10, 19:20
          Ahh, troll... Silent, to Twój nowy projekt? :P
        • wacikowa Re: zdrada 27.11.10, 19:21
          shal-ona napisała:

          > kocham go jest moj i nie pozowle by jakas mloda siksa mi go zabrala

          A to już oznacza jedno=powinnaś skorzystać z porad psychiatry.
          • funny_game Re: zdrada 27.11.10, 19:35
            Troll na kozetce! Ci mówię, że jak bym miała licencję na zabijanie, znaczy na psychoterapię, to bym właśnie trollspecjalizację robiła, z symbolem dolara w oczach :D
            • wacikowa Re: zdrada 27.11.10, 20:47
              :D
              Jak byś szukała sponsora na trollporadnie to ja się zgłaszam!!
              • funny_game Re: zdrada 27.11.10, 20:52
                Widzisz te kolejki pacjentów, te zyski? Jesteśmy us ta wio ne! :D
                A wyleczyć się tego i tak nie da.
                • wacikowa Re: zdrada 27.11.10, 20:57
                  :D
                  A później otworzymy sanatorium! Tylko Ciechocinek musi być!
                  • funny_game Re: zdrada 27.11.10, 21:07
                    No ba! Dalej nie będę dojeżdżać dyliżansem ;)

                    A wiesz, że na czterdziechę mam obiecaną torebkę Chloe i weekend w spa w Ciechocinku??? :DDDD
                    • wacikowa Re: zdrada 27.11.10, 21:18
                      hahahah:D
                      Piękny prezent.
                      SPA w Ciechocinku:D Obiecaj opisać ze szczegółami i pucio-pucio
                      www.youtube.com/watch?v=RRfiddT5-aM
                      • funny_game Re: zdrada 27.11.10, 22:27
                        Na fajfie jak w Hajfie :D
        • funny_game Re: zdrada 27.11.10, 19:21
          Zrobimy kłiz, bo się ewidentnie nudzisz.
          Zgadnij, co to jest interpunkcja!
    • wacikowa Re: zdrada 27.11.10, 19:19
      Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem tego fenomenu! To kolejny wątek gdzie kobieta w związku jest nikim,jest jakimś zbędnym dodatkiem do własnego chłopa. Od razu nasuwa mi się takie powiedzenie
      "Facet ch... ale mój"
      Ja Cię przepraszam ale Qrwa cycki opadają jak można tak się zniżać. Jakim cudem żądacie od facetów szacunku jak same się nie szanujecie?
      • shal-ona Re: zdrada 27.11.10, 19:22
        szanuje sie
        jest moim mezem
        mamy rodzine

        nie pozwole zeby ktos mi to zniszczyl byc moze jakas glupia lalunia ktora kazdy moze miec
        • haku.mokuren Re: zdrada 27.11.10, 19:25
          > nie pozwole zeby ktos mi to zniszczyl byc moze jakas glupia lalunia ktora kazdy
          > moze miec

          Nie musisz pozwalać, związek skutecznie niszczysz sama. Durne te baby, że aż wstyd.
          • shal-ona Re: zdrada 27.11.10, 19:26
            ja nie niszcze tego zwiazku.
            zwiazek niszcza te gowniary ktore pchaja sie do mojego meza
            • raohszana Re: zdrada 27.11.10, 19:28
              A on święty, co? :D
            • wacikowa Re: zdrada 27.11.10, 19:30
              Biedna cipka z tego męża. Oj misiaczek maleńki nie może się oprzeć młodej dupci. Ale nawet jakby była stara to ja mu się nie dziwię. Nie ma nic gorszego niż nie szanująca się(stara) baba,taka którą można opluć a ona i tak wyliże buty panu i władcy. Pisze STARA bo gardzisz młodymi kobietami.
            • haku.mokuren Re: zdrada 27.11.10, 19:32
              Niszczysz, swoją nieopanowaną głupotą. Gówniary długo mogłyby się pchać, gdyby twój mąż czul się spełniony w małżeństwie.
              Ale chyba faktycznie jesteś trollem, trolle często za długo rżną głupa i w ten sposób się demaskują.
            • usunelamkonto Re: zdrada 27.11.10, 19:32
              sory ale jesli facet ma troche oleju w glowie to powiedzialby nie chce a nie sypialby z kazda na potkana. 5 letni romans, toz tamta go ladnie omotala, nie ma co, biedny misiu nie mogl sie z tego sidla wydostac, ona go pewnie szantazowala ciaza albo innymi bajeczkami.
        • figgin1 Re: zdrada 27.11.10, 19:25
          Ómarłam.
        • menk.a Re: zdrada 27.11.10, 21:09
          Na szczęście obrączka na palcu odbiera rozum tylko nielicznym. Amen.:D
      • cus27 Trolujesz, mala !!! 27.11.10, 19:27
        !!!
        • niby_nic_a_jednak_sie_zdarzylo Zastanów się 27.11.10, 19:35
          Zastanów się czy taki związek na dłuższą metę ma sens.
          Chcesz codziennie chodzić za ni, pilnując go?
          Moje zdanie jest takie: jeśli facet zaczyna zdradzać, to w związku dobrze dziać się nie może.
          Z całym szacunkiem do Ciebie, ale może nie widzisz tego, że jest inaczej i tu nie chodzi o pojawienie się dzieci czy bieg lat.
          Może zaczęłaś zachowywać się inaczej niż przed ślubem...
          Niekiedy żony same pchają mężów w stronę kochanek.

          Kochanka wcale nie musi służyć jako kobieta do łóżka. Mogą być w sposób nieformalny z kobietą, która daje im szczęście i przy niej czują się jak prawdziwi faceci.
    • figgin1 Re: zdrada 27.11.10, 19:22
      Słabo mi sie robi, jak czytam takie wątki. Ty jesteś masochistka, ścierką bez krzty godności osobistej, kompletną idiotką czy po prostu lubisz oryginalne nakrycia głowy i poroże ci się podoba?
      • teletoobis Re: zdrada 27.11.10, 19:25
        Figa, to watek trola.
        Taka duza a nie poznaje
        • figgin1 Re: zdrada 27.11.10, 19:28
          Zazdroszczę ci tej pewności. Niestety, w życiu napotkałam na tak kuriozalne sytuacje, że nie tak łatwo wierzę w trolle.
        • usunelamkonto Re: zdrada 27.11.10, 19:30
          mezczyzna zdradza czy chcesz tego czy nie. moj sam nie pojmuje zdrady ale mowie mu : kiedys mnie zdradzisz, sam zobaczysz, kazdy zdradza.

          a czy jest twoj? obraczka owszem. a to ze sypia z inna to widac malo go obchodzi twoje zdanie. moze zawsze sie wyprowadzic od ciebie albo zlozyc wniosek o rozwod. a do ciebie trzyma go wygodnictwo? dzieci (jesli mieszkaja z wami)?
          • wacikowa Re: zdrada 27.11.10, 19:34
            usunelamkonto napisała:

            > mezczyzna zdradza czy chcesz tego czy nie. moj sam nie pojmuje zdrady ale mowie
            > mu : kiedys mnie zdradzisz, sam zobaczysz, kazdy zdradza.

            hahahahahahah

            I tego Ci życzę. Tego,żeby zdradzał Cię na potęgę.Zasłużyłaś na takiego takim lotnym myśleniem.
            • usunelamkonto Re: zdrada 27.11.10, 19:57
              wiesz w przeciwienstwie do durnych bab jak np autorka albo do innych zakochanych ksiezniczek - moze i ty? albo do tych co mysla ze jak zlapia faceta na dziecko to jest cacy- mam swiadomosc ze facet moze mnie bedzie zdradzal i trzeba sie z tym pogodzic bo ten typ tak ma. to nie problem i mozna sobie szukac co 3 lata nowych zwiazkow jak i tak po tym czasie ktorys sie przyzna do zdrady

              wiesz, moj ex zdradzil mnie na poczatku znajomosci, w jakis 4 miesiac bycia ze soba. dowiedzialam sie o tym 2 lata i 2 miesiace pozniej jak ze mna zrywal. do tej pory bylam jego ukochana dziewczyna, skarbem na ziemi, wyznawal milosc itp

              • salma75 Re: zdrada 27.11.10, 20:07
                usunelamkonto napisała:

                > mam swiadomosc ze facet moze mnie bedzie zdradzal i trzeba sie
                > z tym pogodzic bo ten typ tak ma

                Napisałaś wyżej coś innego:
                ale mowie mu : kiedys mnie zdradzisz, sam zobaczysz, kazdy zdradza.

                Różnica zasadnicza, nie widzisz tego?
                Mieć świadomość , że może zdradzić a przyjmować postawę "i tak mnie zdradzisz"...
                • usunelamkonto Re: zdrada 27.11.10, 20:11
                  co za roznica. przynajmniej nie bede plakac nad rozlanym mlekiem. on jest swiecie przekonany ze mnie nie zdradzi to mowie mu wprost ze to nastapi kiedys tam. nie pamietam jakis sformuowan uzywalam. teraz zdrada by sie k**py nie trzymala bo kilka lat byl bez dziewczyny, probowal wiazac sie ale wychodzilo szydlo z worka, laski klamaly albo przestaly sie odzywac wiec byl sam badz probowal zagadywac a teraz ma mnie wiec po co by sie zgadzal na zwiazek skoro i tak by mnie zdradzil a moze byc wolnym czlowiekiem?

                  ja swojemu eks dalam kiedys przyzwolenie na zdrade bo wiedzialam ze to predzej czy pozniej mnie czeka. akurat zdaje mi sie ze to mowilam po tym jak mnie teoretycznie zdradzil
                  • niby_nic_a_jednak_sie_zdarzylo Re: zdrada 27.11.10, 20:18
                    A czy tym razem przyznaje się do "posiadania" kochanki?
                    Czy owa pani/panna jest tylko Twoim podejrzeniem?
                    • shal-ona Re: zdrada 27.11.10, 20:22
                      czytalam jego sms
                      i bylo tam napisane : tesknie kiedy sie znow zobaczymy zeby do niej przyjechal
                      zadzwonilam kiedys do niej i odebrala mloda dziewczyna
                      opieprzylam ja
                      przez kilka tygodni cisza potem znow sie zaczelo
                      ale z innego nr
              • wacikowa Re: zdrada 27.11.10, 20:52
                Z takim myśleniem takie jak ty właśnie takich buców dostają.
                Ale masz dokładnie to czego się spodziewasz po facecie.
                Nie różnisz się niczym w "myśleniu" a raczej brakiem myślenia od autorki wątku:)
                • usunelamkonto Re: zdrada 27.11.10, 20:58
                  dobra, czekamy na twoj watek : maz mnie zdradzil

                  posmiejemy sie wszyscy , a ja jako pierwsza zagadam z : hahahaha
                  • wacikowa Re: zdrada 27.11.10, 21:06
                    Idiotów zostawiam tobie. Zresztą swój swojego znajdzie.
                    Tak więc możesz spać spokojnie bo ci co zdradzają wybierają takie jak ty. :)
                    • usunelamkonto Re: zdrada 27.11.10, 21:25
                      taka jestes pewna? zebys tylko nie plakala ze zdradza cie od x czasu. a teraz pozwolisz ze swoj zwiazek zostawie dla siebie, nikt nie bedzie mi sie wtrynial do niego i mowil kto jest idiota w nim a kto nie. mnie opowiada, mamy swoje poglady i zyje nam sie dobrze
                      • raohszana Re: zdrada 27.11.10, 21:26
                        Znaczy co - każdy facet zdradza? :D
                      • wacikowa Re: zdrada 27.11.10, 21:31
                        usunelamkonto napisała:

                        > taka jestes pewna? zebys tylko nie plakala ze zdradza cie od x czasu. a teraz p
                        > ozwolisz ze swoj zwiazek zostawie dla siebie, nikt nie bedzie mi sie wtrynial d
                        > o niego i mowil kto jest idiota w nim a kto nie. mnie opowiada, mamy swoje pogl
                        > ady i zyje nam sie dobrze

                        Byłby większym idiotą gdyby cię nie zdradził jak się tak domagasz.
                        Jeszcze raz powtórzę: życzę ci dokładnie tego czego oczekujesz od faceta:) Na nic innego takim myśleniem nie zasłużyłaś. Mam nadzieję,że tak jak ty uważasz,że wszyscy faceci zdradzają tak on uważa,że wszystkie baby to głupie cipy:)
                        • kora3 faktem jest Wacikowa, że zdradzic moze kazdy 27.11.10, 21:40
                          bez wzgledu na płec poniekąd Kwesta ochoty, okolicznosci i mozliwosci :)
                          Ta kobitka jednak w mym odczuciu sugeruje, ze trzeba sie pogodzić ze zdardami faceta, bo "oni tak mają":) - widać takie ma przekoanie, moze z domu, ze "chłop musi sobie ulzyc na boku, a baba to znosic" - moim zdaniem - kwestia wychowania
                          • wacikowa Re: faktem jest Wacikowa, że zdradzic moze kazdy 27.11.10, 21:49
                            Każdy ma swój rozum. Nie każdy chłop zdradza tak jak nie każda kobieta to głupia ci.... Nic mnie tak nie wku...a jak wrzucanie wszystkich do jednego wora.
                            Nie mam nic przeciwko temu,że tak ma zakodowane i marzy by ją facet zdradzał. Baa nawet jej życzę tego bo przecież marzenia powinny się spełniać. Powinna mu to tak często powtarzać aż to zrobi. I najlepiej żeby zrobił to w ich wspólnym łożu a jak już skończy i puści ostatni wydech orgazmu to powinien prosto w oczy powiedzieć jej "Kochanie dla ciebie wszystko o czym marzysz". Może wtedy by się opamiętała i nie pie...ła głupot;))
                            • usunelamkonto Re: faktem jest Wacikowa, że zdradzic moze kazdy 27.11.10, 22:01
                              to nie jest moje marzenie. myslisz ze nie marze o tym zeby nie miec problemow malezenskich z ta inna w tle?

                              ale wiem ze rzeczywistosc jest inna.jestem w zwiaku, jest ok, mamy poglady ale mam tez swiadomosc ze moze sie wszystko rozsypac jak domek z kart
                              • usunelamkonto Re: faktem jest Wacikowa, że zdradzic moze kazdy 27.11.10, 22:03
                                a jesli mnie i ten zdradzi bo mam takie "marzenie" to i tak nie zmieni mojego nastawienia, chyba logiczne, prawda?
                                • kora3 Ale co jest konsekwencją tego przekonania? 27.11.10, 22:13
                                  bo dla mnie to jest kluczowe. Z tego co napisałas, zrozumiłam tak: kazdy facet zdradza, wiec nalezy sie z tym godzić, bo nastepny i tak zdradzi. Zareczam Ci, ze gdybyś przy całej swej postawie dowiedziała się o zdardzie, to wcale byś tak spokojna nie była:)
                                  Po prostu nie masz z tym doswiadczenia, toria teoria, a praktyka wyglada inaczej. Ja przezyłam zdrade czlowieka, którego o taki brak lojalnosci, zwyczajnie nie podejrzewałabym. I wiesz co? Nie chodziło o to, ze zdadził, tylko o to, ze mógł spokjnie przyjsc, powiedzieć, ze ma kogoś innego itd. Ja byłam juz wówczas osoba rozwiedziona i nie miałam przekonania, ze ludzie w zwiazku muszą w nim byc na zawsze:) ale ze strony akurat tego człowieka liczyłam na szczerosc. Zawiodlam się. ale sama zdtrada też, nie ukrywam, bardzo bołała, wiec mimo, ze ten mezczyzna zrobił naprawde wszystko, by mnie odzyskać - nie było szans.
                              • kora3 Ale bardzo dobrą masz swiadomosc 27.11.10, 22:08
                                naprawde Zawsze i kazdemu tak sie zdarzyć moze i tu masz rację w pełni.
                                Co innego jednak taka swiadomosc, a co innego załozenie, ze jesli facet zdradzi, to trzeba to przyjąc do wiadomosci, bo "ten typ tak ma"
                          • usunelamkonto Re: faktem jest Wacikowa, że zdradzic moze kazdy 27.11.10, 21:51
                            widze to po obserwacji. to malzenstwa moich rodzicow sie nie wtykalam wiec nie wiem jak mozesz mowic ze to bralam w kwesti wychowania

                            poprostu jesli zdradzi nas ktos - ulozymy sobie zycie na nowo. za x czasu znow tej ktos nas zdradzi

                            3 facetow zdradzalo swoje kobiety ze mna, na forum non stop sie pojawiaja watki o zdradach. moj ew teoretycznie mnie zdradzil. to chyba wiele wyjasnia


                            • kora3 Re: faktem jest Wacikowa, że zdradzic moze kazdy 27.11.10, 22:04
                              usunelamkonto napisała:

                              > widze to po obserwacji. to malzenstwa moich rodzicow sie nie wtykalam wiec nie
                              > wiem jak mozesz mowic ze to bralam w kwesti wychowania


                              nie chodzi o "wtykanie się w malzeństwo rodziców" cikolwiek to znaczy:) tylko o wtchowanie w pewnej mentalnosci. Obrazowo: nie misisz mieć brata geja, którego rodzice wywalą z domu, zeby miec np. z POWODU WYCHOWANIA w nienawisci do homo, negatywny doń stosunek.

                              >
                              > poprostu jesli zdradzi nas ktos - ulozymy sobie zycie na nowo. za x czasu znow
                              > tej ktos nas zdradzi


                              niekoniecznie, ale mozliwe - fakt. Nardziej prawdopodobne jest, ze jesli ktos zdradzi Cie raz, zrobi to na bank raz kolejny - wiec moim zdaniem (mozesz mieć inne) nie warto dalej ciągnąć takiego zwiazku i warto ułozuc sobie zycie na nowo. Twoja mentalnosc jest taka: jesli się przeziebie, nic nie bede z tym robic, bo przeciez jesli nawet wyzdroweieje, to na pewno znów kiedyś zachoruję:)_

                              >
                              > 3 facetow zdradzalo swoje kobiety ze mna, na forum non stop sie pojawiaja watki
                              > o zdradach. moj ew teoretycznie mnie zdradzil. to chyba wiele wyjasnia


                              Nie ucz ojców dzieci robic:) zakladam, ze sporo z ans ma wiecej doswiadczenia niż Ty, nie tylko w ematyce zdradzania z nami jakiś kobiet :) Nie w tym rzecz. Ja też wokół widze wielu zdradzających sie wzajemnie ludzi. I wiem,ze tak jest, ale to nie znaczy, ze mam zakladac, ze mojemu facetowu WOLNO mnie zdardzac, bo przeciez ma taką nature. Nie wono - konsekwencje jaie za to groza - zna. Ja sama tez nie zdradzam - jesli mi ktos nie odpowiadał to kończyłam zwiazek, nim pozwoliłam sie zaprosic do łozka komus innemu - takie mam zasady. I z zasady tez nie sypiam z facetami zajetymi,nie dlatego, zem szlachetna, tylko latego, ze unikam zbednych kłopotow:)
                              Nie ejstem naiwna wszelako:) przezyłam juz zdrade raz, b. niemiłe uczucie i z doswiadzcenia wiem, ze ja po czymś takim, mimo naprawde silnego uczucua, nie chce i nie potrafie już z kimś być. Mam sie zmuszać w razie czego? W imie jakiej idei?:)
                              >
                              >
                          • salma75 Re: faktem jest Wacikowa, że zdradzic moze kazdy 27.11.10, 21:53
                            kora3 napisała:

                            > bez wzgledu na płec poniekąd Kwesta ochoty, okolicznosci i mozliwosci :)
                            > Ta kobitka jednak w mym odczuciu sugeruje, ze trzeba sie pogodzić ze zdardami
                            > faceta, bo "oni tak mają":) - widać takie ma przekoanie, moze z domu, ze "chło
                            > p musi sobie ulzyc na boku, a baba to znosic" - moim zdaniem - kwestia wychowa
                            > nia

                            Wiesz, można sobie myśleć, nawet gadać, że "oni tak mają", ale chrzanić facetowi nad głową "i tak mnie zdradzisz" zakrawa na idiotyzm, nie sądzisz? :)
                            • kora3 No wlasnie sądze, sadze :) nt 27.11.10, 22:06
                        • usunelamkonto Re: zdrada 27.11.10, 21:42
                          wiekszosc zdradza z tego co widze

                          wiesz wole mowic prosto z mostu o swoich domyslach niz uslyszec : naprawde taka glupia jestes? myslalas ze jestem ksieciem z bajki? jest jak jest, jak mnie zdradzi bede wiedziec ze mialam racje. narazie otwarcie o tym nie mowie i jest nam dobrze, mamy plany, chcemy podrozowac moze zamieszkac za granica jesli bedziemy razem

                          zapewne przez cale zycie nasunie mi sie milion facetow z ktorymi bede zrywac albo oni ze mna co jakis czas. zadna nowosc. nie mam zamiaru pakowac sie w obraczki i pieluchy wiec nie przeraza mnie to.

                          a twoje zyczenia mam gdzies :] trzymaj sie swojego zwiazku a ja sie bede trzymac swojego
                          • wacikowa Re: zdrada 27.11.10, 21:52
                            I widzisz- ja jestem sprite a ty pragnienie:]
                            • kora3 Wacik, ale tak gwoli sprawiedliwosci :) 27.11.10, 22:17
                              To podejscie, ze kazdy moze zdradzic jest słuszne, jak pokazuje zycie Niesłuszne i niespójne jest tylko to, co pisze dalej Usunielamkonto. Bo z jednej strony pisze, ze nie chce trwałych zwiazków, a z drugiej, ze nie warto rozstawac sie z powodu zdrady, bo nastepny facet tez zdradzi.
          • salma75 Re: zdrada 27.11.10, 19:39
            usunelamkonto napisała:

            > mezczyzna zdradza czy chcesz tego czy nie. moj sam nie pojmuje zdrady ale mowie
            > mu : kiedys mnie zdradzisz, sam zobaczysz, kazdy zdradza.


            Byłby totalnym debilem gdyby w takiej sytuacji nie wykorzystał okazji, ras, ras... :).
            • usunelamkonto Re: zdrada 27.11.10, 19:59
              a moze mam byc naiwna i zakochana po uszy i udawac ze wszystko jest cacy? no sory ale przejechalam sie na opowiesciach z forum. zreszta siostra mi madrze mowila - nie ufaj tak mezczyznom.

              ona sama by oplacila dziwke dla swojego meza, woli zeby ona o tym wiedziala niz zeby go nakryla. podobniez w usa to jest normalne ze zona kupuje uslugi dla meza w striptizie albo w burdelu - ale to znam tylko z opowiesci
              • figgin1 Re: zdrada 28.11.10, 11:10
                Jezuska proszę!
    • kora3 Co tu szalec, trzeba pogodzić sie z faktami 27.11.10, 19:34
      mąż Cię zdradzał, zdradza i bedzie zdradzał

      Zwykle zdarda się powtarza, chyba, ze powrót został okupiony wielkimi trudnosciami ze strny babki wcesniej zdradzanej, jesli nie, jest prawie pewne, ze bedzie kolejny raz.

      Pytanie, co masz zamiar z tym zrobic Sprawdzanie, awantury i płacze nic nie dadza - zresztą chyba wiesz
      Postaw mu twarde warunki i trzymaj się ich, albo nic nie rób, pogódx się z sytuacja i zyj swoim zyciem, jesli nie otrafisz zaryzykowac, ze on odejdzie ale licz sie z tym, ze i tak moze odejsc.
      Nie, nie ejstem zołza, też przezyłam zdrade i wiem co to znaczy Dasz rade, ale nie oszukuj się, ze on sie zmieni
      • marzeka1 Re: Co tu szalec, trzeba pogodzić sie z faktami 27.11.10, 19:38
        "nie pozwole zeby ktos mi to zniszczyl byc moze jakas glupia lalunia ktora kazdy moze miec"

        - halo, tu ziemia. Jeśli ktoś niszczy rodzinę, to twój mąż, to on ślubował, prawda? Nie tamta kobieta. Cóż, pewnie trollujesz, a jak nie to jesteś głupiutką kobietką, którą i tak zostawi, tylko w końcu trafi się taka, której będzie zależeć na rozwiedzeniu pana, a nie tylko na "zabawie w doktora".
        • kora3 Marzeko , jesli nie troll, to klasyczny przyklad 27.11.10, 19:42
          zdradzanej cierpietnicy: misia jakaś osaczyła, biedny, nie ma jak się opedzić, nawet kij nie pomaga :)

          Wiem, ze babki potrafią wyrywac zajetych, tak sam, jak faceci zajete, ale decydujący głos czy dac się wyrwac zalezy od wyrywanej, albo wyrywanego :)
          • shal-ona Re: Marzeko , jesli nie troll, to klasyczny przyk 27.11.10, 19:49
            tak, poprzednia zdrade jemu wybaczylam i pozwolilam wrocic do domu bo wiedzialam ze z tamta juz nei bede bo znalazla sobie faceta.

            ale kolejny raz tego nie zniose
            • salma75 Re: Marzeko , jesli nie troll, to klasyczny przyk 27.11.10, 19:51
              shal-ona napisała:

              > ale kolejny raz tego nie zniose

              No przecież piszesz, że nie oddasz, że nie pozwolisz, że twój ci on i takie tam bla, bla, bla...
              • raohszana Re: Marzeko , jesli nie troll, to klasyczny przyk 27.11.10, 19:52
                Ale białego giezła mu jeszcze nie zarzuciła i z szafotu żądz dziewuch nie sprowadziła!
              • soulshunter Re: Marzeko , jesli nie troll, to klasyczny przyk 27.11.10, 19:55
                Czekaj czekaj, a ona czasem nie grala Danusi w Krzyżakach?
            • marzeka1 Re: Marzeko , jesli nie troll, to klasyczny przyk 27.11.10, 19:52
              "ale kolejny raz tego nie zniose"

              - zniesiesz, zniesiesz, przecież przyjęłaś misia pysia jak panna go zostawiła, przyjmiesz znowu i znowu, bo "rodzina musi być cała", bo "co ludzie powiedzą". NIC nie zrobisz, nie widzisz przede wszystkim winy w swoim chutliwym panu doktorze.
              • samentu Re: Marzeko , jesli nie troll, to klasyczny przyk 27.11.10, 20:00
                i nawet jak Misiu przyprowadzi panne do domu i powie, żeby się zaprzyjaźniły to też to pewnikiem zniesie
                cóż - tylko pozazdrościć Misiowi
            • kora3 Re: Marzeko , jesli nie troll, to klasyczny przyk 27.11.10, 20:03
              no to coi zrobisz? jedtny sposób jaki działa na zdadzajacego to informacja, ze nie bedzie sie tolerowac takiej sytuacji, spokojna i konsekwentnie realizowana Stac Cie na to?
    • szalenstwo.mam.we.krwi Re: zdrada 27.11.10, 19:48
      masz 39 lat? wydawałoby się że jesteś dojrzała a zachowujesz się jak nastolatka. mąż Cię zdradza a Ty obwiniasz o to jakieś młode dziewczyny? młode dziewczyny zawsze będą się podobać dojrzałym facetom, żadna filozofia. taki jest świat. jednak normalny facet, mający rodzinę nie powinien zawracać sobie nimi głowy ( poza podziwianiem ich).

      myślisz że jak się dowiesz "kto rozpieprza Ci rodzinę" i nawet jak tę też "pogonisz" to nie pojawi się następna? te dziewczyny nie pojawiły się znikąd. jakby Twój mąż nie szukał dziewczyny na boku to nie pojawiłaby się, a tym bardziej nie wskoczyłaby mu do łóżka.

      masz 3 wyjścia.
      1: godzisz się na zdrady męża i dalej żyjecie sobie razem tak jak do tej pory.
      2: idziecie na terapię i próbujecie naprawić Wasz związkek.
      3. odchodzisz od niego.
      wybór należy do Ciebie/Was. nikt Ci tutaj nie powie jednoznacznie co masz zrobić bo nikt Was nie zna na tyle.
      a detektywa wbij sobie z główy chyba że dowody zdrady przydadzą Ci się na sprawie rozwodowej.
      • shal-ona Re: zdrada 27.11.10, 19:52
        kochamy sie.
        w lozku tez jest nam dobrze
        na codzien jest spokoj
        klocimy sie wtedy gdy dzwoni ta siksa


        a;le znajde ja i sobie z nia zalatwie te sprawe
        • raohszana Re: zdrada 27.11.10, 19:53
          Wrzucisz ją do rzeki w betonowych butach? :D
          A co, z mężem sprawy nie da się załatwić, bidula bezwolny?
          • shal-ona Re: zdrada 27.11.10, 19:56
            przeciez pisze ze w domu jest cyrk gdy panna teskni za nim i wypisuje smski
            • shal-ona Re: zdrada 27.11.10, 19:57
              jakby mnei nie kochal toby ode mnie odszedl
              • raohszana Re: zdrada 27.11.10, 19:59
                Tak se tłumacz - a on woli dymać dwie :D
                • shal-ona Re: zdrada 27.11.10, 20:00
                  nie woli 'dymac"
                  gdyby ta siksa sie nie pojawila wszystko byloby dobrze
                  po prostu gowniara sie nim bawi
                  • salma75 Re: zdrada 27.11.10, 20:03
                    shal-ona napisała:

                    > nie woli 'dymac"
                    > gdyby ta siksa sie nie pojawila wszystko byloby dobrze
                    > po prostu gowniara sie nim bawi

                    Ty jakaś... szalona jesteś czy cuś...?
                    Doktorek ciepły kącik w domu ma, obiad na stół zapodany, gacie wyprane to se może dymać na boku młodą cipkę :).
                  • raohszana Re: zdrada 27.11.10, 20:04
                    Aha, czyli jednak facet jest młotek, bo własnej woli nie ma i daje dziewczynie się sobą bawić? :D

                    Podoba mi się ten troll. To jest bardzo ładny troll!
              • soulshunter Re: zdrada 27.11.10, 20:01
                w USa jakas babka pozwala kochanke do sadu o ciezkie odszkodowanie za rozbicie malzenstwa i wygrala. Moze sprobuj w ten desen panne ugryzc?
                • shal-ona Re: zdrada 27.11.10, 20:03
                  nie wiem kim jest
                  mam tylko nr tel
                  ale sie dowiem i ja zniszcze tak jak ona zniszczyla moje malzenstwo
                  • szalenstwo.mam.we.krwi Re: zdrada 27.11.10, 20:08
                    ona a może "one" a może mąż? lepiej wystrzelaj wszystkie kobiety na ziemi. wtedy mężulek będzie tylko dla Ciebie. chyba że wtedy się przerzuci na chłopów?:) heh
                  • salma75 Re: zdrada 27.11.10, 20:08
                    shal-ona napisała:

                    > nie wiem kim jest
                    > mam tylko nr tel
                    > ale sie dowiem i ja zniszcze tak jak ona zniszczyla moje malzenstwo

                    Jak zniszczyła?? Przecież wyżej piszesz, że jest cudownie między Wami....
                    • kora3 Troll, albo wariatka :) 27.11.10, 20:18
                      Maż ją kocha, ale bzyka inna, ale nie bzyka, tylko bzyka, nie wie kim ona jest, ale wie, ze ma 25 lat, rozwoala jej małzeństwo, ale jest cudownie W sumie wychodzo na to, ze autorkla watku robi raban o smysy na tel meza, moze to lotetia "Wygraj Golfa", ale ona uwaza, ze 25 latka Ja nic z tego nie kumam
                  • niby_nic_a_jednak_sie_zdarzylo Re: zdrada 27.11.10, 20:09
                    Podejmij wreszcie słuszną decyzję.
                    Chcesz żyć nadal iluzją?

                    Jeśli Cię zdradza, albo to zaakceptujesz, albo nie.

                    Tymczasem, patrząc na Twoje wypowiedzi, niszczysz samą siebie, a niszcząc siebie niszczysz Wasze małżeństwo.

                    Tak, jak ktoś już tutaj zaradził, spróbujcie pójść na terapię.

                    Nie zapominaj o dzieciach i spokojnym, mądrym domu dla nich!
                • usunelamkonto Re: zdrada 27.11.10, 20:04
                  zdaje mi sie ze to bylo w californi? a tam jak mi siostra mowila sa bardzo konserwatywni na sprawy malzenstwa. z tego co pamietam zona wygrala podajze 8 mln $

                  powiem tak kiedys tak poprostu kupilam ksiazke o typach libido autorstwa jakiejs dr ktora prowadzila terapie w malzenstwach. wyczytalam ze sa rozne typy libido. zdaje mi sie ze byl tam mezczyzna ktory notorycznie zdradzal zone bo lubial to robic, to bylo w jego krwi
                  moze takim typem jest maz autorki?
              • szalenstwo.mam.we.krwi Re: zdrada 27.11.10, 20:02
                i tu się mylisz. po co mu problem z rozwodem? ma dzieci, kochającą żonę (pewnie ostoję gdy kochanki brak), dom do którego zawsze można wrócić. w którym zawsze ktoś (TY) na niego czeka. poza tym pewnie ma posprzątane, wyprane i ugotowane... nie czarujmy się. mało który facet się chce rozwieść gdy reguralnie zdradza żonę ( dla seksu)

                PS. gdyby było dobrze między Wami mąż nie szkałby dziewcyn na boku.
        • samentu Re: zdrada 27.11.10, 19:55
          a;le znajde ja i sobie z nia zalatwie te sprawe

          jak?
          toporkiem z marketu?
          wiertarką?
          czy może padniesz na kolana i z łzami będziesz płakała by nie zabierała Tobie twego Misia?
          (pytam bo taki pomysł już tutaj jedna taka miała)
        • suomi6 Re: zdrada 27.11.10, 19:55
          czyli nie przeszkadza Ci, że posuwa inną/inne?
    • lolcia-olcia Re: zdrada 27.11.10, 19:57
      jestes szalona mowie ci... przebadaj sie, koniecznie !
    • suomi6 Re: mam pytanie 27.11.10, 20:24
      pracujesz zawodowo?
      • shal-ona Re: mam pytanie 27.11.10, 20:43
        pracuje
    • ursyda Re: zdrada 27.11.10, 21:00
      myślę, że kluczową informacją jest to, że on jest lekarzem
      chciałabym wiedzieć jeszcze jaka specjalizacja bo to ważne
      • funny_game Re: zdrada 27.11.10, 21:08
        Przyjmuję zakłady! I obstawiam kanalizację!
        • suomi6 Re: zdrada 27.11.10, 21:10
          Ale Ty dziś sadzisz teksty :)
          • funny_game Re: zdrada 27.11.10, 21:13
            No i mi wbiłaś i się zassałam w sobie ;)
        • suomi6 Re: zdrada 27.11.10, 21:20
          A którą dziurkę obstawiasz?
        • wacikowa Re: zdrada 27.11.10, 21:21
          funny_game napisała:

          > Przyjmuję zakłady! I obstawiam kanalizację!
          >

          hahahah
          Górny wlot czy dolny?:D
      • soulshunter Re: zdrada 27.11.10, 21:28
        pewnie jakis dowcipny
    • menk.a Re: zdrada 27.11.10, 21:07
      Mozeto pracownicabaku.Tam pracują i młodsze niz 25-letnie.:>

      A jak się okaże znów,ze zdradził, to przebacz mu kolejną zdradę, by mógł cię znów zdradzić.
      Za pierwszym razem nie zrobiłaś nic. Nie wywaliłaś za drzwi, nie wywaliłaś z życia, nie kazałaś wynieść się do kochanki. Mąż został ,bo kochanka się rozmyśliła. Więc skoro za winę nie było kary, to tylko rozzuchwaliło faceta. W końcu żona kocha to przymknie oko na łajdactwo nr 2. A potem 3...;)
      • funny_game Re: zdrada 27.11.10, 21:10
        menk.a napisała:

        > Mozeto pracownicabaku


        O, Menia językami włada! W tym przypadku suahili :)
        • menk.a Re: zdrada 27.11.10, 21:12
          Spacja mi się &^%^%. Ale ok, moja wina, że nie czytam przed wysłaniem.:|
          • funny_game Re: zdrada 27.11.10, 21:16
            Nie histeryzuj, dobrze wyszło, zazdroszczę :)
            <&^%^%. -li spację>
            :D
            • menk.a Re: zdrada 27.11.10, 21:25
              Nie histeryzuję. Ja qrwicy przez tę spację dostaję. Ataki qrwicy wściekłej*.:D

              *Qrwica wściekła - jednostka chorobowa objawiająca się napadami złości, czerwonymi gałkami ocznymi lub pianą na ustach. Nadal nie ustalono przyczyn występowania. Środki ochronne: nie zbliżać się do zarażonej jednostki na odległość długiego drąga (tzw. bez kija nie podchodź).
    • kora3 Po przeczytaniu postow autorki, uwazam ze mąż ma r 27.11.10, 21:14
      aj :)

      Nie musi sie nawet wysilać za bardzi intelektialnie, co dla lekarza moze nie jest bardzo mezczace, ale zawsze byc moze :)
      Wystarczy Shal-ona, zeby ci powiedział jakąs baśn Ja bym na jego miejscu dala taką wiecej dramatyczna, "Szalona (niem omen) pacjentka ubzdurała sobie, ze mnie kocha i tearz zamecza smsysami Boje sie, ze jak ją odtrące brutalnie, to mnie oskarzy o molestowanie, wiec ." Dla autorki na pewno wystarczy :)

      Z kochanką tez go dobrze ustawiła "Sama widzialas, ze moja zona to wariatka, misimy uwazać, nie mozemy sie tak czesto spotykac, choc ja też tesknie"
      I tak, jakzona bezdie myslec, ze jest u kochanki, a kochanka u zony, to moze spokojniewziąc dodatkowy dyzr, albo pograc z kolegami w brydża, albo zaprosic do hotelu nowo poznana zdobycz, co to nie wydzwania i nie teski :) raj, panie, raj :)
    • ditchdoc Re: zdrada 28.11.10, 01:10
      shal-ona napisała:

      > mam 39 lat i 2 prawie doroslych dzieci
      > moj maz lekarz pierwsza i jedyna milosc od paru lat mnie zdradza
      > mial 5 letni romans z kobieta 10 lat od siebie mlodsza chcieli byc razem ale pa
      > nna sie rozmyslila i poznala kogos innego wiec wrocil do mnie
      > nie minal rok a tu znow telefony smsy czy spoznianie sie do domu
      > gdy dzwonie do jego pracy rzadko go tam zastaje bo urywa sie szybciej
      > tlumaczy sie ze musial wyjsc do banku
      > ale nie moge w to uwierzyc
      > dzwonilam pod kazdy nr telefonu ktory wydawal mi sie podejrzany i jeden odebral
      > a mloda dziewczyna ok 25 lat
      > czuje ze niedlugo oszaleje

      tak sie konczy wybaczanie

      trzeba bylo wyrzucic meza za drzwi i teraz mialabys juz kogos innego a tak zmarnowalas czas

      nie popelniaj tego bledu ponownie. Nie scigaj tamtej dziewczyny, ona jest tutaj bez znaczenia, to obca dla Ciebie osoba od ktorej niczego dobrego spodziewac sie nie powinnas, w odroznieniu od meza. Do prawnika, ozeczenie winy, dobrze Ci zaplaci i po sprawie. Do sylwestra powinnas znalezc sobie nowego.

      Inaczej bedzie ciezko, juz powinnas rozumiec ze wybaczanie zdrad do niczego dobrego nie prowadzi.
      • menk.a Re: zdrada 28.11.10, 11:31
        Ditchdoc, mógłbyś napisać w prostych żołnierskich słowach, co sądzisz o panu-zdrajcy? Parokrotnie bowiem czytałam, jak piszesz o kobietach. Liczyłam, że doczekam się lusterka w stosunku do panów. No proszę Cię.:>
Inne wątki na temat:
Pełna wersja