Diagnoza wojskowego – faceci się staczają ;P Why?

28.11.10, 20:06
Wprowadzenie (ma na celu uniknięcie posądzania autora przytoczonej opinii o bycie kimś, kim nie jest):

Znajomy mojej rodziny, wojskowy, lat może 50, na emeryturze, ale zaangażowany w prace różnych instytucji, stowarzyszeń, firmy żony, ;) wykształcony, zna jęzorki ;P, z rodziny o tradycjach wojskowo-oficerskich (ale takich sprzed wojny a nie z PRL), sympatyczny, dowcipny, inteligentny, patriota, mądry, dobry, życzliwy człowiek. Ups, za dużo powiedziałam, ale zależy mi, żeby nie czytać, że tą przygłup i pedofil (znam forum, znam ;P).

Diagnoza(z serii "kiedyś było lepiej"):

1. Faceci są dziś tacy jacy są (czyli bardziej metro niż męscy) bo nie byli w wojsku. ;P Dobra wiem, strasznie to brzmi, ale rozwinięcie nie jest już takie komiczne (mój nie był, a jest męski ;P). Jego zdaniem wojsko wyrabia cechy, uważane za typowo męskie, poprawia kondycję, logiczne myślenie, umiejętności techniczne, poczucie patriotyzmu i ODPOWIEDZIALNOŚCI za innych i za własne zachowania. Moim zdaniem to spora idealizacja i nie mogę się z tym do końca zgodzić. ;P

2. Ale idźmy dalej za jego argumentacją: Problem jest bardziej ogólny. W dzisiejszych czasach nie potrzebni są męscy mężczyźni tylko konsumenci, traktujący wszystko jak towar (w tym kobiety) i wskaźnik awansu społecznego. Stąd przywiązanie do kasy, a nie ludzi, zanik typowo męskich zwyczajów i umiejętności (odbyliśmy ciekawą dyskusję o panu, który nie chciał otworzyć słoika, bo skórę dłoni ma wrażliwą ;P), brak odpowiedzialności za rodzinę / niechęć do posiadania rodziny. No i tu już bym się zastanawiała.

Co sądzicie odnośnie drugiego akapitu (tezy z pierwszego zbyt łatwo obalić)? Wyginą nam samcowate samce czy nie wyginą? :D:D:D:D

Strasznie uprościłam jego wywody i chyba je spłyciłam. No nic. ;/ Ale nie chce mi się jeszcze raz tego pisać. Kumacie użyte przeze mnie skróty myślowe i zbyt przerysowane przykłady? Oby. :)
    • triss_merigold6 Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 20:20
      Ja bym stawiała na bardzo przedłużony okres uzyskiwania tzw. dojrzałości społecznej. Dziś trzydziestoparolatki "szukają siebie", a jak znajdą to zaraz mają kryzys wieku średniego.
      • rzeka.chaosu Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 20:23
        Ale taki kryzys to już Gombrowicz miał w międzywojniu. :D
        Co nie było równe byciem merto i tylko-kaso-pożądliwym pozerem. :D
      • josef_to_ja Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 29.11.10, 07:38
        Ja szukam siebie, mając ponad 20 lat i dobrze mi z tym :)
    • tanebo Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 20:23
      Niestety sporo w tym racji. To wina społeczeństwa industrialnego. Powiedzmy 100 lat temu chłopiec był w bycie mężczyzną. Najpierw obserwował ojca przy warsztacie pracy. Potem przechodził przez inicjację. Było to pasowanie, przyjęcie do cechu czy choćby pójście do wojska. Dziś ojca nie ma bo jest w pracy. Szkoła też nie wychowuje chłopców na mężczyzn. Ostatnio gdzieś czytałem że na WFie w jakiejś szkole były zajęcia taneczne. A że brakło dziewczynek to chłopcy tańczyli ze sobą. Może to wynik feminizacji zawodu nauczyciela.
      • rzeka.chaosu Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 20:27
        Hmmm prawda jest, że męskie wzorce chłopcy czerpią od ojców czy dziadków. Mnie bardzo łatwo jest wskazać osobę, która wychowywali (aktywnie) ojcowie i taką, która wychowywała się na MTV (niemal wyłącznie).

        Ja lubię jak tata (ktoś znajomy, obcy facet na mieście) uczy synka jak się zachowywać i jak co robić i jak nie robić ludziom na przekór i żeby nie być egoistą. Super widok. :D
      • triss_merigold6 Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 20:27
        To chyba 200 lat temu - zmiany na skutek początków rewolucji przemysłowej. 100 lat temu był już XX wiek.
    • jan_hus_na_stosie Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 20:28
      rzeka.chaosu napisała:

      > Jego zdaniem wojsko wyrabia cechy, uważane za typowo męskie, poprawia kondycję, logiczne myślenie

      taaaa, w wojsku się nie myśli, w wojsku ma się wykonywać rozkazy wyższego rangą oficera, choćby nawet ten oficer był skończonym idiotą a jego rozkaz narażały na zdrowie/śmierć innych ludzi
      • rzeka.chaosu Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 20:34
        w wojsku ma się wykonywać rozkazy

        To tylko jedna strona medalu.

        Dochodzi analiza sytuacji, ocena zagrożenia i mnóstwo innych umiejętności, a i same rozkazy tez trzeb umieć wykonywać. ;P
        Ja w wojsku nie była to nie będę dalej polemizować. :D
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 20:43
      A te męskie samce o których mówi ten wojskowy to społecznie narzucona mężczyźnie rola.
      Więc nie tyle tacy mężczyźni wyginą co wyzwolą się z ograniczeń jakie niegdyś nakładało na nich społeczeństwo. Trzeba było spełniać te dość określone wzorce i role aby zyskać szacunek w otoczeniu. Teraz na szczęście wybór jest większy.
      Podobnie jak w przypadku kobiet - nie tyle kobiece samice wymierają co mają większy wybór roli i dróg do życiowej satysfakcji.

      A co do takiego archetypowego, honorowego gentlemana to nie wszystko przepadło bo część mężczyzn samych z siebie znajduje satysfakcję w takiej sylwetce i pracuje aby do takiego wzoru dotrzeć.
      • rzeka.chaosu Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 20:54
        Znowu rzucę Gombrowiczem: z gęby można uciec tylko w inna gębę. Czy siakoś tak. :D
        W każdym razie niektóre kobiety wolały te wcześniejsze męskie gęby od tych konsumpcyjnych paszczy. :)

        Poza tym kultura osobista to zadem przymus, a życie ułatwia. ;)
        Ja nie ukrywam, ze mi ten wojskowy bardzo imponuje, bo ma w sobie dużo męskości, rozumu i ciepła, no i dobrze wychował dzieci na naprawdę mądrych i dobrych ludzi. Ech gdyby jego syn był straszy. :P

        Kcem ;P więcej takich panów, a "konsumenci" ode menie sio. :P <marzenia ;P>
        • simply_z Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 21:06
          a ty nie masz przypadkiem wyidealizowanego obrazu wojska? moja ciotka zawsze powtarzala ,że jak mąż to nigdy wojskowy i cos w tym jest ,pomysl o wszystkich zolnierzach ,ktorzy potem wracają z kontraktu i wyładowują swoje stresy.
          zadaniem wojskowego jest wypelnianie rozkazow ,za wiele inteligencji do tego nie potrzeba.
          co do braku mezczyzn hmm ..kobiety się usamodzielnily to moze faceci czują sie zepchnieci w cień.
          ale czasem jak czytam wypowiedzi placzliwych ci...k albo teksty damskich bokserow otwiera mi się nóż w kieszeni..
          • rzeka.chaosu Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 21:10
            Nie mam co napisałam w komentarzu do pierwszego akapitu, kurna ludzie czytajta!

            W poście wyżej pisałam o konkretnym człowieku i nigdzie nie wspomniałam, ze tylko wojsko go tak ukształtowało. U niego to raczej rodzinne tradycje i wartości. ;P I to raczej on ma wyidealizowany obraz wojska.

            Wrrrr nienawidzę odpowiadać na takie niedoczytane komenty no! :P:)
            • simply_z Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 21:15
              dlaczego niedoczytane? wyraznie dajesz do zrozumienia ,że wojsko oraz tradycje rodzinne (przodkow wojskowych) mialy na niego wplyw ,wiec go uksztaltowaly.
              i zakladasz ,ze gdyby nie wojsko to moze nie byłby taki świetny ,czyli idealizujesz
              bo wojsko i wojna to bród ,smrod ,pot ,łzy i bohaterstwa tam nie uswiadczysz ,tylko fajnie się ogladasz parady wojskowe albo zdjecia panow z szabelką w albumie;)
              • silic Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 29.11.10, 08:58
                > bo wojsko i wojna to bród ,smrod ,pot ,łzy

                Bród w wojsku to się przekracza z kompanią inżynieryjną albo jak dawniej na koniach.
                Pływają tylko komandosi.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 21:20
              Zastanawiają mnie tylko te przedwojenne tradycje, jak on całe swoje życie spędził w wojsku PRL'owskim. A wierz mi że to nie jest środowisko budujące.
              • simply_z Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 21:25
                no dokladnie ,poza tym 40 lat temu fala też istniala ,popytaj rodzicow.
    • soulshunter Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 21:08
      ze wojsko czegos uczy? No fakt w mysl satrego wosjkowego powiedzonka :"masz glowe i ch... to kombinuj" wojsko uczy, przeklinania, zanizania swojego intelektu (nie wypada byc madrzejszym od przelozonego) i krasc na potege (mnie ukradli to i ja musze ukrasc zeby nie placic i wyjsc na 0. To by bylo na tyle. Aha i jeszcze palic uczy - zolnierz nie pali, nie ma przerwy.
      • rzeka.chaosu Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 21:13
        Bo jak patologia przychodzi do wojska to patologia w wojsku jest. ;) Cudów nie ma. ;)
        • jan_hus_na_stosie Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 21:17
          patologia przychodzi bo normalni ludzie trzymają się od wojska z daleka, cóż to za przyjemność uczyć się zabijać innych ludzi
          • soulshunter Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 21:22
            jeszcze do niedawna nie bylo zadnego wyboru. Byl mus.
            • kochanic.a.francuza Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 29.11.10, 07:27
              Byl mus ale ilez kombinatorow sie nie dalo! I nigdy do wojska mimo kusu nie poszli.
          • silic Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 29.11.10, 09:00
            Takie choćby patologiczne środowiska lotników.
            A przyjemne to musi być bo jakoś od zarania świata się to nie skończyło.
        • soulshunter Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 21:17
          przyszla gdzies w 1945 albo i wczesniej i juz zostala.
    • niebieski_lisek Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 21:22
      > o tradycjach wojskowo-oficerskich (ale takich sprzed wojny a nie z PRL),

      Nie wiem po co to napisałaś, przecież ten 50-letni wojskowy służył przez większą część czasu w PRL-u. Po co powołujesz się na tradycje przedwojenne, przecież ten pan nie ma z nimi nic wspólnego?
      Wojsko (przymusowi poborowi) kojarzy mi się z ciągłym piciem, narkotyzowaniem się i falą, stracony rok z życia, który nic nie wnosi wartościowego i pozytywnego, więc wcale mnie nie martwi, że mojego chłopaka to ominęło.
      Co do drugiego punktu - czym jest samcowaty samiec? Rozumiem, że mężczyzna używający kremu nawilżającego nie załapie się pod tą definicję? :) Zakładając, że chodzi o "macho", to -moim zdaniem- kobiety się sfeminizowały i nie odpowiada im partner, który ma nadmiar testosteronu, zawsze wie lepiej. Dzisiaj kobiety szukają partnerów do dzielenia życia, co nie znaczy że tacy mężczyźni są zniewieściali.
    • zeberdee24 Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 21:40
      Tak jak mamy kobiety wyzwolone, tak też mamy obecnie coraz większą grupę mężczyzn wyzwolonych, mogących pozwolić sobie na bycie luzakiem i bon vivantem nie zmuszonym przez presję otoczenia do zostania przykładnym ojcem i mężem. To po prostu inna ścieżka, lepiej że mężczyźni mają wybór.
    • kobieta_z_polnocy Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 21:57
      Z całym szacunkiem, moim zdaniem to jest wymądrzanie się przy lampce koniaku.

      Po pierwsze: nie rozumiem zupełnie, czemu niby współcześni mężczyźni się staczają. Dupków, niedojrzałych chłopców i słabeuszy zawsze było pełno, to nie jest wymysł naszych zepsutych metro-czasów. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że dzisiejszy POZORNY brak wzorców jedynie odsłania słabość tych co i sto lat temu byliby słabi.
      Dzięki temu, że narzucone płciom role stają się mniej krępujące, wreszcie można widzieć w drugiej osobie człowieka, a nie tylko mężczyznę/kobietę.
      Dlatego powtarzam pytanie: w jaki niby sposób faceci się staczają? Bo nie chcą się żenić? Bo nie wiedzą, czego chcą? To nie jest nic nowego - typowo ludzkie lęki, powiedziałabym.

      Po drugie, na uwagi dotyczące zbawczego wpływu wojska spuszczę łaskawie zasłonę milczenia.

      Po trzecie: wolę faceta bawiącego się z dzieckiem w śniegu niż pseudo-pana domu, który nigdy nie ma wątpliwości i spory rozstrzyga walnięciem pięścią w stół.
      • bupu Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 29.11.10, 03:21
        Kobieto Z Północy, podpisuję się pod twoim postem wszystkimi czterema kopytami!
      • kochanic.a.francuza Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 29.11.10, 07:33
        "dzisiejszy POZORNY brak wzorców jedynie odsłania słabość tych co i sto lat temu byliby słabi. "
        Zgadzam sie. Dzisiejsza kultura pozwala i akceptuje (z wyjatkiem Rzeki Chaosu;) mezczyzne slabego. Mysle, ze jest to w konsekwencjach dla spoleczentwa korzystniejsze, poniewaz slabe jednostki nie zmuszajac sie do pokazywania swojej sily, lepiej sie realizowac moga w dziedzinach, ktore sa ich mocna strona, ale niekoniecznie sat o tzw. "meskie" dziedziny. Z korzyscia dla siebie, swoich rodzin i calego spoleczenstwa.

    • kadfael Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 21:58
      Za czasów jak ludzie siedzieli w jaskiniach najlepszym typem był ten co był najsilniejszy i walił celnie mamuta po łbie. Innymi słowy - potrafił wyzywić rodzinę. Np. w starożytnym Rzymie przeżywał ten, który umiał trafnie wybrać koterię i zyć w zgodzie z aktualnym cezarem. Itp., itd. Jakie czasy - taki typ mężczyzny jest najpopularniejszy. A teraz tylu - hydraulików, budowlańców i in., że nie liczy sie umiejętnośc naprawy, tylko znalezienia fachowca. To chyba normalny mechanizm.
      Co do wojska - naprawde bym nie idealizowała.
    • tanebo Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 22:29
      Po pierwsze - macie błędne mniemanie o fali wojskowej. To co my nazywamy falą to patologia. W latach 80 i 90' w woskach układu warszawskiego dowodzenie zaczęło się rozpadać. A gdy nie ma dowódcy przejmują je "dziadki".
      Po drugie - Co innego normalne wojsko. To nie zajęcie dla ciot. Ułani nazywali to cukaniem. Pewne rytuały są z definicji zakodowane w wojsku. Choćby taka unitarka. To jakby rytuał inicjacji. To nie dotyczy tylko wojska. Zdziwilibyście się co robi się w internatach Oxfordu. I teraz finisz.
      Po co to wszystko? Jaki skutki niesie zgromadzenie grupy samców w jednym miejscu i czasie? To socjalizacja. Do Oxfordu nie idzie się po dyplom. No dobra. Po to też. Ale ubocznym skutkiem jest posiadanie kupli z internatu. Z którymi będziesz mógł robić interesy za jakieś 30 lat. Może podobnie jest z wojskiem?
      Świat patriachalny był prosty. Była rodzina. Żona, dzieci. Jeśli żona była brzydka to i kochanka. Ale interesy załatwiało się wśród mężczyzn. To ma odźwierciedlenie jeszcze dziś. Zastanawialiście się dlaczego tylko mężczyźni witają się podaniem dłoni? W takim świecie wojsko, internat odgrywały rolę socjalizującą. Dziś chłopiec żyje w rodzinie. W szkole uczą go nauczycielki. Bawi się z dziewczynkami. Potem dobieramy się w pary i tak żyjemy w społeczeństwie. I tak rodzą się mięczaki...
      • tygrysio_misio Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 29.11.10, 10:22
        akurat to o czym piszesz: "normalne wojsko" kiedys wiazalo sie z klasa wyzsza spolczenstwa... tam nikt nie pomyslalby o tym, zeby podac reke mezczyznia, a kobiecie nie... tam sie trzymalo zasady kultury i wyrazalo szacunek kobietom...

        niepodawanie reki kobietom teraz to nic innego jak nieudolne udawanie srania wyzej niz ma sie tylek
    • venettina Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 28.11.10, 22:32
      Pan gloryfikuje wojsko, ktore nie ma nic do rzeczy. To w PRL (jedyne jakie ten pan zna) przecietnych chlopakow upadlalo, a nie wynosilo do jakichs idealow.

      Co do reszty pan ma trafne spostrzenia: ogromny, wszechobecny konsupcjonizm radykalnie zmienia postawy zarowno mezczyzn jak i kobiet co odbije sie na stosunkach spolecznych, rodzinie, itp., nie tylko na facetach.
      • tygrysio_misio Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 29.11.10, 10:27
        zwroc uwage, ze te stosunki spoleczne to nie jest jakis absolut... jedynie sluszna slusznosc.. ale cos co caly czas sie zmienia

        zmienialo sie kiedy ochodzilo niewolnisctwo na rzecz feudalizmu... kiedy feudalizm odchodzil i z chlopstwa spoleczenstwo stawalo sie coraz bardziej miejskie/kupieckie.. zmienialo sie kiedy kobiety zaczely walczyc o tak zwane rownouprawnienie..caly czas sie zmienia

        tekst o odbijaniu sie na rodzinie to tylko pusty frazes.. tak samo jak "ach ta dzisiejsza mlodziez" i "kiedys nie bylo tyle..."
        • venettina Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 29.11.10, 12:07
          Z tym ze przedtem zmiany byly powolne, wiec ludzie a nawet pokolenia przezywaly cale swoje zycie w jednakowych warunkach, teraz zmiany nastepuja bardzo szybko, w ciagu jednego zycia bedzie mozna obserwowac kilka radykalnych zmian postaw.

          W ostatnim akapicie polecialas po bandzie. Potrafisz uzasadnic swoja ocene?
    • berta-live Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 29.11.10, 04:20
      Ad 1. Żołnierz ma nieć tyle inteligencji byle wystarczyło do wykonania rozkazu. I ani trochę więcej. A cała reszta jest tego konsekwencją.

      A czy wyrabia męskość zamiast metroseksualizmu to nie wiem. Podobno każą im się myć codziennie i gacie zmieniać, też codziennie. Prawdziwy mężczyzna tego nie robi.

      Ad 2. Konsumpcjonizm był zawsze, tylko dawniej kasy wystarczało tylko na wódę w miejscowej karczmie.
    • josef_to_ja Wojskowi często wszystko oceniają przez pryzmat... 29.11.10, 07:36
      Wojskowi często wszystko oceniają przez pryzmat wojska. Tylko, że faceci którzy odbywali zasadniczą służbę wojskową to w większości przypadków byli ci słabo wykształceni, którzy nie chcieli się uczyć albo ci, którzy nie mogli sobie dać rady na żadnej uczelni, aż w końcu tracili możliwość ochrony przed wojskiem. Ochotnicy po studiach - zdarzali się, ale ilu takich było? Wojsko było bardziej domeną niższych grup społecznych, a to właśnie faceci z nich często traktują kobiety przedmiotowo. Ja twoje skróty myślowe Rzeko mniej więcej rozumiem :P
    • exorbitante Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 29.11.10, 07:53
      Typowa "gadka" kogoś, kto w pewnym wieku już nie nadąża. Niektórzy tak mają w wieku lat 25, inni 80. Szukanie oparcia w "prostych" (prostackich?) prawdach z czasów jaskiń, ze strachu. Głupia krytyka innego, który używa kremu do rąk; najlepiej skrytykować, żeby nie musieć dbać o swoje. I ten tekst o nauce odpowiedzialności za innych w wojsku!
      Wcale nie trzeba być konsumentem, żeby dobrze się czuć we współczesnym świecie. Ktoś, kto dorabia sobie taką ideologię, wyjawia przede wszystkim swoją frustrację (nie mam czegoś, co chciałbym mieć -> skrytykuję, niech i inni nie mają)

      Dobrym komentarzem tych prawd objawionych jest tekst któregoś z odpisujących (o tym, jakie to charakterystyczne, że TYLKO mężczyźni witają się podaniem sobie ręki, bo jak wiadomo, kobiety trącają się tyłkami...) W tej sytuacji TYLKO mężczyźni nawiązują Niezwykle Ważne Kontakty, które przydadzą im się w przyszłości.
    • kombinerki.pinocheta Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 29.11.10, 08:01
      pan teskni za tymi czasami, gdy to wojsko przez 2 lata "prostowalo" czlowieka
      wytlumacz temu panowowi, ze niektorzy ludzie nie maja ochoty tracic dwoch lat na wspolnym prysznicu z 30 innymi facetami
      i jeszcze to logiczne myslenie hehehe

      ale ma sporo racji w tym, ze teraz faceci to cipy w obecnych czasach, ale wplyw na to maja ich matki
      ojcowie siedza w robocie, a dzieciak zostaje z matka, ktora przekazuje mu nieodpowiednie wzorce
      matka dba o to zeby synek sie nie ubrudzil i byl grzeczny, a synek wlasnie powinien sie upie...c po same uszy i powinien byc ciekawy swiata

      mnie mama powtarzala - zostaw bo zepsujesz, nie zrobisz tego, nie poradzisz sobie z tym, baddz grzeczny, siedz cicho, i ogolnie och ach
      no i sobie wyhodowala takiego co to sie boi, ze zepsuje, ktory wie, ze sobie nie poradzi

      znam 25latkow, ktorzy nie potrafia obiadu ugotowac i wpierdzielaja cale zycie makaron z sosem czy zupki chinskie lub nie zmienia kola w samochodzie, ale oni postawili na prace, wiec mysle, ze w przyszlosci ktos im bedzie gotowal i ktos te kola bedzie im zmienial, a panny i tak sie w poblizu znajdzie, bo przeciez lubicie pieniazki :)
    • trans.sib Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 29.11.10, 09:56
      > 2. Ale idźmy dalej za jego argumentacją: Problem jest bardziej ogólny. W
      > dzisiejszych czasach nie potrzebni są męscy mężczyźni tylko konsumenci, traktu
      > jący wszystko jak towar (w tym kobiety) i wskaźnik awansu społecznego. Stąd prz
      > ywiązanie do kasy, a nie ludzi, zanik typowo męskich zwyczajów i umiejętności (
      > odbyliśmy ciekawą dyskusję o panu, który nie chciał otworzyć słoika, bo skórę d
      > łoni ma wrażliwą ;P), brak odpowiedzialności za rodzinę / niechęć do posiadania
      > rodziny. No i tu już bym się zastanawiała.

      To prawda, tyle że ten proces jest i tak wtórny do postawy kobiet. Szczególnie konsumpcyjne napędzanie gospodarki to nieuświadomiona rola kobiet.
      A reszta to po prostu emancypacja mężczyzn z oków jedynie słusznego modelu, który prowadził tych mężczyzn głównie do zawału w okolicach 40ki. A poza tym ten model "męskości", o którym tak często różne mizoandryczki z poczuciem wyższości, wykrzykują, że ulega kryzysowi, powstał gdzieś w połowie XIX w.
    • tygrysio_misio Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 29.11.10, 10:35
      1. mezczyzna powinien zarabiac na rodzine, a nie w wieku 50 lat siedziec na emeryturze, brac kase z panstwa i pomagac zobie w biznesie... co to za facet? kiedys to by sie smiali z takiego, ktory jest na garnuszku zony i zasilkach spolecznych zwanych emerytura

      2. wojsko moze wyrabia odpowiedzialnosc.. ale na zasadznie "nie zrobic nic glupiego coby kumple nie zeszli z tego swiata".... a nie na zasadzie "co sie stanie z tymi biednymi ostrzelanymi przeze mnie ludzmi z wioski w Afganistanie?".. sa rozne rodzaje odpowiedzialnosci...

      3. przywiazanie do typowo meskich zwyczajow jest dowodem wlasnie na brak meskosci... zastepowanie samodzielnego myslenia narzuconymi rytualami...
    • masher Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 29.11.10, 10:41
      1- z tym wojskiem to jednak przesada. wojsko chyba niczego nie wyrabia procz tego ze czlowiek uczy sie jak pomiatac czlowiekiem ;) tak wlasciwie to zycie uczy. chyba ze ktos wybierze byc pipa to jest pipa.
      2. wracamy do pierwszego- kazdy facet podejmuje wybor- byc pipa lub byc czym wiecej. bo albo sie traktuje kobiete jak kobiete, sloik jej sie otwiera nawet mlotkiem, wiertarka czy czym tam jeszcze... ale ma byc otworzony. normalnemu chlopu to wystarczy jech jak bochen lapa, bierze i otwiera. no chyba ze ma obie w gipsie to mozna nie cudowac ;)
      u mnie akurat za zanik ogolny odpowiedzialny jest tryb zycia, czyli zbyt duzo w pozycji siedzacej przed komputerem lol ale przynajmniej leba sobie nie dalem upierdzielic jeszcze wiec jakies resztkimaczomuczomena pozostaja. sloiki jeszcze otwieram jakby co
      • masher Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 29.11.10, 10:52
        ps. niby konsumpcjonizm zawsze byl, ale faceci sie nie cyrtolili ze mu cos tam, nie mieli iles kremow, cudow niewidow, nie bawili sie ze morda jakas nie taka, ze mu sie skora wysusza lol umyl morde, prusakolepem po ogoleniu przejechal i tyle go bylo widac. teraz faceci rownaja sie iloscia kosmetykow i czasem przesiadywania w lazienkach z kobietami ;) ale to wasza wina, bo ty wy wybieracie takie blyszczace i pachnace pacynki. chcieliscie to macie! o! :D pozniej musicie wybierac, miedzy wypacykowanym ciotka, facetem w spodniach z miejscem na kupe, karkiem i normalnym chlopem. tylko ktora wybierze chlopa, zeby to choc mial jedna nozke bardziej to by sie wyroznial lol
        • jedzoslaw Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 29.11.10, 12:00
          Każdy, kto twierdzi, że z racji swojej płci ktoś coś "powinien" na dzień dobry traci przynajmniej połowę powagi swej argumentacji. Wojsko jest po prostu zawodem, jak każdy inny. Jest co prawda zawodem kluczowym dla państwa, ale nie bardziej jak np. lekarz, policjant czy strażak. Co ciekawe, nikt jednak nie twierdzi, że każdy facet powinien spróbować przejść praktykę medyczną, policyjną czy strażacką. Dziwnym trafem każdy zgadza się, że gliną, medykiem czy strażakiem nie może zostać każdy, bo trzeba mieć do tego predyspozycje. Oznacza to zatem, iż wojskowy ethos w czasach pokoju jest jedynie mitem, i to mitem groźnym. Chciałbym, aby ten wojak pomyślał, ilu poborowych w ostatnich 50 latach popełniło samobójstwo czy dostało świra, bo trepy takie jak on uważały, że każdy powinien być w wojsku. Studenci akademii medycznych często odpadają po pierwszym semestrze, gdy mdlejąc na widok trupów w prosektorium nie są w stanie dostać zaliczenia, zaś inni rzygają podczas sekcji zwłok. Policja usuwa psycholi (w jakimś tam stopniu przynajmniej). System w naturalny sposób odrzuca tych, co się nie nadają. Z woja niestety uciec się nie dało, więc robiło się wszystko, byleby tam nie trafić, a jak ktoś już trafił to mógł albo wyjść w kaftanie albo w trumnie. A to wszystko w imię mitu. Bo ja rozumiem konieczność powszechnej obrony kraju podczas wojny, ale w czasach pokoju jest to cokolwiek chybione. Reasumując, ten wojak może i ma trochę racji, ale zawsze jest obiążony skrzywieniem zawodowym.
        • menk.a Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 29.11.10, 14:06
          Facet, skoro jest facetem musi, powinien, takie jego przeznaczenie, żeby wbijał gwoździe, otwierał słoiki i trzymał straż w chałupie. A kobieta skoro jest kobietą musi, powinna, takie jej przeznaczenie dzieci rodzić i niańczyć, i dbać o faceta, sprzątać, prać, gotować, potem jeszcze zarabiać na waciki i emeryturę.
          Bym rzekła, że dosyć to ograniczone. I wyklucza czyjeś chcenie, pragnienie. A co jeśli facet jest tym facetem, ona jest kobietą i ona świetnie wbija gwoździe, a on znakomicie gotuje i prasuje firanki? Przecież to jest jest ok układ. A jeśli jakiś związek się rozwala to choćby facet miał otworzyć tryliard słoików , wbić tryliard gwoździ, a ona ugotowałaby hektolitry zupy i urodziła połowę zawodników LM to i tak się rozwali. I nie dlatego, że facet nakłada sobie krem pod oczy.:P
          • facettt a jaki krem ? 29.11.10, 14:30
            menk.a napisała:
            I nie dlatego, że facet nakłada sobie krem pod oczy.


            polec cos, bo chyba mam potrzebe to zaczac.

          • masher Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 29.11.10, 19:11
            pfffff baba z mlotkiem, tez cos! od czasow kiedy to z drzewa pierwsza maupa zeszli za potrzeba to byl podzial- chlopy wbijaja i otwieraja sloiki a babki to maja jedynie wygladac i pachniec :D bo i wiecej oczekiwac nie sposob. noooooo ok, czasem do pluga zaprzegano, ale to juz jak kobyla nie dawala rady :P i co, bylo dobrze chlopy robily swoje, babki swoje i jakos to szlo do przodu. a teraz to jakies metro i inno seksy sie porobily. armagedon pani, armagedon. sie pytam, komu to przeszkadzalo ze pozmieniali :P
    • 0ion Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 29.11.10, 13:36
      Wojsko w PRL i teraz to bydło nie mające nic wspólnego z wojskiem ani wychowywaniem.
      80% facetów jakich znam to cioty. To kwestia prania mózgu i wychowywania niewolników. Żaden wolny i zdrowy na umyśle człowiek nie jest w stanie zaakceptować takiej wysokości podatków jakie są obecnie ściągane. Normalny odruch to wziąć kija i zatłuc wszystkich, którzy wyciągają ręce po twoją kasę. Ale powiedz to dziś jakiemuś facetowi, o lachonach nie wspominając . Jest szczęśliwy, że żyje w demokracji i żywi się ochłapami.
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 29.11.10, 14:18
      Dlaczego mężczyźni mieli by wchodzić w role w których chętnie widziałyby ich kobiety ? W jakim celu ? Osobiście gdybym nie miał ochoty otwierać słoika to bym nie otwierał, nie dostrzegam w tym utraty męskości.
    • facettt Diagnoza wojskowego – faceci NIECH się staczaja. 29.11.10, 14:23
      rzeka.chaosu napisała:
      >
      Wyginą nam samcowate samce czy nie wyginą? :D:D:D:D

      chcialbym, aby wygineli, bo za hollere nie lubie tego starania sie i biegania za babami.
      niech same za mna biegaja.


      PS. A wojskowy jestem jak najbardziej.
      w czasie pozorowanego ataku w warunkach zimowych, potknalem sie na sniegu i uderzylem lufa karabinu w snieg, czego zolnierzowi ABSOLUTNIE zrobic nie wolno.
      za kare musialem czyscic karabiny calej druzyny i stad znam sie na Broni.
    • burina Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 29.11.10, 20:17
      A co ten wojskowy ma do powiedzenia na temat staczania się kobiet?
      Ci jego przedwojenni oficerowie, to dopiero by się załamali, gdyby im współczesne dziewczyny miały anagramy na koszulach wyhaftować...


      Poza tym: 'dobry, wrażliwy' ale jednak trenowany do zabijania ludzi, czy to nie jest nieludzkie?
      • corgan1 wygłaszasz jakieś herezje 30.11.10, 04:54
        > A co ten wojskowy ma do powiedzenia na temat staczania się kobiet?
        > Ci jego przedwojenni oficerowie, to dopiero by się załamali, gdyby im współczes
        > ne dziewczyny miały anagramy na koszulach wyhaftować...

        Kobiety nie staczają się tylko rozwijają osobowość, świetnie się bawią, czerpią z życia pełnymi garściami, wiedzą czego chcą i dostają to.
    • corgan1 kiedyś to byli prawdziwi mężczyźni 30.11.10, 06:17
      nie to co teraz.

      Jak sięgam pamięcią (koniec lat 70tych/pocz. 80tych) pamiętam prawdziwych mężczyzn jak golili się się od czasu do czasu bo system nie rozpieszczał naszych samców konsumpcyjnymi metropokusami jak żel do golenia o żyletkach nie mówiąc. Nie było czegoś takich metroseksualnych wynalazków jak dezodoranty czy antyprespiranty bo prawdziwy mężczyzna walili potem, śmierdzącymi nogami i nosił wąsy często aby ukryć braki w uzębieniu wszak prawdziwy facet nie myje zębów za często i ma włosy w nosie. Lwy i tygrysy nie myją zębów prawda?

      Prawdziwy facet pił wtedy wódkę, palił fajki bez filtra nie to co teraz a nie sączył jakieś drinki - wynalazki dla gejów. Wtedy wódka waliła jak wódka a piwo j..bało jak piwo. Zapach jaki wydobywał się z knajp gdzie to piwo podawano wymieszany z niedomytymi kuflami, zaschniętymi wyziewami, krwią, spoconymi skarpetami, galaretą, słoniną, jajkami na twardo i próchnicą był nie do podrobienia, ale był prawdziwym zapachem w których oparach pławili się ówcześnie prawdziwi mężczyźni.

      Co niektórzy wracali wtedy na czworaka do domu gubiąc po drodze resztki wypłaty i buty i nie był to dla mnie to jakiś rzadki widok. A musicie mi uwierzyć - nie wychowywałem się w jakimś patologicznym miejscu.

      Wtedy prawdziwy mężczyzna potrafił się bić i sam był w stanie przyjąć ciosy na klatę. Nie to co teraz że roni łzy nad paznokciami i patrzy czy nie ma plam pod pachami.

      > Jego zdaniem wojsko wyrabia cechy, uważane za typowo męskie, poprawia kondycję,
      > logiczne myślenie, umiejętności techniczne, poczucie patriotyzmu i ODPOWIEDZIALNOŚCI
      > za innych i za własne zachowania.

      To chyba żart? Logiczne myślenie i wojsko???????????????

      > W dzisiejszych czasach nie potrzebni są męscy mężczyźni tylko konsumenci, traktujący
      > wszystko jak towar (w tym kobiety) i wskaźnik awansu społecznego.

      Nie wiem czy tak jest ale dokładnie to samo można powiedzieć o współczesnych kobietach.
    • paco_lopez Re: Diagnoza wojskowego – faceci się stacza 30.11.10, 12:31
      rzecz sie dzieje chyba tylko u nas w polsce. mysle ze dotyczy to pokolenia urodzonego w latach osiemdziesiatych. jak patrze na wiekszośc tych mężczyzn , to sa oni dotknieci jakims skażeniem genetycznym. stad tez i bariera w doborze naturalnym. kobiety nie chca glusia safanduły bez przerwy narzekającego i nurzajacego sie w świecie virtyualnym gdzie pokonuje on smoki i buduje miasta, a budy dla psa by nie skonstruował. moze ten cały denny hiphop, ta fala uderzeniowa konsumpcjonizmu która musieli wziąc na siebie naruszyła ich tak, ze sa słabi. kiedy jednak obserwuje te jeszcze dzieci z lat dziewięćdziesiatych , to dochodze do wniosku, że nie jest źle . ci sa jacys bardziej podobni do mojego pokolenia. są mniej zmarszczeni na czołach, puszczają włosy na uszy i karki, choduja odważnie loki i sa usmiechnieci, nie boczą sie na każdego. będzie lepiej z facetami. to jest tylko taki jednopokoleniowy zgrzyt.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja