Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Pomocy!

28.11.10, 22:42
Po 10 latach mam dość ciągłego sprzątania po nim ciuchów,wąchania śmierdzących porodniowych skarpet,papierków,ogryzek,puszek po piwie....
Z toaletą też na bakier wieczorna toaleta polega na zdjęciu skarpet koło łóżka i ew.w łazience golenie i nie spuszcza po sobie wody w toalecie.Szafa z ciuchami to warsztat pomiędzy znajduje sie wiertarka ,narzędzia....
Jak nie może czegoś znaleść to mi sie dostaje po uszach jeszcze kiedyś robiłam porządek w szafie od czasu do czasu ale jak znalazłam tam spleśniałą koszulke to jakoś się boje tam zaglądać...
Nie chce aby moje dziecko miało takie przykłady ale żadne argumenty nie docierają.Ciągle sie o to kłócimy i mąż milczy i robi swoje a ja sie żołądkuje i tak to trwa i trwa.................
Co z tym zrobić???
    • jan_hus_na_stosie Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 28.11.10, 22:53
      kamyszek77 napisała:

      > Co z tym zrobić???

      przestać być zależna finansowo od męża i się rozwieść
      • niebieski_lisek Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 28.11.10, 23:15
        Skąd wiesz że jest zależna finansowo?
        • jan_hus_na_stosie Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 28.11.10, 23:25
          niebieski_lisek napisała:

          > Skąd wiesz że jest zależna finansowo?

          zgaduję :)
          • xlxlx Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 13:36
            wyślij go do wojska, może tam sie nauczy sprzątać
          • zigzaur Pewna żona chciała być niezależna finansowo, 30.11.10, 17:15
            pomyślała sobie "Nikt mi nie będzie nic dyktował!"

            i została maszynistką.
        • miss.yossarian Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 28.11.10, 23:26
          niebieski_lisek napisała:

          > Skąd wiesz że jest zależna finansowo?

          bo to baba jest :)
          spoko, zaraz jan przeprosi, po konsultacji z narzeczoną
          • titta Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 13:35
            Znalezc inna dziedzine zycia, w ktorej maz cie wyreczy i...zajac sie sama porzatkiem.
            Z tym, ze (po wczessniejszym ustaleniu) okreslic jasne zasady w kilku sprawach:
            np. spuszczanie wody w toalecie, wyrzucanie brudnego prania, wyrzucanie smieci. I nie wyreczac (bo jak zrobi sie samo, to po co on ma sie tym przejmowac). Po prostu wracac meza aby sposcil, podniusl skarpetki itp. Ustalic, ze jak one dalej beda lezec, to wyrzucasz (po wczesniejszym zakomunikowaniu tego). I konsekwentnie realizowac.
            Jego szafe/ jakis jego "rewir" (biurko? warsztat?) zostawila bym w spokoju (i bez czepiania sie) ew. jesli jemu to odpowiada, a tobie bardzo przszkadza, sprzatala sama (tez bez marudzenia).
            Pomagaja pudla z jasnym opisem: skarpetki, koszule, gacie itp.
            I pisze to ja czolowy balaganiaz, ktoremu nie przeszkadzaja skarpetki wymieszane z bierzacymi publikacjami ;)
            • jacek226315 Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 13:46
              titta, a przepraszam Ty jestes Polka/Polakiem?
              • zdumionyedek Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 14:43
                to chyba kolejne wcielenie jasia smeitany
                • titta Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 16:37
                  Jestem wcieleniem tylko siebie samej.
                  Polka...ale majaca od lat kontakt z polskim tylko internetowy. A to na dysleksje (stwierdzana zanim stalo sie to modne ;) wcale nie pomaga...
                  • jacek226315 Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 19:07
                    nie gniewaj sie pytaniem.ale jesli nie jestes Polka Twoje bledy ortograficzne sa wytlumaczalne jesli Polka jestes to juz inna sprawa
          • lia.13 Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 19:10
            nie "bo to baba jest". tylko kto niezależny finansowo wytrzymałby 10 lat ze śmierdzielem. Wyobrażasz sobie sex z takim? Co to się nie myje? I po parę dni w tych samych skarpetach chodzi? Brrrrrrrrrr!
      • figgin1 Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 28.11.10, 23:15
        Jakie rozwieść, to przecież wspaniałe męskie cechy :D
    • lacido Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 28.11.10, 23:20
      po 10 latach może być za późno na naukę ;)
    • six_a Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 28.11.10, 23:28
      dodam ogryzkę do kolekcji osobliwości.
    • tehuana Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 28.11.10, 23:38
      A co przed slubem byl pedantem? Czy moze milosc przyslonila Ci jego niechlujstwo? Nie smierdzial?
      • jacek226315 Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 13:48
        Mozna z kims chodzic dziesiec lat i go nie znac,wystarczy dzien razem zamieszkac
    • bimota Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 29.11.10, 11:20
      PRzysiegalas to cierp... :)
    • salma75 Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 29.11.10, 11:29
      Przestań latać za nim i sprzątać.
      I wywal z łóżka, powiedz, że Ci niedobrze jak go wąchasz...
    • horpyna4 Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 29.11.10, 11:35
      Widziały gały, co brały. Nie wierzę, że facet przestał się myć dopiero po ślubie. I że dopiero po ślubie przestał spuszczać wodę w toalecie.

      Nie trzeba było wychodzić za jaskiniowca, tylko za faceta chociaż trochę obytego ze zdobyczami cywilizacji (WC zamiast sławojki, czy latania w krzaki).
    • menk.a Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 29.11.10, 11:36
      10 lat... skąd tak ... nagła zmiana?
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 29.11.10, 12:21
        menk.a napisała:

        > 10 lat... skąd tak ... nagła zmiana?

        To jak z elektroniką - psuje się zaraz po zakończeniu gwarancji.
        • lia.13 Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 19:13
          hahahahaha, boskie :)
    • venettina Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 29.11.10, 12:14
      Po 10 latach, gdy zachowania sa juz utrwalone, masz tylko dwie mozliwosci: zaakceptowac albo sie rozwiesc.

      Na zmiany (jego) juz za pozno. Jak byl mlody, zakochany, to moglas jakos wplywac, teraz radze wyznaczyc sobie dni w tygodnu, kiedy bedziesz sprzatac mezowska szafe i oraz codziennie pare minut na zbieranie skarpetek, brudnych majtek, itp.

      Z myciem bedzie klopot, bo im ludzie sa starsi, tym mocniej smierdza (skora wydziela silniejszy i bardziej przykry dla otoczenia zapach), wiec trzeba sie czesciej myc. Zmiana bielizny nie wystarczy.

      W toalecie mozesz zamontowac fotokomorke, ktora bedzie spuszczac wode po kazdym uzyciu. Nie jest to takie drogie, a bedziesz miala jeden problem mniej.
    • finka9 Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 29.11.10, 13:38
      Moja znajoma miała ten sam problem ze swoim mężem.Na wszelkie prośby,upomnienia i żale odpowiadał zawsze tak samo-"mnie to nie przeszkadza ,jak Ty masz z tym problem to sobie posprzątaj"i tak w kółko.Pewnego razu znajoma wpadła na prosty i genialny pomysł.Ugotowała na obiad to co mąż lubi najbardziej ,nakryła stół świeżo wypranym i wyprasowanym obrusem,kwiaty w wazonie elegancka zastawa.Mąż ochoczo zasiada do stołu bierze sztućce i zamierza zjeść pierwszy kęs .W tym momencie żona wyrzuca na stół zawartość ....kubła na śmieci i dodaje trzepocząc rzęsami-" Przecież Ci to nie przeszkadza,a jak masz z tym problem to sobie posprzątaj".Powiem krótko -podziałało.
      • elgoog Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 29.11.10, 13:52
        A Fantazja masz na drugie?
      • kochanic.a.francuza Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 29.11.10, 15:29
        He, ja podobnie robie z mezem. To dziala. Nie tylko w kwestiach sprzatania.
        Np. lubil calymi weekendami siedziec przed telewizorem, nie sprzatal. To i ja zasiadlam przed komputerem, nie sprzatam. I mowie, parafrazujac go: "Ale przeciez musze sie zlelaksowac"
        Dotarlo. Chodzi i sprzata wiecej ode mnie i specjalnie wylacza to durne pudlo, telewizor by pogadac z dzieckiem. Ale tez duzo sie nagadalam takich polajanek w temacie czystosci, wplywu telewizji na to czy tamto itd. No, bylam zawzieta.
        A triku nauczyla mnie tesciowa. Jej maz lubil grac na pieniadze i przegrywac. Sama wiec poszla pograc, przegrala i dopiero facet oczy otworzyl. Potem juz pieniadze sie go calkiem dobrze trzymaly i jest do dzis bardzo rozsadny pod tym wzgledem.
        Podsumowujac: trzeba dzialac, chocby i po 10-ciu latach. Kubel ze smieciami na stole-pirwszorzednie. Jesli nie jest jakims agresywnym idiota, oczywiscie.
    • kobietka_29 Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 29.11.10, 15:44
      To Ty masz dosc dopiero po 10 latach? Praktykujesz asceze, czy jak? wspolczuje Ci, ze nie potrafilas takich spraw wyjasnic juz na poczatku zwiazku. teraz moze byc za pozno na wyrobienie w mezu odpowiednich odruchow. Choc tak byc nie musi. jak jest zatwardzialy, mozesz sprobowac szantazu emocjonalnego. Dziwie sie, ze jeszcze istnieja tacy niewyemancypowani faceci w dzisiejszych czasach. Z moim nawet na ten temat nie musialam rozmawiac. Jak czytam takie watki, to coraz bardziej upewniam sie w przekonaniu, ze moj maz, to cudo. a jak mu sie zdarzy zapomniec wrzucic skarpetki do kosza z brudna bielizna, to ostrzegam go, ze nastepnym razem bedzie je mial pod poduszka. I funkcjonuje.
      • pan_niemota Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 17:32
        nie to żebym miał krakać, ale za jakis czas będziesz się tu pytać jak koleżanka z pierwszego posta:)
        szczerze - twój sposób przedstawienia sprawy oznacza ze jesteś dość apodyktyczna. a to z kolei oznacza, że słaby facet z tobą nie jest.
        I póki mu z tobą po drodze, to jest ok. ale przyjdzie moment ze będziecie mieli gorzej i wtedy zacznie wychodzic szydło z worka. zarówno po twojej (no co, ja przecież nic nie zrobiłam) jak i jego stronie (mam juz dość)
        nie bądź taka pewna siebie!
      • e.i.t.h.e.l Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 21:54
        Dla mnie rada w stylu "możesz spróbować szantażu emocjonalnego", to tak jakby mężczyźnie zaproponować "jak cię ta żona wkurzy, bo obiad będzie nie smaczny, to przywal jej dwa razy, może się nauczy".
    • mmagi gratuluje męża,widziały 29.11.10, 16:37

      gały co brały:/
      • malu-ksa Re: gratuluje męża,widziały 29.11.10, 18:00
        mmagi napisała:

        >
        > gały co brały:/
        Dokładnie tak,
    • kamyszek77 Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 29.11.10, 17:56
      Dodam,że wyniósł to raczej z domu gdzie wszyscy mieli wspólny ręcznik i z oszczędności sie nie mył bo sie nie przelewało.Gdy zamieszkaliśmy razem otworzyły mi sie szeroko oczy gdy zobaczyłam,że wyciąga brudne talerze ze zlewu bo przecież nie był jeszcze taki brudny..,że po tygodniu mam jedną pare skarpet i gaci do prania ,że nie posiada szczoteczki do zębów i w ogóle wszystko mu było jedno czy ubiera sie na prawą czy lewą strone.Potrafił sie załatwić przy otwarych drzwiach i cały aromat był w całym domu i sikał do zlewu bo jak twierdził wygodniej.
      Udało mi sie zniwelować używanie brudnych talerzy przynajmniej przy mnie tego nie robi,robienie siku do zlewu i zamykanie drzwi do toalety.Reszta to ciężko idzie jak zrobie awanture to obrażony .Ogólnie przed wyjściem z domu perfum obowiązkowo i poza domem spoko gość a ja wychodzę na jędze.Ja nie mam sie komu wyżalić bo sie po prostu wstydze...walcze sama z wiatrakami !!!Ogólnie małżeństwo mamy udane ale jego podejście do higieny jest dla mnie nie do przyjęcia więc nie wiem co dalej ....
      • salma75 Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 29.11.10, 18:03
        Oj tam, 10 lat wytrzymałaś, wytrzymasz i kolejne kilka.
        Na pocieszenie Ci powiem, że jest szansa iż wkrótce zalęgną się u Was robaki, może one Was wcześniej wykończą :).
        • usunelamkonto Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 29.11.10, 18:09
          moze robaki zjedza rzeczy osobiste PiW
      • triss_merigold6 Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 29.11.10, 18:17
        Może go po prostu otruj? Wszystkim powiesz, że zjadł nieświeże żarcie.
        • panciafrancia Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 29.11.10, 18:23
          triss_merigold6 napisała:

          > Może go po prostu otruj? Wszystkim powiesz, że zjadł nieświeże żarcie.

          haha dobre, naprawdę dobre:)
          • marzeka1 Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 29.11.10, 18:36
            "Ogólnie małżeństwo mamy udane ale jego podejście do higieny jest dla mnie nie do przyjęcia więc nie wiem co dalej "

            - serio? Moim zdaniem trolujesz, a jak nie, to bosko musi u was wyglądać intymna bliskość, nic tylko zrzygać się z obrzydzenia. Takiego faceta to kijem się nie tyka, a co dopiero dzieciaka z nim ma, te perfumy tylko smród potęgują. Ble...
      • jacek226315 Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 13:54
        i tu jest odpowiedz czemu Polacy naleza do najbrudniejszych nacj na swiecie
      • jacek226315 Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 19:10
        jesli wiedzialas przed slubem to nie jestes w niczym lepsza,sama sie wepchalas w bagno
    • jeza_bell Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 29.11.10, 18:46
      Dziwne, że przez 10 lat nie przeszkadzał Ci smród z jego nóg i d.upy, a teraz nagle wieeelkie halo...
      Pewnie masz lepszego na oku i tak tylko usprawiedliwienia szukasz.
      • kewah Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 11:33
        Przepraszam, ze zadaje Ci takie niedyskretne pytanie: czy po opisanej przez Ciebie wieczornej toalecie meza, uprawiasz z nim seks?????!!!!!!
    • tangerka a ja kompletnie w to nie wierzę! 30.11.10, 11:32
      Nie wierzę w 10 lat małżeństwa między osobami o tak skrajnie różnym podejściu do higieny, kultury osobistej, porządku, to po prostu nie mogło się zdarzyć, bo osoba czysta, umyta i dbająca o otoczenie nie zdzierżyłaby w towarzystwie takiego brudas, jakiego opisujesz, nie tylko 10 lat ale nawet pierwszej randki, wspólnego seksu, toalety, stołu ... 10 lat temu tego nie widziałaś, teraz nagle przejrzałaś na oczy? A może on się tyle lat kamuflował a teraz wylazła z niego prawdziwa natura? Twoja relacja nie trzyma się kupy, wymyśl bardziej przekonywującą historię.
      • ugenwillla ja też nie 30.11.10, 12:17
        miałaś 10 lat na zmianę jego nawyków i nie wykorzystałaś ich, a teraz spodziewasz się od forum złotej rady, po której zrobisz pstryk i zresetujesz mężowskie przyzwyczajenia i przywary? aż tak głupia chyba nie jesteś ... chociaż kto wie?
    • retropercepcje i wlasnie z podobnych powodow 30.11.10, 11:34
      wbrew matuli, ksiedzu i wójtowi :P postanowilam zamieszkac z facetem na dlugo przed slubem i wiekszosc pierdół, o ktore kłócą się młode małżeństwa mamy za soba :)

      wiadomo co kto lubi, gdzie jest granica miedzy nieladem artystycznym a zwyczjnym burdlem ;) , kto co i kiedy sprzata itp itd...
      znamy sie jak łyse konie i wiemy doskonale czego sie mozna spodziewac w zakresie domatorskiego rozpasania.

      polecam serdecznie zarowno paniom jak i panom, poznac 'domowe' nawyki osoby, z ktora planuje sie przyszlosc i wspolne mieszkanie jeszcze przed wielkimi przysiegami... bo sie moze okazac, ze przy wiecznie otwartej klapie od kibla nawet swiety boze i przysiegi nie pomoze :P
    • fo.xy Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 11:48
      po 10-ciu latach masz dosyc?
      To sobie pasozyta domowego wychowalas... po takim czasie to moze byc juz niereformowalny :) za dlugo czekalas.
      • 36krzysiek Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 12:11
        Podam bardzo dobry przepis, przetestowany przez moją Mamusię na Tatusiu. Brudne skarpety, które jak zwykle zawisły na poręczy fotela, Mamunia ładnie złożyła i zapakowała do papierowej teczki, w której Tatuś miał Bardzo_Ważne_Dokumenty. Tatuś przychodzi do biura, w pokoju parę osób, kładzie teczkę na biurku, rozwiązuje kokardkę, otwiera...
        • zloty.strzal Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 20:54
          :D
    • mamcianaobcasach Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 12:19
      10 lat minęło, trochę późno na żale i wyrzuty, jeżeli facet był od zawsze niechlujem trzeba było zacząć na początku małżeństwa wdrażać w życie porządki... ja to załatwiłam po mniej więcej roku ślubu, też prosiłam, też sprzątałam po nim..., pewnego dnia nie wytrzymałam i po prostu wywaliłam rzeczy męża, które gdzieś tam się walały przez balkon z siódmego piętra..., wściekł się ale poszedł i pozbierał, od tego czasu minęło 16 lat i jest ok :) Pozdrawiam
      • poppy_pi Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 12:29
        I dlatego warto pomieszkać ze sobą przed ślubem ;) Wiem, ze tak rada za bardzo Ci nie pomorze bo myślę, że Twój mąż sie już nie zmieni ale może inny skorzystaja z tej rady.
    • berta-live Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 12:43
      Albo się przyzwyczaisz, albo rozwiedziesz. Taka jego uroda, z którą się urodził i nic się z tym nie da zrobić. Dziwne, że w ogóle zdecydowałaś się z nim zamieszkać.
      • zigzac1 Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 12:51
        Powiem Ci tak - nie czekaj. Ja się rozwiodłam z takim. Oczywiście nie była to jedyna przyczyna, jego niechlujstwo, ale też miało to znaczenie.
    • wkkr Oto potencjalne rozwiazania 30.11.10, 13:27
      - wynajmij ukrainkę (ale nie za ładną)
      - dokonaj podziału gospodarstwa domowego (niech fleja mieszka oddzielnie i sam o siebie dba)
      - rozwiedź się (jedyne sensowne rozwiązanie)
      PS
      Widziały gały co brały. Przecież przed ślubem się nie maskował.
      PPS
      Jak ty go do siebie mozesz dopuszczać skoro on taki brudas jest?
    • lucyna_n Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 13:33
      a przed ślubem był czyściochem i pedantem?
    • jacek226315 Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 13:45
      kamyszek77 napisała:

      > Po 10 latach mam dość ciągłego sprzątania po nim ciuchów,wąchania śmierdzących
      > porodniowych skarpet,papierków,ogryzek,puszek po piwie....
      > Z toaletą też na bakier wieczorna toaleta polega na zdjęciu skarpet koło łóżka
      > i ew.w łazience golenie i nie spuszcza po sobie wody w toalecie.Szafa z ciucham
      > i to warsztat pomiędzy znajduje sie wiertarka ,narzędzia....
      > Jak nie może czegoś znaleść to mi sie dostaje po uszach jeszcze kiedyś robiłam
      > porządek w szafie od czasu do czasu ale jak znalazłam tam spleśniałą koszulke t
      > o jakoś się boje tam zaglądać...
      > Nie chce aby moje dziecko miało takie przykłady ale żadne argumenty nie dociera
      > ją.Ciągle sie o to kłócimy i mąż milczy i robi swoje a ja sie żołądkuje i tak t
      > o trwa i trwa.................
      > Co z tym zrobić???
      Wez go na przetrzymanie,powinno skutkowac
    • garbusek.pl Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 13:53
      I ty z nim wytrzymałaś tyle czasu? Sam jestem facetem, ale tak się nie zachowuję. I wiesz niestety ale duża jest tej sytuacji Twoja wina... Bo jakby nie patrzeć pozwoliłaś żeby do takiego stanu doszło, jak na początku związku nie określiliście zasad jasno i nie pilnowało się tego to teraz już może być za późno, niestety. Tak to jest jak się liczy na to że ktoś sam się zmieni.
    • mm969696 Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 13:54
      Mam dla ciebie złą wiadomość. Ja również walczę z niechlujstwem mojego męża od 5 lat i nie odniosło to nawet minimalnego skutku. Próbowałam naprawdę wszystkiego. łącznie z ośmieszaniem go przy ludziach. Nie pomogło nic. Chyba powinnam się z tym pogodzić bo wiedziałam przed ślubem że taki jest ale jakoś nie potrafię. Ciągle mam nadzieję.
      • jacek226315 Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 14:01
        lludzie w pewnym wieku sie nie zmieniaja,a szczegolnie mezczyzni. Faceta duzo gorzej zmienic niz kobiete
      • ronja2 Re: Już nie daje rady z mężem niechlujem....!!!Po 30.11.10, 17:01
        mm969696 napisała:
        > Chyba powinnam się z tym pogodzić bo wiedziałam przed ślubem że taki jest

        A co Cię skłoniło do poślubienia brudasa?
        Ja wiem, że miłość jest ślepa, ale jakieś granice chyba są?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja