To juz miesiac, smutno tak...

30.11.10, 15:42
Tak sie chcialam troche wyzalic i wybeczec a w pracy nie lubie nikomu tym glowy zawracac, prawie nikt nie wie... Dokladnie miesiac temu zmarla moja Mama... Nasze relecje napewno nie byly doskonale (ale czy to teraz wazne?), powiedzmy ze wiez byla bardziej intelektualna niz emocjonalna... Osoba byla napewno nietuzinkowa i bardzo mi jej brak. Z drugiej strony glupio tak jakos ze bez problemu udalo mi sie przestawic na nowe sformuowania - juz nie dzwonie do rodzicow, ale to Taty i nie zapominam sie mowiac o Mamie w w czasie terazniejszym.
Kto mi teraz bedzie zostawial akrtykuly powycinane na biurku, kto mi wyczytane ksiazki bedzie dawal na urodziny? Wstretne chorobsko... ;-(
    • bijatyka Re: To juz miesiac, smutno tak... 30.11.10, 15:47
      Oriano, tej jednej osoby zabrakło. I będzie jej zawsze brakowało. Ale będziesz miała w życiu jeszcze wiele osób, które dadzą Ci radość.
      Nie płacz.
    • alpepe Re: To juz miesiac, smutno tak... 30.11.10, 15:51
      -
    • pompeja Re: To juz miesiac, smutno tak... 30.11.10, 16:27
      Bądź pewna, że wiele osób przeczytało to, co napisałaś, lecz nie wiedzą co odpisać. Też weszłam tu drugi raz. Przykro mi..
      • ursyda Re: To juz miesiac, smutno tak... 30.11.10, 16:36
        ja też nie wiem nigdy co mówić w takich sytuacjach. I też ze trzy razy wchodziłam i wychodziłam:(
        • 0riana Re: To juz miesiac, smutno tak... 30.11.10, 18:06
          w sumie ja tez nie wiem...
          Tata mi sie zalil ze znajomi nie dzwonia. A ja go zapytalam - a Ty do nich dzoniles w takich sytuacjach? No wlasnie nie bardzo...
    • figgin1 Re: To juz miesiac, smutno tak... 30.11.10, 16:34
      Nie wiem co napisać... Strasznie ci współczuję. E... chyba pójdę zadzwonić do rodziców.
      • 0riana Re: To juz miesiac, smutno tak... 30.11.10, 18:05
        No, teraz mi tak glupio jak pomysle jak mi sie nie chcialo do domu dzwonic. I ksieciowi podpowiadam zeby do mamy dzwonil ale i tak mu sie nie chce.
    • amanda-lear Re: To juz miesiac, smutno tak... 30.11.10, 17:04
      Rozumiem...Mój Tato zmarł cztery lata temu. Mama żyje na szczęście. Piszę, że rozumiem, bo właśnie mam podobnie, mama jest inna a tato był inny. Myślę, że bardziej mi brakuje taty mimo wszystko, bardziej będzie mi go brakowało zawsze. Nie wiem czy tak już jest w każdej rodzinie, że jedno z rodziców jest nam bliższe. W moim wypadku był to tato...Nie obwiniaj się za to, że mamę traktowałaś w taki sposób, na pewno ją kochałaś i ona to czuła, a że nie była to miłość wg definicji książkowej? Każdy jest tak kochany jak pozwoli się kochać, Twoja mama pozwalała się kochać w sposób intelektualny, pokazywała Ci świat uczyła rzeczy ważnych, traktowała jako osobny byt i kształtowała Twoje postrzeganie, wrażliwość, intelekt. Myślę, że jesteś jej za to wdzięczna i myślę, że Ona odchodząc tą Twoją wdzięczność czuła...
    • ditchdoc Re: To juz miesiac, smutno tak... 30.11.10, 17:34
      ludzie odchodza, rodzice tez, taka kolej rzeczy.

      Nie siedz sama, spotykaj sie z ludzmi, idzcie na kawe czy do kina. Troche musi pobolec, w koncu to matka.
      • autokrata.fetyszysta Re: spotkaj sie z ludzmi 30.11.10, 17:50
        Niedługo nawet będzie konkretna okazja ;)
        • 0riana Re: spotkaj sie z ludzmi 30.11.10, 18:04
          Nie dam rady, zagramanica wciaz bede :-) poza tym za malo tutejsza sie czuje pod tym nickiem :-)
          • autokrata.fetyszysta Re: Nie dam rady, zagramanica wciaz bede 30.11.10, 19:00
            No wiesz, ja prawie z antypodów przybywam (no, już się niemal zdecydowałem...;)

            No, ale nic - może urządzimy jakiś telemost z tej oberży...
    • miss.yossarian Re: To juz miesiac, smutno tak... 30.11.10, 17:47
      rozumiem, u mnie niedługo minie 2 miesiąc
    • sid.leniwiec Re: To juz miesiac, smutno tak... 30.11.10, 18:09
      Też nie wiem co Wam napisać, bo w takiej sytuacji wszystko będzie banalne.
      • doral2 Re: To juz miesiac, smutno tak... 30.11.10, 18:15
        wszyscyśmy śmiertelni, każdego z nas to czeka..
        Ona już tam na ciebie czeka, spotkacie się kiedyś znów.
        • 0riana Re: To juz miesiac, smutno tak... 30.11.10, 18:17
          Ha, widzisz, nawet rozmawialam o tym z Tata. Wierzacym latwiej, ja i Tata nie wierzymy ze sie kiedys z Mama spotkamy.
          • tetika Re: To juz miesiac, smutno tak... 30.11.10, 18:33
            Kochanie moge sie tylko domyslac co teraz czujesz. Bardzo mocno cie przytulam.Mama jak sie tam ogarnie to napewno da ci znac i bedziesz czula ze cie pilnuje.Trzymaj sie cieplutko :*
    • salma75 Re: To juz miesiac, smutno tak... 30.11.10, 18:12
      Przykro mi, mogę tylko wirtualnie Cię przytulić... :(.
      We wrześniu minęło 2 lata odkąd my zmagamy się z chorobą mojej mamy, póki co wygrywamy, ale wciąż gdzieś głęboko czai się strach...
      • 0riana Re: To juz miesiac, smutno tak... 30.11.10, 18:15
        Powiem tak: jezeli Twoja mama bedzie miala tyle sily co moja, to ma jeszcze 15 lat...
    • lolcia-olcia Re: To juz miesiac, smutno tak... 30.11.10, 19:13
      Tzrymaj się, po roku będzie łatwiej, ale nigdy nie da się zapomnieć ...
    • a_nonima Re: To juz miesiac, smutno tak... 30.11.10, 19:19
      Oriana ja Tatę pożegnałam 10 lat temu, moją ukochaną ciocię 8 lat temu, a Mamę 7... Została mi tylko 94 letnia Babunia, która gaśnie w oczach. Wiem co czujesz. Przytulam.
    • drie Re: To juz miesiac, smutno tak... 30.11.10, 19:51
      >Z drugiej strony glupio tak jakos ze bez problemu udalo mi sie przestawic na nowe >sformuowania - juz nie dzwonie do rodzicow, ale to Taty i nie zapominam sie mowiac o >Mamie w w czasie terazniejszym.

      Nie glupio, tylko masz wielka swiadomosc tego, ze mamy nie ma juz. Ja rozmawiajac z rodzina tez tak mialam. A przy ludziach mowilam: rodzice, a nie tata, bo nie chcialam odpowiadac na pytania: a co z mama?

      Ja tez z tych co to wola przytulic, bo nie wiedza co powiedziec.
    • kolorowywidelec Re: To juz miesiac, smutno tak... 01.12.10, 01:15
      Nie pocieszę Cię;/ Z każdym miesiącem będzie wbrew pozorom gorzej. Niby czas leczy rany, ale są dni,gdy dopadnie tęsknota i ból niedopisania. Moja kochana Mamusia odeszła niespełna 2 lata temu. Boli,cholernie boli...
    • stephanie.plum Re: To juz miesiac, smutno tak... 01.12.10, 01:25
      pewnie nie umiem Ci współczuć - bo jeszcze nie wiem jak to jest, stracić mamę.
      ale wiem jedno - kiedy myślę, że taka chwila nadejdzie, ogarnia mnie strach i bezradność.
      jestem pewna, że będę wtedy myślała, że za mało ją poznałam, za mało chciałąm zrozumieć. za mało dla niej zrobiłam. poczucie straty będzie mnie dobijać.
      bo kiedy wszystko jest w porządku bliskich się często po prostu nie zauważa...
      trzeba to zmienić, póki jeszcze można, na ile można.

      więc dziękuję Ci za ten wątek.
      myślę, że wniósł wiele dobrego.
    • to.niemozliwe Re: To juz miesiac, smutno tak... 01.12.10, 05:03
      Odeszla, ale w sensie symbolicznym zyje....w Tobie. W tym jaka jestes, usmiechu, sposobie mowienia, jakims smiesznym gestem, jaki po Niej odziedziczylas, w przeswiadczeniach, ktore Ci przekazala w dziecinstwie.
      Mysl o tym tez w ten sposob...
    • eastern-strix Re: To juz miesiac, smutno tak... 01.12.10, 13:58
      lacze sie w bolu.

      moja zmarla prawie 5 lat temu i ciagle boli. rak.

      powodzenia xxxx
    • grassant Re: To juz miesiac, smutno tak... 01.12.10, 14:10
      chyba będziesz przytulona wieczorem... ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja