Czy kochanka to dziwka ?

IP: *.dialsprint.net 12.04.04, 03:25
?
    • Gość: . Re: Czy kochanka to dziwka ? IP: *.pl / *.ns.slesz.pl 12.04.04, 03:32
      najczesciej tak
    • Gość: cafee Re: Czy kochanka to dziwka ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.04, 12:40
      To nieadekwatne określenie.Mamy bardzo ubogie słownictwo w tym i nie tylko w
      tym zakresie.Ale może być i dziwka.
      Kobieta ,która "wpieprza" się w inne małżeństwo,niezależnie z jakich pobudek
      zsługuje na kopa w d..ę,za przeproszeniem.Małżeństwa mają swoje wzloty
      i upadki i większośc z nich wychodziłaby ze swoich kryzysów obronną ręką,gdyby
      nie "pomocna dłoń" specjalistek szukających okazji polepszenia swojej sytuacji
      życiowej lub leczenia różnych frustracji.

      • nat.ka Re: Czy kochanka to dziwka ? 12.04.04, 13:55
        a jeżeli to nie ona wpieprza sie w czyjeś małżeństwo, tylko facet sam je
        niszczy...?albo jeżeli żona okazuje się heterą i wrednym babskiem, co rozwodu
        dać nie chce? to co ma zrobić facet? męczyć się ze żmiją i nie znaleźć sobie
        innej kobiety, która przecież formalnie też jest nazwana kochanką?
        • cafee Re: Czy kochanka to dziwka ? 12.04.04, 14:06
          nat.ka napisała:

          > a jeżeli to nie ona wpieprza sie w czyjeś małżeństwo, tylko facet sam je
          > niszczy...?albo jeżeli żona okazuje się heterą i wrednym babskiem, co rozwodu
          > dać nie chce? to co ma zrobić facet? męczyć się ze żmiją i nie znaleźć sobie
          > innej kobiety, która przecież formalnie też jest nazwana kochanką?

          Prawda,takie sytuacje też istnieją.Życie jest popaprane.
          Tylko jest różnica w odbiorze sytuacji niestety...
          Jeżeli mężczyzna jest oficjalnie z zoną,wszyscy o tym wiedza i ma kogoś na boku
          to jest to zgoła inna sytuacja, niz ta kiedy małżeństwo już nie istnieje.
          Rozwód nie ma tu nic do rzeczy.Bez rozwodu też mozna sie kochać,wiele par tak
          żyje.
      • hanusinamama Re: Czy kochanka to dziwka ? 12.05.17, 11:17
        Jako żona uważam, ze kopa to powinien dostać mąz. Kochanka zazwyczaj zony nie zna, sytuacji rodzinnej nie zna (od meza zazwyczaj słyszy: to małzenstwo to pomyłka, nigdy jej nie kochałem, nie rozumie mnie...itd). To mąz decydował sie na zwiazek, obiecywał wierność. To on zdradza nie kochanka. Mamy taką manetalnosc ze oskarzamy kochanke (jakby siłą zaciągneła meza do łózka) a meza wybielamy. "zarzuiła sidła". Jakby nie był chętny to by nic nie wskurała. Drogie Pani to mężowie was zdradzają, to oni oszukują. Znam sytuacje kiedy kochanka dowiedziała sie ze kochanek żonaty od żony. A zona i tak miała do niej pretensje. Maz nawet bury nie dostał, taki biedny skołowany przez kochankę....
    • Gość: nabisa Re: Czy kochanka to dziwka ? IP: *.infocoig.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.04, 14:54
      Pewnie,że dziwka. Zgadzam się z cafee. Gdyby nie dziwki, wiele dzieci miałoby
      ojców. One myślą, że takie wyjątkowe. Tylko dlaczego biorą facetów z drugiego
      obiegu? Spełniają wszystkie zachcianki, nic w zamian nie chcą. Jak żona ma taką
      konkurować?Przecież wymaga, aby czasem coś zrobił, chce, żeby w łóżku nie
      śmierdział piwem, pośle czasem na wywiadówkę, ze śmieciami itp.A dziwka zrobi
      wszystko i mówi mu, że jest wyjątkowy. Pewnie, że wyjątkowy...ale gn...k.
      • cafee Re: Czy kochanka to dziwka ? 12.04.04, 15:11
        Gość portalu: nabisa napisał(a):

        > Pewnie,że dziwka. Zgadzam się z cafee. Gdyby nie dziwki, wiele dzieci miałoby
        > ojców. One myślą, że takie wyjątkowe. Tylko dlaczego biorą facetów z drugiego
        > obiegu? Spełniają wszystkie zachcianki, nic w zamian nie chcą. Jak żona ma
        taką
        >
        > konkurować?Przecież wymaga, aby czasem coś zrobił, chce, żeby w łóżku nie
        > śmierdział piwem, pośle czasem na wywiadówkę, ze śmieciami itp.A dziwka zrobi
        > wszystko i mówi mu, że jest wyjątkowy. Pewnie, że wyjątkowy...ale gn...k.

        trudno nie wymagać "czegos" od człowieka ,z którym zyje się w jednym domu,
        gdy ma się dzieci itp.Wspóle zamieszkiwanie do czegoś zobowiązuje.

        bywają różne sytuacje,ale jeżeli zdarzy się sytuacja,gdy jednak z różnych
        przyczyn "wpakujemy się"z buciorami w czyjeś życie ,i wiemy że pasujemy tam
        jak "wrzód na du..e",ze tak naprawdę te osoby się bardzo kochają to nalezy
        bezwarunkowo,bez względu na konsekwencje zniknąc z ich życia.
        Miłości nie można zniszczyć,ale można zniszczyć ludzi ,którzy sie kochają
        rozdzielając ich.Samemu też się niczego trwałego nie zbuduje na takiej
        krzywdzie.
        Życie to ciągłe wybory,trzeba tylko wybierać mądrze.
      • hanusinamama Re: Czy kochanka to dziwka ? 12.05.17, 11:19
        A to panowie są uprowadzani przez te dziwki? Sorry ale jak Pan nie chce to kochanka nic nie wskura. A jak nie ta to znajdzie inną. Są faceci kobieciarze. To maz cie zdradza nie jego kochanka. Bardzo naiwne ma Pani podejscie. Zapewne mąz niewinny. Dziwka mowi mu ze jest wyjątkwy? A on jak mowi ze "zony nie kochał/zona go nie rozumie/ czuje sie jak mebel?". Nie jestem kochanka, jestem żoną i jakoś widzę ze jak facet nie chce to ta druga nic nie zrobi na siłe?
    • Gość: konrad Re: Czy kochanka to dziwka ? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 12.04.04, 20:42
      wasze opinie są bardzo płytkie,
      w dodatku nacechowane zawiścią,
      syndrom zagrożonej twierdzy,
      wyobraźcie sobie, że mam kochankę, jedną od 10 lat,
      mam też żonę a ona męża,
      kochamy się odpowiedzialnie i zaręczam, że nazwanie takiej kobiety dziwką jest
      wybitnym skurwysyństwem,
      pzdr
      • Gość: bad_brains No nie wiem... IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.04.04, 22:42
        Gość portalu: konrad napisał(a):
        > wasze opinie są bardzo płytkie,
        > w dodatku nacechowane zawiścią,
        Konradzie, a spodziewasz sie akceptacji takiego stanu rzeczy?

        > syndrom zagrożonej twierdzy,
        to nie tak, wyjdz z siebie i stan obok i spojrz prosze na swoje zycie,na to co
        robisz

        > wyobraźcie sobie, że mam kochankę, jedną od 10 lat,
        >szmat czasu, i jeszcze sie jej nie znudziles?
        > mam też żonę a ona męża,
        po co??? chyba ze jestescie swingersami

        > kochamy się odpowiedzialnie
        chyba inaczej pojmujemy slowo "odpowiedzialnosc"-jak mozesz pisac cos takiego w
        kontekscie zdrady zony? moze za duzo jajek swiatecznych zakropionych wodeczka i
        slowka sie pomylily?

        >i zaręczam, że nazwanie takiej kobiety dziwką jest
        > wybitnym skurwysyństwem,
        mocne slowo smiem polemizowac co do tego sk...stwa

        A wybitnym skurwysynstwem nie jest oszukiwanie wlasnej zony?
        Czlowieku, po co takie jazdy? nie bede cie osadzal, zrobi to Twoja zona, ktora
        gdy bedziesz juz bardzo stary i chory na lozu smierci powie ci,co o tobie mysli
        i myslala od wielu lat.

        co za swiat...
        • zdzichu-nr1 Re: No nie wiem... 12.04.04, 23:05
          Nie można tak ogólnie generalizować, dziwka, nie dziwka. Każda sytuacja jest
          inna.
          • Gość: trzynastka Re: No nie wiem... IP: *.176-201-80.adsl.skynet.be 13.04.04, 08:56
            Zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze nie nalezy generalizowac.
            Szczerze mowiac, jezeli facet ma kochanke to znaczy, ze niestety zona w taki
            czy inny sposob zawodzi. Czy nie zdazymo sie zadnej kobiecie latac z walkami na
            glowie i maseczka na twarzy lub powyciaganych ciuchach przy wlasnym mezu,
            wychodzac z zamozenia, ze on jest "nasz wlasny" i tak czy siak bedzie kochal w
            polamionej bluzce i tlustymi strakami na glowie?
            Czy nie zapominamy "wlasnemu" mezowi powiedziec od czasu do czasu jaki jest
            wspanialy i kochany?
            Nic nie przychodzi tak sobie poprostu. Milosc tez trzeba pielegnowac. Jezeli
            chce jesc smaczna i goraca zupke to niestety musze ja podgrzewac.
            • Gość: A. Wkurza mnie takie gadanie IP: 217.17.46.* 13.04.04, 09:11
              Jeśli komuś coś nie pasuje w związku, to niech o tym po prostu powie. Jeśli
              rozmowy nic nie zmieniają, to niech uczciwie odejdzie.
              A takie gadanie, że żona w wałkach. A kiedy ma te włosy ułożyć? Kochanka też
              chodzi w wałkach - tylko nie pierze, nie gotuje i nie sprząta swojemu
              kochankowi, więc ma na to czas, kiedy się nie spotykają.
              Ja zapraponowałam kochance mojego męża, że wyślę jej trochę rzeczy męża do
              prania i podałam termin wizyty u lekarza z dziećmi. Skoro tak bardzo zależało
              jej na zajęciu mojego miejsca, to niech przejmie część obowiązków, a nie tylko
              przyjemnośći. Jakoś się nie ucieszyła.
              Zanim nie urodziły się nasze dzieci, ja też nie miałam nic innego do roboty,
              jak tylko dbać o siebie i komplementować mojego męża.
              Za kryzys w małżeństwie odpowiadają małżonkowie. Za zdradę - zdradzający i jego
              kochanek/kochanka - o ile wie o małżonku, a tym bardziej, jeśli wykorzystuje
              kryzys.

              Jakoś nie poszukałam sobie faceta, który zabierałby mnie do teatru, nie miał
              szpakowatych włosów i brzuszka i któremu nie musiałabym prać przepoconych
              skarpet. Dla mnie to nie był wystarczający powód do zdrady.
              Więc, trzynastaka - nie pieprz mi o takich przyczynach. To tylko wymówka dla
              faceta, któremu zapachniało nowością.
              • sprite35 Re: Wkurza mnie takie gadanie 13.04.04, 12:18
                A co jeśli to ja odrabiam z dziećmi lekcje, robię zakupy, chodzę na wywiadówki,
                pomagam im sprzątać swoje pokoje, kupuję im żywność, ubrania, piorę sobie sam,
                stołuję się w barze... Mam odejść całkiem ? Jeśli wiem , że ich mama nie
                poradzi sobie z ich wychowaniem ? Czy mam odejść z nimi i zabrać im matkę ?
                Nie ma prostych problemów i prostych rozwiązań...

                pozdrawiam
                sprite
      • ja986 Re: Czy kochanka to dziwka ? 13.04.04, 23:16
        wybitnym skurwysuństwem jest zdradzanie żony i męża, a nie nazywanie rzeczy po
        imieniu
      • jasmin2017 Re: Czy kochanka to dziwka ? 01.05.17, 00:54
        Zgadzam sie , ciekawe kiedy zmieni sie mentalnosc tych wyzywajacych ludzi, moze kiedy sami beda w takiej sytuacji , czego im zycze.
    • Gość: Marek Re: Czy kochanka to dziwka ? IP: *.zim.citynet.pl / 80.51.253.* 13.04.04, 13:41
      Kochanka to wredna zmija i inne dosadne inwektywy suna sie na jezyk .A tobie
      niewierny kłania sie psychiatra bo sam juz nigdy nie zmądrzejesz. Glupi byłeś
      jestes i bedziesz z utrzymywaniem kochanki. Po co sobie zycie gmatwasz.Zona to
      cudowna istota.Tylko do posiadania zony trzeba być dojrzałym emocjonalnie .Ty
      najwyrażniej nie jesteś.
      • Gość: MM Re: Czy kochanka to dziwka ? IP: 213.25.162.* 13.04.04, 13:55
        A może tak ktoś z Was pokwapi się i sprawdzi w słowniczku, co oznaczają te
        określenia? Bo na pewno nie to samo.
    • j-k dla jej meza - to napewno. 01.05.17, 10:41
      a jesli meza nie ma - to po prostu kochanka.
    • derff Re: Czy kochanka to dziwka ? 02.05.17, 12:51
      Stereotyp już dawno nieaktualny. Jak sie rozejrzę dookola to widzę, że to kobiety przewaznie zostawiają mężów a co najgorsze również dzieci.Wystarczy byle powod: że szura kapciami albo ciągle chce jeżdzić na Mazury, upił sie , zdradzil itd itp.
      Nie pomyśla, że inny będzie jeszcze gorszy.
    • kajda28 Re: Czy kochanka to dziwka ? 04.05.17, 20:51
      Faceci, jak również kobiety, zawsze zdradzali i będą zdradzać. I to w nich leży problem - w tych zdradzajacych. Przerzucanie winy na tą trzecią jest niesprawiedliwe . To ten kochany misio kręci i kłamie i żonę i kochankę, a ile razy kochanka była pewna że jej amant jest wolny.
    • derff Re: Czy kochanka to dziwka ? 04.05.17, 21:55
      A ja sobie wychodzę to zona mysli że jestem u kochanki a kochanka że u zony. W tym czasie mogę spokojnie bryknąć na rybki.
      • sick_individual Re: Czy kochanka to dziwka ? 04.05.17, 22:56
        Zoofil.
        I jak, dobrze biorą?
        • derff Re: Czy kochanka to dziwka ? 05.05.17, 13:18
          Ależ skąd ja ich nawet nie chce złowić. Wolę z kolegami pogadać albo gdy jest zimno pomorsować i popatrzec na piękny świat.
          • sick_individual Re: Czy kochanka to dziwka ? 05.05.17, 13:50
            To szlachetnie. Ale ćpania nie polecam. Lepiej nie ćpać i patrzeć z kolegami na zwykły świat. Zwłaszcza w pewnym wieku.
            • j-k do tego trza miec mocne nervy... 05.05.17, 14:18
              sick_individual napisała:
              Ale ćpania nie polecam. Lepiej nie ćpać i patrzeć z kolegami na zwykły świat.


              moze i lepiej, ale do tego to trza miec mocne nervy

              - ja tego patrzenia na ten "zwykly Swiat" calkiem na trzezwo - to nie moge zdzierzyc,
              gdyz wtedy (wskutek przygladania sie temu "najlepszemu ze Swiatow") zbiera mi sie
              na odruch wymiotny.
              • sick_individual Re: do tego trza miec mocne nervy... 05.05.17, 14:29
                No wiem, pijesz, opłakując losy świata. To wrodzona wrażliwość wpycha ci setkę w drżącą dłoń. Nic innego.

                Co do wymiotów: jak się zbiera, tak na surowo patrząc, to znaczy, że filtry niedobre. Nad tym trzeba popracować - przynajmniej aż przestanie się zbierać. Obraz i tak zawsze jest zafałszowany, więc co za różnica, czy zniekształcasz go na korzyść, czy na niekorzyść. Zresztą nawet brudem, smrodem i ludzką niedolą także można się zainteresować, a to zawsze jakoś łagodzi torsje.
                • j-k Re: do tego trza miec mocne nervy... 05.05.17, 14:42
                  sick_individual napisała:
                  No wiem, pijesz, opłakując losy świata.
                  To wrodzona wrażliwość wpycha ci setkę w drżącą dłoń.

                  - Trafilas w samo sedno, Dobra Kobieto.

                  Zresztą nawet brudem, smrodem i ludzką niedolą także można się zainteresować,
                  a to zawsze jakoś łagodzi torsje.

                  - no u mnie przeciwnie, wlasnie je wzmaga, ale ja leworecznym mankutem jestem
                  i wszystko mam odwrotnie.
                  • sick_individual Re: do tego trza miec mocne nervy... 05.05.17, 14:51
                    Zainteresowanie wzmaga torsje? Nie sądzę. To już prędzej skutek nieodpowiedniego łączenia leków. Może nie mieszaj po prostu.
                    • j-k I do tego tesz trza miec mocne nervy...? 12.05.17, 13:21
                      sick_individual napisała:
                      To już prędzej skutek nieodpowiedniego łączenia leków. Może nie mieszaj po prostu.


                      Alesz poza alkoholem i jezyczkami nic wiecej do wlasnych ust nie biore...
                      Uwazasz, ze to niewlasciwa mieszanka ?
    • hanusinamama Re: Czy kochanka to dziwka ? 12.05.17, 11:23
      To jak drogie Pani okresliwcie zdradzającego męża?BIedny? Uwikłany? Bo widzę ze wina jest kochanki....to kochanka wam wiernosc przysiegała? Kochanka sie oświadczała? Zastanowiła sie ktoras z was co taki zdradzajacy mąż mowi swojej kochance? Wyobrazacie sobie "moja żona jest aniołem, jestesmy tacy szczęsliwi, ona jest cudowna"?Bardzo Panie naiwne jestescie. Jak nie ta to pewnie bedzie inna.
      • sick_individual Re: Czy kochanka to dziwka ? 12.05.17, 11:29
        Bo to pytanie z serii, czy paser jest winny. No, paser jest winny, ale złodziej jakby bardziej.
        • dziala_nawalony Re: Czy kochanka to dziwka ? 12.05.17, 11:33
          ,..i zlodziejka !! bo kazda dziwka to zlodziejka.
Pełna wersja