olkazzielonejdoliny
01.12.10, 20:02
Słuchajcie co za pech, siedze w domu z nogą w gipsie i tak do świąt:( Sama:( Kilka dni temu odezwałam się do mojego najlepszego kumpla z tą informacją i zaprosiłam, aby wpadł. Powiedział,ze b. chętnie, zaproponował konkretny dzień, po czym odwołał " bo się nie wyrobi". Przykro mi było, ale przełknęłam. Powiedział, że sie odezwie na dniach- faktycznie sie odezwał, napisał maila, ze po wtorku ( czyli po wczoraj), odpisalam " OK to zadzwon". Nie dzwoni.
Olać czy zadzwonic samej?
Dodam, że z tą nogą w gipsie czuję się koszmarnie odcięta od świata:(