Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałosne?

03.12.10, 00:04
siedze od rana na forum... wchodze wieczorem i znów wy

przez te pare lat kiedy pojawialam sie i znikalam zawsze byla grupka siedzaca rano i wieczorem.. jedyna pora kiedy takich osob nie ma to moment wyjscia z pracy

zastanawiam sie jak mozecie w pracy tak duzo pisac na forum... tez chcialabym miec taka prace.. moje popradnia mnie wyczerpywala psychicznie i fizycznie i nawet jak nie mialam co robic to zeby wejsc na neta musialam sie ukrywac...

moje zycie jest żałosne chwilami... ktoś wypruł mnie z energii zyciowej i motywacji.. dostaje takie kolka w glowie i nie dam rady cwiczyc na silowni jak kiedys, smigac na spacerach jak kiedys... czytac ksiazek jak kiedys

tez tak macie? ze nie macie sily nic ze soba robic wiec siedzicie na forum.. tak dlugo az was pochlonie i po prostu nawet jak macie co robic to musicie wejsc i popatrzec...

nie uwazacie, ze takie zycie od rana do wieczora jest zalosne?

moze zrobimy jakies kolka wsparcia... takie spotkania AF (anonimowego forumowicza) i przejdziemy na odwyk... spotykac bedziemy sie raz dziennie o okreslonych porac powiadajac sobie jak przezylismy dzien bez forum?



    • wredn.a.malpa Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 00:10
      Jak bedziemy opowiadac sobie jak spedzilysmy dzien na forum, to ja sie zgadzam.
      • tygrysio_misio Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 00:27
        ja wlasnie kombinuje jak wyrwac sie z forum... bo mam wrazenie ze to bledne kolo

        wchdze na forum bo nie mam motywacji zeby zajmowac sie soba... nie mam motywacji, bo ciagle siedze na forum

        to trwa juz chyba 3 czy 2 tydzien i kurde juz nie wyrabiam

        ludzie na forum uwielbiaja mowic jakie to maja swietne zycie... a moze ktos odwazylby sie powiedziec "skoro przesiaduje na forum to znaczy,ze moje zycie jest do dupy"??
        • asdeeeee Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 00:39
          ja siedzie juz od 2006.
          to caly moj swait
          tworze fikcyjne postacie
          ale coraz mniej pisze, bo ogólnie mam spore stany depresyjne i wiem ze forum to nie zycie........
          tzn. nie przełoży sie swojego zachowania z rzeczywistości na życie wirtualne

          tez wdize te same nicki...
          piszące, obecne

          myślę, ze dobrym podsumowaniem tego wątku będzie to, ze nikt w nim nie pisze-bo cóż... jest on nader prawdziwy.... odsłania to, co ludzie chcą ukryć przed samymi sobą.. lichość swojego życia.. bezsens........

          mysle, ze pociagne tak juz niedlugo, bo to zenujace byc tu.. mysle tez nie jestem w stanie zastapic tego nawet nawalem zajeci
          musze
          chce
          tu jestr fajniej niz w relau
          • tygrysio_misio Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 00:47
            ja i tak uwazam, ze forum dalo mi duzo dobrego... widzenie roznych punktow widzenia.. to, ze zycie wszystkich niby takie super jest, a jednak nie zyja w realu, tylko tu przesiaduja, wiec gdzie ta wspanialosc oraz, ze przez to nauczylam sie mowic, ze moje zycie jest do niczego i ze nie jestem piekna i szczuplutka, a przez to mam coraz wiecej akceptacji dla siebie

            tylko najgorszy jest ten ciag: "zobaczyc czy ktos odpiwal".. i tak po jakims czasie odklada si erealne zycie na pozniej

            znow wpadlam w forum... zeby z tego wyjsc musze zajac sie realnym zyciem do tego stopnia, ze nie bedzie czasu na forum... juz wiem,ze nikt mi nie pomze i musze zrobic to sama...
            • erillzw Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 10:00
              U mnie to jest fazami. Czasem mam okres ze siedze namietnie a czasem mam taki, ze mi sie nie chce i wole robic cos innego.
              Duzo siedze na necie. Pracuje w domu, w kazdej chwili wystraczy wywolac ukryta przegladarke, spojrzec, odklepac i wrocic do zajec.
              Poczucia zalosnosci zycia.. Mialam ze 2-2,5 roku temu jak odeszlam z pracy i wrocilam do swojego miasta i przez kwartal nie mialam pracy. Wtedy moje zycie faktycznie ograniczalo sie do forum az do momentu kiedy stwierdzilam, ze to nie fajne, ze wkrecam sie w wirtualny swiat.

              Forum mnie reklaksuje, odrywa na chwile od pracy. Czasem na zbyt dlugo, ale na ogol na odswiezenie mysli. Kiedys dawnio temu resetowalam sie czytajac pudelka teraz lubie poczytac na forum lub nawet czasem wkrecic sie w jakis watek.
              Czasem zdarza mi sie (jak mam bardziej odlegle terminy realizacji projektu) ze zmarnuje kilka godzin na forum.
          • avital84 Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 04.12.10, 21:26
            eeee, tu wcale nie jest fajnie, seeeerio!

            Ja też miałam chyba kiedyś podobnie, jakieś 2, 3 lata temu.
            Forum jednak tylko pogłębia takie niefajne stany.
            Jeśli forum jest tylko przerywnikiem to ok. Jeśli siedzisz tu cały czas to jest to problem.

            Zobacz, pełno tu jadu, złośliwości, ludzi, których łączy to samo, ale boją się do tego przyznać. To słabe okoliczności do tego by wyjść z depresji, z jakiegoś uzależnienia.

            Prawdziwe życie smakuje lepiej. Zrób ładny makijaż, ułóż włosy, załóż fajny ciuch i wyjdź do ludzi. Pójdź na jakąś pyszną np. lasagnę. Wypija dobrego drinka na mieście.

            Siedząc tu zapewne siedzisz zapuszczona w dresie bądź szlaforku, bo skoro robisz to cały dzień... I jak tu wyjść w takim stanie do ludzi? Lepiej zostać i znów pisać. Może pod nowym nickiem?

            Serio, teraz jak tu wchodzę to widzę, że to trochę nudne miejsce (napisałam trochę żeby nikt się nie obraził). Rady tu żadnej nie użyczysz. Bo i od kogo jak większość radzących życie spędza na forum. :) Real jest fajniejszy. Prawdziwy seks jest lepszy od wirtualnego, prawdziwa przyjaźń nijak się na do wirtualnej.

            Noooo. :)
    • hotally Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 00:42
      Nie :D
      po prostu dostałam dziś okres, krwawie jak zwierze i nie chce Mi się łazić po Paryżu :)
      • tygrysio_misio Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 00:47
        czyzbys byla na forum co 28 dni?
        nie czesciej?
        • hotally Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 00:55
          Nie przesiaduję tu calymi dniami. 1-2x w tygodniu założę jakiś wątek dla beki, w międzyczasie dopiszę się gdzieś dla beki i tyle. Nie czuję się niewolnicą, niespełnioną i żałosną istotą, ktra poza nternetem świata... nie zna.
          • tygrysio_misio Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 01:09
            no widzisz... a ja w cos takiego popadam raz na jakis czas...
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 19:46
            Oczywiście, masz super życie itd.
            Zazwyczaj jednak ci, co muszą o tym zapewniać wszystkich non-stop, mają jakiś problem. Być może z tobą jest inaczej, ale taka jest, zauważyłam, ogólna tendencja.
      • hermina1984 Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 17:26
        > Nie :D
        > po prostu dostałam dziś okres, krwawie jak zwierze i nie chce Mi się łazić po P
        > aryżu :)


        Witaj w klubie :/
        nie dość,że krwawię,to jeszcze cierpię,aj ,aj, aj :(
        ale zaraz mój menczyzna przyjdzie i poprawi mi humor swoją osobą :) i już mi lepiej z tego powodu :)
        • ctryna Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 04.12.10, 21:54
          to ja sie dopisuję
          wczoraj (w piatek) dostałam i okres i mega wku..., bo takich cyrków w mojej fabryce jeszcze nie było jak świat światem
    • akle2 Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 00:44
      Mnie się czasami udaje zrobić w pracy jakiś wpis, jak jem kanapkę krusząc nad klawiaturą, ale żeby tak od rana do wieczora? Nieee, chyba że mam tydzień urlopu i usiłuję zwolnić. Na szczęście nie muszę się ukrywać żeby wchodzić na neta, bo moja praca wręcz wymaga korzystania. Ta grupa co pisze cały dzień, to albo szczęściarze nie mający nic konkretnego w pracy do zrobienia, albo bezrobotni-nieszukający.

      > moje zycie jest żałosne chwilami... ktoś wypruł mnie z energii zyciowej i motywacji..
      > dostaje takie kolka w glowie i nie dam rady cwiczyc na silowni jak kiedys, smigac na
      > spacerach jak kiedys... czytac ksiazek jak kiedys
      >


      Ani chybi zimowa depresja. Mnie na takie coś zawsze pomaga nowy facet, ale jak ktoś zajęty to nie polecam :)
      • tygrysio_misio Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 00:48
        jestem za gruba na nowego faceta.. i zbyt schowalam sie w sobie zeby miec milion okazji ku temu...
    • aeris Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 00:48
      Tygrysio, forum jest bardziej zalosne niz zycie. Zwlaszcza, ze jest osttnio opanowane przes jakas wariatke - trolice, co to masowo wymysla dupne watki. Wchodzenie tutaj stalo sie udreka. Wiec pownno byc Ci latwiej zrezygnowac z forum...
      • tygrysio_misio Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 00:50
        wiesz... jak czlowiek nie ma motywacji do realnego zycia to sie dostsuje do kazdego poziomu
    • grassant Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 00:49
      tak, uważam. z jakiego miasta(?) jesteś?
      • tygrysio_misio Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 00:50
        chyba najwieksze miasto na dzikim wschodzie ;]

        zgadnij? ;]
        • pytamtak Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 00:54
          z tych samych nickow ,ktore to siedza to najczesciej widuje herminę ,menkę ,jana husa ,rzeke chaosu i kombinerki. a wy?
        • grassant Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 00:56
          tygrysio_misio napisała:

          > chyba najwieksze miasto na dzikim wschodzie ;]
          >
          > zgadnij? ;]
          >
          waham się: petersburg, czy Tokio?
          • tygrysio_misio Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 01:09
            nie no... jeszcze przed utraconymi kresami... a co dopiero mowic o jeszcze niezdobotych peryferiach cywilizowanego swiata ;]
            • annjen Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 18:20
              nie, no, czyżbyś była z mojego miasta?!!!
              • annjen Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 18:21
                jednak nie... moje trochę bliżej tzw. cywilizacji...:)
          • wiarusik Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 18:23
            whitestock
        • mrsnice Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 09:14
          jak największe, dzikie i na wschodzie, to może Białystok???
          • ursyda Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 11:30
            zaraz tam dzikie...:)
            • tygrysio_misio Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 13:23
              nie pamietam którą już drogą trzeba jechać, ale niedaleko jest tablica informacyjna odnośnie nazw i odległości "3 DZIKIE"

              to dzikie czy nie? ;]
          • tygrysio_misio Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 13:23
            Bingo ;]
            • alienka20 Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 17:25
              Aaaaa....!!!Miasto moich studiów :D. A i obecnie mieszkam niedaleko (?).
              • mimo55 Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 20:40
                ja też sudiowałałam w białym. kochane miejsce. nie to co ta pieprzona warszawa
                • alienka20 Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 09.12.10, 17:43
                  Jak uważasz, ja się odnajduję w każdym mieście z tramwajami i skmką :). Ale Białystok ma to "coś" :). Podobnie jak Toruń. Szkoda tylko, że z pracą w Białym tak nieciekawie :(.
    • reniatoja Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 01:41
      Moje życie jest żalosne, owszem. Ale nie przez forum. Forum nadaje mu jakikowliek sens. bez forum, to dopiero byłaby bryndza :)
      • tygrysio_misio Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 01:49
        jezu... co to musialo sie stac zebym w koncu polazila po stonkach roznych firm i posprawdzala czy nie potrzebuja kogos do pracy ;]

        bede jutro aplikowac!! a co!!

        do jednej firmy to nawet napisze,ze most dla nich prefabrykowalam.. co z tego, ze rzeczka do kolan byla, a ja bylam tam potrzebna do podpisania papierow? ich kierownik tez niewiele robil ;] ja to przynajmniej krowy dogladalam ;]
        • reniatoja Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 01:56
          Tygrysiu, dziecko kochane, chodźmy już spać, praoszę cię, bo jutro będziesz neiwyspana aplikować, a to może się odbić.
          • voxave Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 03:05
            ludzie co wy tak minorowo--jesteście młodzi wszystko przed wami--net to fajny dodatek do tego co mamy,jeszcze jedna możliwosć porozmawiania bez strachu że nas ktoś skrzywdzi----zawsze możemy przestać tu pisać----uciec bezpiecznie od złego człowieka nie czytać nie żywić trolla----jest fajnie
            • maitresse.d.un.francais Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 16:36
              ludzie co wy tak minorowo--jesteście młodzi wszystko przed wami-

              Yyyyy? Mów za siebie.
    • kombinerki.pinocheta Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 07:27
      > nie uwazacie, ze takie zycie od rana do wieczora jest zalosne?

      pewnie, ze jest zalosne

      oczywiscie, ze moje zycie jest zalosne
      nigdy nie pisalem, ze moje zycie jest wspaniale, nigdy tego nie ubarwialem
      takze jesttem zalosny, ale szczery
      co chcesz jeszcze wiedziec?
      • doral2 Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 07:50
        rzeczywiście, życie jest żałosne.
        twoje, Tygrysku.
    • minasz Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 09:44
      forum by miało jakis cel jakby były jakies fajne dyskusje albo zeby mozna organizowac jakies orgietki czy eventy choc w zasadzie przejał to fajans
      • voxave Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 16:30
        to po co minasz sadzasz pupę na tym fajansie nikt cie nie przymusza
    • vandikia Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 09:46
      moje życie jest fantastyczne i naprawdę tak uważam
      nie jest łatwe ale jest kolorowe i ciekawe i bardzo się cieszę z każdego dnia
    • ricemice Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 11:16
      Nie jestem stała użytkowniczką tego forum ale zaglądam tu co jakiś czas jak mam wolniejszy dzień w pracy.
      I nie mam wrażenia ze życie jest żałosne - wręcz przeciwnie moje życie jest fajne, a forum to tylko rozrywka by zabić czas.
      I nie oczekuje wiec zawarcia znajomości czy przyjaźni na forum, ba, nawet bycia rozpoznawalna z nicka bo i tak jestem tutaj sporadycznie, nie troluje i żadne guru ze mnie :)
      Pozdrawiam i życzę trochę zdrowego dystansu.
    • bimota Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 16:24
      Tak to jest zbyt wybrednym albo leniwym...
      • tygrysio_misio wszytskie posty o szczesliwym i pelnym zyciu sa .. 04.12.10, 09:16
        .. takie same

        tak jakbyscie odpowiadaly na pytanie "jak sie czujesz" w zupelnym standardzie "dobrze,dziekuje"

        a jednak przesiadujecie na forum zamiast oddawac sie tej pelni zycia i szczesliwosci

        wasi faceci pewnie na jakis forach zala sie, ze "maz, tfu zona ciagle siedzi przed kompem i nie wychodzi z domu" ;]
        • tygrysio_misio Re: wszytskie posty o szczesliwym i pelnym zyciu 04.12.10, 09:17
          oj to mialo byc jako odpowiedz na glownego posta... do wszytskich
        • erillzw Re: wszytskie posty o szczesliwym i pelnym zyciu 04.12.10, 09:37
          Ale dlaczego uznawac, ze siedzenie na forum i relaksowanie sie na nim nie jest wlasnie korzystaniem z tej pelni zycia? :)
          Pelnia zycia nie musi zawsze oznaczac ze jest sie hiperaktywnym, pracuje sie w super pracy 8 godzizn, potem tenis, joga, spa, dom, super seks i jeszcze romantyczna kolacja ;)
          • tygrysio_misio Re: wszytskie posty o szczesliwym i pelnym zyciu 04.12.10, 09:53
            to nie chodzi o osoby,ktore z forum korzystaja sporadycznie: jak sa chore, jak musza siedziec w domu przed kompem i nie maja co robic.. itp

            sa osoby, ktory na forum siedza ciagle od paru lat i przedstawiaja swoje zycie w najlepszej perspektywie: maja swietna i pasjonujaca prace, ktora jest tak pasjonujaca, ze non stop siedza na forum... maja cudownych facetow, mase przyjaciol, sa towarzyscy i chodza tu i tam i o jeju, a wszedzie tam gdzie chodza jest forum... maja tyle pasji i hobby, a najwieksze z nich albo i jedyne (czego nie przyzjana) to forum... czytaja tyle ksiazek, ze iedzy praca, jedzeniem, myciem sie, kupa, siku, snem, kilkoma godzinami na forum zdaza przeczytac jeszcze 100stron..ich studia sa ciezkie, wymagajace, a jeszcze pracuja (nie "bo musza", ale "bo chca", bo sa tak aktywni i nie chcac byc wrzadmi na dupie dla nikogo, a miedzy praca, studiami, niesamowicie wymagajaca praca dyplomowa, znajomymi, pasjami i ksiazka, moga sobie powiedziec dzien w dzien na forum... i tak dalej... :-)

            czesc osob tutaj ksztaltuje swoje zycie na wzor kolorowych gazet.. pelne ludzi,pasji itpe... tyle, ze z czestotliwosci siedzenia na forum mozna wysnuc, ze jedyna pasja jest forum, ze znajomi to z neta, ze nie ma az tylu wyjsc

            mozna byc szczesliwym prowadzac swoje zycie jako domownika glaszczacego koty, podlewajacego kwiatki i siedzacego na forum... z nudna praca w ktorej niemal cale 8h siedzi na forum..

            ale czy szczesliwe zycie ma ktos, kto wmawia nam, ze jego zycie jest jak z gazety, a dzien w dzien siedzi na forum?

            to kazdy musi powiedziec to sobie sam
    • kookardka Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 16:35
      Tygrysio misio to mogą być początki depresji, a forum i masa negatywnych emocji jakie często pojawiają się na forum, podkręcane jadowitymi komentarzami rozchwianych emocjonalnie ludzi dodatkowo negatywnie wpływają na nastrój. Mniej zaangażowania więcej dystansu, trochę tabletek na poprawe pracy neuronów i będzie dobrze ;)
    • ritsuko Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 17:28
      Nie, ja tam czuję, że dopiero teraz moje życie nabiera sensu :)
    • permanentne_7_niebo Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 17:37
      nie, ale jak forum prawo jazdy się kręciło, byli mądrzy ludzie, dyskusje, to moje życie miało więcej sensu:P mogłam z kimś dzielić PASJĘ a nie pitu pitu o zaświadczeniach na 5h.. po raz setny tysięczny
      teraz to tylko w357, elfka i saravi...
      żadne inne forum nie daje mi tego, co dawało mi pj...
      • permanentne_7_niebo Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 17:44
        a forum na PJ dało mi 3 prawdziwe super przyjaźnie w realu, w tym znalazłam tam instruktora, który mnie nauczył (mnie!) i mnie wyratował bo miałam tak h** pracę, że tylko się pochlastać, żyłam od jazdy do jazdy, a on to zrobił CAŁKIEM bezinteresownie, za wdzięczność... gdyby nie to to dopiero moje życie byłoby żałosne! żałosna praca z 2 obowiązkami na krzyż! w firmie gdzie jest tylko żałosna pani prezes i żałosny pan dyrektor. koszmar. a pracuję 24 na dobę, więc wsio ryba, kiedy wejdę.

        [*] w pół... 28.02.2008

        a ja mam takie niepoprawnie romantyczne przekonanie, że mimo wszystko jesteśmy bardziej podobni niż różni. tak samo chcemy być kochani, doceniani, pieprzeni.
        • hejka11 Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 17:59
          Tak samo zaczęłam od forum pj, jakieś niecałe 2lata temu,nawet się udzielałam jako gość . Dużo można było się dowiedzieć o tym jak inni przeżywają jazdy:)
          Jakoś trafiłam na fk,ale to już nie to i zaglądam tutaj rzadziej, no i nie ci ludzie :/
    • kobieta_z_polnocy Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 17:59
      Moje życie zdecydowanie nie jest żałosne, chociaż nie jest też perfekcyjne i dokładnie takie, jakie bym chciała. Zauważyłam jednak, że w dni, kiedy mam wolne i wkręcam się w forum, jednocześnie ogarnia mnie przygnębienie, wywołane chyba zbyt długim siedzeniem przed komputerem. Im więcej czasu spędzam na forum, tym jest mi gorzej i jednocześnie czuję się znużona i pozbawiona energii do działania innego niż walenie w klawiaturę. Może u ciebie jest podobnie?
      • tygrysio_misio Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 04.12.10, 09:13
        jest.. jednoczesnie wchodze na forum bo cos tam cos tam (np jestem wkurzona na faceta i buntuje sie przeciw robieniu czegokolwiek w domu, albo mam dola, albo nie wiem co ze soba zrobic) i jednoczesnie: wiecej jem, po pewnym czasie mam poczucie zmarnowanego czasu i teo ze pase dupe zamiast sie przejsc
        • kobieta_z_polnocy Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 04.12.10, 11:56
          Ano właśnie. Mam identycznie. Dlatego jakiś czas temu wprowadziłam żelazną dyscyplinę dla samej siebie - najpierw obowiązki, a potem forumowanie. Od razu poczułam różnicę. Musiałam tylko wykrzesać z siebie kilka iskier energii.

          Inna sprawa, że ja w zasadzie jestem przyklejona do komputera, a w zasadzie netu, ze względu na studia, pracę i kontakty z ludźmi z Polski. W zasadzie całe moje życie wypełnia stukanie w klawiaturę ;) Natomiast czym innym jednak praca w necie, czym innym forum.
    • annjen Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 18:35
      nie mam takiego wrażenia. ostatnio wręcz doszłam do wniosku, że wszystkie moje plany-marzenia z dzieciństwa i wczesnej młodości się spełniły (znaczy chcąc-nie chcąc zadziałało myślenie życzeniowe, które tylko w jednym szczególe konsekwentnie działa na moją niekorzyść). pewnie znajdą się tacy, którzy będą chcieli mi bardziej lub mniej subtelnie udowodnić, że moje życie jest żałosne, ale i tak wyczuwam, że sporo osób mi zazdrości (taka prowincjonalna przypadłość:)) forum lubię, bo na co dzień obracam się w dość zamkniętym środowisku, a tutaj poznaję inne style życia, punkty widzenia... dodatkowo jestem osobą dość zdystansowaną i nie lubię zamęczać najbliższych swoimi problemikami, a tutaj dostaję szybką radę - np. co obejrzeć w zimowy wieczór;D - bez poczucia, że sprzedaję swoje życie...
    • kiira_korpi Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 20:59
      Ja jakoś tak zupełnie nie mam poczucia, aby moje życie było żałosne, jest wręcz przeciwnie.
      Mam poczucie, że bardzo dużo dostaję od życia, właściwie wszystko, co sobie wymarzę. No na realizację pewnych marzeń muszę czasem chwile poczekać, nie ma tak, że od razu;), ale obiektywnie mam bardzo dużo.
      I co ciekawe moje życie przybrało taki kształt i zmierza w tym kierunku, który sobie jako młoda dziewczyna wymarzyłam. Na dowód mogę pokazać pamiętnik pisany kilkanaście lat temu:).
      Mam fajną pracę - bardzo zgraną i przyjazną ekipę ludzi (a to w dzisiejszych czasach nie jest wcale takie oczywiste), cudownego MMŻeta, całkiem przyzwoite pieniądze na rozrywki i przyjemności, nawet kota mam fajnego;).

      Kiedyś myślałam, że jestem przezroczysta dla losu, czyli ani pechowa ani szczęśliwa, a teraz wiem, że bluźniłaby mówiąc w ten sposób. Bo jestem jak ten kot, co zawsze spada na 4 łapy:). A bywam rozrabiarą. Ale zwykle jest to tak, że narozrabiam, narozrabiam, a później przyjdzie ktoś, kto za mnie cały ten mess posprząta, pospłaca długi, wyprostuje sprawy, podczas gdy ja będę balowała na Kanarach;). A jak wrócę to dostanę od losu jeszcze lepszą szansę.
      A forum? Forum to rozrywka po ciężkim dniu pracy, przy jednoczesnym wylegiwaniu się na kanapie. To też miejsce zawiązywania znajomości i poznawania sympatycznych ludzi.
      • tygrysio_misio Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 04.12.10, 09:10
        no dobra.. wysmarzylas standardowego posta jak to jest super itpe... a potem piszesz,ze po pracy Twoja rozrywka jest: forum

        a gdzie wspaniali znajomi, atywnosc zyciowa, pasje i hobby, cudowny facet ???

        nigdzie... wybralas sobie najbardziej denna z rozrywek: internet i zamiast wykorzystywac go do edukacji, Ty oddajesz sie pieprzeniu o glupotach

        super zycie;]
        • kiira_korpi Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 04.12.10, 11:17
          Ale Tygrysiu, czemu deprecjonujesz moje wybory życiowe i moje formy rozrywki? To tak nieładnie trochę.
          Ja jestem z założenia domatorką, uwielbiam swoje mieszkanie, które urządziliśmy tak, aby było ciepłe, przyjazne, miało fajny klimat i aby chciało się tu wracać.
          Nic więc dziwnego, że kiedy przychodzi piątek wieczór, to ja marzę tylko o tym, by zakopać się na cały weekend w domu i nie musieć nigdzie wychodzić i nic załatwiać. Mam poza tym dosyć męczącą pracę, której poświęcam sporo czasu (w tym tygodniu np. wracałam około 20.00 do domu, a i to nie był mój rekord - z delegacji potrafię wracać o północy najwcześniej), więc zwyczajnie wieczorami bywam padnięta. Do tego studiuję co drugi weekend, więc wtedy taki weekend mam zupełnie wyjęty z życia.

          Z MMŻetem dobraliśmy się dobrze na zasadzie wspólnego spędzania wolnego czasu, jesteśmy zresztą dość podobni do siebie. Lubimy sobie wyskoczyć czasem do fajnej knajpki, czy na weekend do SPA, ale generalnie jak możemy poleżeć w łóżku i poleniuchować przez pół weekendu, to nigdy nie wybierzemy latania po mieście, zwłaszcza bezcelowego:).

          Moją wielką pasją natomiast są podróże, które od kilku lat uskuteczniam, ale ponieważ to droga rozrywka, nie mogę tego robić codziennie. I tak wyjeżdżam jakieś 4 x do roku, 2x daleko, bo na inny kontynent i sama, i 2 x z MMŻetem, a z nim to mogę nawet do Pułtuska;).

          Więc reasumując, ja taka jestem i tak żyję, i mam subiektywne prawo uważać, że mam fajne życie. A Ty możesz sobie myśleć, co chcesz, ale nie masz prawa podważać mojego subiektywnego poczucia szczęścia i spełnienia.
    • eastern-strix Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 03.12.10, 21:02
      ja pracuje w domu i lubie sobie czasem zajrzec.
    • sid.leniwiec Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 04.12.10, 09:42
      Czasami miewam takie wrażenie, ale tylko kiedy porównuję się z ludźmi, którzy są inteligentniejsi i wybitnie uzdolnieni w jakiejś dziedzinie, więcej ode mnie osiągnęli, robią ciekawsze rzeczy, jeżdżą po świecie, etc. Kiedy patrzę na swoje otoczenie, to raczej nie, większosć ludzi jest przeciętna.
      • tygrysio_misio Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 04.12.10, 09:54
        czyz nie masz wrazenia, ze ci ponadprzecietni to wlasnie na forum siedza?
        • sid.leniwiec Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 04.12.10, 10:03
          Jakoś nie.:)
          • sid.leniwiec Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 04.12.10, 17:37
            Przeczytałam cały wątek i już wiem o co ci chodzi.:)
            To żadne odkrycie, że na forum każdy jest piękny, wykształcony, nosi rozmiar 36 i zna trzy języki obce. Ale z drugiej strony jest brak zahamowań i poprawności politycznej. Np. niektórzy panowie i ich seksistowskie uwagi - wątpię, czy poza netem są taaacy otwarci w wyrażaniu własnego zdania. Po prostu możemy się kreować i być tacy jakimi chcemy być, napisać to co naprawdę myślimy czy zbudować taki swój obraz, jakimi chcielibyśmy się widzieć.
            Co do czasu spędzanego na forum, to ja jestem kilka razy w tygodniu, ale już kiedyś przyznałam się, ze to nałóg.:) Czasu wolnego mam całkiem sporo, pracę średnio absorbującą, życie towarzyskie średnio burzliwe (szczególnie jesienią i zimą, kiedy nie chce mi się nigdzie łazić), a grono znajomych kilkunastoosobowe, a nie, że znam pół miasta. Pewnie gdybym była party girl, naukowcem pochłoniętym poważniejszymi tematami, czy pracownikiem korporacji, to nie siedziałabym na forum.:)
      • eastern-strix hehe 04.12.10, 21:03
        ja sie zdolowalam,jak Maslowska powiedziala,ze napisala ksiazke przez kilka miesiecy, przygotowujac sie do matury. a moje opus magnum jakos sie wykluc nie moze ;)
    • zygfrytt Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 04.12.10, 11:35
      Każdy tutaj jest żałosny, większość jest na tyle beznadziejna że znajdują kolegów tylko na forum.
    • ujeta-w-cudzyslow Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 04.12.10, 11:42
      Jak miałam super życie to siedziałam na forum Muratora, czytałam fora narciarskie, turystyczne, hobbystyczne. Potem niestety przyszedł czas na Naszego Bociana. A teraz czytuję forum gazety, bo tu popularne wątki typu partnerstwo i kłopoty, zdrada, brak seksu w małżeństwie. Kiedyś też nie miałam czasu w pracy netu odpalić. Teraz mam. Niestety.

      I nowy login mam i historię kasuję.

      Tak, to jest forum dla ludzi sukcesu :)
    • kochanic.a.francuza Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 04.12.10, 12:31
      Tak, jesien to czas nieznosny dla ludzi ze sklonnosciami do depresji. Trzymaj sie Tygrysio misio.
      Mysle, ze forum jest uniwersalne. TM sugeruje, ze zbiegaja sie tu ludzie zalosni, ktorzy pisaniem poprawiaja sobie wlasny wizerunek. Tymczasem maga tutaj blakac sie sfrustrowane prawiczki jak i spelnione, w jakims sensie osoby. Co przyciaga jednych i drugich to mozliwosc wymiany zdan z ludzmi z roznych srodowisk, z roznych swiatow. Kazdy z nas jest zamkniety we wlasnej pracy. Nawet jesli to bajerancka praca, poznawamie nowych ludzi, podrozowanie itd, to i tak sa to tylko spotkania biznesowe, na ktore z oczywistych wzgledow nalozone sa ograniczenia. Po pracy, jak ktos juz wyzej zauwazyl, jest sie juz wyprutym z energii, by organizowac to i owo z ludzmi zreszta juz znanymi, z pracy albi z innych juz okreslonych, nam przypisanych srodowisk. Szczerze i bez krepaccji mozna wymienic mysli tylko na forum, posluchac co maja do powiedzinia ludzie innego pokolenia, srodowiska, strefy geograficznej. To jest ciekawe. Choc nie zaprzeczam, ze moze byc pullapka dla ludzi zagubionych.
    • 2szarozielone Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 04.12.10, 12:51
      W czasie kiedy pisałam naprawdę bardzo dużo na forum, byłam sama w obcym mieście. Byłam w dziwnym romansie - na odległość. Tęskniłam za nim, tęskniłam za znajomymi, po pracy byłam zbyt zmęczona żeby gdzieś wychodzić - zresztą pisałam pracę magisterską wtedy (nienawidziłam tego). No i nie miałam z kim. Nie wiem, czy moje życie było "żałosne", to był po prostu trudny okres. Nie do przeskoczenia. Zanim zapuściłam korzenie w Poznaniu, poznałam tu przyjaciół, rozkwitło moje życie towarzyskie, zanim znalazłam tu sobie zajęcia, zanim się psychicznie ogarnęłam... musiało minąć jakieś półtora roku - dwa lata.
      I czję się szczęśliwa teraz. I piszę mniej. Ale zaglądam regularnie. Wiele czasu spędzam w necie (fora, blogi, FB, znajomi na czacie, gg, takie tam odmóżdżanie ;) ), co nie znaczy, że nie robię nic innego ;)
    • annataylor Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 04.12.10, 13:07
      siedzę na forum z ciekawości, żeby poczytać, jakie problemy mają inni ludzie.
      czasem szukam porady, rozwiązania problemu.
      nie jestem typem człowieka, który jak nie wejdzie codzienne na neta, to życie nie ma dla niego sensu.
      wiadomo, że kazdy ma problemy, nie wszyscy mają super życie, ale moim zdaniem forum to nie miejsce na szukanie sensu życia itp itd
      dla mnie to rozrywka, czasem pomoc, ale jestem na tyle silną osobowością, że się nie uzależniam od neta.
      zaskakuje mnie to, jak ludzie dobrze się znają na forum chociaż nigdy się nie widzieli...dla mnie to przykre, bo komputer zastępuje prawdziwy świat
      • lonely.stoner Re: Nie macie wrażenia, że wasze życie jest żałos 04.12.10, 14:44
        w ogole internet pochlania duuuzo czasu. Za duzo. Lepiej sie ubrac i wyjsc i na dwor pobiegac w sniegu, albo posiedziec w knajpie ze znajomymi. Ja na forum zaczelam znowu siedziec bo mam strasznie nudna i glupia prace co = tez malo absorbujaca, a dla zabicia czasu (bo nie moge odejsc od komputera heh) siedze i wklepuje jakies bzdety.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja