takajatysia
07.12.10, 17:59
Mam pracę, w której kierownik traktuje mnie jak dziewczynkę do bicia. Oczywiście podjęłam już decyzję o zmianie tej pracy, niestety w moim zawodzie tak szybko to nie pójdzie. Byłam już na dwóch rozmowach. W jednej firmie mnie nie chcieli (a szkoda, bo było idealnie) a w drugiej ja nie chciałam (fajna kasa, ale od razu nadgodziny a mam małe dziecko i zrezygnowałam).
Tak czy owak bardzo mi źle w obecnej pracy. Chodzi wyłącznie o tego kierownika - wyładowuje na mnie wszystkie swoje frustracje. Lepiej ode mnie wie co myślę na każdy temat. Tworzy piętrowe spiskowe teorie co do mojego postępowania... długo by pisać. Do tego płaca jest śmieszna. Decyzję o zmianie pracy podjęłam już w październiku ale strasznie mi ciężko jak pomyślę, że nie wiem kiedy dostanę nową i jak długo mi jeszcze przyjdzie to znosić. Atmosfera w pracy jest koszmarna.
I się zastanawiam jak przeczekać ten czas. Wielkim stresem jest dla mnie już samo chodzenie tam i trwanie przez te 8h. Nie wiem już, co mam zrobić. Najchętniej bym w ogóle złożyła wypowiedzenie (dorabiam i byłabym w stanie się z tego utrzymać przez pewien czas) - dla świętego spokoju. Z drugiej strony obawiam się jak wytłumaczyć na dalszych rozmowach o pracę fakt, że się z tamtej zwolniłam.