kochanic.a.francuza
08.12.10, 14:27
Dlaczego? Bo pracujemy po rowno na zewnatrz. W domu to ja pracuje.
Alez oczywiscie, wychowalam meza dobrze i on wie, ze maz tez zmywa, odkurza, pierze sklada, uklada. Tylko, ze jak on zmywa to juz nie poustawia umytego na miejsce, odkurzy to tylko po srodku pokoju, (katy nie istnieja chyba), porzadkowanie szyflad polega na przerzucaniu smieci z jednej szuflady do drugiej.
I tak wszystko musze robic sama, ewentualnie tracic energie na trucie: "to tak, a to inaczej zrob".
Wolalabym popracowac w domu i zrobic jak nalezy, a on niech skupi sie na pracowaniu.
Dlaczego dalysmy sie nabrac na "rownouprawnienie"?
Przeciez wykorzystuja nas i nasi mezowie i kapital (kobieta z wlasna kasa wyda wiecej na kosmetyki, ciuchy, dzieci, domy, podobno tez generalnie wiecej zarobi).