czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac?

08.12.10, 16:03
od 4,5 roku jestem z facetem, ostatnio sie zareczylismy, slub planowany na 2011.
on mieszka na polnocy Pl, ja poludniu. NIe jest problemem dla mnie sie przeprowadzic. Ale zaczelo mnie wkurzac cos ostatnio. Narzecony zaczal gadac, ze jesli ja sie nie przeprowadze do niego, to bedzie koniec. Kiedys, cholera, mowil co innego. ze dla mnie przeniesie sie nawet na syberie ;)
Co tu jest problemem wlasciwie? Jak napisalam, przeprowadzka to nie jest dla mnie problem! tylko kurna nie cierpie szantazu! "jesli ty sie do mnie nie przeniesiesz, to koniec" czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac?
    • teletoobis Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 16:06
      musza? Ktos cie do czegos zmusza?
      • tiaraprzydzialu Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 18:22
        Teletoobis, zmusza mnie ... milosc ;(
        • teletoobis Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 18:24
          to nie istnieje. Co najwyzej chwilowe zauroczenie
          • hermina1984 Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 09.12.10, 10:23
            > to nie istnieje. Co najwyzej chwilowe zauroczenie

            otóż to-miłość to tylko chemia.
            Z resztą co to za facet,który szantażuje Cię w ten sposób?Czy baby już na prawdę nie potrafią znaleźć sobie normalnych partnerów?
            Ja bym nie ustąpiła,choćby z racji faktu,że postawił sprawę w ten sposób.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 23:29
          Oprzytomniej kobieto! Jak on Cię szantażuje, sam nie jest gotowy na przeprowadzkę, a kiedyś niby był, to może początek końca? Nie pakuj się w ślub, jak wasza relacja jest na takim etapie.
          • tiaraprzydzialu Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 23:36
            ech, latwo powiedziec:( po 1) naprawde g o kocham i wiem ze on m ie tez. po 2) "zdal" egzamin bycia z osoba chora:( ktora zbrzydla przez chorobe...
    • bijatyka Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 16:06
      Nie muszą. Nie muszą też się zaręczać i wychodzić za mąż. Serko.
    • wredn.a.malpa Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 16:07
      Nie musza.

      A twoj facet to burak.

      Z jakiej okazji ci takie oswiadczenia zlozyl?
      • voxave Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 16:11
        pewno facet myśli,że jego praca i kariera sa ważniejsze bardziej wartościowe i przyszłościowe
        • usunelamkonto Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 16:17
          zastanowilabym sie powaznie nad takim elementem, to zdanie skresliloby mnie juz z przeprowadzki, i urzadzilabym mu awanture ze nie takim tonem bedzie sie zwracac. to ma byc mile przedsiewziecie za zgoda oby dwoch stron a nie kalkulacja typu "zamieszkamy razem u mnie ale mieszkanie na m-c przed slubem zalatwiam na wlasnosc tylko dla siebie zebys ty nie mial do nich praw"


          moze to powiedzial bo "los" dal ci znac ze nie jestescie sobie pisani?

        • tiaraprzydzialu Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 16:29
          to wiem.. i masz racje...
      • tiaraprzydzialu Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 16:37
        z zadnej okazji. Po prostu wyszlo szydlo z worka, jak zaczelam sugerowac mieszkanie w moich stronach. Okazalo sie, ze to dla niego zadna opcja.
    • kobietka_29 Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 16:12
      Bo my mamy dobre serduszka. :P
      Tez musialam wybierac. Albo koniec zwiazku, albo przeprowadzka. To nie maz stawial mi ultimatum. Sama wiedzialam, ze tylko te dwie opcje wchodza w gre. Opcja trzecia- maz przeprowadza sie do mnie- nie istniala. bo maz nie mowil wtedy i wciaz nie mowi po polsku. wybralam zwiazek. na szczescie jestem na tyle zaradna, ze potrafie wszedzie ulozyc sobie zycie.
    • facettt juz nie musza :) 08.12.10, 16:13
      kto ma lepiej platna i pewniejsza robote - ten wygrywa :)
      • princessjobaggy Re: juz nie musza :) 08.12.10, 16:24
        A jak oby dwoje maja tak samo platna i tak samo pewna?
        • grassant Re: juz nie musza :) 08.12.10, 17:08
          princessjobaggy napisała:

          > A jak oby dwoje maja tak samo platna i tak samo pewna?
          >
          to pat i bzykają się na odległość :)
      • tiaraprzydzialu Re: juz nie musza :) 08.12.10, 16:28
        niestety jestes blisko prawdy... on moze nie tyle co ma dobrze platna prace, ale bardzo niszowa. I dlatego jest to dla mnie trudne, bo wiem, ze w moim miescie on naprawde nie ma szans na znalezienie czegos dla niego.
        Z pistoletem nikt nademna nie stoi. Naprawde sie kochamy, wszystko miedzy nami gra, tylko kurde ta mysl! Ze jesli ja tego nie zrobie, to bedzie koniec! Bo lepsze perspektywy mamy u niego (a moze mam paranoje? bo jak wczesniej napisalam, moge sie przeprowadzic... tylko te ultimatum!???!)
        • princess_yo_yo Re: juz nie musza :) 08.12.10, 16:34
          nie bardzo rozumiem problem, jego przeprowadzka do ciebie bylaby bezsensowna, twoja do niego az taka bezsensowna nie jest, zwiazek na odleglosc nie kazdemu pasuje, wszystko jest kwestia wyboru... chyba nic nie pominelam.
          co ma do tego wszystkiego idiotyczny tekst o 'kobiecym poswiecaniu sie' nie mam pojecia.
          • tiaraprzydzialu Re: juz nie musza :) 08.12.10, 16:40
            princess, wlasnie o to mi chodzi:(
            logika mi tez mowi ze ja powinnam przeprowadzic sie do niego. I jest to ok. ALe kurde, zaczelo mnie wkurzac, ze jesli ja sie nie przeprowadze, to on stwierdzil ze to bedzie nasz koniec! dla mnie to szantaz:(
            • princess_yo_yo Re: juz nie musza :) 08.12.10, 16:45
              nadal nie rozumiem, jesli wolisz zwiazek na odleglosc to moze mu to powiedz?
              • ladyhermiona Re: juz nie musza :) 08.12.10, 18:35
                A ja rozumiem o co chodzi. Nikt nie lubi być stawiany pod ścianą.
    • zeberdee24 Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 16:16
      Nic nie musisz, z karabinem nikt nie stoi nad tobą:) A i pretensje to też tylko do siebie powinnaś mieć potem.
    • marzeka1 Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 16:27
      A serio muszą???? Bo mąż kiedyś dla mnie przeprowadził się 400 km, a po kilku latach przenieśliśmy się o kolejne 400- juz razem.
      Może nie uogólniaj????
      • tiaraprzydzialu Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 16:35
        zazdroszcze meza. serio.
        ja juz sugerowalam opcje, by po kilku latach wrocic w moje strony, bo ciezko mi zyc z daleka od rodziny. Ale nie przeszlo.
        W sumie, wiazac sie z nim, nigdy nie myslalam, ze tak kategorycznie odmowi przeniesienia sie w moje strony. Myslalam ze to czasowe, co jest ok. Ale jak teraz to widze- on nie chce NIGDY sie przeprowadzic.

        ps. proponowalam mieszkanie... posrodku miedzy nami. Na co dostalam odp mniej wiecej w stylu, "ale po co, w ten sposob obohje bedziemy z daleka od rodziny, to nie ma sensu". Jasne:(
        • jamesonwhiskey Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 17:19
          > ps. proponowalam mieszkanie... posrodku miedzy nami. Na co dostalam odp mniej w
          > iecej w stylu, "ale po co, w ten sposob obohje bedziemy z daleka od rodziny, to
          > nie ma sensu". Jasne:(


          pomysl mega debilny , zadnych plusow za to same problemy ,

          nie piszesz gdzie mieszkasz, gdzie on mieszka, proste ze do jakiejs zapyzialej dziury w zyciu bym sie nie przeniosl , moze on tez tak ma
          • tiaraprzydzialu Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 18:00
            zapyzialej dziury :/ bez przesady, nie jestem paulina papierska (lol) ;)
    • horpyna4 Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 16:33
      Nie muszą. Ale niektóre lubią.

      Gdyby do mnie facet wystartował z takim tekstem, to przestałby być moim facetem w trybie natychmiastowym.

      Ale widocznie w społeczeństwie wciąż jeszcze pokutuje pogląd, że żona jest tylko dodatkiem do męża. Sama znam gościa, który nie ożeniłby się, gdyby żona nie zgodziła się na noszenie po ślubie wyłącznie jego nazwiska (oczywiście małżeństwo szybko się rozleciało, bo on i później cały czas stawiał różne warunki, a ona miała tylko je spełniać).

      Rozumiem oczywiście kobiety, które przeprowadzają się do mężów "nawet na Syberię", jak i te, które porzucają nazwisko rodowe. Ale tylko wtedy, jeżeli same tego chcą. Bez wymuszania.
    • lernakow Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 16:37
      tiaraprzydzialu napisała:

      > "jesli ty sie do mnie nie przeniesiesz, to koniec"
      >
      Skoro ma niszową pracę, którą może wykonywać tylko na północy polski (np. rybak morski), to może miał na myśli "koniec mojej kariery", a nie "koniec naszego związku".
      • tiaraprzydzialu Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 16:42
        :)
        niestety mial na mysli koniec naszego zwiazku, nie zwiazku z rybami ;)
        • usunelamkonto Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 16:57
          zeby cie pocieszyc. forumowie pamietaja mojego ex ktory lubial sobie wypic, oczywiscie myslalam ze on jest moim jedynym prawdziwym, nawet wielokrotnie mu zatrzegalam ze lepszego nie znajde.

          gdy go zdradzilam (a okazalo sie zaraz potem ze tez to uczynil ale na poczatku zwiazku) wyzywal mnie bite 3 godz od wszystkich najgorszych sugerujac ze ja zrobilam cos zlego niz on (tyle ze ja go zdradzilam nie kochajac juz go, a on wiedzial ze mam watpliwosci z uczuciami, a on to zrobil i mowil mi przez 2 lata jaka jestem cudowna i kochana i ze zadnej nie chce)
          wiem ze zle zrobilam
          byl studentem, miejscami pil czesciej i imprezowal, nawet nie poszedl do pracy i zalatwil lewe zwolnienie do pracy, bo byl na kacu; mial zal ze mu nie pomagam sie odciagnac od picia, tyle ze jak to robilam to albo przytakiwal i mowil ze nie wypije a za chwile sie umawial na impreze, albo mowil mi "zostaw mnie", jak co zarobil to wydal na rachunki albo zwracal kolegom i nie bylo kasy i ja wykladalam swoja kase na wspolne wydatki

          jak widac 2 miesiace pozniej(czyli teraz) znalazlam jeszcze lepszego, , w porownaniu do exa
          - nie pije (co najwyzej 1 piwo, ale nie tak czesto, od 10.10 do teraz naliczylam 6-8 piw?, przy exie to w jeden dzien pochlanial 6 piw na imprezie ) z innego alkoholu to preferuje szampana ale przeciez tego nie pije sie coodziennie, pali naprawde raz na ruski rok, nie uprawia hazardu ani nie gra na maszynach
          - ma mieszkanie i zarabia i jest odpowiedzialny
    • happy_time Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 16:53
      Może on miał na myśli koniec waszego związku ponieważ nie nie wyobraża sobie przez tyle czasu żyć na odległość. Co chyba jest normalne, a skoro zaręczyny przyjęłaś to zgadzasz się na przeprowadzkę. Jeżeli Ty się nie przeprowadzisz, a on zmienić miejsca zamieszkania nie może z powodu na pracę to jest to jednoznaczne ze związkiem na odległość.
      • kasiaczek181987 Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 16:55
        nie muszą się poświęcac i to błąd ,ze to robią . Na tym forum jak napisałam w jaki sposób mam dotrzeć do faceta żeby sprzatał to reszta mnie prawie zjadła że nic sie nie da zrobić i tak naprawde mam Bogu dziekowac chyba na kolanach że takiego faceta mi dal. Dla mnie to zwykły szantaż i już. Ja mam podobny problem i po prostu z chłopakiem o tym rozmawiamy a nie : Jak się nie przeprowadziz to cie rzuce. Śmiech na sali...
        • usunelamkonto Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 17:05
          zgadzam sie. od tego jest rozmowa a nie zrywanie. ost moj mis byl zdenerowany bo nie moze wytrzymac z moimi humorkami i ma dosyc i mam cos zrobic bo bedzie zle i przestanie chciec byc ze mna.

          ja odparlam krotka riposta : jesli widzisz ze cos jest zlego w moim zachowaniu to dlaczego mnie nie wyslesz do lekarza, tylko puszysz sie? milosc i bycie z kims to nie kalkulowanie swoich potrzeb i wywyzszanie ich a jest to poptostu troska o druga osobe

          ja widze ze zwiazki XXI w to kalkulacja co sie bardziej oplaca, a przy rozwodzie klotnia o kazdy grosz. ja jestem za rownym podzialem majatku, a nie ze ty nazwalas mnie "ch.." to sotaniesz 20 tys mniej.

          tak samo jak nie rozumiem tego ze rodzice przepisuja mieszkanie na corke zanim jeszcze powie tak (chocby slub mialby odbyc sie jutro) zeby maz nie mial prawa do mieszkania
          albo nie rozumiem argumentow - to moje mieszkanie wiec ja mam prawa a ty siedz i sprzataj bo jestes kobieta

          brak szacunku do drugiej osoby. nie brac slubu i nie mieszkac razem


      • tiaraprzydzialu Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 18:08
        happy_time, ja to wszystko wiem. Zgodzilam sie na przeprowadzke, bo go kocham i wiem ze on mnie tez. Tylko ze nie moge zaakceptowac faktu, ze jezeli ja sie nie przeprowadze, to koniec z nami. Jesli to jest milosc, to czemu takie szantaze maja miejsce:( echh ciezko mi o tym gadac i pisac :(((
        • happy_time Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 20:01
          Masz na myśli to, że jeżeli się nie przeprowadzisz to koniec? czujesz, że się poświęcasz, ok. Tylko, że o to właśnie chodzi, że się na to zgodziłaś. On nie powiedział tego po zaręczynach, wiedziałaś o tym wcześniej. Myśle, że nie potrzebnie robisz z tego problem. Wiedziałaś wcześniej, i tak chciałaś się przeprowadzić więc w czym problem. Może zinterpretuj to tak, że jakby nie to, że chcesz się przeprowadzić to byłby koniec związku.
          • tiaraprzydzialu Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 23:22
            jestes super. Dzieki za Twojego posta.
    • karmmi Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 17:03
      Oj nie rób z siebie męczennicy. Doskonale wiesz, że jeśli nie zechcesz to się nie przeniesiesz. Dla mojej koleżanki jej były małżonek przeprowadził się z południa Włoch (z zawodu nurek!) na Mazury. Wprawdzie się już rozstali, ale kilka lat chłopina wytrzymał. Marniutko wyglądał, futrzaną czapę nosił niemal cały rok... taka to była miłość:)))
      • tiaraprzydzialu Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 18:13
        dzieki karmmi za posta!!!!!!!
        my naprawde jestesmy razem szczesliwi. Wiec moze to ja stwarzm problemy?
        • horpyna4 Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 18:20
          Powiedz mu po prostu, że jest Ci przykro z powodu tego, co i jak powiedział. Że rozumiesz sens przeprowadzki do niego, ale to zabrzmiało jak szantaż. To ostatni moment, żeby faceta nauczyć odrobiny empatii.

          Jeżeli to do niego dotrze i uzna, że nie powinien był tak mówić, to dobrze. Ale naprawdę powinnaś mu to wyraźnie powiedzieć, bo sam na to nie wpadnie.
    • menk.a Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 17:47
      Równie dobrze ty możesz postawić ultimatum, skoro on tak gra. I co potem? Każda różnica zdań lub brak to kolejny szantażyk? Trudno to sobie wyobrazić.
      Przeprowadzka to spore konsekwencje. Budowanie od nowa pozycji zawodowej, nawiązywanie znajomości, wrastanie w nowe miejsce. To nie powinno się odbywać: ty się przeprowadzasz i już.
      • tiaraprzydzialu Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 18:20
        Menka, ja wiem ze sobie znajde miejsce w miescie gdzie on mieszka. Chodzi mi o to, ze w momencie jesli sie na to nie zgodze, to bedzie nasz koniec. Czemu to ja jestem zobowiazana do posiwecen?!!!
    • ladyhermiona Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 18:33
      Ależ nic nie musisz :) Ja pewien czas temu rozstałam się z kimś dla mnie ważnym, bo rozjechaliśmy się w różnych kierunkach. Trochę żałuję (nawet więcej niż trochę) ale gdybym ponownie miała podjąć decyzję podjęłabym identyczną.
      • tiaraprzydzialu Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 18:47
        dzieki. Tylko ze w moim przypadku sytuacja jest troche bardziej skomplikowana. Mianowiciejestem chora,, ciezko, ale nie um,ieram.Bardziej chodzi o kwestie fizyczne.. Ale podswiadomie "chwale" narzeczonego, ze mimo mojej choroby jest ze mna. Moze dlatego zgdzam sie na ten szantaz.:( bo on juz duzo zrobil- jest ze mna mimo ze zbrzydlam przez chorobe !
        • usunelamkonto Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 19:27
          prosze cie, choroba tu nie ma nic do rzeczy, stalo sie i w kazdym zwiazku moze cos sie pojawic, tak samo jak twoj narzeczony moze byc za m-c niepelnosprawny

          ja mam miec operacje za miesiac, i czytalam ze kobiety dlugo po niej nie moga dzwigac ciezkich rzeczy,moge stracic jajnika ale to nic - niech lekarze robia co musza, z drugiego najwyzej pobiora biopsje, dowiem sie potem co i jak. mis nie jest ze mna z tego powodu, chociaz poznalismy sie za dniach po tym zanim dr wytlumaczyl mi dlaczego tak a nie inaczej i chociaz wie ze szukalam kogos by byl blisko mnie na czas operacji, poznalismy sie spasowalismy i jestesmy razem. chce gdzies mnie zabrac na wakacje jesli damy rade

          co to za narzeczony ktory nakazuje przyjazd bo zrywa? mozna przeczekac chwile, m-c, dwa, 3. nie musisz jutro wyjezdzac. a co jesli za rok bedzie kazal ci kupic bulki bo jak nie to sie rozwiedzie?
          pokaz mu pazura i powiedz mu zeby nie traktowal cie jako dziewczyne do towarzystwa
          • usunelamkonto *poznalismy sie kilka dni po tym jak dr powiedzial 08.12.10, 19:32
            mi o operacji i o diagnozie

            tak mialo brzmiec
            • xolaptop Re: *poznalismy sie kilka dni po tym jak dr powie 08.12.10, 22:28
              Lepiej podnieś sobie samoocenę i to w trybie pilnym. Jeżeli ten człowiek nie rozumiałby, czym jest życie, że czasem się choruje, czasem zdrowieje, czasem brzydnie i czasem pięknieje, kim on by był? Przedszkolakiem?
              • tiaraprzydzialu Re: *poznalismy sie kilka dni po tym jak dr powie 08.12.10, 23:05
                alez on w tej kwestii jst super. Akcptuje moj a chorobe!!!!!!!!!!. Megplus dla niego. naprawde zbrzydlam przez chorobe. A on trwa przy mnie..
    • cloclo80 Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 20:29
      To jakiś dupek. Dlaczego miałabyś się przeprowadzać do jakiejś pomorskiej dziadowni z względnie cywilizowanego południa.
    • tiaraprzydzialu Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 22:35
      rycze jak pisze:( on kompletnnie mnie nie rozumie'( nwet nie chce mi siep pisa wiecej, bo nie widze monitora przez lzy
      • tiaraprzydzialu Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 08.12.10, 22:41
        pisalam juz , ze slub planowany na 2011. czy dodalam. ze jego rodzice mu nie pomoga? bo wola kupic nowy tv? plazmowy?a narzeczony chocbys go kijem ierdolal, nie zrozumie>? bo jest zakochany w swojej rodzinie?
        • silic Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 09.12.10, 02:02
          Drogie dziecko!
          Rodzice nie są od tego , żeby wam dawać pieniądze na slub. Slub kosztuje 150zł i jesli jestescie na tyle dorosli by go brać to powinniscie byc też na tyle dorosli by pokryć jego koszta - w końcu pracujecie i zarabiacie.
          Na tym polega dorosłosć , że się puszcza matczyną spódnicę.
    • minasz Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 09.12.10, 01:01
      znam mnostw odwrotnych przypadków ze to kobiety zmusiły do zmiany miejsca zamieszkania
      wiec twoje załozenie -moze sie okazac bzdurne
    • erillzw Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 09.12.10, 04:58
      Bo glupie jestesmy to sie poswiecamy..
      Bo tak nas uczyli.. bo mamusia sie poswiecala.. bo babcia sie poswiecala.. bo tak nam kazaly i wskazaly droge, ze kobieta to zawsze poswieca siebie by wychowac dzieci, by maz byl w domu, by zarabial, by sie rozwijal i inne takie..
      Takie tam rzeczy z domu wyniesione ktore w dzisiejszych czasach najczesniej koncza sie ogormna frustracja kobiety ktorej nie wolno miec ambicji bo to meza dzialka, zas ona winna robic wszystko dookola pana i wladcy w imie "poswiecania" sie dla rodziny..

      Z dowiadczenia Ci powiem, ze takie "poswieceanie" sie wyjazdowe na drugie konce kraju koncza sie najczesciej i tak rozpadkiem zwiazku jesli stawiane sa w tym tonie co u Twojego narzeczonego. Moj ex tez mi tak stawiala kwestie i skonczylo sie na tym, ze rok po przeprowadzce na stale juz z nim nie bylam ;)
    • haalszka Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 09.12.10, 05:55
      dobrze się zastanów jakie kroki podejmujesz..
      Z drugiej strony, jeśli od początku była mowa że to ty się przeprowadzasz to dla niego sprawa była jesna. Być może teraz zmieniasz zdanie i on czuje się oszukany?
      Nikt tego nie wie tutaj bo nie jest swiadkiem waszego zwiazku, ale przemysl czy twoje próby teraz ustalenia miejsca zamieszkania nie róznią się od tych ustaleń z przeszłości? Może on czuje się oszukany? Może to nie jest zły człowiek, tylko on czuje że ty zmieniasz zdanie po tyly latach kiedy już wszystko ustaliliście?
      Uciekł się w tym momencie do ostateczności, ale znowu porozmawiaj z nim, nie osądzaj go tutaj, tylko rozmową wyjaśnisz wszystkie watpliwości.
      Powodzenia
    • megi1973 Re: czemu to kobiety musza sie zawsze poswiecac? 09.12.10, 10:07
      a co ty mu na to odpowiedziałaś? potem,w małżeństwie będzie wymuszał inne rzeczy (seks,obiadki,wyprasowane koszule). Baby są dziwne,wmawiają sobie miłość-uczucie bez którego nie mogą żyć i poświęcają się facetom,potem dzieciom,potem wnukom a życie mija...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja