Kobieta wcale nie jest bezbronna

09.12.10, 17:12
Tak właśnie jest. Moja była, zawsze cicha i spokojna i wszyscy mi mówili, ze ona taka bezbronna, dbałem o nią ale jak w każdym związku coś między nami się skończyło, wypaliło i przestałem ją kochać, fakt moja wina zaplątałem się w romans z kobietą, która mi po prostu imponuje, zakochałem się w innej i zdradziłem moją dziewczynę. Trwało to około 3 miesięcy bo nie wiedziałem, czy już nie kocham mojej byłej, czy już kocham moją kochankę. To było trudne ale przez te 3 miesiące myślałem, że uratuje ten związek. Myliłem się, po trzech miesiącach wyznałem jej wszystko jak na spowiedzi, że był ktoś inny, że jest, że kocham inną. Rzostaliśmy się, myślałem , że to wszytsko się tak po prostu skończy. Niestety moja była nie dała za wygraną i postanowiła, że będzie się na mnie mścić. Nie mogę pozbyć jej się z mojego zycia, dzwoni po nocach i wymysla mi od najgorszych, wysyła listy mojej obecnej dziewczyne, zadzwoniła nawet do moich rodziców i opowiedziała całą sytuację. Zachowuje się jak chora osoba, wiedziała o pewnych rzeczach u mnie w pracy i skontaktowała się z moim przełożonym i mu przekazała pewne informacje. Mam przerąbane w pracy, mogą mnie zwolnić, w domu moi rodzice cały czas mi gadają, że zachowałem się jak świnia, moja obecna dziewczyna tez już ma dość. Nie wiem co mam zrobić. Ona rujnuje mi zycie. Za co? Za to, że byłem z nią szczery?
    • raohszana Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 17:16
      Zaraz, nie było już o tym?
      Zgłoś stalking na policję, zmień numer, przełożonemu wyjaśnij sytuację, że prześladowczyni i tyle.
      • pendzacy_krolik dobrze ci tak 10.12.10, 19:28
        najpierw sie zrywa, potem poznajae nowa. wy tak robicie w malzenstwach.kiedy sie nie uklada zaczynacie sie spotykac z kolezanka z pracy, potem ona zostaje wasza kochanka, a potem informujecie zone ,ze odchodzicie.
    • silentscream Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 17:17
      Swoją drogą warto przyjąć na przyszłość zasadę, by nowy związek rozpoczynać po zakończeniu starego.
      • raohszana Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 17:20
        No co Ty, Silent, nie wiesz, że miłość nie wybiera i nawet Picker na to nie pomoże? Mus był w nowe się ładować, bo tak źle było,a tu miłość!
        • silentscream Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 17:29
          > No co Ty, Silent, nie wiesz, że miłość nie wybiera i nawet Picker na to nie
          > pomoże? Mus był w nowe się ładować, bo tak źle było,a tu miłość!

          Trzeba też umieć trochę panować nad sobą. :)
          • raohszana Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 17:32
            Aleś Ty nieromantyczny! Panować, phih! Jakby ludzie nad sobą panowali i nad swymi emocjami to by to forum umarnęło z braku durnych wątków o welkich mniłościach :]

            A pragmatyków tu nie kochają, oj nie :D
            • silentscream Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 17:34
              > Jakby ludzie nad sobą panowali i nad swymi emocjami to by to forum umarnęło z braku
              > durnych wątków o welkich mniłościach :]

              Szczególnie że wówczas niektórych użytkowników pewnie by nawet nie było na świecie. ;)
              • raohszana Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 17:35
                Większości chyba :]

                A Ty to taki pragmatyczny realnie czy znowu kreujesz? :D
                • silentscream Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 17:44
                  > A Ty to taki pragmatyczny realnie czy znowu kreujesz? :D

                  Nie wiem, czy to wynika z pragmatyzmu, ale tak, jestem z natury monogamistą, jeśli o to Ci chodziło. :)
                  • raohszana Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 17:47
                    O pragmatyzm, Silent, weź Ty czytaj co ja piszę, a nie sobie wystawiaj - my tu o emocjach i pragmatyzmie i o pragmatyzm relacyjny pytam, a nie o skłonności gamiczne :P

                    Ciekawe, na co ludziom dwa albo więcej związków/dopadaczy, przecież to męczy i psuje...
                    • silentscream Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 17:53
                      > Ciekawe, na co ludziom dwa albo więcej związków

                      No właśnie: paradoksalnie to ludzie nieradzący sobie z jednym związkiem najczęściej biorą sobie drugi, równoległy na głowę. Ich sprawa.
                      • raohszana Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 17:57
                        Ano ich, ale nieco zastanawiają mnie ich motywy. W ogóle ludzie to dość ciekawe stworzenia, tylko przeokropnie głupie i nielogiczne :)
                        • silentscream Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 18:26
                          > W ogóle ludzie to dość ciekawe stworzenia, tylko przeokropnie głupie i nielogiczne :)

                          Ciekawe. Aczkolwiek mnie osobiście bardziej interesują zachowania społeczne, psychologia społeczna. Psychologia związków, miłostek itp. nieco mniej.
                          • raohszana Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 18:31
                            I ktoś Ci powiedział, że to nie jest zachowanie społeczne i część psychologii społecznej, te miłostki/związki? Obawiam się, że to jest ważna część, często determinująca zachowania i wpływająca na szersze zachowania społeczne i w drugą stronę.
                            • silentscream Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 18:46
                              > I ktoś Ci powiedział, że to nie jest zachowanie społeczne i część psychologii społecznej,
                              > te miłostki/związki? Obawiam się, że to jest ważna część, często determinująca zachowania i
                              > wpływająca na szersze zachowania społeczne i w drugą stronę.

                              To na przykład, jak reagujemy na atrakcyjnych ludzi - owszem, zahacza o psychologię społeczną. Ale już zachowanie dwojga ludzi w stałym związku chyba nie... nie jestem pewien. W każdym razie nie leży to raczej w głównym nurcie.

                              Mnie interesują takie zjawiska i mechanizmy, jak konformizm normatywny, uleganie autorytetowi, dysonans poznawczy, perswazja, psychomanipulacja i tak dalej. Natomiast nie interesuje mnie szczególnie psychologia na zasadzie "wglądu w duszę człowieka", czyli psychologia osobowości, to miałem na myśli. :)
                              • raohszana Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 18:52
                                A widzisz, bo to zależy od której strony się spojrzy - czy tego, jak związek wpływa na zachowania w szerszym gronie, jak zmienia postrzeganie - czy od strony tego, jakie są relacje tylko i wyłącznie między dwojgiem.

                                No, ale nieważne, ja mam pyszne gołąbki :]
                                • silentscream Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 19:00
                                  > A widzisz, bo to zależy od której strony się spojrzy - czy tego, jak związek wp
                                  > ływa na zachowania w szerszym gronie, jak zmienia postrzeganie - czy od strony
                                  > tego, jakie są relacje tylko i wyłącznie między dwojgiem

                                  Zerknąłem w międzyczasie do książki i faktycznie: jest tam co nieco o związkach; o dobieraniu się w pary, o trwałości itp. Więc wygląda na to, że miałaś rację Ty - uczcij ją wobec tego pysznym gołąbkiem. :D
                                  • raohszana Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 19:04
                                    Teraz każesz uczcić, jak gołąbki opędzlowane!? O nie, nie ma tak - wisisz mi gołąbka! :D
                                    • silentscream Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 19:07
                                      > Teraz każesz uczcić, jak gołąbki opędzlowane!? O nie, nie ma tak - wisisz mi gołąbka! :D

                                      Ha ha, to może na drugi raz tak się nie spiesz. :P Skąd ja Ci teraz wezmę gołąbka?
                                      • raohszana Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 19:09
                                        Jak to skąd? Zrobisz :]
                                        • silentscream Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 19:14
                                          > Jak to skąd? Zrobisz :]

                                          Nie umiem. :( Tzn. potrafię gotować pewne rzeczy, ponieważ prawie 7 lat już mieszkam bez rodziców, ale akurat gołąbków nie. :(
                                          • raohszana Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 19:27
                                            No dopsz, w drodze wybitnej łaski Imperatorskiej - czym innym możesz się wykupić. Co proponujesz zatem z tego, co umiesz przygotować? :D
      • kobietka_29 Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 17:57
        jezeli ktos ma sklonnosci do stalkingu, to nie ma roznicy, kiedy rozpocznie sie nowy zwiazek. dla stalkera liczy sie fakt rozstania -utrata kontroli nad bylym partnerem.
    • asqe Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 17:20
      Ha ha ha, dobrze ci tak!
      No coz , w pracy widocznie miales cos na sumieniu i jak cie zwolnia to wcale nie bedzie jej wina. Fakt, zachowales sie jak swinia to i rodzice gadaja, zes tak postapil. I mam nadzieje, ze twoja obecna dziewczyna bedzie miala naprawde dosyc i cie zostawi.
      I to nie za to, ze byles z nia szczery, tylko za to, ze ja oklamywales i oszukiwales przez kilka miesiecy.
      • stedo Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 10.12.10, 10:30
        Zbyt klasycznie,bez innowacji. Zwykły tzw. kontrowersyjny wątek na weekend.
    • kookardka Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 17:37
      Tobie się chyba coś popiętroliło ... przez 3 miesiące oszukiwałeś swoją dziewczynę, nadużywałeś jej zaufania, potem powiedziałeś jej papa i to nazywasz szczerością ?
      Gnoje i troki od kaleson nie myślą o uczciwości względem drugiego człowieka, tylko
      zawsze o swoich potrzebach i swoich uczuciach ... nie rób z siebie biednego żuczka,
      bo ja Ciebie nie pożałuję. Takim facetom jak Ty pwoinno się obcinać fiutka, bo jajach
      i tak nie ma już śladu, jeśli nie umieją myśleć inną częscią ciała, to może natura sama
      by to jakoś uregulowała ...
    • obywatelka.piszczyk Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 17:40
      Karma is a bitch...
    • karmmi Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 17:44
      W pracy coś musiałeś nawywijać, skoro była miała na Ciebie haki, na tyle mocne, że szef może Cię zwolnić. Jeśli chodzi o telefony i nękanie to jest od tego policja. Nie wiem na ile poważnie potraktują tę sprawę, ale ex dziewczynę powinieneś uprzedzić, że jeśli się nie opamięta to zgłosisz sprawę gdzie trzeba.
      Płacisz nie za szczerość, a za łgarstwo i granie na dwa fronty, przez dość długi czas. Jak znam życie na "szczerość" zdecydowałeś się zapewne gdy nowa lalka zagroziła zerwaniem, jeśli nie odejdziesz od, już byłej dziewczyny. Klasy zabrakło całej trójce.
      • silentscream Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 17:50
        > Nie wiem na ile poważnie potraktują tę sprawę

        Obawiam się, że niezbyt poważnie, w każdym razie przesłuchać tę dziewczynę zdaje się mają obowiązek po zgłoszeniu, a czasem tyle wystarcza, by nadeszło opamiętanie. Niestety, nie zawsze: jeśli autor trafił na psychopatkę z prawdziwego zdarzenia, to piekielnie trudno mu będzie się od niej uwolnić.
        • karmmi Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 19:14
          silentscream napisał:

          > Obawiam się, że niezbyt poważnie, w każdym razie przesłuchać tę dziewczynę zdaj
          > e się mają obowiązek po zgłoszeniu, a czasem tyle wystarcza, by nadeszło opamię
          > tanie.

          No właśnie. Słyszałam o przypadku, z mojego dalszego otoczenia, gdzie nękany mężczyzna, został potraktowany na komisariacie jak rasowa piz.da, kiedy próbował złożyć zażalenie na byłą narzeczoną. Pan policjant podobno śmiał się i kpił, pytając uroczo "coś pan, z babą sobie poradzić nie umiesz?". No ale może nasz bohater trafi na kogoś bardziej kompetentnego. Zresztą wiele opcji nie ma, jeśli sytuacja będzie się nasilać.
          • silentscream Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 22:36
            > Pan policjant podobno śmiał się i kpił, pytając uroczo
            > "coś pan, z babą sobie poradzić nie umiesz?"

            Możliwe, że się będą milicyjniaki z autora natrząsać, ale zgłoszenie zgodnie z prawem muszą przyjąć.
    • 0riana Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 17:44
      A po cholere wyznawales wszystko jak na spowiedzi? Zeby sumienie uspokoic kosztem jej upokorzenia? Bo co innego dowiedziec sie, ze parner nas juz nie kocha, a co innego ze od paru miesiecy doprawia nam rogi ze az furczy...
    • takajatysia Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 17:47
      Zdradziłeś ją a to bardzo rani. Dlatego się mści. Jeśli rodzice, szef etc. dowiedzieli się tylko prawdy, to możesz mieć pretensje tylko do siebie, że postępowałeś tak a nie inaczej.
      Na temat sensowności tej zemsty to się nie będę wypowiadać, ale faktycznie Twoja eks postanowiła się odegrać z pompą.... ;/
    • kobietka_29 Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 17:52
      zranionyprzezkobiete napisał:
      Nie wiem co mam zrobić. Ona rujnuje mi zycie. Za co? Za to, że byłem z
      > nią szczery?

      No, tak szczery, to jednak z nia nie byles. I przestan przedstawiac sie w roli swietoszka, bo juz z tego jedynie, co napisales, widac jasno, ze postapiles po chamsku.
      Ale potrafie Cie zrozumiec, ze nie mozesz zniesc zachowania swojej bylej dziewczyny. Jezeli takie ataki nie sa jednorazowe, a trwaja nieustannie, to znaczy, ze ona nie tylko zachowuje sie jak chora, ale najwyrazniej nia tez jest. Zwyczajny damski stoker. Nie wiem, jak jest w Polsce. Tu, gdzie mieszkam, za takie osaczanie mozna bez problemu podac kogos na policje.
      • kobietka_29 tfu, stalker 09.12.10, 17:55
        stalker, oczywiscie. to stalk a nie stoke. blaaa.
    • minasz Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 17:56
      zlej to co ci moze zrobic?
      a jak twoja panna bedzie miała cos nie tak to olej równiez ja
      jak nie przestanie dzwonic udokumentuj to dobrze i zgłos na policje
    • menk.a Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 18:16
      Czemu autor zwiał? Jeszcze nie zdążyłam odpowiedzieć na jego pytania.:(
    • sid.leniwiec Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 19:16
      Cóż, możesz tylko mieć nadzieje, że jej przejdzie. Gniew zdradzonej, oszukanej kobiety bywa szaleńczy.:) I chyba przesadziłeś z tą szczerością jak na spowiedzi, czemu to miało służyć?
    • wacikowa Misiu biedny. 09.12.10, 19:34
      >Ona rujnuje mi zycie. Za co? Za to, że byłem z
      > nią szczery?
      :DDD
      Dobre!!
    • wyjdeztego Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 09.12.10, 22:29
      ha ha meska logika... ty durniu, to ty jej zrujnowales kawal zycia, a teraz ponosisz tylko konsekwencje swoich nieodpowiedzialnych decyzji... mam nadzieje, ze wyleja cie z pracy, a obecna dziewczyna sie w tobie odkocha i znajdzie sobie lepszego kochanka i wyzna ci to wszystko SZCZERZE :)))) ha ha
    • jekaterynka Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 10.12.10, 09:58
      Szczery? Nie rozśmieszaj mnie, szczery to byś z nią był jakbys z nią zerwał w momencie w którym zacząłeś się wikłać w romans z inna,
    • abrigado Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 10.12.10, 10:47
      nooooo zaj...ście szczery...
      dzialałeś na dwa fronty i zgrywasz niewiniątko
      ja Cię nie potepiam za romans na boku (kto jest bez winy niech pierwszy rzuci... ;)

      ale to, że myslisz o sobie, ze byles szczery to tupet i bezczelność, albo jesteś tak ograniczony, ze widzisz tylko koniec własnego nosa.



      To działanie na dwa fronty przez trzy miesiące to zabezpieczanie sobie tyłka gdyby coś ci nie wyszło

      jesteś pieszczochem z typem myslenia kali ukraść krowę dobrze klaemu ukraść krowe źlę

      zrobiłeś jej świństwo to ona teraz robi swiństwo tobie.

      widzisz ja jak zaczynałem takie akcje to miałem swiadmość, że robie komuś niefajnie i umiałem wziąc na klatę konsekwencje


      ty ewidentnie jesteś nieodpowiedzialnym gnojkiem skoro nie potrafisz zrozumiec tego co się dzieje a przede wszystkim dlatego, że pozwalasz, żeby spadało to na twoją nową kobietę

      laski czemu sypiacie z niedojrzalymi palantami?
    • krolewna-z-drewnaa Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 10.12.10, 11:27
      dobrze dziewczyna robi! Ja takich jak ty to bym na inną planetę wysyłała. Powinieneś z nią szczerze porozmawiać jakoś udobruchać jeżeli nie chcesz mieć przerąbane niż masz.
      • titikakaa Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 10.12.10, 18:36
        Tak kobiety potrafią być mściwe tak jak faceci i niestety Wy faceci często dajecie do tego powody. Były mojej najlepszej przyjaciółki był dokładnie jak ty, egoista i najważniejsze to jak ty się czujesz to moja przyjaciółka doniosła na niego na takiej stronie i oczywiście powiedziała, co nie co brudów o nim jego nowej dziewczynie, a niech wie w co się pakuje, przed takimi jak ty trzeba ostrzegać…
    • brzydal-is-me Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 10.12.10, 12:36
      ...zakochałem się w innej i zdradziłem moją dziewczynę. Trwało to około 3 miesięcy bo nie wiedziałem, czy już nie kocham mojej byłej, czy już kocham moją kochankę....
      ... Za co? Za to, że byłem z nią szczery?

      Za jajco debilu.
    • zielonakurtka Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 10.12.10, 14:25
      zranionyprzezkobiete napisa... Nie wiem co mam zrobić. Ona rujnuje mi zycie. Za co? Za to, że byłem z
      > nią szczery?
      Czasem szczerość traktowana jest jak słabość...kobieta potrafi to wykorzystać w perfidny sposób(nie każda i nie zawsze). Masz problem , żeby załagodzić skutki , powinieneś z nią
      porozmawiać jeszcze raz . Rozwaliłeś jej ego , gdyby kochała , Twoje szczęście byłoby dla niej najistotniejszą wartością :) Płacisz za kobiecą "traumę" :(( pozdro
    • ambasador11 Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 10.12.10, 14:31
      A niech rodzice wiedzą, jakiego gada sobie wychowali, i niech twoja dziewczyna też wie jakim potrafisz być chamem, może wtedy pomyśli dwa razy. Bo związek, który wyrósł na zdradzie równie często kończy się też zdradą. A durny byłeś, że wiedząc, ze twoja była zna twoje tajemnice tak się z nią rozstałeś powinieneś delikatniej się z nią rozstać.
    • virtual_woman Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 10.12.10, 19:22
      Powinieneś mieć inny nick. Np "zraniłemkobietę".
      Kiedy człowiek zostaje zdradzony najpierw pojawia się niedowierzanie, potem obwinianie siebie, zdradzającego..aż przychodzi moment mega wk*rwu.
      No.. i ten moment właśnie nadszedł.
    • lusseiana Re: Kobieta wcale nie jest bezbronna 10.12.10, 21:29
      Za co rujnuje Ci życie? Za to właśnie, że zachowałeś się jak świnia. Przez 3 miesiące posuwałeś inną, podczas gdy ona myślała, że jest tą jedyną w Twoim życiu, nie mając pojęcia, że rogami za niedługo będzie haczyć o sklepienie niebieskie. Myślisz, że "spowiedź szczera" z obecnie już byłą dziewczyną świadczy o tym, że jesteś ok i nie powinna mieć pretensji? Cóż, widocznie zabrakło żalu za grzechy i naprawienia win, skoro rozgrzeszenia nie dostałeś, a teraz masz bolesną pokutę.

      Przyznaję, że tak na chłodno o tym myśląc, to trochę dziewczyna przesadza w swojej zemście (vide kontakty z pracodawcą), ale z drugiej strony, gdyby mój facet okazał by się takim żałosnym dupkiem, jakim Ty się okazałeś, to też bym nie ręczyła za siebie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja