smutno mi

11.12.10, 23:58
bo sylwestra miałam spedzać z chłopakiem sam na sam ewentualnie z moja przyjaciólka i jej chłopakiem, a tu mój chłopak nagle organizuje wielka impreze i zaprasza wielu znajomych, nawet nie pytajac mnie o zdanie co ja o tym mysle:) powiedziałam, ze jestem domatorka on tylko przytaknal i ze lubi fajne imprezy:) smutno mi sie zrobiło, ze nawet nie zapytal jak ja wyobrazam sobie sylwestra, ja wolałabym nas dwójke wino, kolacje, swiece- tylko tyle. A nie duza impreze. Powiedziec mu? przemilczec i dostosowac sie?
    • kokosowe.noce Re: smutno mi 12.12.10, 00:17
      Ja mysle ze na impreze mozna isc, pomysl z drugiej strony, ze kazdy lubi co innego. Jemu zalezalo na imprezie, to idz.Potem pogadaj z nim wlasnie o tym co pszesz tutaj - ze Ci smutno, ze nie takiego sylwestra chcialas, ze nie spytal Cie o zdanie i zle sie z tym czujesz itp.A za rok zrobcie tak jak Tobie sie podoba. Chyba ze z nim tak sie nie da sprawy zalatwic, to juz nic nie poradze.
      • zaklopotana87 Re: smutno mi 12.12.10, 00:21
        Świetny pomysł - nic mu nie mów, idź na sylwestra, którego zaplanował jakby nic się nie stało, a później mu powiedz, że jesteś smutna, że Ci przykro etc. Na pewno będziecie oboje mieli udaną zabawę.

        Gratuluję rady! :D
        • mariko8 Re: smutno mi 12.12.10, 00:29
          zaklopotana87 napisała:

          > Świetny pomysł - nic mu nie mów, idź na sylwestra, którego zaplanował jakby nic
          > się nie stało, a później mu powiedz, że jesteś smutna, że Ci przykro etc. Na p
          > ewno będziecie oboje mieli udaną zabawę.
          >
          > Gratuluję rady! :D

          :D
          najlepiej koło północy to zacznie nowy rok w szampańskim humorze !
        • kokosowe.noce Re: smutno mi 12.12.10, 00:31
          Ale co Ty gadasz. Mnie chodzilo o to ze dziewczyna chyba moze isc na jego impreze? Ja nie mowie o zadnym poswiecaniu sie i psuciu zabawy. A pogadac na temat tego ze w zwiazku sie nie decyduje o niczym samemu i tak beda musieli, predzej czy pozniej. No kurde, sa razem, wiec ona chyba moze isc z nim jak jego to bawi, a on moze nastepnym razem zostac z nia w domu i zrobic tak, jak ona chce.
          Jezeli ma byc tak, ze zadne z nich nie jest w stanie pojsc na zaden kompromis, to co za problem - on sie bawi na imprezie, ona siedzi w domu i czyta ksiazke. Tylko chyba obojgu nie o to chodzi zeby byc osobno?
          • kokosowe.noce Re: smutno mi 12.12.10, 00:36
            AAaaa i jeszcze jedno :) Nie mowie zeby zaczynac taka rozmowe z nim PODCZAS tego sylwestra. Po prostu idz i sie pobaw. Jeden wieczor, ludzie co to za roznica jak sie go spedzi... Wazniejszy jest dobry zwiazek a nie sylwester! Jezeli w zwiazku cos nie gra, to nawet gdyby on po awanturze badz kulturalnej dyskusji zostal z nia w domu i byl mily, nic nie zmienia w caloksztalcie stosunkow.
          • zaklopotana87 Re: smutno mi 12.12.10, 00:37
            Wiesz albo idzie albo z nim na ten temat rozmawia i wtedy szukają kompromisu... o_O a później nie będzie o czym rozmawiać, bo się zgodziła i to będzie jego argument. A poza tym to dla mnie Twoja rada na początku zabrzmiała tak, jakby miała na tej imprezie powiedzieć mu to wszystko, co jest dla mnie śmieszne i bezsensowne... Później będzie zdesperowany, jak autor jednego z wątków i znienawidzi kobiety, bo "coś tam" :)
            • kokosowe.noce Re: smutno mi 12.12.10, 00:45
              No ja wiem, kazdy podchodzi do konkretnej sprawy inaczej (m.in. to jest fajne w forum). Ja w takiej sytuacji do razu bym powiedziala jak sylwestra chce spedzic i dala temat pod dyskusje, tak zreszta zrobilam swego czasu z niesmiertelna kwestia "CO ROBIMY W SYLWESTRA".
              No bo prawda jest taka ze nie zyjemy w swiecie gdzie poszczegolne jednostki sobie beztrosko lewituja w przestrzeni i nie wchodza w interakcje z innymi. Trzeba sie nauczyc rozwiazywac problemy i dochodzic do kompromisu i koniec, nie ma wyjscia. Albo darowac sobie zwiazek (ale to i tak nie bedzie do konca wiszenie w przestrzeni, chociaz czesc problemow zniknie). Ja raz chodze gdzies gdzie chce partner, raz siedzimy w domu (jak ja wole:), i to sie tyczy nie tylko sylwestra tylko roznych wyjsc, pomyslow na spedzenie wieczoru itp. Na ogol zreszta i tak nie ma za bardzo czasu na takie dylematy i wyjscia/niewyjscia :)
    • sid.leniwiec Re: smutno mi 12.12.10, 00:21
      Jak ja tęsknie za czasami, kiedy miałam takie problemy...
      • dziewczyna_rzeznika Re: smutno mi 12.12.10, 00:26
        Sid, to samo pomyślałam...
      • hipna Re: smutno mi 12.12.10, 00:34
        dołączam...do wspomnień..
        a do autorki wątku:idź i baw się dobrze:)
    • ind-ja Re: smutno mi 12.12.10, 01:15
      mi tez czasem smutno za tamtymi czasami
    • zonaniezona1 Re: smutno mi 12.12.10, 07:13
      Na kolację przy świecach będzie jeszcze czas:)... A teraz kup super kieckę, kosmetyki, perfumy i idz się baw :). Może być problemem, że facet z Tobą nie porozmawiał, nie zapytał o zdanie. Ale jeśli generalnie taki operatywny jest i nie miał zamiaru Ciebie ominąć, to nie szukaj dziury w całym !
    • aniag1989 Re: smutno mi 12.12.10, 10:43
      Ale jak to właściwie było? Najpierw ustalaliście, że spotykacie się tylko we dwoje, to była wersja zaklepana, umówiona, a potem nagle niespodziewanie kompletna zmiana planów bez konsultacji z Tobą? Czy może było tak: jeszcze nie omawialiście kwestii sylwestra, ty wyobrażałaś sobie kameralny wieczór, myślałaś, że on tez będzie za, a zamiast tego zaproponował coś większego?

      Moim zdaniem możesz wspomnieć chłopakowi, że nie podoba Ci się, że ustalił to wszystko bez jakiejkolwiek rozmowy z Tobą, bo umawialiście się inaczej, na coś innego się nastawiałaś itp. i że następnym razem jak będzie jakoś znacząco modyfikował Wasze wspólne ustalenia, to prosisz go, żeby najpierw to z Tobą skonsultował.

      Natomiast odradzam zdecydowanie jakiekolwiek fochy o samo organizowanie imprezy i naciski, żeby jednak siedzieć razem w domu.
      Rozumiem, że jesteś domatorką, ale musisz też zrozumieć jego potrzeby. W Sylwestra to dość powszechna potrzeba zabawy w większej grupie osób, z większą pompą, zwłaszcza wśród młodych ludzi, dla których sylwester jest jeszcze dość ekscytującym wydarzeniem, bo takich sylwestrów "na poważnie" - bez rodziców itp. nie było znowu stosunkowo tak wiele;). Nie chodzi przecież o to, żeby zamknął się z Tobą w 4 ścianach i ciągle myślał o tym, jak świetnie bawią się jego przyjaciele, a on ma wieczór w domowych pieleszach w jakimś sensie.

      Jeżeli masz potrzebę spędzenia z okazji sylwestra jakiegoś bardziej wyjątkowego wieczoru we dwoje, żeby tą okazję zaakcentować, może umówcie się, że zrobicie sobie tradycję organizowania wieczoru przed / po-sylwestrowego, który jakoś bardziej uroczyście spędzicie, wypijecie lampkę szampana za nowy rok i takie tam.
      Trzeba znaleźć jakiś kompromis.

    • twojabogini Re: smutno mi 12.12.10, 11:10
      Szkoda życia na smutki. Lepiej korzystaj z niego na maksa - możesz mieć i dużą imprezę i miły romantyczny wieczór. Sylwester jest tradycyjnie kojarzony jako czas wielkiej zabawy, imprezy itp. - zapewne dlatego twojemu chłopakowi nawet nie przyszło do głowy, żeby spędzać go w kameralnym gronie - dlatego też nie pytał cię o zdanie, tak jak nie pyta się osoby, która przyszła z mrozu czy chce coś ciepłego do picia. Pewne rzeczy uznawane są za oczywiste.
      Dlatego też nie obrażaj się na chłopaka i baw się najlepiej jak potrafisz. Co do romantycznych wieczorów - macie na to pozostałe 364 dni w roku (o ile nie pierdyknęłam się w obliczeniach).Chłopakowi nic nie mów. Nawet jeśli przez pól imprezy nie zwróci na ciebie uwagi. Przypilnuj tylko żeby byc koło niego o północy - wszelką konkurencję, która by chciała złożyć mu zyczenia przed tobą załatw stara dobra repliką - "spadaj". Zyczenia niech będą takie, żeby o nich myślał jeszcze przez jakiś czas, no wiesz...
      Mozliwe strategie:

      1. Oprócz chłopaka zabierz ze sobą na imprezę kogoś jeszcze - z kim dobrze się czujesz, tak zebyś nie wisiała na nim cały czas - jak znam życie raczej nie poświęci ci całej uwagi, tym bardziej jeśłi jest organizatorem imprezy.
      2. Przemyśl czego nie lubisz w dużych imprezach. Jeśli chodzi o kompleksy, czy że pełno tam będzie pewnych siebie lasek z których połowa uwiesi się na twoim chłopaku, to zadbaj o to aby wyglądać i pachnieć szałowo (full makijaż, szpilki, pończochy, dużo pewności siebie daje seksowna bielizna, zmysłowe perfumy - jak nie masz na nie kasy to od czego są darmowe próbki?). Żadnego płakania za gruba, cera nie taka itp. To wszystko da się zamaskowac zatuszować itp. Pamiętaj naczelna zasadę korygowania ewentualnych lub wydumanych defektów - jeśli kobieta chce zasłonić krzywe nogi, to odsłania biust.
      3. Inna zasada przetrwania głosi, zeby niepostrzeżenie usmiechnąc sie i nawiązać kontakt z mniej śmiałym chłopakiem. W ten sposób zapewniasz sobie adoratora, a twój chłopak dostaje sygnał, ze jego pozycja nie jest taka pewna, a tobą interesują się inni.
      4. Jedna z moich koleżanek na sylwestry przynosiła zawsze dużo zajbiaszczych petrad i miała 80 % szczerego męskiego zainteresowania, o czym nawet najbardziej wypindrzone lale mogły tylko pomarzyć. Poczucie humoru i dystans, ot co :)
      Tak czy siak postaraj wczuć się i dobrze bawić - potańczyć, wypić drinka, pogadać, posmiac się.
    • ramka2 Re: smutno mi 12.12.10, 11:23
      powiedzieć mu - musi wiedzieć jakie masz preferencje - musi wiedzieć jakie masz potrzeby - nie można niczego ukrywać
    • maly.jasio nosz kurna 12.12.10, 11:45
      gumowy mlotek i szukniecie w czolo.

      przy swiecach to robi sie imprezke na kazda inna okazje (np. z powodu zejscia tesciowej)

      ale nie na Sylwestra !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja