ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy

16.12.10, 10:12
ograniczyli mi prawa rodzicielskie bo odważyłam się wezwać policję i zawiadomić o pobiuciu przez męża. Prokuratura dlatego wniosła przeciwko mnie i mężowi sprawę z urzędu o ograniczenie nam praw rodzicielskich. Moje zdziwienie było że ograniczono mi prawa bo mąż stosował wobec mnie przemoc psychiczną i fizyczną. Pomocy.Czy któraś była w takiej sytuacji?? Chcę sie odwołać od wyroku. Dbam bardzo o dzieci, chciałam zatrzymać przemoc. A oni za to, ze odważyłam się o tym powiedzieć ograniczyli mi prawa. Nie tak powinna moim zdaniem, polegać pomoc Państwa kobietom bitym.
    • basia-aa Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 17.12.10, 12:00
      Moment, moment, ale napisz dokładnie w jaki sposób ograniczyli Ci prawa. Czy zrobił to Sąd Rodzinny poprzez ustanowienie kuratora? Napisz proszę dokładniej.
      • beswe Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 20.12.10, 08:26
        zostałam pobita w sierpniu przez męża, podczas gdy nie było w domu dzieci. Wcześniej zgłaszałam na policję przemoc. Policja założyła mi Niebieską Kartę. Na podstawie której powiadomili policję o przemocy. Następnie prokuratura złożyła wniosek do Sądu o ograniczenie nam praw rodzicielskich. Sąd Rodzinny po przesłuchaniu mnie i męża wydał postanowienie. Jak to Pani sędzina powiedziała, ze przyznaje rodzinie do pomocy kuratora, żeby wybrał dla nas terapię rodzinną. Nie powiedziała, ze ograniczają mi prawa. Dopiero na moje pytanie czy w związku z tym mam ograniczone prawa? Dowiedziałam się, ze tak, ponieważ inaczej nie można dać kuratora. Nie wiem czemu nie mogli ograniczyć tylko mężowi i zmusić go do leczenia. Nie wiem czy to jest dobry sposób. W takim wypadku ograniczś matce prawa, która przezwycięzyła wsyt i odważyła się powiedzieć, że jest bita. Jak wiadomo kobiety takie jak ja ukrywają to i wstydzą się o tym mówić. Są złamane psychicznie. Jestem dobrą matką. Dbam bardzo o dzieci. Nigdy nie pozwoliłabym, żeby ojciec podniósł na nie rękę. Zreszta nie mogę powiedzieć, bo on jest dla nich dobrym ojcem. Z pozoru jesteśmy normalną rodziną. Jeśli ograniczyli by tylko mu prawa to myślę, że jak by odwiedził nas kurator a coś by się złego działa powiedziałabym napewno o tym kuratorowi. Ale teraz jak ograniczyli również mi. To nie wiem. Boję się że jeśli odważy się znów podnieść na mnie rękę, ja nie odważę się już wezwać policji. Ze strachu że odbiorą mi może tym razem dzieci. Będzie mi również zależało żeby Sąd cofną wobec mnie ograniczenie. Dla mnie taka decyzja wpędziła mnie w zamknięty krąg. Przynajmniej ja to tak widzę. Nie takiej pomocy szukałam. Chciałam pokazać mężowi, że nie ma prawa podnosić na mnie ręki. Czekam na wydanie postanowienia z uzasadniemniem na pismie. Chcę się odwołać. Nie wiem czy dobrze. Nie chciałam żeby dzieci patrzyły na przemoc. Dlatego szukałam pomocy. Jednak czuję żal o takie postanowienie wobec mnie. Nie sądziłam, że jeśli zgłoszę pobicie na policję tak będzie. Po wyjściu z sali zaczęłam zadawać sobie pytania, czy warto było powiedzieć głośno, że mąż podnosi na mnie rękę. Mnie to boli, ze ograniczyli mi prawa z takiego powodu. Tak jak chciałabym być bita i świadomie narażała dzieci.
        • basia-aa Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 20.12.10, 10:08
          Sama się starałam o kuratora dla rodziny, Sąd mi odmówił uzasadniając, że niepotrzebnie ograniczy mi prawa rodzicielskie.
          Ja chciałam kuratora by mi pomógł radzić sobie ze sprawcą i wyjść z tego bagna. Jednak nie powinnaś aż tak się tym przejomować. Kurator nie oznacza automatycznie, że jesteś złą matką, on ma przede wszystkim ochraniać dzieci i ma Ci w tym pomóc. Tym bardziej, że mąż pobił Ciebie za chwilę może podnieść rękę na dzieci. Wątpię byś mogła teraz złożyć zażalenie, tam masz konkretne terminy po sprawie w Sądzie.
          Bynajmniej ja bym na Twoim miejscu skontaktowała się jak najszbyciej z kuratorem i z nim porozmawiała, możliwe że dużo może Ci pomóc. Samej naprawdę trudno sobie z tym radzić. Kurator z reguły doskonale wie (powienien wiedzieć) gdzie konkretnie możesz Ty i dzieci uzyskać pomoc np psychologiczną, prawną.
          Naprawdę nie martw się tym kuratorem, może Ci faktycznie dużo pomóc, samej będzie Ci ciężko, Sąd nie zrobił tego na złość tylko po to by chronić przed sprawcą.
          • beswe Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 22.12.10, 14:15
            być moze zrobił to dla mnie. Ja jednak tego tak nie widzę. Bynajmniej póki co. Przecież mógł ograniczyć tylko mojemu mężowi. Jeśli miałby wejść do nas i chciał pomóc to mógłby to zrobić bez ograniczania mi praw. Gdyby przychodził do męża też miałby ze mną kontakt i mogł mi pomóc. Ty chciałaś i Ci nie dali. Ja nie chciałam kuratora dla siebie, ponieważ wiedziałam, że to się równa ograniczenie mi praw. W naszym społeczeństwie jest przekonanie, ze ogranicza się prawa matką, które nie dbają o dzieci, piją itp. Nie sądziłam, że mi odgraniczą bo odważyłam się wreszcie powiedzieć głośno co mnie spotkało. Chociaż nie było to łatwe. Cięko wyjść z tym do ludzi. Złożyłam wniosek o wydanie postanowienia. Później mogę się odwołać.
            • basia-aa Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 22.12.10, 23:57
              Tutaj masz Sąd rodzinny i jeżeli ustanawia kuratora dla rodziny to automatycznie ogranicza prawa obojgu rodzicom, nie ma możliwości inaczej bo ten kurator ma chronić przede wszystkim dzieci.
              Co innego jakbyś zgłosiła w Prokuratorze przestępstwo o znęcanie się z art. 270 kk, przy sprawie karnej to sprawca a nie rodzina dostaje kuratora.
              Proszę Ciebie skontaktuj się z tym kuratorem i porozmawiaj z nim. Może będzie dobrze?
              Ważne, że się odważyłaś i wytrwaj w tym z kuratora pomocą czy bez niej.
    • takitaka Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 18.12.10, 00:00
      beswe napisała:

      > ograniczyli mi prawa rodzicielskie bo odważyłam się wezwać policję
      > i zawiadomić o pobiciu przez męża.

      Takie było uzasadnienie sądu?

      -jk
    • basia-aa Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 17.09.11, 22:53
      Witam ponownie!
      Jednak podniosę teraz ten wątek jeszcze raz, biorąc ostatnie moje doświadczenie. Beswe masz założoną Niebieską Kartę, zgłosiłaś fakt pobicia a co ze sprawą z art. 207? Pewnie nic nie zrobiłaś i dlatego Prokuratura złożyła wniosek o ograniczenie praw rodziców by przede wszystkim chronić dzieci.
      Skończyła się moja sprawa o znęcanie się nade mną i dzieckiem. Ex dostał wyrok w zawieszeniu i nadzór kuratora + przymusowe leczenie.
      Parę dni temu dostałam wezwanie z Prokuratury, mieli przy sobie już prawomocny wyrok w powyższej sprawie. Rozmowa dotyczyła warunków zawieszenia. Zaproponowali mi, że wystąpią do Sądu Rodzinnego o ograniczenie praw rodzicielskich lub odebranie. Odpowiedziałam, że prawa rodzicielskie zostały ograniczone w wyroku rozwodowym, natomiast 2 tyg. wcześniej sama wystąpiłam z wnioskiem o odebranie praw rodzicielskich. Nic nie było na temat ograniczenia mi praw.
      I tak się zastanawiam, że to co nas różni, to to, że były mąż ma ustalonego już kuratora, który również na uwadze będzie miał dobro mojego syna. U Ciebie nic nie ma, bo nie starasz się o ukaranie z art. 207 kk, tak więc prokuratura wzięła pod uwagę ochronę Twoich dzieci.
      • anjan80 Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 26.10.11, 17:38
        witam,
        do basia-aa: jestem w takiej samej sytuacji, z tym że sprawa rozwodowa i karna nadal trwają. Mogłabys mi powiedzieć czy wyrok karny zapadł w Twoim przypadku przed rozwodem i był podstawą do np. orzeczenia winy czy ograniczenia praw rodzicielskich? Będę wdzięczna za odpowiedź:)
        • basia-aa Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 08.11.11, 15:24
          Anjan, przepraszam dopiero teraz tutaj zajrzałam.
          Pierwszy był rozwód, ale jako powód rozwodu podałam przemoc domową. Zażądałam od Sądu by sięgnął po dokumentację policyjną jaką jest Niebieska Karta, mało tego, na świadków zostali powołani policjanci, bo poprostu innych nie miałam.
          Rozwód trwał zaledwie 40 min. Był z jego winy, ograniczono mu prawa rodzicielskie oraz zasądzono eksmisję z mojego mieszkania bez wskazania mieszkania socjalnego.
          Anjan jak widziesz nie był mi tutaj potrzebny wyrok o znęcanie się. Była Niebieska Karta, interwencje policji i to wystarczyło. Nawet nie było wyciągania brudów w Sądzie. Sama jednak wiesz, że co Sąd to inne postępowanie.
          Sprawa karna odbyła się parę miesięcy po rozwodzie, wyrok rozwodowy dołączyłam do niego jako jeden z dowodów dot. okresu występowania przemocy.
          Moim zdaniem nie masz się co tutaj przejmować kolejnością. Obie sprawy trwają jednocześnie. Trochę masz trudniej, bo jak masz jedną sprawę po drugiej, to zawsze możesz żądać sięgnięcia po akta sprawy wcześniejszej.
          Anjan na tym etapie powiem Ci, trzymaj się. Dalej jednak zbieraj dowody, jeżeli ciągle trwa przemoc. Jedna sprawa karna niczego nie załatwia, ja jestem przed drugą i.... jestem namawiana na trzecią, co dla mnie jest pozbawione sensu.
          • anjan80 Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 29.11.11, 13:52
            basia-aa dziekuję za odpowiedź. Jest rzeczywiście krzepiąca. Choć postępowania w moich sprawach (rozwodowe i karne) trwają u mnie juz 3 lata, dlatego nie spodziewam się jakoś tak radykalnych decyzji ze strony sądu (obym się rozczarowała). A zawiadomienia na policji też były trzy (pierwsze umorzono z braku dowodów, dwa nastepne poskutkowały wszczęciem spraw karnych). Materiał ze spraw tez jest między sądami "wymieniany". Na razie mąż ma sądowy zakaz osobistego kontaktu ze mna i z dzieckiem, co dosłownie ratuje nam życie i za co Wysokiemu Sądowi jestem niezmiernie wdzięczna!
            Chyba bedę częściej tu zaglądać :)
            anjan80
            • basia-aa Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 29.11.11, 14:13
              Anjan80
              jeszcze jedno, trudno było mi sprostać tym instytucjom jak policja, prokuratura, sąd. W pewnym momencie zażądałam mailami pomocy od Niebieskiej Linii i Rzecznika Praw Dziecka. Zrobili dużo dla mnie. Zastanów się czy faktycznie warto i Ci sięgnąć do ich pomocy? Samej jest naprawdę trudno wszystkiemu sprostać, a z pomocą zawsze łatwiej :)
              Trzymaj się :)
              • anjan80 Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 30.11.11, 12:52
                basia-aa,
                tak, rzeczywiście te instytucje w konfrontacji wypadają żałośnie. A co do Niebieskiej Linii to jak poprosiłam o zalozenie Niebieskiej Karty to mi odmówili uzasadniając, że w wypadku gdy odchodzę od przemocowca to juz nie ma sensu, jest to forma pomocy dla tych co pozostają w takich związkach :) Ale może faktycznie trzeba spróbować w miejsach , które wskazujesz! Dziekuję.
                • basia-aa Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 30.11.11, 13:40
                  Anjan80 - to co pamiętam zasadą założenia Niebieskiej Karty było wspólne zamieszkiwanie ze sprawcą. Nie obowiązuje ona, jeżeli oddzielnie mieszkacie.
                  Tylko faktycznie jesteś ofiarą przemocy, w trakcie różnych spraw sądowych i masz pełne prawo jak ja do żądania pomocy od instytucji, które wskazałam.
                  Anjan - najważniejsze, że nie mieszkasz z tym bydlakiem, bo teraz by ta agresja totalnie wzrosła. Ja niestety nie miałam takiego szczęścia, bo jest to niestety wada mieszkania na prowincji, gdzie z dużym opóźnieniem docierają nowe przepisy prawne. Brak słów i tyle.

                  www.forum.niebieskalinia.pl/viewtopic.php?t=2670
                  proszę zwrócić uwagę na dział instytucje. Jeżeli jesteś źle traktowana przez policję, prokuraturę, to napisz tam proszę. Mi w tej kwestii pomogli.
                  Pozdrawiam :)
                  • anjan80 Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 02.12.11, 13:40
                    ja po złożeniu pozwu mieszkalam jeszcze przez jakiś czas z "mężem", tak jak napisałaś "dopiero mi pokazał", moja wyprowadzka odbyła się w warunkach zagrożenia mojego życie, w asyście policji i mojej rodziny, przez pewien czas musiałam się po prostu ukrywać! Tułałam się po wynajmowanych kątach z przerażonym dzieckiem. Wszystko była straszliwe, ale masz rację, najgorsze było jednak mieszkanie razem. A o niebieska kartę prosiłam nota bene w trakcie wspólnego jeszcze mieszkania... :) Ale ja też jestem z prowincji.
                    Pozdrawiam,
                    anjan80
      • basia-aa Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 19.11.11, 19:45
        Sąd Rodzinny bez żadnych wątpliwości odebrał ex mężowi władzę rodzicielską. Wziął pod uwagę materiał ze sprawy karnej jako dodatkowy.
        Tak też dziewczyny na jedną rzecz chcialabym zwrócić uwagę. Dużo się tutaj mówi, o tym, że należy wszcząć sprawę z art. 207. Z reguły podaje się znęcanie nad partnerką. Zwróćcie proszę uwagę jak Wasze dzieci są traktowane przez przemocowca i jeżeli zrobicie zawiadomienie o przestępstwie, to również dot. znęcania się nad dziećmi (jeżeli jest taka sytuacja).
        Bynajmniej mi teraz ulżyło, że były mąż nie będzie mnie szantażował w kwestii dziecka, nie jestem od niego w żaden sposób zależna. Nie będzie mial podstaw by w przyszłości mnie nachodzić pod pretekstem zobaczenia się z dzieckiem. Nie będę miała problemu zmuszaniem dziecka do spotkań z ojcem (jeżeli domagałby się w Sądzie kontaktów z dzieckiem) :)
        • doi.khun.tan Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 20.11.11, 09:27
          To świetna wiadomość :).
          A swoją drogą czy Twój ex raczył się już wyprowadzić z Twojego domu?
          Pozdrawiam
          • basia-aa Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 20.11.11, 11:30
            Po zmianie prawa od 18.11 (niefunkcjonuja już pomieszczenia tymczasowe, więc zażądałam od komornika eksmisję na bruk, jeszcze się do mnie komornik nie odezwał), łaskawie przyjął mieszkanie komunalne, dostał jakąś klitkę, która aktualnie jest przygotowywana do zamieszkania. Ma się wyprowadzić w przyszłym tygodniu. Czy rzeczywiście to zrobi zobaczymy.
            Wścieka się totalnie, bo złożyłam wniosek o odwieszenie wyroku z uwagi na dalszą przemoc, ale co mnie tam?
            Jednego mnie nauczył, konsekwencji. W przemocy nie można się z niczego wycofywać.
            • anjan80 Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 02.12.11, 13:49
              ja bym chciała wrócić do mojego domu...Ale ponieważ moja sprawa rozpoczęła sie w 2008 r., wszelkie nowe przepisy o eksmisji przemocowca mnie nie dotyczą (prawo nie działa wstecz)!
              basia-aa zajrzałam na polecona stronkę, miałabym pewne zażalenia na pracę kuratora i prokuratora. Ponieważ jednak kurator ma być jeszcze przesłuchiwany (właśnie ze względu na wystawionąa opinię, która zszokowała Wysoki Sąd) zaczekam do następnej sprawy. Bardzo dziękuję! Wszelkie info są bardzo cenne.
              anajan80
              • basia-aa Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 02.12.11, 15:13
                A czyj to dom? Jesteś z niego wymeldowana?
                Anjan, nie jest powiedziane, że nie możesz do niego wrócić. Nie jest powiedziane, że nie możesz wrócić do własnego domu.
                Jejku od 2008 r. - masakra.
                Mój rozwód trwał 40 min., sprawa od zawiadomienia do wydania wyroku 12 -mcy i jeszcze narzekałam, że to wszystko tak długo trwa.
                Anjan, zrób to co ja, po kolei proś instytucje o pomoc. Mailami, bo tak najszybciej. Każda strona danej instytucji podaje adres mailowy. Odzewu żadnego nie miałam tylko z Centrum Praw Kobiet (co mnie zdziwiło).
                Trzymaj się !
                • anjan80 Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 06.12.11, 16:49
                  basia-aa,
                  mogę wrócić, tylko jak razem mieszkać, mąż chciał mnie zrzucić z balkonu, dziecko jest po terapii psychiatrycznej, świadkowie zeznali , że dalej odgraża się zemstą,...MASAKRA.., walczę o eksmisję ale najprawdopodobniej bezskutecznie (bo tam nie mieszkam, jak wrócę może nastapić tragedia i kółko się zamyka, choc na eksmisji juz mi najmniej zależy). Sprawy zakończyłyby się wcześniej ale strona pozwana notorycznie nie zgłasza się na rozprawy usprawidliwając to nagłym wyjazdem adwokata bądź zwolnieniem lekarskim, i nie ma tu żadnego limitu "nagłych wypadków", sąd się wkurza ale nic nie może zrobić (tak twierdzi). Sprawa karna jest praktycznie od roku zakończona ale nie mozna odczytać wyroku/decyzji z uwagi na nieobecność oskarżonego/adwokata oskarżonego !!! Adwokat oskarżonego nie zezwala na "odczyt" bez jego obecności i mowy końcowej - paranoja!
                  Ja po połtora roku uważałam , że to wszystko strasznie długo trwa, a teraz...
                  Czy Twoja sprawa rozwodowa była bez orzekania o winie (bo trwała rzeczywiście bardzo krótko)?
                  • basia-aa Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 08.12.11, 00:13
                    Anjan, przeraża mnie to co piszesz. Mojego przemocowca nie było stać na prawnika, może dlatego tak szybko wszystko trwało? kurcze, nawet jak uda się odczytać wyrok, to dalej będzie Ci się ciągnąć apelacja. Przecież tak nie może być! Mój byly nie był przy odczytaniu wyroku i Sąd to zlał, odczytał i tyle. Nie rozumiem tego. Proszę poskarż się Rzecznikowi Praw Obywatelskich i Niebieskiej Linii bo bez tego nie ruszysz.
                    Moja sprawa rozwodowa była z orzeczeniem o winie. Wina oczywiście była ex. Na tej sprawie doszło do ograniczenia praw rodzicielskich, eksmisji. Byłego tylko interesowało bym nie podniosła mu alimentów i by nie wylecieć z mojego mieszkania. Zwisało mu orzeczenie o winie. Moje szczęście polega na tym, że mój przemocowiec umie tylko siłę używać do mnie, umie mnie zastraszać, ale kompletnie nie radzi sobie w Sądzie (co zresztą wykorzystuję). Nie pracuje, więc nie ma na adwokata, bo wtedy miałabym tak ciężko jak Ty.
                    Anjan, nie poddawaj się tylko. Zacznij ruszać te instytucje o których mówię. Ja to zrobiłam, moja sprawa się zrobiła bardzo głośna i na tym korzystam.
                    Mój były się wyprowadził w ub. tygodniu, jestem szczęśliwa. Mój mały jest szczęśliwy. Jednak to nie znaczy, że nie będę się domagać drugiej sprawy dot. przemocy. Niech zostanie faktycznie ukarany za to co nam zrobił.
                    Przemoc domowa uczy tego by nie cofać się z objętego kierunku, nie można się cofać, trzeba walczyć o swoje i nie popuszczać. Dużo już zrobiłaś, idź dalej i nie ustępuj, nie warto.

                    • anjan80 Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 08.12.11, 14:34
                      basia-aa, gdyby nie dobrzy ludzie juz dawno bym się wycofała, "dobra strona" tych trzech lat to zmiana mojej osobowości: z zastraszonego króliczka przeobraziłam się w ryczącego lwa (nikt mnie nie poznaje :). Problem w tym, że mój prawie ex ma kasę, ma adwokata, przedstawił całą gromadę świadków (notabene wyłącznie jego rodzina) i walczyc jest ciężko. Ostatnio rozmawiałam z sędzią , przy okazji nieodbytej sprawy, który stwierdził że chyba wreszcie cos z tym zrobi (iskierka nadziei!). Boję się bardzo co będzie potem. To fakt. Nagłaśniam wszędzie: w sądach, na policji, wśród znajomych, sąsiadów , że ex mi grozi bo tylko monitoring zewnętrznych instytucji może go powstrzymać (tylko czy rzeczywiście może...). Ale wielkie dzięki z otuchę!
                      • basia-aa Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 08.12.11, 23:53
                        Najważniejsze, że dużo zrobiłaś, żeby coś zmienić. Konsekwentnie i nie cofaj się przed niczym. Przede mną samą jeszcze sprawa o odwieszenie wyroku oraz druga sprawa o znęcanie się. Faktem, że facet ode mnie się wyprowadził i mam święty spokój, ale dlaczego miałabym zrezygnować z podjętych kroków? Jeżeli się wycofam, znów poczuje się bezkarny i zacznie się sms, nachodzenie.
                        Kiedyś coś fajnego mi powiedziała jedna z koleżanek: być może ciebie spotkało to, byś umiała pomóc innym. Fajne, co nie? Życie nas doświadczyło i doświadcza, ale same dużo się uczymy. Jak wspomniałaś, przeobrażamy się z zalęknionych króliczków w lwice. To nam się przyda na przyszłość by walczyć o swoje i by chronić własne dzieci. Pozdrawiam Ciebie gorąco.
                        • anjan80 Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 14.12.11, 14:09
                          tak to prawda! Sama na bazie własnych doświadczeń i zdobytej w ten sposób wiedzy w róznym zakresie służyłam juz kilku osobom z podobnymi problemami "poradnictwem" :) Jestem zainteresowana wolontaryjna współpracą z jedną z fundacji pomagającą w takich sytuacjach, musze tylko się uwolnic finansowo i czasowo od moich spraw by móc się w pełni zaagażować. I rzeczywiście nauczyłam się dwóch rzeczy: KONSEKWENCJI i słowa NIE dla takich rzeczy !!! Bez tego nie dałabym rady. Bo na prowincji wciąż pokutuje świadomość by "się pogodzić" z tym dla "dobra dzieci". A to największa krzywda dla dzieci!! A w ogóle to spotkałam różne fajne nowe osoby, choćby na forum :) Życzę Ci i wszytskim forumowiczom ZDROWYCH, WESOŁYCH, SPOKOJNYCH ŚWIĄT. Niby oklepane ale dla nas najlepsze życzenia :)
      • beswe Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 24.03.12, 02:39
        dawno tu nie wchodziłam. Po odwołaniu się zmieniono mi wyrok pierwszej instancji odnosnie ograniczenia mi praw rodzicielskich. Wchodzę tu pewnie wiecie czemu :( Przez ten czas nie spotkała mnie przemoc. Jednak tydzień temu mąż mnie mocno pobił. Nie przeszkadzało mu, ze bronią mnie 4 osoby. Wpadł w furie i nawet one nie były mnie w stanie obronić. Mam limo, trzy dni jeść nie mogłam bo wymioty i inne siniaki. Nie wróciłam do niego. Miał kurator własnie wnieść sprawę o cofniecie ograniczenia mu praw i może dlatego poczuł się silny. Nie poszłam i nie zgłosiłam tego nigdzie bo się bałam, że bedzie znów coć w stosunku do mnie. Ale mam nadzieję, że nie braknie mi siły. Broniły mnie 4 osoby tak pewnie by mnie zabił. A ja wciąż nie wiem co mam robić. Choć rozum mówi jedno. Mam nadzieję, ze te przeprosiny nic mu nie dadzą. Tym razem musze mieć siłę to zakończyć.
        • basia-aa Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 24.03.12, 12:44
          Dobrze jakbyś zrobiła badania, niech lekarz obejrzy i opisze. Zrób też zdjęcia. Dlaczego nie wezwałaś wtedy policję?
        • basia-aa Re: ograniczyli mi prawa rodzicielskie!! pomocy 24.03.12, 12:54
          Wejdź proszę na forum Niebieskiej Linii, tam więcej uzyskasz pomocy i więcej się dowiesz.
Pełna wersja