Nie jestem wystarczająco dobry

17.12.10, 08:55
dla ciebie.
Czy któryś z mężczyzn na tym forum pomoże mi rozszyfrować te słowa?
Znamy się z moim TŻ ponad trzy lata. Wczoraj zaczęłam rozmowę na temat wspólnego zamieszkania, bo oboje mieszkamy w kawalerkach, a on po namyśle powiedział: "sądzę, że nie jestem wystarczająco dobry dla ciebie. Zasługujesz na lepszego mężczyznę", a potem poszedł do domu.
Od wczoraj rozmyślam nad tymi słowami.
Czy on dopomina się komplementów i zapewnień, że jest dla mnie idealnym partnerem?
Czy może ma coś na sumieniu, ale nie chce mi o tym powiedzieć, i to "coś" jest przeszkodą w naszym wspólnym zamieszkaniu?
Do tej pory było miedzy nami idealnie, a teraz, po takich słowach, zupełnie nie wiem jak się zachować.
    • soulshunter Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 08:57
      czy "TŻ" to Towarzysz Żiwkow?
      • alikate Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 08:59
        soulshunter napisał:

        > czy "TŻ" to Towarzysz Żiwkow?


        Nie. Towarzysz życia. OK, przepraszam. Powinnam napisać, mój mężczyzna.
        • soulshunter Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 09:02
          ale jak to Twój? Wygralas go na loterii fantowej, kupilas na przecenie w Biedronce, znalazlas przy śmietniku czy jak to bylo?
          • alikate Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 09:05
            soulshunter napisał:

            > ale jak to Twój? Wygralas go na loterii fantowej, kupilas na przecenie w
            > Biedronce, znalazlas przy śmietniku czy jak to bylo?

            On mnie znalazł. Wypatrzył mnie na przystanku autobusowym.
            Masz jeszcze jakieś pytania zanim odpowiesz na moje pytanie?
            • soulshunter Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 09:08
              Wiecej pytan nie mam, teraz wszystko jasne. Po prostu nadjechal nowy lepszy model autobusu i postanowil wsiasc do niego. To sie czesto zdarza na przystankach.
    • teletoobis Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 08:59
      to jest konkretyn znak przed odejsciem. Innego wyjasnienia nie ma
      • alikate Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 09:00
        teletoobis napisał:

        > to jest konkretyn znak przed odejsciem. Innego wyjasnienia nie ma

        Ale, dlaczego? Przecież ja nic złego nie zrobiłam.
        • teletoobis Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 09:05
          nie trzeba niczego zrobic.... wystarczy sie znudzic...
          kobieca wersja tego hasla brzmi: jestes bardzo dobrym czlowiekiem.....
          • alikate Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 09:09
            teletoobis napisał:

            > nie trzeba niczego zrobic.... wystarczy sie znudzic...
            > kobieca wersja tego hasla brzmi: jestes bardzo dobrym czlowiekiem.....

            Nie było nudno. Ale, chyba masz rację. Może obleciał go strach, że to koniec wolności. Bo jednak osobna kawalerka dawała swobodę.
            Teraz zupełnie nie wiem co robić. Odwołać mój pomysł wspólnego zamieszkania, czy siedzieć cicho i czekać aż on się odezwie.
            • andrexx Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 09:14
              "
              > Nie było nudno. Ale, chyba masz rację. Może obleciał go strach, że to koniec w
              > olności. Bo jednak osobna kawalerka dawała swobodę.
              > Teraz zupełnie nie wiem co robić. Odwołać mój pomysł wspólnego zamieszkania, cz
              > y siedzieć cicho i czekać aż on się odezwie.
              "
              poszukaj innego faceta, który na propozycję wspólnego zamieszkania zaślini ci podłogę i zacznie merdać ogonem z radości
              • albina.siwa Re: zaślini ci podłogę i zacznie merdać ogonem 17.12.10, 09:36
                Poszukiwania zacznij wśród noszących imię Gustaw ;)
            • teletoobis Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 09:16
              nudzic sie a znudzic to roznica wielka. jak miedzy koniem a koniakiem....
              Co masz zrobic? To zalezy od Ciebie. jesli zalezy ci na luznej znajomosci- nie ponawiac propozycji wspolnego zamieszkania i korzystac z dymanka od czasu do czasu. jesli na czyms powazniejszym- to nie ma na to szans. I sama to wiesz
    • figgin1 Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 08:59
      Jeśli mężczyzna mówi "zasługujesz na kogoś lepszego" uwierz mu, mówi prawdę.
      • alikate Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 09:03
        figgin1 napisała:

        > Jeśli mężczyzna mówi "zasługujesz na kogoś lepszego" uwierz mu, mówi prawdę.

        To dlaczego nie powiedział mi tego gdy się poznaliśmy?
        Propozycja wspólnego zamieszkania go tak nagle odmieniła?
        • teletoobis Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 09:06
          bo jak cie poznawaj, to jeszcze cie nie wydymal. Teraz ma to za soba i nadszedl czas na plodozmian. Wystraszylas go perspektywa zawlaszczenia. A on pewnie chcial tylko od czasu do czasu se pobzykac
        • menk.a Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 09:09
          Tak. Bo wspólne zamieszkanie to już zobowiązanie, kolejny etap znajomości, pogłębienie relacji.
        • albina.siwa Figgin ma rację - uwierz w to, co mówi ;) 17.12.10, 09:13
          (nawt jeśli tak naprawdę myśli, że to Ty nie jesteś dość dobra dla niego)
          • figgin1 Re: Figgin ma rację - uwierz w to, co mówi ;) 17.12.10, 09:21
            Ale a nic takiego nie myśle, skąd ten wniosek?
            • albina.siwa Re: Ale ja nic takiego nie myśle 17.12.10, 09:24
              Nieporozumienie - nawet jeśli ON tak myśli ;)
      • ursyda Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 11:35
        brawo figgin:)
    • menk.a Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 09:07
      To świetny tekst na spławienie.;)
    • takajatysia Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 09:07
      No to jest przysłowiowy tekst jak ktoś chce się rozstać. Lub może nie chce poważniejszych kroków. Wątpię, żeby chodziło o potrzebę komplementów.
    • silentscream Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 09:17
      Choć faktycznie brzmi to jak modelowy pretekst do zerwania, przy którym się nie wychodzi na podleca (przykro mi, tak się to deklinuje), stawiałbym jednak na niskie poczucie własnej wartości. Myślę, że kryptonim TŻ rzeczywiście czuje się gorszy i źle mu przez to w związku, ale wiele chyba z tym się nie da zrobić.
    • iwona.ana1 Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 09:18
      Cóż może jemu pasował związek bez zobowiązań i deklaracji.
      Może sie wystraszył i chce uciec...
      A może myślała o rozstaniu już wcześniej a rozmowa o wspólnym zamieszkaniu tylko przyspieszyła decyzję.
      Jedno jest pewne, coś kręci, niech porozmawia z Tobą uczciwie i powie Ci prawdę prosto w oczy, tyle chyba się należy po 3 latach związku.

      Jak planuje odejść to lepiej szybciej niż ma Cie zwodzić nie wiadomo ile czasu...

      Trzymaj sie ciepło!
    • inzynier.kowalska Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 09:19
      niestety, jak wyżej.
      w wolnym tłumaczeniu oznacza to mniej więcej tyle co: "nie chce mi się już z tobą być, ale jestem na tyle szlachetny, że będę udawał, że to z mojego powodu"
      u jeszcze szlachetniejszych typów występuje w formie rozbudowanej: "jesteś najcudowniejszą, najpiękniejszą, najmądrzejszą kobietą jaka chodziła po tej ziemi, ale ja nie jestem wystarczająco dobry dla ciebie, takoż wycofuję się, by nie marnować ci życia".

      w sumie jeden z bardziej wyświechtanych tekstów :)
    • wicehrabia.julian Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 09:19
      alikate napisała:

      > "sądzę, że nie jestem wystarczająco dobry dla ciebie. Zasługujesz na lepszego m
      > ężczyznę"

      złota klasyka spławiania
    • lolcia-olcia Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 09:21
      Szukaj nowe Romeo ...;p
      • soulshunter Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 09:23
        > Szukaj nowe Romeo ...;p
        a jeszcze lepiej Alfa Romeło
        • lolcia-olcia Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 09:27
          A jak nie ma prawka to może lepiej... posłusznego, robotnego marianka
          • albina.siwa Re: może lepiej... posłusznego, robotnego marianka 17.12.10, 09:29
            Właśnie - nie każdej pasuje model typu "alfa" (samiec) ;-)
            • soulshunter Re: może lepiej... posłusznego, robotnego mariank 17.12.10, 09:37
              Alfa Romeło to taki samochód :P
              • lolcia-olcia Re: może lepiej... posłusznego, robotnego mariank 17.12.10, 09:45
                ej nooo przecież napisałam, że to dla nie prawkowych ;p
                • soulshunter Re: może lepiej... posłusznego, robotnego mariank 17.12.10, 09:47
                  lolcia, ty jestes mądra dziewczynka ale ta wyzej nie.
                  • lolcia-olcia Re: może lepiej... posłusznego, robotnego mariank 17.12.10, 09:49
                    od razu mądra... nie używaj tak wielkich słów od rana , zostaw coś sobie na później ;p
                    • usunelamkonto Re: może lepiej... posłusznego, robotnego mariank 17.12.10, 10:22
                      ja ze swoim jestem 2 miesiace (znamy sie prawie 3) i jest przerazony i ma mysli ze ja jestem z nim dla mieszkania :D, za kazdym razem kiedy o cos chodzi z mieszkaniem albo za duzo rzeczy przynioslam, on wpada w szal, i mowi : jeszcze nie zamieszkamy razem, pamietaj. za chwile przyniesiesz spodnie, swetry, buty, a potem stwierdzisz ze nie ma sensu ich zabierac i sie wprowadzisz, a ja tego nie chce przez jakis czas bo sie za krotko znamy

                      opowiedzialam nasza klotnie przyjaciolce i to jak reaguje na mieszkanie i przyznala ze on sie boi odpowiedzialnosci i wspolnego mieszkania. powiedzialam to tz i przytaknal :P warto wyjsc z inicjatywa i powiedziec z lekka niepewnoscia : powiedziales tak, bo boisz sie ze to koniec wolnosci


              • albina.siwa Re: Alfa Romeło to taki samochód 17.12.10, 11:20
                Seriooo ?...

                A co to jest ten "samochód" ? [Idź na całość! Idź na całość!] ;->>
    • wacikowa Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 10:48
      Ja Ci jako "baba" odpowiem:)
      To najprostsza wymówka do ucieczki nieudolnego faceta,który nie potrafi wprost powiedzieć o co biega.
      Niech idzie w uj i znajdzie jakieś byle co skoro nie chce tego co najlepsze.
    • triss_merigold6 Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 10:59
      Pan nie chce z Tobą mieszkać, bo to zobowiązujące.
      Tekst należy do złotej klasyki spławiania.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 11:08
      Przez 3 lata, mieszkając osobno. Wiesz, jak dotąd to był taki TŻ na pół gwizdka i najwyraźniej mu to odpowiadało.
    • 7kobieta Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 11:40
      Kiedyś w młodości usłuszałam te słowa od faceta,który był miłością mojego życia.
      Powiedział dodatkowo,że ja zasługuję na kogoś lepszego.Że nic o nim nie wiem, że go idealizuję.
      Po czym znalazł sobie nową pannę, która w chwili obecnej jest jego żoną.

      Moim zdaniem ten tekst jest klasyką zrywania dla ossób bez klasy, którzy nie umieją wprost powiedzieć,że się w związku wypalili,że nie chcą z nami być...

    • a_nonima Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 11:40
      Ali proponuję wziać do serca to co napisali moim poprzednicy/poprzedniczki.
      Facet nie chce zobowiazań. Widzę też, że on już nie chce z Tobą być.
      • mozambique Re: Nie jestem wystarczająco dobry 17.12.10, 16:48
        klasyczy text - wszyscy juz to wiedzą
        proponuje wiec aby autorka w takim razie odpowiedziala mu :

        -masz racje skarbie , zastanowilam sie i tez doszlam do wniosku ze nie jestes dla mnie wystarczajaco dobry na Towarzysza Życia
        Proponuje w takim razie zebysmy przeszli na uklad swobodneijszy układ czyli seks-bez-zobowiązan. Zadzwonie do ciebie jak bede miala ochote kogos przeleciec a Zdzichu i Zenobiusz bedą akurat na wyjeżdzie"

        ciekawe jak zareaguje ?
        jesli sie zgodzi - zrób tak , zadzown, on przyjedzie , wykorzystaj faceta od razu w progu a potem NATYCHMIAST wykop z mieszkania, niech nawet nei zdazy sie dobrze ubrać., zadnego rozmawiania, zadnej kawki, zadnej szklanki wody itp , wypychasz go za drzwi najlepeij z tekstem - "zadzwonei za jakies 2 tygodnie, do tego czasu nie zawracaj mi głowy"

        cos mi sie wydaje ze w tym momencier jego meskie ego znajdzie sie na dnie rowu marianskiego , moze wróci a moze nie ale a widok jego miny - BEZCENNY !!!!



        Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
    • qw994 Re: Nie jestem wystarczająco dobry 18.12.10, 09:57
      On chce z tobą zerwać, a tekst, który walnął, to klasyk w takich sytuacjach.
      • po_primo_balerina Re: Nie jestem wystarczająco dobry 18.12.10, 10:17
        To Ty mu odpowiedz, że jesteś niewystarczająco głupia, żeby słuchać takich bredni i podziękuj Panu...
    • sid.leniwiec Re: Nie jestem wystarczająco dobry 18.12.10, 10:41
      Hahaha, klasyczny tekst, że też babki ciągle go łykają i rozkminiają. Szczyt naiwności.:)
      • alikate Bardzo dziękuję za wszystkie rady i podpowiedzi 19.12.10, 10:12
        Mój pan, zadzwonił wczoraj z pytaniem, czy zorganizuję dla nas Święta, bo do rodziców w tym roku nie pojedzie ( 500 km, drogi zbyt zaśnieżone). Pojedzie do nich na Nowy Rok, co oczywiście oznacza, że Sylwestra mam sobie sama zorganizować.
        Zaprosiłam go na kawę i porozmawialiśmy tak „od serca” .
        Okazało się, że rok temu, podczas mojego pobytu za granicą, (trzy miesiące), wdał się w romans i zdradził mnie. Tłumaczył się, że przy mnie czuł się zakompleksiony i chciał sprawdzić, czy tak samo będzie się czuł przy innej kobiecie.
        Nie przyznał się do zdrady, bo, jak zapewniał, ta kobieta była tylko epizodem.
        Na koniec powiedział, że jest ze mną szczery, bo przecież uprzedził mnie, że nie jest wystarczająco dobry, ale jeśli uznam, że jednak jest, to możemy razem zamieszkać.
        Nie dość, że mnie zdradził to teraz wpędza mnie w poczucie winy, że zrobił to przeze mnie, aby wyleczyć kompleksy. Jakoś nigdy nie zauważyłam, że był zakompleksiony. Raczej odwrotnie, zawsze był bardzo pewny siebie i lubił mieć ostatnie słowo.
        No cóż. To już koniec naszej znajomości. Zdrady nie wybaczę.
        Jeszcze raz dziękuję wszystkim za zainteresowanie się moim wątkiem i za pomoc w podjęciu decyzji.
        Życzę miłych, pogodnych Świąt.
        • qw994 Re: Bardzo dziękuję za wszystkie rady i podpowied 19.12.10, 10:21
          Trzymaj się i ciesz, że masz problem (czyli jego) z głowy :)
        • color.one cóz... ale podziwiam 19.12.10, 17:26
          twoj stoicki spokój w takich okolicznosciach i chłodna ocenę sytuacji :)
          - w koncu 3 lata z facetem to jednak cos...
        • sid.leniwiec Re: Bardzo dziękuję za wszystkie rady i podpowied 19.12.10, 19:07
          Gratuluję rozsądku.:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja