Dodaj do ulubionych

przymusowe leczenie psychiatryczne

18.12.10, 13:07
Witam,

mam bardzo poważny problem. Osobie z najbliższego mi otoczenia coś się dzieje z "głową". Nie wiemy jak jej pomóc, nie chce iść do psychologa, psychiatry. Uważa , że to cała rodzina jest zła i powinna się leczyć. Jest pokłócona z całą rodziną , nikt już jej nie odwiedza, bo każdy się jej boi. Wpada w taką agresję , że trudno jest to opisać. Grozi że zabije nas najbliższych, innym razem grozi , że zabije siebie. Furia , słowa, napady na innych...wszyscy są najgorsi i chcą dla niej najgorzej. Najbardziej wyżywa się na najstarszych członkach rodziny, zabrania im się ruszać z pokoju, oglądać tv, kontroluje ich w łazience, czy czasem czegoś nie zepsuły, nie zabrudziły, boimy się zostawiać starszych ludzi samych z nią, a pracujemy i nie jesteśmy wstanie być zawsze w domu....i tak mogłabym wymieniać ... Co robić ? Jak rozwiązać ten problem? Jak jej pomóc bo niewątpliwie jest chora? Nie wierzę , że jest po prostu zła....
Obserwuj wątek
    • ritsuko Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 13:13
      Jeśli tak jak piszesz wchodzi w grę agresja i groźby to można to podciągnąć pod zagrożenie życia lub zdrowia i to są podstawy do leczenia wbrew woli pacjenta. Przede wszystkim radzę zgłosić się na konsultację psychiatryczną (na razie bez tej osoby) i w zależności od tego co powie przedsięwziąć dalsze kroki. W jakich okolicach mieszkasz? Wiesz, gdzie masz najbliższą Poradnię Zdrowia Psychicznego?
    • horpyna4 Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 13:18
      Musisz mieć opinię psychiatry, żeby w ogóle coś ruszyć.

      Myślę, że w opisanej sytuacji należałoby się umówić prywatnie (za pieniądze) z psychiatrą, że przyjdzie w odwiedziny jako Twój znajomy - tak towarzysko, bez ujawniana swojej profesji. A dalej to już ten psychiatra coś doradzi.
    • sinsi Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 13:41
      > ziną , nikt już jej nie odwiedza, bo każdy się jej boi. Wpada w taką agresję ,
      > że trudno jest to opisać. Grozi że zabije nas najbliższych, innym razem grozi ,
      > że zabije siebie. Furia , słowa, napady na innych

      Nagrać jej zachowania, kilkakrotnie. Obecnie jest tyle możliwości, dyktafon, kamera w komórce, itd że nie ma co szukać wymówek. Awantury zgłasza się na policję w czasie ich trwania. Albo nagrania zanieść na policję, "groźby karalne" i w sądzie przeforsować obowiązek leczenia albo ubezwlasnowolnienie.
      Chz to działo się zawsze, czy zaczęło nagle? Może to być choroba psychiczna , a może to być guz w głowie....

      Dziwię się, że jeszcze do żadnej poradni albo pomocy społecznej się nie udaliście tylko czekacie az coś się stanie...
      • sylwia.20 Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 13:48
        jak coś dotyczy najbliższych osób najczęściej nie dopuszczamy do siebie myśli, że należy ją poddać badaniu psychiatrycznemu, że coś jest nie tak... łatwo się mówi komuś kogo sprawa nie dotyczy, ważne jest to , że teraz uważamy , że już jest ostateczność... co do tej osoby to nie należy do najłatwiejszych we współżyciu, od zawsze jest pokłócona ze wszystkimi, czasem udało się ją pogodzić z innymi , ale nie trwało to długo... powiem tak zawsze twierdziliśmy , że jej złość wynika z trudnego dzieciństwa, ale właśnie teraz ma wszystko, kochających ludzi wokół, a nie umie tego docenić, jest po prostu zła, tylko to zło przybrało ostatnio kulminacyjny wymiar...
        • rosa_de_vratislavia Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 23:19
          sylwia.20 napisała:

          > jak coś dotyczy najbliższych osób najczęściej nie dopuszczamy do siebie myśli,
          > że należy ją poddać badaniu psychiatrycznemu,

          Nie żartuj, psychiatra to lekarz jak każdy inny. Sama poszłam, jak miałam doła i doradziła mi to mama. To nie jest wstyd!

          >łatwo się
          > mówi komuś kogo sprawa nie dotyczy, ważne jest to , że teraz uważamy , że już j
          > est ostateczność...

          Sylwio, masz dziwne poglądy. Psychiatra to nie jest żadna "ostateczność". To powinien być pierwszy krok ku zdrowiu.
          Na moje lamerskie oko (tylko opis z posta) ta osoba ma objawy schizoidalne.
          Z przymusowym leczeniem jest problem. Nawet schizofrenika z niezłymi jazdami tudno jest ubezwłasnowolnić.

      • ritsuko Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 13:51
        Bo przyjęcie, że bliska osoba jest chora psychicznie łatwe nie jest. Jest wiele barier, które trzeba przełamać. Nie każdy też wie gdzie pomocy szukać i prawdę mówiąc nie zawsze i wszędzie otrzyma się dobrą pomoc. Często pierwsze objawy bierze się za drobne dziwactwa, a przełamuje dopiero, gdy jest naprawdę źle
          • sinsi Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 14:03
            Nagrania zrob. I nie boj się wezwać policji gdy wszczyna awanturę albo grozi komuś... Tu trzeba stanowczo. To może dla niej być szok, ale konieczny szok do opamiętania się i chęci zrobienie z tym czegoś i leczenia.
            Dziadek znajomych miał guza mózgu, ktory na coś tam uciskał i był niebezpieczny dla siebie i innych i bluzgal wyzwiskami.
            U was może być depresja+agresja... albo psychopatia... Musicie doprowadzić do psychiatry, jeśli do tego trzeba użyć policji no to trudno... Ale działajcie wszyscy zgodnie.





            • ritsuko Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 14:12
              Moim zdaniem takie działanie byłoby jednym z gorszych- jestem daleko od diagnozy na podstawie kilku wpisów, ale raczej mam inne podejrzenia. Użycie policji dodatkowo zwiększyłoby poczucie zagrożenia ze strony rodziny (a z pierwszego wpisu wynika, że ma takie poczucie, że to bliscy chcą jej zaszkodzić). Ja bym działała bardziej dyplomatycznie na początek. Czy jest jakiś uciążliwy efekt choroby, towarzyszący lęk czy cokolwiek co mogłoby skłonić tę osobę do konsultacji? Może działanie na zasadzie- jeśli wg osoby chorej wszystko jest ok, to psychiatra niech to powie- niech udowodni to.
              • sylwia.20 Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 14:30
                nie ma lęków, przynajmniej tak mi się wydaje, jest agresja, wyzwiska , słownictwo takie jakiego chyba jeszcze nie słyszałam ... jest wredna, chamska, władcza, nikogo nie szanuje, nie liczy się z niczyim zdaniem... nikt nie jest jej w stanie uspokoić... agresja, agresja, agresja...
              • sinsi Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 15:07
                Jeśli widzisz że to bardziej choroba psychiczna , to jak najbardziej, pogotowie. Ale jesli ta osoba przede wszystkim groźi i rozładowuje na innych agrsję to policji też nie ma się co bać. Działjcie, im wcześniej to przerwiecie tym lepiej.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 14:12
          sylwia.20 napisała:

          > to gdzie w takim razie udać się po pomoc jak nie do psychiatry, może to schizof
          > renia, może jakaś inna forma choroby psychicznej, a może faktycznie jakiś guz..

          Mam na myśli już przebieg leczenia - po prostu trzeba tak starać się to zorganizować, aby od szpitali trzymać się z dala.
          • ritsuko Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 14:14
            Czasem się nie da niestety i w przypadku pogorszenia stanu zdrowia umieszczenie jest konieczne, poza tym poza oddziałem całodobowym szpitale mają inne podległe jednostki, więc nie ma co dramatyzować. A no i szpital szpitalowi nierówny
          • rosa_de_vratislavia odpuśc te rady... 18.12.10, 23:31
            g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

            > Mam na myśli już przebieg leczenia - po prostu trzeba tak starać się to zorgani
            > zować, aby od szpitali trzymać się z dala.

            Odpuść sobie takie rady. Masz do czynienia z jakims chorym psychicznie? Byłeś na oddziale/w szpitalu psychiatrycznym? Znasz jakiegos psychiatrę, który uwazą,że wszystko można leczyć poza szpitalem?
            Bo coś mi się zdaje,że dajesz rady ot tak - na podstawie obejrzenia "Lotu nad kukułczym gniazdem" i przeczytania paru newsów z prasy.
            >
            >
      • rosa_de_vratislavia Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 23:22
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > Tylko jedna uwaga - trzymać się jak najdalej od szpitali zwanych psychiatryczny
        > mi. W przeciwieństwie do zwykłych szpitali tam wyzdrowieć nie można.

        Bzdura. Znam kilka osób, które miały epizody z cięzką depresją lub są schizofrenikami i czasowo bywają w szpitalu.
    • sid.leniwiec Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 14:16
      Ciężka sytuacja. Miałam znajomą z podobnymi problemami (tzn. uprzykrzającą życie wszystkim wokół i sobie przy okazji), ją niestety rodzina utwierdzała w przekonaniu, ze cały świat jest be, a ona jedna cacy. Nie miałam do tego siły i kontakt się urwał. Jak dziewczyna sobie radzi i czy otworzyły jej się oczy, nie wiem. Wiem natomiast, że jeśli ktoś się zaprze czy nie widzi problemu, to może być ciężko.
    • inzynier.kowalska Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 14:43
      Trzy lata temu mogłam być autorką identycznego posta, niestety znam sytuację bardzo dobrze. Analizowaliśmy wtedy sprawę z każdej strony szukając bardziej "dyplomatycznych" rozwiązań, a i tak summa summarum skończyło się na przymusowej hospitalizacji.
      Jeżeli uważasz, że ta osoba stanowi zagrożenie dla siebie i dla innych, a jednocześnie odmawia leczenia to moim zdaniem wezwanie karetki (w takim przypadku zawsze przyjeżdża również policja) w trakcie ataku szału jest najrozsądniejszym wyjściem. Jeżeli w grę wchodzi ryzyko samobójstwa lub istnieje zagrożenie dla czyjegoś życia lekarz ma obowiązek przetrzymać taką osobę w szpitalu przynajmniej kilka dni na obserwacji.
      To jest potworna sytuacja i koszmarnie trudna decyzja, ogromny stres zarówno dla tych, którzy muszą taką decyzję podjąć, jak i dla chorego. Myśmy nosili się z tą decyzja rok.
    • sylwia.20 Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 14:51
      poza tym mam wrażenie, że osoba ta już tak się zapętliła w tym złym postępowaniu, w tym grożeniu wszystkim, w tych chamskich odzywkach, przepychankach, że już nie umie sama się zatrzymać i powiedzieć co ja robię... zamknęła się w sobie, w tym swoim źle i już nawet z nikim nie rozmawia, nie potrafi rozmawiać...
      • inzynier.kowalska Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 15:04
        Jeżeli to są rzeczywiście zmiany spowodowane chorobą, to da się je albo cofnąć, albo złagodzić odpowiednimi lekami i terapią. Inna sprawa, że to powolny, męczący i stresujący proces, więc z dnia na dzień na pewno nic się nie zmieni.
        Ale pamiętaj o tym, że jeśli to choroba (a z tego co piszesz to bardzo prawdopodobne) to to nie ta osoba mówi i robi. Bardzo trudne, ale i bardzo ważne jest pamiętać o tym, że ona nie panuje nad tym wszystkim, nie rani Was celowo.
        • 0ion Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 15:16
          > Ale pamiętaj o tym, że jeśli to choroba (a z tego co piszesz to bardzo prawdopo
          > dobne) to to nie ta osoba mówi i robi. Bardzo trudne, ale i bardzo ważne jest p
          > amiętać o tym, że ona nie panuje nad tym wszystkim, nie rani Was celowo.
          Czasem wręcz przeciwnie, to właśnie jest prawdziwe ja. Niektóre osoby są wredne, pamiętliwe i zawzięte z natury, kultura i wychowanie tylko to tłumi.
      • emka222 Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 19.12.10, 19:41
        sylwia.20 napisała:

        > poza tym mam wrażenie, że osoba ta już tak się zapętliła w tym złym postępowani
        > u, w tym grożeniu wszystkim, w tych chamskich odzywkach, przepychankach, że już
        > nie umie sama się zatrzymać i powiedzieć co ja robię... zamknęła się w sobie,
        > w tym swoim źle i już nawet z nikim nie rozmawia, nie potrafi rozmawiać...


        Jeżeli jest to choroba ( a nie po prostu charakteropatia ) to ona nie jest krytyczna w stosunku do swojego zachowania, nie ma świadomości że postępuje żle, dziwnie, nielogicznie.. itp itd
        tego nie da się jej wytłumaczyć że postępuje "żle", nie da się "przemówic do rozsądku" osobie chorej psychicznie ( na zasadzie weżsie w garść, nie rób tak i tak ). Na osobę chorą to po prostu nie działa, ona nie ma krytycyzmu wobec swojego zachowania. Więcej takie próby namawiania, przemawiania do rozsądku mogą wręcz nasilać agresję u osoby która jeest przeświadczona że ona ma rację a cały świat z rodziną na czele jest przeciwko niej. ( oczywiście jeśli to są przypadki faktycznie chorobowe a nie klasyczne trudne charaktery i uparciuchy - ale kazdy psychiatra to szybko zweryfikuje podczas dłuższej rozmowy z chorą i wywiadu od rodziny ).
      • horpyna4 Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 16:01
        Może to być również choroba Alzheimera. Prawdopodobnie nie da się nic powiedzieć bez tomografii komputerowej głowy.

        A co do wzywania pogotowia, to warto dowiedzieć się, czy w pobliżu działa pogotowie psychiatryczne. To lepsze, niż zwykłe pogotowie ratunkowe.
    • berta-live Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 16:00
      Obawiam się, że nic nie możecie zrobić dopóki stan zdrowia tej osoby na tyle się nie pogorszy, że albo zacznie stwarzać realne zagrożenie dla siebie i otocznie, albo straci kontakt z rzeczywistością, albo wpadnie w stan, że jest jej wszystko jedno i będzie ją można zaprowadzić do psychiatry. Chorzy najczęściej nie mają poczucia swojej choroby, więc nie sposób ich przekonać do leczenia.

      Możesz się udać do poradni zdrowia psychicznego i zasięgnąć porady co robić. Natomiast żaden psychiatra nie przyjdzie z wizytą tak jak to ktoś wcześniej sugerował. Nie można przeprowadzać żadnych badań ani obserwacji psychiatrycznych bez wiedzy i zgody chorego. Chyba, że sąd postanowi inaczej. Lekarz mógłby mieć z tego powodu duże kłopoty. Podobnie nie można nikogo nagrywać bez jego zgody. I dając takie nagrania jako dowód sądowy mozecie się przy okazji sami pogrążyć jakby ktoś się czepił.

      Co najwyżej możecie wnieść sprawę do sądu przeciwko tej osobie o znęcanie się nad członkami rodziny, groźby karalne, itp. Możecie też za każdym razem wzywać policję i pogotowie, że ktoś wpadł w szał i się go boicie. Z tym, że jakby sądy chciały wsadzać do więzień czy psychiatryków wszystkich, którzy wszczynają awantury rodzinne, stosują szantaże emocjonalne, czy jakiekolwiek groźby nez pokrycia, to ulice by opustoszały a w szpitalach i za kratami miejsc zabrakło. Nie jest łatwo ani kogoś ubezwłasnowolnić ani zdobyć zgodę na przymusowe leczenie. Chyba, że za łapówkę, ale to trzeba mieć kasę i jeszcze dojście do kogoś kto bierze.

      Najlepiej nauczyć się olewać taką osobę i nie zwracać uwagi na to co gada i robi. A w łazience zamontować zamknięcie, żeby tam nie właziła nieproszona.
        • berta-live Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 16:37
          Ja tylko przedstawiłam ci jak to wygląda w rzeczywistości. Nikt nie ubezwłasnowolni nikogo ani nie wyśle na przymusowe leczenie tylko dlatego, że delikwent jest uciążliwy i awanturami zatruwa życie rodzinie. Możecie wytoczyć jej proces o przemoc w rodzinie, tylko, że znając nasze sądy będzie to trwało latami a wyrok będzie w postaci np grzywny albo ustnej nagany.

          Tak jak mówiłam, można próbować coś zrobić, a nuż się ktoś nad wami zlituje i uda się tą osobę umieścić w szpitalu. Coś zrobić, czyli wzywać policję i pogotowie za każdym razem kiedy wpadnie w szał i zacznie się awanturować. Tylko, żeby się nie okazało, ze to wy ją nękacie i dręczycie a ona biedna jest przez to kłębkiem nerwów i stąd takie a nie inne jej zachowanie.
        • berta-live Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 16:31
          Tylko, że to jest teoria, praktyka wygląda nieco inaczej. Można na okres 6tyg umieścić delikwenta w szpitalu bez jego zgody, na podstawie opinii psychiatrycznej. Natomiast muszą być do tego podstawy, tzn osoba musi stwarzać realne i bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia swojego i osób ze swojego otoczenia. Np musi z siekierą biegać za kimś czy wykazywać jakąś niepoczytalność. A uzyskanie tego typu opinii graniczy z cudem. Furiat, awanturnik, neurotyk czy nawet alkoholik są ekstremalnie uciążliwi dla otoczenia, nie mniej jednak nie sposób wykazać, że stanowią jakieś zagrożenie dla kogokolwiek. Podobnie jak nie sposób wysłać na przymusowe leczenie czy nawet ograniczyć komuś prawa do dysponowania majątkiem z powodu że ma ostrą fazę CHAD i właśnie rujnuje rodzinę, zadaje się z mafią i robi inne ciekawe rzeczy. Co nie znaczy, że nie można próbować. A nuż się uda.
          • ritsuko Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 16:38
            To też napisałam- nie jest tak łatwo, ale można- jeden lekarz uzna, że tylko bieganie z nożem się liczy, a inny uwzględni zdrowie psychiczne rodziny czy np. fakt niejedzenia czy groźby. Nie można natomiast pisać rodzinie chorego, że się nie da i trzeba znosić, bo życie z chorym psychicznie nie jest sielanką, jak również sama choroba dla chorego. Da się.
            • berta-live Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 16:47
              Tylko, że to nie jest jeden lekarz. Zdaje się, że musi być co najmniej dwóch. I nie uznają na podstawie subiektywnej oceny, tylko na podstawie odgórnych wytycznych. Podstawą jest stwierdzenie niepoczytalności a nie tego co delikwent konkretnie zrobił. Bieganie z nożem też nie musi nikogo kwalifikować do leczenia. Jak się okaże, że jest zdrowy to trafia do aresztu, gdzie mu stawiają zarzuty wg KK.

              Dlatego mówię, że najlepiej wzywać policję i pogotowie. Od razu mamy świadków tego, że coś się dzieje i lekarza, który może zdecydować, że chory być może potrzebuje psychiatry i wzywa takowego. Bo sam też nie ma uprawnień do diagnozowania niepoczytalności i stosowania jakiejś przymusowej terapii.
              • ritsuko Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 18.12.10, 16:56
                Ok, ujmę to więc tak. Nie jestem zwolenniczką przymusowego, bo dla samego chorego jest to bardzo nieprzyjemne przeżycie, ale czasem i do tego dochodzi. Miałam do czynienia prywatnie z oboma sytuacjami- i umieszczeniem za zgodą po "dyplomatycznym działaniu", i z przymusowym. Niechby i było bujanie się z tym, niech i będzie trudno (a jest właśnie dla dobra chorego), ale ignorowanie choroby jest po prostu głupotą
              • bombowa_zuzia Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 19.12.10, 16:32
                Chorego można hospitalizować bez jego zgody na podstawie Ustawy o Ochronie Zdrowia Psychicznego Art. 21 i dalsze.
                Niepoczytalność i ubezwłasnowolnienie nie mają z tym nic wspólnego, to zupełnie inne problemy prawne, związane najczęściej z dalszym postępowaniem z chorym.
    • eastern-strix kierunek MOPS 19.12.10, 04:34
      Pismo do MOPS-u, do policji i do lekarza rodzinnego na temat tego,ze osoba ta stanowi zagrozenie dla siebie i innych. Jedynie i tylko w takiej sytuacji mozna osobe skierowac na leczenie przymusowe. Niestety, bedzie to wymagalo duzo zachodu, poniewaz zazwyczaj jednostki odpowiedzialne nie kwapia sie do dzialania....
    • emka222 Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 19.12.10, 19:25
      Jeżeli grozi że zabje siebie lub kogoś z rodziny to należy PILNIE wzywać pogotowie lub policję i oni zabierają pacjentkę NAWET WBREW JEJ WOLI. tak stanowi ustawa o chronie zdrowia psychicznego, że wbrew woli, pod przymusem można zabrać gdy zagraża życiu swojemu lub innych ( jesli wypowiada że zabije to ewidentnie zagraża i wtedy pogotowie w asyscie policji ją zabierze na konsultację psychiatryczną + ewentualną hospitalizację jeśli lekarz po badaniu widzi wskazania). I to jest prosta sprawa do rozwiązania.
      Trudniej jest jeśli delikwentka zachowuje się dziwnie, inaczej niż dotychczas ale nie ma zagrożenia życia . Wówczas na przymusowe leczenie kieruje sąd rodzinny. Rodzina, otoczenie składają wniosek umotywowany ( opisy zachowań ) w SR, który zarządza konsultacje psychiatryczną biegłego i wtedy jesli biegły psychiatra zaleca leczenie szpitalne, to delikwent jest skierowany tamże, nawet jeśli się nie zgadza.
      • dragontatoo Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 21.12.10, 00:12
        Jak wezwiecie pogotowie psychiatryczne, wezmą do szpitala i długo nie wypuszczą. Osoba chora, pełnoletnia, musi sama zażądać wypisu w celu innej formy leczenia. A tego nie zrobi, bo po pierwsze, jeśli faktycznie jest bardzo nie halo, to zostanie poddana przymusowemu leczeniu. Po drugie, po nawaleniu prochami, nie będzie w stanie długo odzyskać normalnej świadomości.
        Osoba z ChAD, którą znam, była w ten sposób "zakładniczką" kilka m-cy na oddziale całodobowym, co było straszne w skutkach. Była pełnoletnia. Rodzice poszli po rozum do głowy i chcieli ją leczyć inaczej, ale był problem, żeby ją stamtąd wydobyć. Już nie mówię o tym, czego tam doświadczyła. Jak siostra młoda, w życiu bym czegoś takiego nie zrobiła.
        Faktycznie pomysł z pójściem do lekarza bez chorej bądź zaproszeniem go do domu jest dobry, tylko trzeba szybko działać.
          • magaddaa Re: przymusowe leczenie psychiatryczne 08.06.13, 14:28
            I jeszcze jedno jeśli padłeś ofiarą PRZEMOCY PSYCHIATRYCZNEJ o zgrozo z rąk najbliższej rodziny która pod parawanem troski stosuje wobec Ciebie przemoc WALCZ! NIC NIE USPRAWIEDLIWIA PRZEMOCY!!! Wsparcie uzyskasz w Międzynarodowym Stowarzyszenie Przeciwko Przemocy Psychiatrycznej znajduje się ono w Berlinie ale ma oddział w Polsce wystarczy wyszukać w internecie jeżeli nie stać Cię na połączenie oddzwonią:)
            • hania234er radze uwazac na psychiatrów 10.06.13, 13:09
              gdyz istnieje pewna mało popularna teoria ze psychiatria jest juz błedna u podstaw,i wszystkie teorie psychiatryczne ze problem lezy w glowie sa bledne, tak naprawde mozg jest ostatnim ogniwem, odbiorva sygnalow z wnetrza ciala ale i z zewnatrz, w skrocie umysl zawsze dazy do szczescia , ale niesty w pewnych sytuacjach jest to blokowane wtedy powstaje to co psychiatrzy nazywaja choroba psychiczna ktora jest tylko objawem,nie przyczyna
              Psychiatria nie wyleczy nigdy przyczyna , faszeruje tylko ludzie mocnymi lekami ktore otumaniaja umysl, tak jak narkotyki czy alkochol, ale niczego nie wyleczy tylko rozwali mozg jeszcze bardziej, a odstawic potem bardzo trudno, ludzie staja sie narkomanami, ale najwazniejsze ze psychiatrzy zarabiaja a jeszcze bardziej koncerny farmaceutyczne.

              radze najpierw wybrac sie do egzorcystyi nie zartuje
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka