Nienawidzę mojego brata

18.12.10, 21:53
Jest młodszy ma 20 lat. Kompletnie nic nie robi, miał jedną pracę w ochronie, która załatwiła mu mama. Cztery tyg temu wyjechał za granice szukać pracy, ale wrócił po 3 tyg. i znowu zaczęło się moje piekło. Jest chamski, przeklina, wyzywa mnie (szmata, świnia itp), podobnie na moją mamę. Ciągle mi grozi jakimś pobiciem. Jak mu się coś nie podoba to demoluje mieszkanie np. wali w lodowkę, zrzuca majonez na podłogę. Problem polega na tym, że mam z nim pokój. Jak wyjechał to czułam się szczęśliwa, wolna. Teraz nie chce wracać do domu. Studiuje niełatwy kierunek (on nic nie studiuje, nie pracuje). Pieniądze wyciąga od rodziców, bądź im podbiera. Ćpa bo się przyznał, reszta jego życia to dyskoteki i towarzystko, którego nie chce się spotkać nocą. Nikt kto mnie zna, nie uwierzyłby, że ja mogę mieć taki problem. Jedynym rozwiązaniem byłoby zamieszkanie u chłopaka, ale on mieszka z rodzicami, a mi byłoby głupio i niezręcznie. Jak myślicie to dobre rozwiązanie? Za niedługo sesja, a ja nie wyobrażam sobie nauki w tym domu. Cieszyłabym się, gdyby zniknął...
    • berta-live Re: Nienawidzę mojego brata 18.12.10, 21:57
      Wyprowadź się i daj sobie z nim spokój. A jak zacznie się awanturować albo demolować mieszkanie to dzwoń po policję.
    • jan_hus_na_stosie Re: Nienawidzę mojego brata 18.12.10, 22:02
      jesteś trollem czy masz niezrównoważonych rodziców?
      • panna.xx Re: Nienawidzę mojego brata 18.12.10, 22:06
        A co mogą moi rodzice? Rozpieścili go, bo zawsze miał co chciał. A teraz jak czegoś nie ma to jest krzyk. Mój tata nie jest dla niego autorytetem. On przy moim tacie na mnie wyzywa. A tata nie reaguje tylko mówi, że mamy być cicho.
        I chciałabym być trollem...
        • cloclo80 Re: Nienawidzę mojego brata 18.12.10, 22:08
          A nam się zdaje, że szukasz pretekstu by wpakować się swojemu księciu do łóżka.
          • panna.xx Re: Nienawidzę mojego brata 18.12.10, 22:10
            ?? Dziękuje, za poprawienie humoru.
        • 1.41421356i Re: Nienawidzę mojego brata 18.12.10, 22:10
          tak bywa
          rodzice często za późno zdaja sobie sprawę z tego kogo wychowali
          znam takie przypadki, sama jestem z ojcem na "odwal sie", ale to z innego powodu
          z mamą ok
    • minasz rywalizacja o pokój 18.12.10, 22:16
      on chce sie ciebie pozbyc zeby se podymac
      i ty chcesz sie jego pozbyc zeby se podymac

      fakt koles jest straszny zbił majonez:)
      • panna.xx Re: rywalizacja o pokój 18.12.10, 22:20
        Głodnemu chleb na myśli.
        I nie wiedziałam, że w mieszkanich innych (np u Ciebie) rzucanie słoikiem o podłoge jest normalne. To mnie pocieszyłać.
      • solange884 Re: rywalizacja o pokój 18.12.10, 22:41
        coś z minaszem jest nie tak, na pewno jest trollem prowokatorem
        • minasz Re: rywalizacja o pokój 18.12.10, 22:48
          juz trolem bo sie nie zgadzam zeby wszystko pokazywac tylko z jednej strony
          ona napewno jest bardzo uprzejma dla brata i od dziecka kochała go szczerze:)
          • panna.xx Re: rywalizacja o pokój 18.12.10, 22:52
            Jak mogę być uprzejma jak mnie ktoś tak traktuje? I zadzwiające jest, że z całej wypowiedzi zrozumiałeś tylko że zbił majonez. Czytanie ze zrozumieniem u Ciebie szwankuje. Poćwicz:)
            • minasz Re: rywalizacja o pokój 18.12.10, 22:56
              i juz wychodzi szydło z worka-niby taki sympatyczny aniołek0 dziewcze bez skazy -i co robi to dziewcze w ordynarny chamski sposób mnie obraza -nazywajac mnie ograniczonym debilem
              • panna.xx Re: rywalizacja o pokój 18.12.10, 23:01
                i juz wychodzi szydło z worka-niby taki sympatyczny aniołek0 dziewcze bez skazy
                > -i co robi to dziewcze w ordynarny chamski sposób mnie obraza -nazywajac mnie
                > ograniczonym debilem


                Masakra... nie napisałam, że jestem aniołek i nie zazwałam Cię tak jak napisałeś. Skąd to wyczytałeś? Lubisz sobie dopowiadać. Bez odbioru.
                • minasz Re: rywalizacja o pokój 18.12.10, 23:06
                  "Czytanie ze zrozumieniem u Ciebie szwankuje. Poćwicz"

                  a co to niby oznacza?
                  Jest to jedna z najbardziej chamskich odzywek jakie sie stosuje

                  moze słowa aniołek nie uzyłas ale z tekstu wynika ze zachowujesz sie jak dobrze ułozona pensjonarka
                  tzn- dobrze sie uczysz, masz dobre towarzystwo etc.
                  • sootball Re: rywalizacja o pokój 19.12.10, 15:21
                    Bo czytanie ze zrozumieniem u ciebie szwankuje.
                    To któregoś już z kolei z Twoich postów spod znaku: "skarżysz się na faceta, ale to na pewno twoja wina". Kiedy ktoś zwraca Ci uwagę ze masz z tym problem, racjonalizujesz to za pomocą: "bo widzimy tylko relację jednej strony, a żeby wydać osąd trzeba wysłuchać obu". (Co w warunkach forum nie ma możliwości realizacji). Po czym puszczasz mimo uszu wszystko, co nie pasuje do teorii że to jednak jej wina.
                    Rozwiąż swój problem, bo nie pomagasz ani sobie, ani ludziom, do których piszesz.

                    Zaś co do porównania "Czytanie ze zrozumieniem u Ciebie szwankuje. Poćwicz" z nazwaniem kogoś ograniczonym debilem, to, droga Małgosiu, jest taki kawał z brodą:

                    Jas i Małgosia bawa się w dom. Jas próbuje "obiadu" i mówi:
                    - Wiesz co, kotku, chyba jest troszeczkę niedosolone...
                    Małgosia:
                    - Niedosolone? Niemożliwe, przecież sama odpowiednio soliłam! Może uważasz, że za mało i ja nie mam racji? To co, ja nigdy nie mam racji, nawet jak posolę odpowiednio obiad? Może uważasz, że w ogóle nie posoliłam i kłamię!? Ja kłamię??! Może ja tylko kłamię??! Może w ogóle uważasz, że jak kłamię, to nawet nie jestem człowiekiem żeby się pomylić??! A może uważasz, że ja już nie jestem człowiekiem??! A może ja już nawet nie mówię po ludzku, a tylko szczekam???! Mamoooo!!!! Jasiu powiedział do mnie "ty suko"!!!
                    • minasz Re: rywalizacja o pokój 19.12.10, 16:15
                      coz za przemyslany post - szkoda ze nie wierszem jak np gorbaczow hehe
                      • sootball Re: rywalizacja o pokój 19.12.10, 16:19
                        cóż za merytoryczna odpowiedź...
                        • minasz Re: rywalizacja o pokój 19.12.10, 16:21
                          dostosowuje sie do pozomu rozmowców :)
                          • sootball Re: rywalizacja o pokój 19.12.10, 16:40
                            Nie. Stosujesz wyświechtane frazesy, bo to prostsze niż odpowiedzieć w sposób merytoryczny. Szkoda.
            • mahadeva Re: rywalizacja o pokój 19.12.10, 18:13
              dziewczyno - jestes dorosla - wez wreszcie spakuj walizki i olej znienawidzownego brata
              • ofelia1982 Re: rywalizacja o pokój 20.12.10, 20:32
                Tak, bo tak łatwo się spakować - wszystkie swoje rzeczy, zorganizować transport, znaleźć mieszkanie i się utrzymać..
                Rada z półki "facet nie dał Ci kwiatów na 7 rocznicę pierwszego spojrzenia na siebie? Rzuć go!"
            • wiolkamialafajnybiust Re: rywalizacja o pokój 19.12.10, 21:18
              panna.xx napisała:

              > Jak mogę być uprzejma jak mnie ktoś tak traktuje? I zadzwiające jest, że z całe
              > j wypowiedzi zrozumiałeś tylko że zbił majonez.
              Nie bagatelizowałbym tak tego majonezu na twoim miejscu.
              Dla mnie to najbardziej intrygujący element tej historii.
              Kielecki czy winiary?
      • ofelia1982 Re: rywalizacja o pokój 20.12.10, 20:29
        > fakt koles jest straszny zbił majonez:)

        No w mojej rodzinie nie zdarzyło się, żeby ktoś rzucał szkłem o podłogę..To nie chodzi o majonez, tylko o jakiś poziom agresji, która w przyszłości może się przenieść na autorkę wątku albo jej rodziców..Dziś jest majonez, bo koleś ma zły dzień, a jutro będzie miał gorszy i przywali matce..
    • vandikia Re: Nienawidzę mojego brata 18.12.10, 22:28
      wyprowadź się do chłopaka
      chyba przeżyjesz niezręczną sytuację lepiej niż to, co masz w domu

      ewentualnie możesz opisać domową sytuację i złożyć podanie o akademik
    • 0ffka Re: Nienawidzę mojego brata 18.12.10, 23:07
      Rodzice niech wywalą go z domu na zbity pysk... dla jego dobra :)
      • solange884 Re: Nienawidzę mojego brata 19.12.10, 10:41
        powinni tak zrobić a nie hodują pasożyta
      • ofelia1982 Re: Nienawidzę mojego brata 20.12.10, 20:35
        > Rodzice niech wywalą go z domu na zbity pysk..

        A tu się akurat zgadzam. Dlaczego ktoś o tak roszczeniowej postawie ma terroryzować całą rodzinę i Ciebie doprowadzać do myśli o wyprowadzce? Nie znamy owszem drugiej strony historii, ale zakładam, że Ty zachowujesz się jednak nieco inaczej.
        Nigdy nie zrozumiem rodziców, którzy pozwalają dzieciom się tak traktować. Rozumiem bezwarunkową miłość, ale jak się pozwoli na taką postawę - to jest dobrowolne poddanie się terrorowi..
    • beverly1985 Re: Nienawidzę mojego brata 19.12.10, 11:25
      Wyprowadź się- wynajmij gdzieś pokój, albo akademik.
      Do chłopaka nie przeprowadziłabym sie, gdyby miał to być "jeden pokój dla nas, a reszta dla rodziców". Zresztą co rodzice faceta na to?
      • olewka100procent Re: Nienawidzę mojego brata 19.12.10, 14:35
        nic na to nie poradzisz, starzy nic mu nie zrobią , miałam podobnie jak ty, ale na szczescie osobny pokój, teraz mieszkam gdzie indziej , a rodziców odwiedzam gdy nie ma w domu tego szmaciarza
        • lonely.stoner Re: Nienawidzę mojego brata 19.12.10, 15:57
          najlpeiej sie wyprowadz - ale nie do swojego chlopaka, skoro nie macie planu zeby mieszkac samodzielnie. Moze akademik??? albo jakas stancja?? A co do twojego brata to powinnas dzwonic na policje , ale naszykuj sie ze twoi rodzice beda przeciwni. Musisz byc naprawde twarda zeby to wygrac, ale bez wsparcia ze strony rodziny bedzie ciezko Najlepiej to sie wyrwij z tej patologii i postaraj sie zyc na wlasna reke.
    • to.niemozliwe Re: Nienawidzę mojego brata 19.12.10, 16:51
      Masz przemoc w rodzinie, skontaktuj sie z Centrum Praw Kobiet.
      Pomysl o kursie samoobrony dla siebie. Problemu o ktorym piszesz nie rozwiaze forumowa porada. Musisz aktywnie przygotowac sie do trudnych momentow. Nie rob tego sama.
    • maly_zlosliwiec Re: Nienawidzę mojego brata 19.12.10, 18:05
      Powinnaś mieć w pobliżu bibliotekę z czytelnią.
      Dowiedz się czy w czasie trwania sesji biblioteka np. przy Twojej uczelni jest dłużej otwarta.
      Rodzice powinni zacząć Cię wspierać. Namów ich do wizyty u jakiegoś psychologa albo w poradni. Jeśli już ktoś nie chce zmienić swojego życia to przynajmniej niech nie rujnuje go innym.
      Albo rzeczywiście wynajmij pokój na mieście.
      Tyle że problem nie zniknie bo rodzice zostaną z bratem sami. Współczuję.
    • mahadeva Re: Nienawidzę mojego brata 19.12.10, 18:07
      gosc sie nadaje na terapie
      przenies sie do chlopaka - chcesz zyc lepiej, czy nie? - co znaczy, ze Ci glupio?!
      • panna.xx Re: Nienawidzę mojego brata 19.12.10, 21:10
        Jestem z nim ponad dwa lata. Sam zaproponował już dawno, że kiedy chce mam u niego spać. Ale swoje mieszkanie to jednak swoje zawsze to jednak WŁASNA łazienka czy kuchnia. Staram się dorabiać w weekendy, ale to za mało aby wynająć mieszkanie, a co dopiero się wyżywić. A przerwać studia (choć mam myśli takie) mi szkoda, bo tyle lat się męczyłam i jestem prawie na finiszu..
    • qw994 Re: Nienawidzę mojego brata 19.12.10, 18:13
      A gdzie telefon na policję? Przecież ten przypadek ewidentnie się kwalifikuje.
    • zloty.strzal Re: Nienawidzę mojego brata 19.12.10, 18:21
      > Studiuje niełat
      > wy kierunek

      Na forum wszyscy studiują Same Trudne Rzeczy.

      > Jedynym rozwiązaniem byłoby zamieszkanie u chłopaka,
      > ale on mieszka z rodzicami, a mi byłoby głupio i niezręcznie. Jak myślicie to
      > dobre rozwiązanie?

      A jak potencjalni teściowie podchodzą do tego pomysłu?
      • panna.xx Re: Nienawidzę mojego brata 19.12.10, 21:06
        nieławy bo ścisły a takie wymagają więcej siedzenia przy notatkach. Wiem, bo moja przyjaciółka studiuje kierunek humanistyczny i to co ma to lajt przy np. biochemii czy genetyce molekularnej.
        • olewka100procent Re: Nienawidzę mojego brata 19.12.10, 22:04
          policja ?? a co mu zrobi policja ? przyjada spiszą notatke i cześć . A gość zrobi domownikom jeszcze za to afere .
          • ofelia1982 Re: Nienawidzę mojego brata 20.12.10, 20:36
            dokładnie!
    • takajatysia Re: Nienawidzę mojego brata 20.12.10, 11:22
      Cóż, ja się kiepsko dogadywałam z siostrą dopóki mieszkałyśmy w jednym pokoju. Wyzywała mnie również od najgorszych, ale taki już ma choleryczne usposobienie, do rękoczynów nie dochodziło. A do kłótni rodzice się przestali wtrącać jak miałyśmy po paręnaście lat.
      Lekiem na większość zła jest wyprowadzka któregoś z was. Na ten przykład jesteśmy z siostrą bardzo blisko i zawsze możemy na siebie liczyć. A mało jej nie pobiłam jak 3 dni przed moją maturą słuchała w pokoju głośno muzyki, bo jak twierdziła "musi się zrelaksować" :D
      • takajatysia Re: Nienawidzę mojego brata 20.12.10, 11:23
        w sensie jesteśmy w świetnej komitywie odkąd ze sobą nie mieszkamy.
    • reniatoja Re: Nienawidzę mojego brata 20.12.10, 16:11
      Jesteście oboje dorośli i mieszkacie w najwyraźniej małym mieszkanku, skoro dzielisz pokój z bratem, na garnuszku u rodziców. Nie wstyd Wam? Spodziewam się, ze to typowe mieszkanko w blokach M3 - pewnie Rodzice nawet nei mają własnej sypialni, tylko śpią w stołowym na rozkładanej wersalce. A moze by tak wyprowadzic sie wreszcie na własne śmieci i dac odetchnąć rodzicom, czy tak bedziecie im siedzieć na karku do czterdziestki?
      • ofelia1982 Re: Nienawidzę mojego brata 20.12.10, 20:40
        Reniatoja - ręce mi opadły.
        Studiowałaś?
        Jeśli tak, to wiesz, że ciężko "iść na swoje" jak się nie ma pracy..Dziewczyna ma podobno ścisły kierunek, więc nie może pracować za bardzo na pełny etat (oprócz jakichś okazyjnych prac wakacyjnych, weekendowych, w okolicach Świąt etc.)
        Boże, co za radyy...
      • panna.xx Re: Nienawidzę mojego brata 21.12.10, 16:05
        Nie, nie wstyd mi bo wiele osób mieszka z rodzicami w czasie studiów. I gdzie mam pracować? Z całym szcunkiem dla pań kasjerek w hipermarkecie, ale nie po to się męczę, żeby szukać tam pracy.
    • ofelia1982 Re: Nienawidzę mojego brata 20.12.10, 20:27
      O kurczę, współczuję..Co innego brat na takim niskim poziomie (no, sorry), a co innego taki brat, który grozi swojej rodzinie..
      A co na to Twoi rodzice? I jakbyś się mu postawiła, to to jest aż taki poziom agresji, ze by Cię uderzył?
      • aeris Re: Nienawidzę mojego brata 21.12.10, 11:03
        masz cale 28 lat, i wierzysz klamczuszce- autorce watku?
        • panna.xx Re: Nienawidzę mojego brata 21.12.10, 16:01
          Nie śmieć w moim wątku. To, że mi nie wierzysz, cóż masz prawo. Ale wyzywanie przez internet. Żałosne....
          • higieniczna Re: Nienawidzę mojego brata 21.12.10, 16:54
            Witaj

            Jestem pychologiem. Pomagam ludziom.
            Potrzebujesz pomocy. Nikt ci nie da rad jak zyc, byc moze rozwiazaniem bedzie terapia. Praowdpodbnie brat ma uprzedzenia do ciebie, byc moze czyms go zrazilas, moze kiedys powiedzialas cos nie tak, moze brat to pamieta i teraz to to "wychodzi"

            Potrzebujesz spejalsity, rozmowy, jakiegos ukierunkowania.
            Dziewczyno!!
            Masz problem!!
            • jasna_olera Re: Nienawidzę mojego brata 22.12.10, 14:47
              tak terapia...
              weź przestań.
              Najpierw niech szuka pomocy jako ofiara przemocy, telefon zaufania na dobry początek wystarczy
              o ten:
              Warszawska "Niebieska Linia"
              (0-22) 668-70-00
              Tu potrzebne są konkretne praktyczne działania, oraz mała interwencja dodająca motywacji do dokonywania zmian, a terapia? w dalszej perspektywie o ile w ogóle potrzebna.
          • poezja1983 Re: Nienawidzę mojego brata 22.12.10, 13:51
            ma jedno podstwowe pytanie. jak zamieszkasz u swego chłoptasia to kto was będzie utrzymywał??........................
            skoro panna nie zamierza kalć rączek pracą na kasie w supermarkecie.
            teraz mam pracę którą lubię. ale jak chciałam się usamodzielnić(to było w czasie moich studiów) to nie obrażałam się na pracę sprzedawcy.
        • ofelia1982 Re: Nienawidzę mojego brata 21.12.10, 18:32
          > masz cale 28 lat, i wierzysz klamczuszce- autorce watku?

          Proszę o RACJONALNE argumenty dlaczego mam jej nie wierzyć. Nie jakieś forumowe gadki-szmatki i przekrzykiwania, tylko o argumenty.
    • mrsnice Re: Nienawidzę mojego brata 21.12.10, 13:05
      brat jest osobą uzaleznioną, a wiec dysfunkcyjna jest cała rodzina. Rodzice powinni pójść do poradni dla narkomanów i dowiedzieć się, jakie kroki powinni podjąć.
      A pierwsze kroki są bardzo restrykcyjne i należy je jak najszybciej podjąć. Żeby pomóc sobie i jemu.
    • ofelia1982 Re: Nienawidzę mojego brata 21.12.10, 18:37
      Ja bym chyba zaczęła od rozmowy z rodzicami jednak. Powiedziała im, że czujesz się terroryzowana (oni pewnie też) i że razem musicie postawić bratu warunek - albo zmieni zachowanie albo niech szuka nowego lokum. To dom Twoich rodziców i nie powinni pozwolić na takie traktowanie ani siebie, ani Ciebie.
      Ja bym też zaproponowała wizytę w poradni psychologicznej (może być to jeden z warunków dla brata - żeby mógł dalej z Wami mieszkać). Jezeli wyśmieje Was i oleje sprawę - wtedy trzeba naprawdę go wywalić na zbity pysk. Problem jest taki, że Twoi rodzice muszą być w tym silni i konsekwentni, a nie jacyś zastraszeni..jezeli nie bedziesz miala ich wsparcia to moim zdaniem nic nie zrobisz, bo wszelkie rozmowy z bratem to bedą tylko przepychanki między rodzeństwem..
    • megi1973 Re: Nienawidzę mojego brata 22.12.10, 09:05
      sory ale to coś z twoimi rodzicami jest nie tak!!!! jak może syn wyzywać matkę a matka nic na to? a ojciec nie staje w jej obronie? jak może brat wyzywac siostrę a rodzice siedzą cicho? jak może syn robić demolkę a rodzice nawet nie zadzwonią na policję? A poza tym-jak rodzice mogli wpakować chłopaka razem z dziewczyną do jednego pokoju????? to rodzice i brat a nie ty potrzebują psychoterapi!!! zorientuj się czy ćpuna można dac na przymusowe leczenie
    • brzydal-is-me Re: Nienawidzę mojego brata 22.12.10, 14:14
      Wcale Ci się nie dziwię - też go nienawidzę. kawał chama
    • wilma.flintstone Dzizussss.... 22.12.10, 20:56

      Na tym forum to zawsze jest tylu debili, czy tylko w tym watku sie zebrali i pie.....a nie na temat?
      • 44r44 Re: Dzizussss.... 23.12.10, 18:17
        Nie wiem ilu jest debili w tym wątku bo czytałem tylko posty panny xx

        Napisałaś bardzo mało o tej swojej rodzinie ale moim zdaniem wystarczająco dużo, żeby zauważyć że coś jest w niej nie tak.
        Dla swojego dobra powinnaś się odciąć od niej. Najlepiej "fizycznie" czyli wyprowadzając się. Ale zrób to sensownie, żebyś nie trafiała z pod deszczu pod rynnę.
        "Psychicznie" to powinnaś odciąć się jak najprędzej. Tam są jakieś chore relacje, które możesz mimowolnie przenieść we własne życie.
        Na pewno staraj się przebywać jak najwięcej z ludźmi, którzy mają w miarę normalne rodziny.
        I zainteresuj się psychologią a zwłaszcza wszystkim co dotyczy rodziny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja