jak to jest z tymi matkami?

20.12.10, 12:19
Jest juz temat o ojcach to napiszcie cos o swoich mamach jakie byly/są

Moja mama najwspanialsza kobieta pod słoncem z kazdym problemem zawsze mogłam na nią liczyć i mogę do dzisiaj. Docenia, jest ze mnie dumna i zazdroszcze jej tej silnego charakteru- chociaz ona uwaza, ze mamy takie same charaktery;). Denerwowało mnie w niej kiedyś, ze obojetnie jakiego chłopaka bym nie przyprowadziała to potrafiła w nim znalezc rózne wady i ze powinnam znalezc madrzejszego, pracowitszego, bardziej odpowiedzialnego, relligijnego itd i dość długo przez to nie miałam faceta. Narzeczonego zaakceptowała i chyba w koncu uwaza, ze ten zasługuje na jej córkę:P Dziecinstwo tez dobrze wspominam z jej udziałem, chociaz ani nie jezdzi na rowerze, ani zbytnio nie lubi wspinaczek to zawsze była przy mnie usypiała mnie czesto do snu, opowiadała wymyslone ale fajne bajki, nigdy na mnie nie podniosła reki w przeciwienstwie do taty od ktorego klapsa nie raz dostałam. A jakie sa wasze mamy?
    • alikate Re: jak to jest z tymi matkami? 20.12.10, 12:48
      Ponoć własną matkę, a właściwie rodziców, rozumie się i docenia się, jak ma się własne dzieci.
    • bimota Re: jak to jest z tymi matkami? 20.12.10, 12:54
      Moja sie wpieprza bardziej niz ojciec... :P
    • obywatelka.piszczyk Re: jak to jest z tymi matkami? 20.12.10, 13:01
      Żeby było sprawiedliwie, to i ja napiszę.
      Jestem dumna z mojej Mamy. Chociaż miała kilka potknięć jako rodzic. Przez wiele lat nie rozumiałyśmy się i dochodziło do spięć. Jednocześnie wymagała i chwaliła za sukcesy. Im jest starsza, tym lepiej się dogadujemy pomimo ogromnych różnic w charakterach.
      Szanuję ją też jako człowieka i chciałabym być tak dynamiczna jak ona - praca, dbanie o dom, ogród, studia. Jest takim źródełkiem ciepła dla całej rodziny.
    • cinnamonis Re: jak to jest z tymi matkami? 20.12.10, 14:07
      Moja mama jest fajna, bo jest bardziej kumpelą niż mamą (ale w tym pozytywnym znaczeniu, a nie kompletnego zachwiania równowagi między kumplowaniem się a matkowaniem). i chyba takie mamy są najfajniejsze:)
    • grassant Re: jak to jest z tymi matkami? 20.12.10, 14:14
      tak samo, lub podobnie, jak z ojcami. powszechna ucieczka od codzienności w sprzątanie, gotowanie, tv, babskie miesięczniki... :)
    • berta-live Re: jak to jest z tymi matkami? 20.12.10, 23:12
      A z matkami jest dokładnie tak samo jak z ojcami. Większość też zostaje nimi albo w wyniku wpadki albo w wyniku presji społecznej a potem przez resztę życia robią dziecku łaskę, że się dla niego tak musiały poświęcić i mszczą na nim za to, że nie zostały beztroskimi singielkami po kres swoich dni. O psycholkach robiących sobie dzieci, żeby mieć się nad kim znęcać nawet nie wspominam, a takich też nie brakuje. Naprawdę dobrej matki to ze świecą szukać.
      • ritsuko Re: jak to jest z tymi matkami? 20.12.10, 23:27
        berta, ta serio, sąd Ty te mądrości bierzesz? Bo co trafiam na jakiś Twój post na FK to większa bzdura od poprzedniej...
        • berta-live Re: jak to jest z tymi matkami? 21.12.10, 00:58
          Przypominam, że słowo bzdura to nie argument. Nawet na takim lichym forum jak FK.
          • ritsuko Re: jak to jest z tymi matkami? 21.12.10, 09:42
            Tak samo to nie miejsce na traktowanie podejrzeń bez podstaw jako pewnika- tak jak Ty robisz. Czekam w takim razie na potwierdzenie teorii, że niemal wszystkie rodziny w Polsce są dysfunkcyjne i to z aktywnym udziałem matki, a te zdrowe to w granicach błędu statystycznego :). Jakieś badania?
      • izabellaz1 Re: jak to jest z tymi matkami? 21.12.10, 08:37
        Berta, to że Ty (i nie tylko Ty oczywiście) masz najprawdopodobniej niefajne doświadczenia, to nie znaczy, że każdy takie ma.
    • ind-ja Re: jak to jest z tymi matkami? 20.12.10, 23:42
      mam jedna,jest niepowtarzalna
    • salma75 Re: jak to jest z tymi matkami? 20.12.10, 23:58
      Normalna, zabiegana między domem a pracą, pedantka straszna. Pamiętam ją z dzieciństwa jak krzyczy na nas, że przeszłyśmy po świeżo umytej podłodze lub ciastko zjadłyśmy bez talerzyka, a ona przed chwilą odkurzyła. Albo jak pokazuje pająka, żuczka, którego potem pieczołowicie na karteczce umieszcza by wolność za oknem mu zwrócić. Albo płacze po kłótni z ojcem. Lub wygłupia się ze mną i moją siostrą tarzając się po łóżku. Najczęściej jednak widzę ją zmęczoną przy pracy - obiad, sprzątanie, ogródek...
      • salma75 Re: jak to jest z tymi matkami? 21.12.10, 00:17
        I z muzyką mi się kojarzy... Winyle - Osiecka, Wysocki, Okudżawa, dużo Chopina...
    • inzynier.kowalska Re: jak to jest z tymi matkami? 21.12.10, 00:11
      Najsilniejsza i najmądrzejsza kobieta jaką znam. Zawodowo zrealizowana, otwarta, wiecznie czymś zainteresowana. Pomimo traumy jaką zaserwował nam ojciec nie straciła pogody ducha, czemu do tej pory nie mogę się nadziwić.
      No i w matce mam najlepszego przyjaciela.
      • mariko8 Re: jak to jest z tymi matkami? 21.12.10, 00:18
        Bardzo ciepłą i wrażliwą kobietą, dba o dom, dba o całą rodzinę, pomaga i wspiera. I jest bardzo silna psychicznie, wytrwała i nadal ma dużo nowych pomysłów, które wprowadza w życie. Właściwie to ją podziwiam, a z czasem stałyśmy się przyjaciółkami
    • izabellaz1 Re: jak to jest z tymi matkami? 21.12.10, 08:41
      Kobieta z jajami. Siła w ciele i na umyśle mimo drobnej postury i świetny humor :)

      Ps. Babskich czasopism u Niej nie widziałam :D
    • megi1973 Re: jak to jest z tymi matkami? 21.12.10, 10:40
      same ogólniki tu widzę! a konkrety? to że matka opowiedziała bajkę na dobranoc czyni ją najwspanialszą? hahahaha
      • salma75 Re: jak to jest z tymi matkami? 21.12.10, 10:53
        megi1973 napisała:

        > same ogólniki tu widzę! a konkrety? to że matka opowiedziała bajkę na dobranoc
        > czyni ją najwspanialszą? hahahaha

        U mnie masz konkrety, nauczyła mnie kochać przyrodę, nawet te najmniejsze istoty, dzięki niej nigdy nie słuchałam gó...anej muzyki - wyrobiła mój zmysł muzyczny. Dzięki temu co przeżyłam z nią mam zasadę - nie kłócić się przy dzieciach, one widzą więcej niż nam się wydaje.
        Czuję także wstręt do pedantów :/. Wolę mieć czasami bałagan, ale za to szczęśliwe dzieciaki, bo czas na sprzątanie bez problemu mogę poświęcić na spacer z nimi czy rodzinną grę planszową.
    • zbrodnia-kara Re: jak to jest z tymi matkami? 21.12.10, 11:48
      Moja była zwykłą kobietą, zagonioną, zapracowaną, wiecznie o coś zamartwiająca się. Jak ktoś wcześniej napisał, popełniła od groma błędów rodzicielskich. Nie dogadywałyśmy się, praktycznie nasze drogi się rozeszły ale dzisiaj sama mając dzieci w tzw. trudnym wieku, wiem że w sumie nie chciała nigdy źle. Żadna normalna mama nie chce źle dla swojego dziecka. I za te błędy, które popełniła też jestem jej dzisiaj wdzięczna bo staram się nie popełniać takich samych w stosunku do swoich dzieciaków. Tylko czy to co było kiedyś błędem w stosunku do mnie będzie błędem w stosunku do innego dziecka? Przy moich dzieciach nie było instrukcji obsługi, sprawdzała położna, lekarz, no,nie było. Ot, taka filozofia na poziomie forum :)
    • zbrodnia-kara Re: jak to jest z tymi matkami? 21.12.10, 11:50
      No i tak skromnie, słowo "matka" dla mnie to nie to samo co "mama" czy "mamusia".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja