katiko
20.12.10, 20:35
No wlasnie. Wedlug mojej Mamy, ktora wychowywala mnie i moje rodzenstwo calkowicie sama, Swieta to czas pojednania i powinnam sie modlic i pojednac z moim biologicznym....
Moj biologiczny porzucil nas jak mialam 3 lata i do ostatnich wakacji nie wiedzialam czy zyje, czy umarl. Czyli przez prawie 30lat. Nic. W te wakacje na prosbe jednego z czlonkow mojej rodziny go odnalazlam poprzez platne serwisy w stulu peoplesearch i okazalo sie, ze zyje, ma sie super, ma sobie babeczke i wiecej dzieci poza nami nie ma. Uczuc ojcowskich, odpowiedzialnosci czy wyrzutow sumienia tez nie ma.
I nie wiem, czy bardziej wkurza mnie On czy moja Matka, co koniecznie chce byc Swieta i mi droge swietosci pokazywac. Nawet nie chce mi sie juz z nia rozmawiam bo mam dosc Swietej i Kosciola a brakuje mi po prostu Mamy.