Wymienię starych znajomych na nowych

27.12.10, 23:57
Jak w temacie.
Wymienię kumpli i znajomych.

Wymagania - niewysokie.
Umiejętność używania telefonu.
Umiarkowany entuzjazm do spożywania alkoholu.
Zaawansowany entuzjazm do zabawy weekendowej.
Otwartość zarówno na kulturę wysoką jak i najniższego sortu.
Posiadanie żony - opcjonalne, pod warunkiem że nie hetera.
Posiadanie dzieci - tylko w zestawie z dziatkami.


To tak w ramach poweekendowego rozładowania frustracji.
    • lusseiana Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 00:09
      Czyżbyś nie miał z kim wyskoczyć na browca w łikend?
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 00:11
        lusseiana napisała:

        > Czyżbyś nie miał z kim wyskoczyć na browca w łikend?

        W tygodniu też... :D
        A najgorzej jest z koncertami. Tej jesieni chyba wszystkie koncerty byłem zmuszony odwiedzić samemu...
        • lusseiana Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 00:17
          Eeee... to nie tylko Ty masz taki problem ;) Tak w kwestii pocieszenia :P
    • kitek_maly Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 00:14
      A może to kwestia kumulacji weekend + święta? :P
      Oł, to już ta godzina?? Spać.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 00:15
        kitek_maly napisała:

        > A może to kwestia kumulacji weekend + święta? :P
        > Oł, to już ta godzina?? Spać.

        Kurcze, to może faktycznie ja taki nudny jestem, skoro tak skutecznie usypiam... Nawet przez internet działa :D
    • jan_hus_na_stosie Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 00:23
      g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

      > Umiejętność używania telefonu.
      > Umiarkowany entuzjazm do spożywania alkoholu.
      > Zaawansowany entuzjazm do zabawy weekendowej.
      > Otwartość zarówno na kulturę wysoką jak i najniższego sortu.

      spoko

      > Posiadanie żony - opcjonalne, pod warunkiem że nie hetera.

      a może być prawie żona? :)

      > Posiadanie dzieci - tylko w zestawie z dziatkami.

      co to są dziatki? Bo ja myślałem, że to inaczej dzieci :) Bo nie wiem czy trzeba mieć te dzieci czy nie trzeba
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 00:29
        > a może być prawie żona? :)

        Widzisz, z prawie żoną to mały problem jest... bo to tylko "prawie" zdrada by była :D

        > co to są dziatki? Bo ja myślałem, że to inaczej dzieci :) Bo nie wiem czy trzeb
        > a mieć te dzieci czy nie trzeba

        Tfu tfu - dziadki miały być. Znaczy się przodkowie do zajęcia się potomstwem.
        • jan_hus_na_stosie Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 00:35
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          > Widzisz, z prawie żoną to mały problem jest... bo to tylko "prawie" zdrada by b
          > yła :D

          a ty żonę posiadasz? :)
    • a1ma Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 01:24
      Trzeba było kumplować się z singlami, nie miałbyś problemów ;)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 12:26

        a1ma napisała:

        > Trzeba było kumplować się z singlami, nie miałbyś problemów ;)

        Jak zaczynaliśmy to byli singlami :D Zresztą żonatych rozumiem, pytanie co się stało z tymi którzy nadal są singlami.
    • jowita771 Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 06:29
      Przypomniał mi się kolega z dawnej paczki weekendowo-knajpianej - Marek. W okolicach trzydziestki każdy się po kolei wykruszał, bo żona, mąż, dzieci. Kolega został "sam w paczce", jak miał 34 lata i przesiaduje w knajpie ciągle z jakimś nowym towarzystwem albo sam. I ostatnio z kumpelą wyobraziłyśmy sobie, że nasze dzieci pójdą na piwo a my zapytamy, jak było, a dzieci odpowiedzą, że piły piwko z panem Markiem.
      Ale swoją drogą, to były piękne czasy - zabawa, tańce na stołach. Czasem by się wróciło na jeden wieczór.
      • qw994 Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 07:38
        > Ale swoją drogą, to były piękne czasy - zabawa, tańce na stołach. Czasem by się
        > wróciło na jeden wieczór.

        To dlaczego tego nie robisz?
        • jowita771 Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 10:11
          Robię, ale jakoś nie mam już ochoty tańczyć na stole. Wtedy bardzo mi się to podobało, a teraz tylko wspominam z sentymentem. Nie ciągnie mnie już na ten stół.
    • eat.clitoristwood Z facebukiem mi 28.12.10, 07:33
      się skojarzyło. Niektórzy mogliby otworzyć hurtownię znajomych, bank znajomych i sprzedawać na tuziny (w detalu) albo na kontenery. Albo wymieniać się, jak znaczkami kiedyś.
    • chersona Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 07:49
      g.r.a.f.z.e.r.o napisał:
      To tak w ramach poweekendowego rozładowania frustracji.

      Przecież dopiero co w imprezach świątecznych pisałeś, że 1. dnia świąt balowałeś do 5 nad ranem...?
      Zamiast kumpli i znajomych, możesz też sprawić sobie dziatki, raz dwa minie Ci weekendowa frustracja.
      • menk.a Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 08:45
        chersona napisała:

        > Zamiast kumpli i znajomych, możesz też sprawić sobie dziatki, raz dwa minie Ci
        > weekendowa frustracja.

        Ale nim z dziatkami pójdzie legalnie balować minie kilkanaście lat. A Graf potrzebuje już teraz. Póki w pełni sił.:P
        • chersona Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 10:29
          Z dziatkami nie będzie balował, tylko je edukował i wtedy weekendowe zabawy raz dwa wywietrzeją mu z głowy.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 12:32

        >
        > Przecież dopiero co w imprezach świątecznych pisałeś, że 1. dnia świąt balowałe
        > ś do 5 nad ranem...?
        > Zamiast kumpli i znajomych, możesz też sprawić sobie dziatki, raz dwa minie Ci
        > weekendowa frustracja.

        Zgadza się. Ale było to tak - impreza była zapowiedziana dużo wcześniej - bo to charytatywna, coroczna duża impreza. Więc się ze znajomymi poumawiałem. I wszyscy się zarzekali że idą... Ostatecznie trafiłem do lokalu sam, dopiero później udało mi się jednego kumpla wyciągnąć... i jeszcze samochodem przyjechał.
    • vandikia Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 10:19
      ja jestem prawie po wymianie i jest mi z tym zajebiście
      jednak niektóre znajomości licealne nie nadają się do ciągnięcia w życiu dorosłym, kiedy to ludziom zaczyna odpieprzać z powodu:
      a) posiadania męża
      b) posiadania dziecka
      c) posiadania mieszkania
      • menk.a Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 10:25
        Czy ja wiem czy odpieprzać. Po prostu sami się zmieniamy, inni się zmieniają, dorastamy, dojrzewamy, rozwijamy się (w różnych kierunkach, niektórzy zastygają w miejscu:P) to i coraz trudniej się porozumieć. I już nie śmieszy nas licealny humor. I nie spędzamy z sobą codziennie po kilka godzin. Nie łazimy na wagary i nie popalamy papierosów pod szkołą ani nie uciekamy przed woźną. :P
        • vandikia Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 10:29
          zaufaj mi, wiem co znaczy zmiana, bo większość w moim otoczeniu się sparowała, pozakładała rodziny, doroślejemy, inne rzeczy robimy niż kiedyś itd.. ale wiem tez co znaczy odpieprzanie i jeśli komuś "euforia" po 2-3 latach nie mija i jest tylko Najjaśniejszy Mąż, Najpiękniejsze Dziecko i dwugodzinna rozmowa o kupach (tak, doświadczyłam tego, nie spodziewałam się, że mnie o spotka), jesli pani koleżanka jest nagle jedynie Dobrą Ciocią udzielającą światłych rad, nagle zaczyna przestrzegac jakiś zasad z dupy wziętych, jest maksymalnie usztywniona w towarzystwie.. to nie mów mi, że to normalna zmiana. Z normalnej, fajnej dziewczyny zrobiła się stara, zgorzkniała i przemądrzała ciotka.
          • jowita771 Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 10:35
            Mam znajomą, która zawsze nabijała się, jak któraś z jej koleżanek po urodzeniu dziecka była tym dzieckiem zbyt zaabsorbowana. No i niedawno znajoma zaprosiła mnie do znajomych na portalu społecznościowym, a tam w jej galerii ponad sto zdjęć jej dwuletniego synka i to sporo z gatunku "lewa stópka mojego słodkiego synusia". Uśmiałam się, bo chyba żadna z jej koleżanek, które tak krytykowała, nie miała takiej kaszki z mózgu.
          • menk.a Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 10:38
            Zdewociała? Tak szybko? :D
            Moje licealne znajomości i przyjaźnie sie rozpadły. Zaraz po maturze wyjechałam i nie wróciłam tam. Większość pozakładała rodziny (zwłaszcza ci, po których bym się tego nie spodziewała:D) więc może też się z nimi tak porobiło. Nie wiem.
            • chersona Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 10:45
              U mnie nie miało się co rozpadać, bo żadnych przyjaźni i kumplowania nie było. Na początku studiów, czyli prawie dwie dekady temu, pojawiły się dwie osoby, z którymi do tej pory się widuję, w pracy doszedł kolega, potem jego żona. I ta małżeńska dwójka to moi naj, naj, naj znajomi, starsi ode mnie o ponad 20 lat, ale z nikim - oprócz własnego facia - nie czuję się tak dobrze, jak z nimi.
            • vandikia Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 10:46
              Błyskawicznie. Najgorsze jest w sumie to, że ona jest raczej małoszczęśliwa w tym wszystkim ale gra, że jest super hiper. Po tylu latach wiem co jest u niej pozerstwem ale próbowałam i nie tylko zresztą ja przez długi czas dotrzeć, pomóc. Nie to nie, koniec robienia za Matkę Teresę.
              • menk.a Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 10:53
                To o niej kiedyś pisałaś taka zrezygnowana??
                • vandikia Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 10:57
                  możliwe :) bo raczej nikt innym mi ostatnio "nie podpadł"
                  no a z miesiąc temu to już koleżanka wywinęła taki numer, że to właściwie zakończyło naszą znajomość.. tzn. przestało mi zależeć i raczej nie będziemy utrzymywać żadnych kontaktów
    • a_nonima Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 10:35
      Ja wymienię cześć rodziny na taką, która kiedy obiecuje, że wpadnie w święta na obiad i popołudniowe biesiadowanie to nie zostawi mnie na lodzie bez uprzedzenia.
      Nie żebym rozpaczała nad ich nieobecnością bo było 15 innych osób, ale przyjąc zaproszenie, potwierdzić swoje przybycie i zagninąc jak kamień w wodę??
      • kota_behemota Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 10:53
        Bywa tak, że z czasem nam z kimś nie po drodze. Już się do tego przyzwyczaiłam. Żal mi tylko ludzi z którymi pieprzę sama.
    • izabellaz1 Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 10:52
      Ja swoich nie oddam, ale nie ustawaj w poszukiwaniach :)
    • ind-ja Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 12:22
      moi znajomi wlasnie opuscili poklad.Po 3 nocach(a miala byc tylko jedna).I wlasnie im sie auto psuje.Ja tez wymienie znajomych ale najpierw chyba chlopa.
    • suomi6 Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 12:38
      Wymieniasz szczecińskich znajomych na znajomych z całej Polski? :)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 12:49
        suomi6 napisała:

        > Wymieniasz szczecińskich znajomych na znajomych z całej Polski? :)

        Jak będą na wekendy przyjeżdżać, to czemu nie :D
        • suomi6 Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 13:17
          A Szczecin, to ponoć piękne miasto. :)
          • chersona Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 13:21
            To ja poproszę o kogoś z Lublina na znajomego, względnie Trójmiasto by mi podeszło.
    • facettt eehhh... Ty to masz latwo... 28.12.10, 14:19
      ja od 5-ciu lat chce wymienic stary samochod na nowy i nijak, kuzwa, mi nie wychodzi.
    • kokolina_koko Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 16:22
      Możemy się zamienić.
      Nie ma sprawy, piękna idea:]
    • piataziuta Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 19:17
      powiedz pierwej co sam ofefujesz i preferujesz
      i zobaczymy, może uda się jakąś zamianę sklepać
    • bijatyka Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 19:28
      Mam na zbyciu jedną wybrakowaną znajomą. Oddam darmo. Z dostawą do Szczecina. Bilet w jedną stronę.
      • lonely.stoner Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 19:40
        hm, a ja dzis sobie uswiadomilam ze wszyscy moi kumple stali sie jakimis pantoflami i ich zony mnie nie trawia.... sama sie zastanawiam czy i ja sie kiedys taka zona nie stane i bede warczec na wszystkie przedmalzenskie kolezanki mojego faceta??? Ale poza tym rzecz jasna tez mam znajomych ktorym po dziecku odbila korba i sie z nimi normlanie pogadac nie da. Ale jakos musze sie przyznac ze ich unikam bez wiekszego zalu.
    • akle2 Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 20:02
      A czemu to ogłoszenie dajesz na FK? :P
      Zamienił stryjek...
    • minasz Re: Wymienię starych znajomych na nowych 28.12.10, 22:22
      tak to niestety jest koło 30 ki sie to zaczyna a im dalej to gorzej
      kumpli trzeba poznawac wciaz nowych w miejscach do ktorych sie chodzi
      moze nie jest to łatwe ale nie ma innego wyjscia

      widze ze dobrze kombinujesz bo sam potrafisz sie wyrwac a to jest podstawa
      jeszcze z 5 lat temu wielu ludzi nie potrafiło nawet samemu pojsc do kina hehe
      kurcze niesamowite ale tak było
    • maitresse.d.un.francais Ja za to starych zostawię 28.12.10, 22:40
      a chętnie Menię przysposobię. Na nową znajomą.
    • real_mayer jak mi znajdziesz czworo takich, 28.12.10, 22:55
      którzy nie robią w ch...a partnerów, to zrobimy transakcję wymienną.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja