Przyjaźń damsko-męska. możliwe?

30.12.10, 10:22
Jak w temacie. Podkreślam tylko, że nie nurtuje mnie to pytanie całymi dniami ;) Mam dziś leniwy, przedsylwestrowy dzień w pracy, więc postanowiłam dowiedzieć się czy jest to możliwe.
Ja mam wśród znajomych mężczyzn, ale przyjaźniłam się tylko z jednym. Długo myślałam więc, że przyjaźń damsko-męska jest możliwa... Do momentu kiedy 3 lata temu nie zostaliśmy parą. U znajomych też nie napotkałam zbyt wielu takich relacji...
    • teletoobis Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 10:29
      sa pewne zasadu korzystania z forum
      m.in
      -korzystaj z mozgu
      -korzystaj z wyszukiwarki zanim cos wypierdzisz:
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,78661347,78661347,Przyjazn_damsko_meska.html
      • po_primo_balerina Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 10:48
        No cóż chciałam zabłysnąć tym wątkiem i zostać królową forum, no ale tym razem nie wyszło... Spróbuję następnym razem wymyślic coś bardziej oryginalnego. Pozdrawiam Cię złośliwcze
        • teletoobis Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 10:58
          moze cos o bieliznie noszonej na codzien?
          Chociaz nie- najlepiej cos o zdradzaniu albo dziewictwie :)
          • po_primo_balerina Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 11:08
            Chyba jednak pójdę w konfekcję damską... To bardziej chwytliwe ;)
            • teletoobis Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 11:12
              tak- szczegolnie po jej sciagnieciu :)
              • akle2 Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 03.01.11, 19:38
                W zasadzie wszystko już było. Tylko na troli - jak zawsze - można liczyć.
    • sweet_pink Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 10:30
      W tej kwestii na forum są dwa obozy...tych co uważają że niemożliwe i tych co uważają że możliwe. Sama definicja przyjaźni też bywa mocno dyskutowana.

      Ja się zaliczam do obozu twierdzącego że możliwe, mam przyjaciół facetów.
      • jan_hus_na_stosie Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 10:32
        sweet_pink napisała:

        > Ja się zaliczam do obozu twierdzącego że możliwe, mam przyjaciół facetów.

        dwa pytania:

        1) czy oni także uważają cię za przyjaciela?
        2) czy gdyby mieli okazję/sprzyjające warunki, to poszliby z tobą do łóżka?

        :)
        • sweet_pink Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 10:48
          1) nie pytałam wprost, myślę że tak...o tym nie trzeba gadać, to widać w tym jak się do siebie odnosimy itd.
          2) nie sądzę, matka natura obdarowała mnie błogosławieństwem szpetoty to raz, nie w ich guście jestem to dwa, trzy to sprecyzuj "warunki sprzyjające"...ja jestem w związku i uważam, ze to zabija każdą chemię jaka mogłaby wystąpić między mną, a innym mężczyzną...tu mi wyobraźnia siada...choć generalnie moi przyjaciele zachowują sie bardziej bezpłciowo od kolegów...bo kolegom (mimo moich braków w urodzie) to się zdarza wykorzystywanie sytuacji w stylu ręka na tyłek w tańcu, zatapianie wzroku w dekolcie itp. drobne molestowania.
          • sweet_pink Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 10:52
            I miałam dodać na koniec, ze przyjaciołom molestowanie się nie zdarzają...nawet jak nas zamknąć w ciemnym pokoju pijanych 4 dupy.
            • kalam07 Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 10:02
              W twoim wypadku nie mozna mówic o przyjaźni damsko - meskiej.

              Oni traktuja Cie jak faceta, nie widza w Tobie damy/kobiety. Wiec to nie jest znajomosc damsko-meska.
              • sweet_pink Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 10:55
                Męsko-męska? No mi niektórzy mówią, że ja męska jestem...a co tam dobrze mi z tym.
                Choć nie wiem czy do końca jest tak, że zupełnie nie widza we mnie kobiety...bo zachowują się do mnie jak dżentelmeni do kobiet powinni np podają płaszcz, przepuszczają w drzwiach, oczekują o de mnie babskich zachowań (gotowanie), wyręczają w męskich (grillują, otwierają wińsko). Jak się odpicuję to komplementują, zauważają że byłam u fryzjera, że schudłam itp.
                Hmm..no nie wiem nie wiem...
                • kalam07 Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 10:59
                  Tylko te zachowania wynikaja z siatki kulturowej, która nakłada się i kierunkuje nasz sposób zachowania.
                  Natomiast podświadomie biologicznie /o czym na dole/ wdg. mnie nie oceniaja cie jako potencjalnej samicy, jestes czlonkiem ich samczego grona.
                  • sweet_pink Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 11:05
                    "czlonkiem ich samczego grona" o łolaboga ale zabrzmiało...no dobra jestem :D
                    Tak nazywając rzeczy i rozumując to faktycznie podobnie jak toobistowi przyznam Ci rację, że nie istnieje ;)
              • takajatysia Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 11:25
                No właśnie o to chodzi, żeby widzieli w niej przyjaciela, a nie obiekt seksualny (kobietę).
                • sweet_pink Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 11:32
                  A mnie teraz naszło na przemyślenia...czy płeć postrzega się tylko przez pryzmat seksu? Że jak nie widzisz w kimś obiektu seksualnego to "traci" on swoją płeć? Dla mnie to chyba nie do końca tak..moi kumple nadal są w moich oczach mężczyznami, biorę ich płeć pod uwagę w kontaktach z nimi...tzn traktuję ich jednak inaczej niż przyjaciółkę, o innych rzeczach rozmawiam, inaczej pomagam (choćby fakt, że jak przyjaciółka ma doła to delikatnie podpytuję, aż się jej żale uleją i przegadamy problem, a kumpli nie podpytuję tylko np zapewniam im rozrywki, bo wiem że jak sami z siebie nie powiedzą, to znaczy że nie mają chęci i nie ma ich co podpytywaniem drażnić jeszcze) i inne rzeczy z nimi robię...hmm...
                  • kalam07 Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 11:56
                    sweet_pink napisała:

                    > A mnie teraz naszło na przemyślenia...czy płeć postrzega się tylko przez pryzma
                    > t seksu? Że jak nie widzisz w kimś obiektu seksualnego to "traci" on swoją płeć
                    > ? Dla mnie to chyba nie do końca tak [...]

                    Wydaje mi się że w sensie biologicznym w jakims stopniu te płec traci, jest to proces podswiadomy, czy nie do konca swiadomy, natomiast kulturowo czy w kontekscie zachowan stadnych/spolecznych ta plec odgrywa swoja role, w okreslonym odnoszeniu sie do siebie, traktowaniu sie zgodnie z pewnymi schematami itp.
                    Czyli nie postrzegam Cie jako mojej potencjalnej samicy, ale uspeleczniono mnie do takiego a nie innego zachowania sie (maniery, prowadzenie rozmowy itd.) wzgledem kobiet.
                    • sweet_pink Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 11:59
                      Czyli nawet jak moi przyjaciele nie widza we mnie samicy (kobiety w sensie seksualnym) to jednak w jakimś innym kontekście (społecznym) ja ta kobietą dla nich jestem...czyli na jakimś poziomie jest to jednak przyjaźń damsko-męska, a na innym męsko-męska...czyli...jednoznacznej odpowiedzi nie ma.
      • nothing.at.all Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 11:18
        Ja też do tego obozu się zaliczam:).
    • skinny_florida_bebe Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 10:54
      wg mnie to taka przyjazn jest mozliwa. Mam takiego jednego od 5 lat. I wiem, ze on uwaza tak samo i jestem pewna ze gdyby byla jakas okazja to by jej nie wykorzystal i mnie przelecial. Przyszlo nam spac w jendym lozko po jakis imprezach i nigdy do niczego nie doszlo- i nigdy nie bylam na tyle pijana by tego nie pamietac, wiec wiem:)
    • varia1 Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 11:03
      przyjaźń między kobietą a mężczyzną zaczyna się lub kończy w łóżku
      sprawdzone
      wyjątek stanowi przyjaźń z gejem
    • haalszka Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 11:11
      dwóch przyjaciół mam w chwili obecnej.
      Jeden - nigdy nic nas nie łączyło na tle fizycznym. Przyjaźnimy się od 4 lat. Kiedyś rozmawialiśmy o seksie, jednak ani on nie w moim typie ani ja w jego. A jednak dwie bratnie dusze.
      Drugi - mój były, nie facet kilka spotkań, seks. Teraz początki przyjaźni, zupełnie nie podszytej sferą fizyczną, choć czasami wspominamy jak było:). Znamy się rok, świetny facet ale dla mnie świetny jako przyjaciel. Tylko tyle, już.
      Ja zresztą lepiej się dogaduję z mężczyznami niż z kobietami.
    • sundry Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 11:30
      Jak napisała sweet_pink, są dwa bardzo silne obozy w tej kwestii. Ja należę do tego, co wierzy i ma przyjaciela:)
      • po_primo_balerina Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 11:38
        Moja wiara została zachwiana po 5 latach przyjaźni i mówieniu wszystkim: "Ha, no i co? Możliwe". A teraz mówię: "Ha, no i co? Klops" ;P
        • sundry Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 11:44
          Jedna z moich przyjaźni przekształciła się w kilkuletni związek, więc traktuję to jako wyjątek od reguły:)
    • marrgoth Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 11:35
      Mam "przyjaciela", który wprost przyznaje, że chętnie by mnie bzyknął. Nie przeszkadza mu to jednak w doradzaniu mi a propos damsko-męskich spraw, nadstawianiu ramienia, kiedy potrzebuję się wypłakać, przynoszeniu wody kiedy mam kaca itd. I trwa to już 3 lata, właśnie jadę do niego na reset systemu.:)

      Z drugiej strony mam też przyjaciółki, które chętnie by mnie bzyknęły, więc gdybym skreślała za to potencjalnych przyjaciół, to byłabym sama.;]
      • piataziuta Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 11:15
        Otóż to!
    • sweet_pink Pytanie o kochanie... 30.12.10, 11:54
      Czy kochacie swoich przyjaciół (niezależnie czy chodzi o tą sama płeć czy przeciwną)?
      • po_primo_balerina Re: Pytanie o kochanie... 30.12.10, 12:30
        Nie... Ale szczerze przyznam, jak teraz o tym myślę, to jakoś przestałam wierzyć w przyjaźń w ogóle. Mam dobych znajomych i nie przypisuje im żadnego statusu. Jeśli jest dobrze, to z tego się cieszę. W myśl zasady: "Ask nothing, expect nothing and accept everything"

        Ale to chyba dyskusja na inny wątek...
        • sweet_pink Re: Pytanie o kochanie... 30.12.10, 12:37
          Się podpięłam pod ten żeby nie mnożyć tematów o tym samym.
          Żeby dyskutować o możliwości przyjaźni trzeba mieć jakąś definicję przyjaźni. I ja się zastanawiam czy wielu jest forumowiczów dla którzy rozumieją przyjaźń jako jedną z odmian miłości.
          • sundry Re: Pytanie o kochanie... 30.12.10, 12:47
            Ja się zgadzam, że przyjaźń to jedna z odmian miłości. Ciekawostka z wiki:
            Agape (gr., łac. Caritas) - to typ miłości bezinteresownej, opierającej się na altruizmie i duchowej więzi, często motywowanej religijnie.
            Philia (gr., łac. Amicitia) - miłość platoniczna, wolna od seksu i zmysłowości, przyjacielska, bezinteresowna, lojalna i wierna. Platon w "Uczcie" opisuje historię opowiadaną przez Arystofanesa o bardzo silnej istocie ludzkiej o dwu twarzach, czterech rękach, czterech nogach, plecach i piersiach naokoło, zagrażającej bogom. Zeus znalazł sposób, by, nie zabijając ludzi (jak chcieli inni bogowie), osłabić ich przez przecięcie każdego na dwie połowy. Od tej pory każdy szuka drugiej połowy, a gdy ją znajdzie, druga osoba, choć obca, staje się nagle bliska.
            Eros (gr., łac. Amor) - miłość twórcza, kreatywna lub romantyczna, w której dominującą rolę odgrywa sentyment, tęsknota, oczarowanie, pragnienie coraz większej pełni.
            Sexus - miłość zmysłowa, realizująca się w zbliżeniach płciowych, oparta na wzajemnym pożądaniu; najczęściej ma swój początek w zakochaniu.
          • po_primo_balerina Re: Pytanie o kochanie... 30.12.10, 12:52
            Doskonale rozumiem Twoje intencje. Chodziło mi o to, że mój pogląd na temat przyjaźni chyba nie wpisuje się w tą dyskuję.

            A dla mnie przyjaźń nie jest odmianą miłości. Na swój prywatny użytek rozgraniczam to.

            Pozdrawiam
            • sweet_pink Re: Pytanie o kochanie... 30.12.10, 12:59
              Ale ja po swoim pytanie wcale nie oczekiwałam samych przytakiwań...po prostu jestem ciekawa jak inni czują przyjaźń.
              • fig-ga Re: Pytanie o kochanie... 30.12.10, 13:23
                Ujmijmy to tak. Gdybym o czwartej w nocy zadzwoniła do mojego przyjaciela prosząc o pomoc w pozbyciu się zwłok przyjechałby, zakopał, spytał czy potrzebuję alibi, a dopiero na końcu czyje to zwłoki i jak zwłokami się stały.
                • sweet_pink Re: Pytanie o kochanie... 30.12.10, 13:26
                  Moi tez by przyjechali...tyle że moi to by mi pomagali uporać się z konsekwencjami posiadania trupa, zamiast zakopywać...pod tym względem mamy podobne poglądy, że w życiu naważone piwo lepiej wypić (co zazwyczaj jest cenną lekcją).
                  • fig-ga Re: Pytanie o kochanie... 30.12.10, 13:57
                    Ale tu nie chodzi o samego trupa i jego konsekwencje, a o ogólną postawę.
                    • sweet_pink Re: Pytanie o kochanie... 30.12.10, 14:13
                      Nie no trochę chodzi o trupa, bo ten trup tu wprowadza element dylematu moralnego ;)

                      Ale tak ogólnie jak podsumować to stwierdzeniem, że można na przyjaciół liczyć o każdej porze dnia i nicy i w najtrudniejszych sytuacjach to właśnie ta ogólna postawa.
                      • fig-ga Re: Pytanie o kochanie... 30.12.10, 15:43
                        Masz rację, wspólna postawa moralna jest dość istotnym czynnikiem.
                • lernakow Re: Pytanie o kochanie... 30.12.10, 13:27
                  Ja jednakowoż nie dzwoniłbym w takiej sytuacji do przyjaciela, by go nie narażać na niepotrzebny stres, problemy prawne i dylematy moralne.
      • takajatysia Re: Pytanie o kochanie... 31.12.10, 11:31
        Myślę, że kocham dwie moje przyjaciółki, może nie tak żeby życie za nie oddać, ale jednak :) Może ty tylko uwielbienie ;) Kiedyś kochałam jednego kolegę, ale się wypiął na przyjaźń po znalezieniu swej drugiej połówki. Albo może na jej prośbę, bo coś zazdrosnawa była.
    • fig-ga Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 12:51
      Mam przyjaciół facetów. Ale różne mądre głowy z tego foruma lepiej ode mnie, i nawet od nich wiedzą, że to żadni przyjaciele, tylko napaleńcy, którzy chcą mnie przelecieć.
    • virtual_woman Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 13:19
      Jest możliwa. Przyjaźnię się z paroma mężczyznami od dobrych nastu lat.
      • teletoobis Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 13:35
        Nie jest mozliwa, bo jak sie z kims rzniesz, to przyjazn jest tylko dodatkiem
        • sundry Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 13:42
          Większość ludzi jednak z przyjaciółmi się nie rżnie, podejrzewam:)
          • teletoobis Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 14:16
            A ja nie wyobrazam sobie zwiazku bez przyjazni....
            • sundry Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 14:19
              Przyjaźń w związku to inna para kaloszy:)
              • sweet_pink Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 14:31
                Zupełnie inna para kaloszy i temat na nowa dyskusję.
                Dla mnie uczucie w związku i w przyjaźni owszem ma pewne cechy wspólne....ale to zupełnie inne uczucia ja ich nie łączę zupełnie. Nigdy bym nie powiedziała, że w związku powinna być przyjaźń.
                • teletoobis Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 14:35
                  zwiazek bez przyjazni jest pusty. Uniesienia mijaja a cos zwiazek powinno cementowac.
                  • sundry Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 14:51
                    Dla mnie nie ma związku bez namiętności i chemii. Przyjaciele mnie nie kręcą tak, jak powinien mnie kręcić partner, stąd też nie chodzę z nimi do łóżka. Oczywiście, jak zaiskrzy z przyjacielem, to mamy ideał:)
                  • sweet_pink Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 14:54
                    Widzisz toobis to ja teraz objaśnię mój sposób myślenia (pokręcony)...bo sie jednocześnie z Tobą i zgadzam i nie zgadzam.
                    "Związek" gdzie są tylko uniesienia to dla mnie nie jest związek. W związku jest kupa elementów, które są też w przyjaźni...jak to ze się lubimy, że mamy sobie wiele do powiedzenia, że lubimy spędzać razem czas, że jesteśmy wzajemnie dla siebie interesujący, lojalni, chcemy dla siebie dobrze...ten cement cały musi tam być żebym w ogóle mogła mówić o związku (i jeszcze mamy dodatkowy cement w postaci owych uniesień). Tyle że ja istnienia tego cementu nie utożsamiam z istnieniem przyjaźni w związku, bo przyjaźń według mnie posiada elementy, które w związku są dla mnie niedopuszczalne. Np poziom szczerości w przyjaźni i w związku jest zupełnie odmienny..są rzeczy których nie muszę wiedzieć o przyjacielu/ciółce a o partnerze tak, są rzeczy które mogę powierzyć przyjacielowi/ciółce, a partnerowi nie powinnam. Totalnie inny jest poziom liczenia się ze zdaniem partnera a przyjaciół. To dla mnie totalnie inny poziom relacji, totalnie inne emocje...mimo ze za pomocą podobnego cementu pobudowane.
                    • teletoobis Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 15:41
                      Prawda jest jedna- zwiazki, w ktorych nie ma przyjazni, wczesniej czy szybciej sie koncza. Bo nie ma ani podstaw ku temu by trwaly, ani chocby lubienia partnera ( lubienie- przebywanie, zainteresowania itp)
                      A w temacie: Nie istnieje przyjazn damsko, meska bez podtekstow seksualnych. To jest nierealne i wbrew sekwencji molekul kwasu dezoksyrybonukleinowego, jaki kazdy z nas ma w sobie. Wczesniej czy pozniej jedna ze ston przekroczy owa granice przyjazni, ktora jest powyzej kolan, a ponizej pepka.Chocby nawet w myslach
                      • sweet_pink Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 16:15
                        To ja swoje a ty swoje :D
                        U mnie właśnie dlatego że związek i przyjaźń to dwie totalnie różne niezazębiające się relacje to właśnie przyjaźń z mężczyzną jest możliwa, bo nie mylę i nie mieszam tych dwóch spraw. A w moim związku stanowczo lubienia jest więcej niż czegokolwiek innego i oby trwał jak najdłużej :)
                        Co do przekraczania w myślach granicy pępka i kolan...kamon niektórym wystarczy obcego faceta/ładna babkę w autobusie zobaczyć, żeby w myślach takie granice przekraczać, nie potrzeba do tego przyjaźni ani nawet koleżeństwa...w sumie jak dla mnie to ta kwestia nie ma związku z tematem....chyba że komuś każda taka myśl się zamienia w obsesję, albo musi byc zrealizowana...ale chyba nie o patologii tu rozmawiamy.

                        Toobis a jak ktoś się przyjaźni np 5 lat, a później zakochuje to znaczy ze to od początku nie była przyjaźń tylko miłość?
                        • teletoobis Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 16:24
                          to co uprawiasz to tylko semantyka. Kwestia nazywania rzeczy tak, czy inaczej....

                          Twoj przyklad podany na koncu posta obrazuje jesno- ze nieerotyczna przyjazn miedzy facetem i baba nie moze istniec
                          • sweet_pink Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 16:36
                            Ja znam dwa rodzaje relacji, dwa rodzaje emocji..odmienne i nazywam jedno tak, a drugie tak. Zarówno obiektywna definicja miłości jak i przyjaźni według mnie nie istnieją...dlatego by dyskutować trzeba sobie wyjaśnić jak się je rozumie...ja nie nazywam..ja precyzuje co rozumiem przez dane słowo.

                            Czyli każda relacja z innym człowiekiem o którym pomyślałeś coś erotycznego już jest erotyczna?
                            Jak tak to przyznaję rację...nieerotyczna przyjaźń to ptak rzadki, mało kto go widział i jak zaokrąglimy prawdopodobieństwo jej napotkania otrzymamy 0 i można uznać że jest niemożliwa. Amen.
                            • teletoobis Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 16:45
                              Taka relacja nie jest wolna od erotyki, mimo wszystko...

                              Poza tym slowo "przyjazn" zawiera w sobie to wszystko o czym mowilas wyzej. I nie widze problemu w przelaniu teych odczuc ( emocji) na partnera
                              • sweet_pink Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 09:51
                                A ja widzę problem. Zupełnie inna jest w moim życiu rola partnera, a zupełnie inna przyjaciela/ciółki, zupełnie inne są zasady rządzące tymi relacjami. U mnie miłość romantyczna, a przyjaźń to zupełnie inna bajka. Miłość romantyczna to miłość romantyczna, a przyjaźń to przyjaźń.
                                • teletoobis Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 10:12
                                  ale zwiazek to nie tylko milosc. Wlasnie przyjazn jest tym, co trzyma zwiazek razem, kidy milosc sie konczy. Bo ze sie konczy nie musze chyba przekonywac?
                                  • sweet_pink Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 10:47
                                    No związek to dla mnie sama miłość (miłość, a nie zauroczenie, chemia, fascynacja) :D
                                    Tylko, że to chyba jest jednak kwestia semantyki...to co ty nazywasz "przyjaźnią w związku" to dla mnie jest niezbędnym składnikiem miłości/związku. Natomiast jak Ty nazywasz to co ja nazywam przyjaźnią to nie mam pojęcia ;)

                                    Co do kończenia się...to ja sobie czasem nucę piosenkę Anny Jantar...nic nie trwa wiecznie...bywa że odchodzi miłość, odchodzi przyjaźń...wszystko płynie zmienia się, zmieniają sie ludzkie serca i charaktery...takie życie. Choć warto pracować na to by pewne rzeczy, relacja trwały jak najdłużej.
                                    • teletoobis Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 11:23
                                      Prawdziwa przyjazn nigdy sie nie konczy ( Kukulski konfabulowal), za to milosc, o ile oczywiscie w ogole istnieje, mija bardzo szybko. To jest zakodowane w naszych genach
                                      • sweet_pink Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 11:40
                                        Ja tam uważam, że wszystko się kończy (choćby dlatego, że się umiera)...a słowie "wieczne" to nie wiem po co w ogóle wymyślono.
                                        Co do kodowania w genach...cholerka sama nie wiem...ja raczej nie lubię myśleć, że wszystko co robię jest wypadkową takiego, a nie innego ułożenia genów...że jednak na to jak postrzegam różne sprawy ma spory wpływ to że pracuje nad sobą, to jakich wyborów dokonuję, co mnie spotyka w życiu...że moje życie nie jest zdeterminowane i wytyczone moim kodem genetycznym....nie no ja jednak muszę sobie jednak uzupełnić braki w wiedzy z filozofii ;)
                                        • teletoobis Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 12:02
                                          obojetnie czy trwa wiecznie czy do smierci. Dla czlowieka w jego pojeciu to i tam jest wiecznie.

                                          To pewne, ze nasze instynkta, zachowania, predyspozycje sa zapisane w genach. Od popedu plciowego, przez kolor oczu do inklinacji ku np. alkoholizmowi
                                          Tego nie zmienisz, chocbys Tatarkiewicza wukula na pamiec
                                          • sweet_pink Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 12:16
                                            Pewnych rzeczy się nie przeskoczy, nad niektórymi można pracować...ważne by odróżniać jedne od drugich.
                                            Wkuwać filozofie...omg to by dopiero było sensu bez ;)

                                            Pozdro sylwestowe bo znikam z foruma ku ciekawszym zajęciom, dzięki za dyskusje toobis :)
        • virtual_woman Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 13:48
          Z przyjaciółmi się nie rżnie..
          • teletoobis Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 14:18
            hmmm. Moje kobiety traktowalem jako przyjaciolki
            • po_primo_balerina Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 14:42
              Czyli w zasadzie wychodzi na to, że dobrze się dzieje, kiedy przyjaciele zaczynają tworzyć parę... Jest i miłość i przyjaźń. 2 w 1. Jeśli dołożymy do tego seks to nawet 3 w 1 ;)
              • sundry Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 14:53
                Moim zdaniem najlepiej, bo zakochanie mija, a seks się nudzi, a jak z kimś nadajesz na tych samych falach, to spokojnie możesz z nim żyć po grób;)
                • teletoobis Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 15:43
                  co bylo do udowodnienia
                  Bo nie istnieje przyjazn damsko - meska bez podtekstu erotycznego
            • virtual_woman Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 14:43
              Twoje kobiety, więc rozumiem, ze oprócz przyjaźni byliście również w związku. Ja z tymi akurat przyjaciółmi w związku nie byłam nigdy, więc i nie było wiadomych 'rzeczy'.
              • teletoobis Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 15:43
                jestes pewna i dasz se leb uciac, ze ani ty, ani oni nie pomysleliscie nigdy o sobie w kategoriach .... hmmm... bardziej plciowych?
                • virtual_woman Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 16:08
                  Za nich łba nie nadstawię, za siebie mogę :)
                  • teletoobis Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 16:09
                    no widzisz...:)
                • sweet_pink Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 16:20
                  ale co...jak pomyślisz o koleżance, co raz do roku założy wielki dekolt, że "oj w takie cyce to bym się wtulił" to znaczy, że już nie jest koleżanka tylko kochanka, kandydatka na kochankę i że na 100% musisz dorwać te cyce by się wtulić?
                  Cholera prysły marzenia o zaprzyjaźnieniu się z idolami :/ ;)
                  • teletoobis Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 16:46
                    wyzej ci to wyluszczylem...
    • inzynier.kowalska Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 16:22
      > więc postanowiłam dowiedzieć się czy jest to możliwe.

      Możliwe.
    • zuzia1982 Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 30.12.10, 20:07
      moim zdaniem niemozliwa
    • raknor Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 10:12

      możliwa, jeżeli ludzie dzielą łóżko z kimś innym, to tak
    • kalam07 Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 10:17
      Niemożliwa, zawsze gdzieś tam w tle istnieje podtekst erotyczny, a może bardziej prawidłowo będzie rzec biologiczny, każdy zdorwy męski samiec mniej lub bardziej świadomie ocenia samice w określony biologiczny sposób. Taki nasz ewolucyjny defekt, jest (postrzeganie i ocenianie) to niezalezne od woli samcow.
      Może się on zrealizowac, ale nie musi, bozia dała nam rozumki i pewne chciejstwa jesteśmy w stanie w sobie stłumić.
      Ewentualnie jestem sie w stanie zgodzić na istnienie jakiejs wersji znajmosci bezpodtekstowej, w momencie gdy mezczyzna nie widzi w kobiecie samicy (z roznych powodow) i nie podlega ona tej swoistej podswiadomej biologicnzej ocenie.
      • po_primo_balerina Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 11:01
        Moim zdaniem okazja czyni złodzieja... Jeśli nastąpią sprzyjające okoliczności, to przyjaźń na 100% przerodzi się w coś więcej...
      • inzynier.kowalska Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 11:08
        > Niemożliwa, zawsze gdzieś tam w tle istnieje podtekst erotyczny

        Ale dlaczego podtekst erotyczny miałby wykluczać przyjaźń?
        • piataziuta Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 11:30
          Właśnie.
          Mam/miałam ośmiu przyjaciół płci męskiej.
          Ze stażem: 12lat (1os.), 9 lat (1), 8(1) lat, 5(2) lat i 3 lata(3os.)
          I tylko w jednym przypadku skończyło się to romansem.
          W przypadku pozostałych facetów mogę zagwarantować, że nic nigdy z tego nie będzie.
          Mogę zagwarantować również, że każdy z przypadków co najmniej kilka razy myślał o naszej relacji w kontekście erotycznym.
          • kalam07 Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 12:03
            Kwestia czy wszyscy byli przyjaciółmi, czy też dobrymi kolegami, kumplami czy znajomymi itd.
            Rozbijemy sie o definicje.
            • piataziuta Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 13:27
              Jak więź jest, zaufanie jest, pomoc jak trzeba jest, wsparcie jest, a do tego chęć spotykania i potrzeba szczerej rozmowy, to ja to nazywam przyjaźnią.
              Jeżeli wyżej wymienione czynniki zmotywowane są nadzieją na rżnięcie u którejś ze stron, to przyjaźnią już tego nie nazywam.
              Ale to, że koleś zauważa atrakcyjność koleżanki i czasem coś przez głowę mu przejdzie, to dla mnie to normalka, pod warunkiem, że jak wspomniałam, fakt ten nie stanowi motywacji do podtrzymywania relacji.
        • kalam07 Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 11:48
          inzynier.kowalska napisała:
          > > Niemożliwa, zawsze gdzieś tam w tle istnieje podtekst erotyczny
          > Ale dlaczego podtekst erotyczny miałby wykluczać przyjaźń?

          Kwestia definicji przyjaźni, dla mnie przyjaźń jako-taka nie ma nic współnego z erotyzmem, bo wtedy jest to w zależności głębsza więź erotyczna, zauroczenie, miłość itd.
          • piataziuta Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 11:50
            nic nie jest tylko białe i czarne
          • inzynier.kowalska Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 12:10
            W sumie - jak wyżej - wszystko rozbija się o definicje. Chociaż dziwi mnie to rozgraniczanie. Miłość może być przyjaźnią (i w sumie lepiej jak jest), może być więź erotyczna bez miłości, miłość bez więzi, przyjaźń z więzią...
            No nieważne, pomyślę o istocie przyjaźni piekąc paszteciki :)
            Pozdrawiam.
    • piataziuta Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 11:12
      Możliwa.
      Trzeba się tylko pogodzić z faktem, że jeżeli jesteś choć trochę atrakcyjna, to będziesz się pojawiać w jego fantazjach o bzykaniu.
    • raohszana Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 12:46
      Możliwa, jeszcze żadna przyjaciółka mnie nie molestowała, mimo niewątpliwego epatowania testosteronem na nie.
      • piataziuta Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 13:29
        Ja mam tylko jedną przyjaciółkę płci żeńskiej. Zawsze mnie podrywa po pijaku:P
        • raohszana Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 31.12.10, 14:13
          To już nawet w damsko-damskiej przyjaźni nie można być bezpiecznym!
    • mitoogorkach Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 03.01.11, 17:43
      jest mozliwa ale pod warunkiem ze jedno drugiemu sie nie podoba, inaczej nie ma szans.
    • xolaptop Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 03.01.11, 18:29
      Jest możliwe dla ludzi potrafiących samemu sobie wyznaczać granice. W przypadku ludzi o słabym charakterze taki model się nie sprawdza.
    • akle2 Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 03.01.11, 19:36
      Jak najbardziej możliwe, pod warunkiem, że nie są dla siebie atrakcyjni fizycznie (nie ma chemii). Wówczas nie wylądujesz z takim w łóżku (no, chyba że się mylę...).
    • rzeka.chaosu Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 03.01.11, 19:42
      Tak.
    • asdfhjkl Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 04.01.11, 13:51
      wg mnie nie jest mozliwe. zawsze albo on albo ona mniej lub bardziej skrycie chce czegos wiecej.
      • xolaptop Re: Przyjaźń damsko-męska. możliwe? 04.01.11, 14:47
        To nie jest argument. Skrycie każdy człowiek chce czegoś więcej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja