wyjdeztego
30.12.10, 18:51
ogladalam wlasnie Jamesa Bonda w TV :) tak jednym okiem wprawdzie, ale wystarczylo, zeby dojsc do takiej oto refleksji:
Wiadomo ogolnie, ze film zostal zrobiony, zeby podobac sie facetom, bo jest w pewnym sensie spelnieniem ich marzen, tego, co maja w wyobrazni, a co niby sprawa, ze czuja sie szczesliwi :) No i tak mysle, ze mozna sie czegos nauczyc o facetach z tego filmu, tzn. tego, jacy sa... ;)
Wiec jacy sa faceci? Co lubią ogolnie? Ano:
Piekne kobiety, ktore wlaza same takiemu do lozka (i nie to, ze jedna, ale wlasnie, ze jest ich duzo, dobre i zle i on taki macho moze zaspokoic je wszystkie:), super samochody dostosowane do indywidualnych potrzeb, super zabawki, ktore dodaja facetowi sily i uroku (zegarki strzelajace laserem, dlugopisy strzelajace etc), fajne ciuchy, wazne sprawy i misje do spelnienia...
Wg. mnie ten film jest strasznie infantylny, ale ja nie jestem facetem :)
Jak tak obserwuje sobie facetow w realu, to widze, ze wielu z nich ma w glowie takie wyobrazenia o sobie, jakby byli jamesami bondami :)
Taka mnie refleksja jakas naszla i postanowilam sie podzielic :)