1 stycznia...nie lubię

01.01.11, 02:07
nie cierpię tego dnia...jakiś taki zawsze rozmemłany,wlecze się jak tasiemiec...a jeszcze jak się nie ma nadziei,że następny rok zmieni coś na lepsze,a w dodatku wita się go ze złamanym sercem,to już lepiej przespać ten cały dzień
wiem,że piszę banały,ale tak mnie zdołowały te całujące się i roześmiane dziś na rynku pary,że szkoda gadać...
Wam nadziei życzę
Aga
    • happy_time Re: 1 stycznia...nie lubię 01.01.11, 02:11
      dziunia35 napisała:

      > nie cierpię tego dnia...

      też tak mam jak za dużo wypiję :D
      • dziunia35 Re: 1 stycznia...nie lubię 01.01.11, 02:19
        a ja tak mam na trzezwo,niestety...
    • dzioucha_z_lasu Re: 1 stycznia...nie lubię 01.01.11, 02:19
      1 stycznia - dzi8eń kaca :-D
      • spinozik Re: 1 stycznia...nie lubię 01.01.11, 02:23
        > 1 stycznia - dzi8eń kaca :-D

        To u mnie jest podobnie. Z ta różnicą, że 1 dzień później. :/
      • dziunia35 Re: 1 stycznia...nie lubię 01.01.11, 02:25
        hej,dzioucho-czyżby kac Cię rano czekał;-D
        • dzioucha_z_lasu Re: 1 stycznia...nie lubię 01.01.11, 02:29
          Jeszcze nie wiem, na razie nad tym pracuję :D Nie ma jak sylwester w samotności, jedynie w towarzystwie 6 kotów. Gdzie ci mężczyźni??
          • dziunia35 Re: 1 stycznia...nie lubię 01.01.11, 02:52
            no właśnie-gdzie...
            a te kotki to fajny pomysł,też wolałabym takie towarzystwo niż migający telewizor...
            pozdrawiam
            • dzioucha_z_lasu Re: 1 stycznia...nie lubię 01.01.11, 03:06
              Koty polecam. Rozrywka 24h/d :-D
              • dziunia35 Re: 1 stycznia...nie lubię 01.01.11, 12:16
                sami miłośnicy dzisiejszego dzionka,widzę;-D
                pozdrawiam
                Aga
    • jej_torebka Re: 1 stycznia...nie lubię 01.01.11, 13:49
      mi się dziś powlecze, bo nie mogę doczekać się jutra.
      o 11 rano będzie miało miejsce przekazanie w me ręce małego kotka :)
      • dziunia35 Re: 1 stycznia...nie lubię 01.01.11, 16:19
        super,gratuluję:))
    • pendzacy_krolik Re: 1 stycznia...nie lubię 01.01.11, 20:28
      oj, i ja mam przeplakane samotne sylwestry za soba. nawet juz nie pamietam,kiedy to bylo. od ponad 20 lat mam je z kim spezac,ale i tak jest nudno i zazwyczaj przed tv.tyle,ze ja akurat jestem domatorka i to mnie nie przeszkadza. ale 1 stycznia zdecydowanie bardziej nie lubie. i to sie nie zmieni.
    • venettina Re: 1 stycznia...nie lubię 01.01.11, 21:52
      To jest wlasnie to: "rozmemlany, wlecze sie jak tasiemiec"! Wreszcie ktos ubral w slowa atmosfere 1 stycznia. Zawsze sie wlecze, nie ma znaczenia czy na kacu czy na rzesko.
      • dziunia35 Re: 1 stycznia...nie lubię 02.01.11, 15:59
        od jutra za to "do pracy,rodacy"-przynajmniej się człowiek rozrusza;)
    • reniatoja Re: 1 stycznia...nie lubię 02.01.11, 16:04
      Dokładnie mam to samo i to niezależnie, czy noc sylwestrową spędzamy na hucznym balu, domówce czy z butelką pseudo szampana przed tv - jak w tym roku. Zawsze, ale to zawsze jest to dzień rozmemłany i bezsensowny. Nie wiem kto wymyślił, żeby to było obowiazkowe święto koscielne, nigdy nei udaje mi sie wygramolić do kościoła 1 stycznia, w zw. z czym moja swiateczna spowiedź idzie sie już bzykać praktycznie do wielkanocy.
    • paco_lopez Re: 1 stycznia...nie lubię 02.01.11, 18:59
      skąd sie takie dziunie biorą ? czy to serial takie tworzy czy to one inspirują serialowych scenarzystów ? mnie tam leci dziunia dzień za dniem niepostrzeżenie. wszyscy dookoła mają roześmiane pyski. przyjdzie wiosna będzie w doopie trawa rosła.
      • dziunia35 Re: do paco lopez... 03.01.11, 00:38
        no trafiłeś w dziesiątkę-ja z Klanu właśnie,panią Stasię tam kreuję,czy jak jej tam;)
        a tobie zazdroszczę tych "roześmianych pysków",w mojej okolicy ich jakoś mniej:(
        pozdrawiam
    • generation_p Re: 1 stycznia...nie lubię 02.01.11, 22:23
      O widzisz, tego dnia mój niesforny płód postanowił dać o sobie znać i znowu lezę w szpitalu z zagrożeniem tegoż płodu. Na uratowanie tej ciąży mam jakieś 60 % .
      Mimo wszystko, wszystkiego dobrego wszystkim życzę.
      • bijatyka Re: 1 stycznia...nie lubię 02.01.11, 22:26
        Oł ! generation, trzymaj się i brzuch !!!!!!!!!!
        • generation_p Re: 1 stycznia...nie lubię 02.01.11, 22:32
          Dziękuje ! Albo lepiej NIE dziękuję !
          Jak mawiają nadzieja umiera ostatnia, więc się trzymam jak tylko potrafię.
          • bijatyka Re: 1 stycznia...nie lubię 02.01.11, 23:10
            Będzie dobrze. Trzymajcie się ciepło !
      • ind-ja Re: 1 stycznia...nie lubię 03.01.11, 00:27
        dzenerejszyn dasz rade i malenstwo tez,masz moc indjii i rozne inne(pozytywne) sily przy sobie.60% to wiekszosc a wiekszosci sila.
        • bijatyka Re: 1 stycznia...nie lubię 03.01.11, 00:29
          Ja się dołączę i zrobimy z ind-ją razem 100%, conie, indja ?
          • dziunia35 Re: 1 stycznia...nie lubię 03.01.11, 00:33
            i ja też trzymam kciuki!!!
          • ind-ja Re: 1 stycznia...nie lubię 03.01.11, 00:34
            jasne bijatyka,bo jak sie chce to mozna nie tylko dla siebie ale i dla innych.Zlapmy sie za lapki i niech pynie energia do dzenerejszyn i jej malenstwa.
            • ursyda Re: 1 stycznia...nie lubię 03.01.11, 00:37
              ijaija
              • ind-ja Re: 1 stycznia...nie lubię 03.01.11, 01:19
                w kupie razniej i malenstwo bedzie czulo moc i da rade przyjsc na ten swiat.a po 30 stu latach zycia zakrzyknie,chce z powrotem do maminego lona.
                • bijatyka Re: 1 stycznia...nie lubię 03.01.11, 01:22
                  Będzie dobrze. Mówię Wam.
                  • generation_p Re: 1 stycznia...nie lubię 03.01.11, 09:35
                    Dzięki dziewczyny od razu raźniej !
                    Dzisiaj już znacznie lepiej się czujemy, więc może w środę nawet wyjdziemy do domciu.
                    Widocznie macie magiczną moc, czekam na więcej :-)
                    • dziunia35 Re: 1 stycznia...nie lubię 03.01.11, 14:15
                      to wychodzcie szybko:)!
                      pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja