Kobieca samotnosc w ostatnich latach zycia.

    • vivi.anna Re: Kobieca samotnosc w ostatnich latach zycia. 06.01.11, 18:49
      Zaraz, czegos nie rozumiem: piszesz, ze Twoja mama ma 60 lat i dokladasz do tego tytul "Kobieca samotnosc w ostatnich latach zycia".
      Jakich, do kurki siwej, ostatnich latach??????
      Aspiryna i antybiotyki wyrzadzily nam duzo dobrego, ale dodaly efekt uboczny w takiej postaci, ze ludzie zyja DLUZEJ. Po 60-tce to czlowiek ma za soba dopieo 2/3 zycia. Czyli 30 lat jeszcze przed Twoja mama. I pod tym katem nalezy myslec, a nie kiecke do trumny szykowac!
      Moja mama miala raz takie odchyly, to ja do fryzjera wyslalam i kosmetyczki. Na gwiazdke kupilam jej kijki do nordwalkingu i zapisalam ja na spotkania takiej grupy, ktora raz w tygodniu chodzi sobie na spacery z tymi kijkami. Poznala tam ludzi w swoim wieku, radosnych, rozesmianych, ktorzy mysla jak tu fajnie razem czas spedzic. Bo wiedza, ze przed nimi wciaz jeszcze kupa czasu. A przynajmniej maja taka nadzieje. I nie siedza i nie jecza.
      Zakladac, ze krotko sie pozyje - to jakas masakra! Nawet jesli komus nie bedzie dane dozyc 90-tki to chyba lepiej te lata przezyc radosnie, a nie we lzach i zgryzocie, spedzajac dnie na prewencyjnym czekaniu na kostuche.
      • biala.chmurka Re: Kobieca samotnosc w ostatnich latach zycia. 07.01.11, 17:14
        Wysłałaś do kosmetyczki, fryzjera, uskutecznilas cotygodniowy spacer. Super, niemniej, nie kazdy w podeszlym wieku ma szczescie bycia na tyle witalnym człowiekiem. Co z ludzmi, ktorzy ze wzgledu na swoją chorobe, ogólne zle samopoczucie nie mają ani siły, ani nawet chęci na jakąkolwiek aktywnosc? I przy okazji nikogo wokół, kto poprawiłby poduszke an lóżku czy przyszykował leki?
        My mlodzi mamy tendencje do postanowien ze "bedziemy radosnymi staruszkami", "odjazdowymi babciami" itd, ale nie mamy pojecia o tym jak faktycznie moze ta starosc wygladac. czesto mozna sie gorzko rozczarowac.
        • killarney5 Re: Kobieca samotnosc w ostatnich latach zycia. 07.01.11, 21:21
          W podeszłym wieku???!!! Jej matka ma 60 lat! Jaki to podeszły wiek? Mam 63 lata, pracuję w 3 zawodach, jeżdżę za granicę, chodzę po górach, do kosmetyczki nikt mnie nie musi namawiać, bo chodzę regularnie. I cieszę się życiem będąc sama - z wyboru. Najwięcej zależy od nas samych.
    • izabellaz1 Re: Kobieca samotnosc w ostatnich latach zycia. 06.01.11, 21:03
      Myślał indyk o niedzieli...
    • trelemoreleee Re: Kobieca samotnosc w ostatnich latach zycia. 06.01.11, 22:47
      Poważny temat. Ale ja z innej strony - trzeba sobie wybierać na partnera młodszego mężczyznę :) Wtedy jest szansa, że zemrzemy razem. Nie wiem skąd się bierze w świecie trend przeciwny, może pora go zweryfikować?
      • sennarzeka Re: Kobieca samotnosc w ostatnich latach zycia. 07.01.11, 14:58
        Samotność nie jest dobrym stanem w żadnym wieku, jednak faktycznie coraz gorzej odczuwa się ją w kolejnych dekadach życia. Nikt nie urodził się z etykietką samotnika, nieliczne wyjątki tylko potwierdzają regułę, że człowiek to zwierzę stadne. Nie wspomnę o czynniku ekonomicznym, bo każdy wie, że co dwie pensje, to nie jedna. Dlatego wciąż szuka się partnerów. Jak trudno jest znaleźć wie każdy, kto ma za sobą choć jeden etap poszukiwań. Niekiedy los płata figle i stawia na drodze miłości kogoś tej samej płci. Przypadek? Palec Boży? Czy natura sama koryguje zapotrzebowanie na rodzaj drugiej połówki?
        • biala.chmurka Re: Kobieca samotnosc w ostatnich latach zycia. 07.01.11, 17:29
          Dlaczego ukochana osoba tej samej płci ma byc palcem Bożym?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja