blysk11
09.01.11, 20:07
3 dni temu wyszłam na papierosa, spotkałam załamanego chłopaka sąsiadki ( dodam że jestem duzo starsza od niego i mam swoją szczęśliwą rodzinę), zwierzył mi się i tak normalnie i trochę się pośmialiśmy. Poprosił mnie żebym mu wysłała zaproszenie do facebooka i po jakiś 2 godz normalnie rozeszliśmy się do swoich domów. Następnego dnia obejrzałam jego galerię i napisałam jeden komentarz dla żartu "że fajne z niego ciacho" ( przypominam ze jestem duuużo starsza) no i się zaczęło z jego panną. E-maile straszne np. że powinnam zająć się rodziną a nie podrywać młodych chłopaków.Jak jej dziś odpisałam jak to było i że głupi komentarz dodałam dla żartu, a ona powinna się uspokoić to się jeszcze bardziej rozjechało... Wiadomość od jej chłopaka ze ma tego dość, od niej jakieś zwierzenia już się przestraszyłam że moze ona chce sobie coś zrobić? Ja p..rdole czy już z nikim nie da się pogadać? co ja mam teraz zrobić? pomóżcie