Czy mam prawo wymagac tego od faceta???????

10.01.11, 14:56
Sytuacja wyglada tak : moj facet (oboje kiela 30, dzieci brak, mieszkamy razem juz pare lat, uklada nam sie dobrze) kilka miesiecy temu wdal sie w interentowy flirt z pewna laska. Mailowanko, czatowanko itd. Flirt byl raczej niezbyt daleko posuniety, wiec nie kryl sie z nim specjalnie. Co mnie niepokoi to to, ze on pare dni temu mi przyznal, ze ona wtedy "zawrocila mu w glowie" bo my mielismy lekki kryzys, ale teraz mu juz dawno przeszlo i sa tylko przyjaciolmi, wiec od czasu do czasu jakis mailik tylko.
Czy mam prawo wymagac, zeby zakonczyl definitywnie te znajomosc? Bo on mowi, ze nic zlego nie zrobil, nie robi i ze to tylko zwykla znajomosc, a poniewaz uklada nam sie dobrze, wiec zebym nie mieszala i nie probowala nakladac mu kajdanek. Ja prosze tylko, zeby wykreslil ja ze znajomych na facebooku. On sie nie zgadza, mowi, ze tak sie nie robi, ze to zbyt radykalne, bo co powiedza znajomi itp. Mowi, ze nie bedzie juz do niej pisal, ale ja wiem, ze i tak bedzie, bo wczesniej obiecywal, ale ani myslal dotrzymac slowa. Moim zdaniem mam prawo czuc sie zagrozona i on powinien to zrozumiec, chronic mnie, a nie te dziewczyne. A on sie zaparl, ze jej nie wywali, bo to tylko kolezanka, a ta zazdrosc to jest moj problem i powinnam wrzucic na luz. Mowi mi tez, ze jezeli ja nie bede potrafila z tym zyc i bede chciala odejsc od niego z takiego powodu, to on mi nie bedzie utrudnial.
Whazup????
    • kum-nye Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:00
      Chyba zlikwiduje tego Facebooka bo to cholerstwo same "poważne" problemy w związkach generuje.
      • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:03
        Problemy generują ludzie.
        • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:06
          Niemniej kiedys gdy nie bylo Facebooka, konkurencja nie pojawiala sie na jedno klikniecie, cholera jasna.
          • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:17
            still-misbehaving napisała:

            > Niemniej kiedys gdy nie bylo Facebooka, konkurencja nie pojawiala sie na jedno
            > klikniecie, cholera jasna.

            Boisz się konkurencji.... może po prostu bądź lepsza?
            • miss.yossarian Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:22
              urko70 napisał:

              > still-misbehaving napisała:
              >
              > > Niemniej kiedys gdy nie bylo Facebooka, konkurencja nie pojawiala sie na
              > jedno
              > > klikniecie, cholera jasna.
              >
              > Boisz się konkurencji.... może po prostu bądź lepsza?

              jak ktoś lubi flirty z nowym towarem, to stary nigdy nie będzie lepszy. zresztą nie widzę powodu dla którego stary towar ma stawać na rzęsach żeby tylko jaśnie książę częściej zaszczycał swym spojrzeniem :)
              • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:48
                miss.yossarian napisała:

                > urko70 napisał:
                >
                > > still-misbehaving napisała:
                > >
                > > > Niemniej kiedys gdy nie bylo Facebooka, konkurencja nie pojawiala s
                > ie na
                > > jedno
                > > > klikniecie, cholera jasna.
                > >
                > > Boisz się konkurencji.... może po prostu bądź lepsza?
                [...]
                > zresztą
                > nie widzę powodu dla którego stary towar ma stawać na rzęsach żeby tylko jaśni
                > e książę częściej zaszczycał swym spojrzeniem :)

                O! I to jest własnie podejście typu jakos sformalizowalem związek i nie muszę się starać.
                Szanowne Panie, róbcie w ten oto sposób, a coraz częściej będziecie szły w odstawkę. A potem będziecie wylewać żale przed mamami, koleżankami czy na forach " o ja biedna mialam chlopaka ale mnie zostawil".
                • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:54
                  Ale ja nie mam specjalnej ochoty sie do niego lasic i wlazic mu w d.upe, wiedzac, ze on nie jest w stanie wykonac dla mnie drobnego gestu i wywalic tej znajomosci z naszego zycia i ze na propozycje rozstania mowi "OK, to nie bede cie zatrzymywal", wiedziac jak bardzo boli mnie ta historia z ta laska. A przeciez to by bylo proste : on ja wywala, zapominamy o sprawie i ukladamy sobie zycie dalej.
                  • swinia_i_cham Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 22:28
                    > on ja wywala, zapominamy o sprawie i ukladamy sobie zycie dalej.

                    czyli robi wszystko dokładnie tak jak Ty chcesz, pod Twoje dyktando i potrzeby? :). Ożenek po dwóch latach znajomości również? :]

                    Facet pogadal z laską. Wielkie mi halo. Jakby tak poflirtował (też bez konsekwencji i posuwnaia się za daleko) z koleżanką w pracy a potem zostali już tylko dobrymi znajomymi to co? Nie byłoby na "fejsie" to byś nie wiedziała i problemu nie robiła. Ale fakt, że to akurat online a nie "standardowo" to ma w jakiś sposób zmieniać fakt, że nie dbasz o swojego chłopa a konkurencję chcesz zwalczać izolując go od lasek zamiast być dla niego kobietą bez której życia sobie wyobrazić nie potrafi?

                    Peeeeewnie, daleko tak zajedziesz :] Jeszcze możesz nam napisać o co poszło, gdy "było między wami nie najlepiej" i kto ;) zaczął...
                  • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 10:24
                    still-misbehaving napisała:

                    > Ale ja nie mam specjalnej ochoty sie do niego lasic i wlazic mu w d.upe,

                    Czyli nie zależy Ci na nim, czyli nei ma sensu kontynuować związek.

                    > wiedza
                    > c, ze on nie jest w stanie wykonac dla mnie drobnego gestu i wywalic tej znajom
                    > osci z naszego zycia i ze na propozycje rozstania mowi "OK, to nie bede cie zat
                    > rzymywal", wiedziac jak bardzo boli mnie ta historia z ta laska. A przeciez to
                    > by bylo proste : on ja wywala, zapominamy o sprawie i ukladamy sobie zycie dale
                    > j.

                    A to zabawne jest... to co piszesz, on ma skreślać ze znajomych kogoś bo Ty tak chcesz. A dasz wiarę że drugi człowiek nie jest Twoja włąsnością i że nie możesz mu kazać zamykać oczy jak idzie inna dziewczyna, nie mozęsz dobeirać mu znajomych etc.?

                    W moim odczuciu Twoje żądania są nie na miejscu, a on jesli by uległ im, to uległby szantażowi. W przyszłości taki sam Twój szantaż mógłby dotyczyć czegoś poważniejszego.
                    Bierz go takim jakim jest albo nie bierz wcale - jeśli jego zachowanie Ci nei odpowiada.
                • miss.yossarian Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:54
                  urko70 napisał:

                  > O! I to jest własnie podejście typu jakos sformalizowalem związek i nie muszę s
                  > ię starać.
                  > Szanowne Panie, róbcie w ten oto sposób, a coraz częściej będziecie szły w odst
                  > awkę. A potem będziecie wylewać żale przed mamami, koleżankami czy na forach "
                  > o ja biedna mialam chlopaka ale mnie zostawil".

                  jestem wzruszona twoją troską, niestety bardzo się mylisz, moje podejście można raczej nazwać "staram się, ale oczekuję tego samego" - bo widzisz, nawet najbardziej sumienny partner nie pociągnie sam związku
                  • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 10:31
                    miss.yossarian napisała:

                    > urko70 napisał:
                    >
                    > > O! I to jest własnie podejście typu jakos sformalizowalem związek i nie m
                    > uszę s
                    > > ię starać.
                    > > Szanowne Panie, róbcie w ten oto sposób, a coraz częściej będziecie szły
                    > w odst
                    > > awkę. A potem będziecie wylewać żale przed mamami, koleżankami czy na for
                    > ach "
                    > > o ja biedna mialam chlopaka ale mnie zostawil".
                    >
                    > jestem wzruszona twoją troską, niestety bardzo się mylisz, moje podejście można
                    > raczej nazwać "staram się, ale oczekuję tego samego" - bo widzisz, nawet najba
                    > rdziej sumienny partner nie pociągnie sam związku

                    To było odniesienie do Twoich słów "nie widzę powodu aby stary towar stwała na rzęsach..." i w odniesieniu do TEJ Twopjej wypowiedzi podtrzymuję zasadnosć słuszność i prawdziwość swojej.
                    Oczywiście zgadzam się, że staranie powinno być wzajemne, no ale to dopisałaś później:).
                    • miss.yossarian Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 21:29
                      urko70 napisał:

                      > miss.yossarian napisała:
                      >
                      > > jestem wzruszona twoją troską, niestety bardzo się mylisz, moje podejście
                      > można
                      > > raczej nazwać "staram się, ale oczekuję tego samego" - bo widzisz, nawet
                      > najba
                      > > rdziej sumienny partner nie pociągnie sam związku
                      >
                      > To było odniesienie do Twoich słów "nie widzę powodu aby stary towar stwała na
                      > rzęsach..." i w odniesieniu do TEJ Twopjej wypowiedzi podtrzymuję zasadnosć słu
                      > szność i prawdziwość swojej.
                      > Oczywiście zgadzam się, że staranie powinno być wzajemne, no ale to dopisałaś p
                      > óźniej:).

                      w żadnej ze swoich licznych wypowiedzi nie wychodzisz poza sposoby w jakie kobieta może się postarać o faceta, nawet jeśli roztrząsana tu sytuacja dotyczy sytuacji, w której to on nadwyrężył jej zaufanie, które powinien odbudować. jeśli ona poczułaby się w związku bezpiecznie, to pewnie wisiałaby jej ta koleżanka na fejsbuku. może omawiany przypadek też trawi cały swój czas na wymyślanie sposobów w jaki partnerka powinna go zachęcać do dalszego związku? chyba byście się dogadali

                      PS: zręcznie mnie zacytowałeś, ale tam po "rzęsach" jeszcze coś było, doczytaj moją wypowiedź do końca
                      • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 21:46
                        miss.yossarian napisała:

                        > w żadnej ze swoich licznych wypowiedzi nie wychodzisz poza sposoby w jakie kobi
                        > eta może się postarać o faceta, nawet jeśli roztrząsana tu sytuacja dotyczy syt
                        > uacji, w której to on nadwyrężył jej zaufanie, które powinien odbudować.

                        OK., no to podam na tacy: to ona się odezwała z problemem i to do niej mówimy, jesli dziewczyna mówi, że facet nie zwraca na nią uwagi to mzona jej powiedziec dwie rzeczy: postaraj się albo odejdź. Ja osobiscie uwazam ze warto sie starac.
                        Z jej przedstawienia tematu nie wynika zeby on widzial jakis problem, to ona widzi i ma problem więc to ona musi cos z tym zrobic.
                        Dlatego też do niej kieruję swoje slowa: przyciągnij go do siebie sobą lub skończ ten związek.


                        > jeśli
                        > ona poczułaby się w związku bezpiecznie, to pewnie wisiałaby jej ta koleżanka n
                        > a fejsbuku.

                        O wlasnie..... jesli ona by sie poczyla... czyli tak naprawdę piszesz akcje na jej faceta, tyle tylko ze on Cię nie slucha.

                        > PS: zręcznie mnie zacytowałeś, ale tam po "rzęsach" jeszcze coś było, doczytaj
                        > moją wypowiedź do końca

                        Wiem, że bylo, ale ja sie odnosilem do starania się.
                        • miss.yossarian Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 21:56
                          urko70 napisał:

                          > > jeśli
                          > > ona poczułaby się w związku bezpiecznie, to pewnie wisiałaby jej ta koleż
                          > anka n
                          > > a fejsbuku.
                          >
                          > O wlasnie..... jesli ona by sie poczyla... czyli tak naprawdę piszesz akcje na
                          > jej faceta, tyle tylko ze on Cię nie slucha.


                          myślę, że obarczanie jej winą za flirty i brak empatii jej partnera też nie pomaga
                          • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 12.01.11, 09:12
                            miss.yossarian napisała:

                            > urko70 napisał:
                            >
                            > > > jeśli
                            > > > ona poczułaby się w związku bezpiecznie, to pewnie wisiałaby jej ta
                            > koleż
                            > > anka n
                            > > > a fejsbuku.
                            > >
                            > > O wlasnie..... jesli ona by sie poczyla... czyli tak naprawdę piszesz ak
                            > cje na
                            > > jej faceta, tyle tylko ze on Cię nie slucha.
                            >
                            >
                            > myślę, że obarczanie jej winą za flirty i brak empatii jej partnera też nie pom

                            Ja wskazuję co ona może zrobić, albo przyciągnąć jego uwagę ale sobą a nie zakazem kontaktów z innymi albo kończyć związek. Nie ma innego skutecznego wyjścia. A jesli sie mylę to napisz co ona może innego zrobić - chętnie przeczytam bo przeciez mogę czegoś niezauważać.
                            • miss.yossarian Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 12.01.11, 22:47
                              urko70 napisał:

                              > Ja wskazuję co ona może zrobić, albo przyciągnąć jego uwagę ale sobą a nie zaka
                              > zem kontaktów z innymi albo kończyć związek. Nie ma innego skutecznego wyjścia.
                              > A jesli sie mylę to napisz co ona może innego zrobić - chętnie przeczytam bo p
                              > rzeciez mogę czegoś niezauważać.


                              można też wyjaśnić spokojnie swoje racje i oczekiwać zrozumienia. pindrzenie się niczego nie rozwiąże; rozstanie rozwiąże wszystko, ale o to autorce chyba nie chodzi
                              • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 13.01.11, 09:30
                                miss.yossarian napisała:

                                > urko70 napisał:
                                >
                                > > Ja wskazuję co ona może zrobić, albo przyciągnąć jego uwagę ale sobą a ni
                                > e zaka
                                > > zem kontaktów z innymi albo kończyć związek. Nie ma innego skutecznego wy
                                > jścia.
                                > > A jesli sie mylę to napisz co ona może innego zrobić - chętnie przeczyta
                                > m bo p
                                > > rzeciez mogę czegoś niezauważać.
                                >
                                >
                                > można też wyjaśnić spokojnie swoje racje i oczekiwać zrozumienia. pindrzenie si
                                > ę niczego nie rozwiąże; rozstanie rozwiąże wszystko, ale o to autorce chyba nie
                                > chodzi

                                Pełna zgoda co do spokojnej rozmowy, jednak tu autorka pisała (przynajmniej tak ją zrozumiałem) że mieli wiele rozmów. FAKT te jej rozmowy mogłby być, i tak jak napisała były tonem nakazującym - nie przewidziałem, że można być tak nierozsądną.
                                Nie bardzo wiem co rozumiesz przez "pindrzenie się", powszechnie rozumie się to określenie jako powierzchowne przyozdabianie, a to nie to samo co ja pisałem.
                      • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 21:56
                        > on nadwyrężył jej zaufanie, które powinien odbudować. jeśli
                        > ona poczułaby się w związku bezpiecznie, to pewnie wisiałaby jej ta koleżanka n
                        > a fejsbuku.

                        I to jest dokladnie cale sedno sprawy. Kobieta moze byc cool kiedy czuje ze nic ani nikt jej pozycji nr1 nie zagraza. Nie jestem chorobliwa zazdrosnica, ani zawodowa ksantypa ciosajaca facetowi kolki na glowie. Nigdy nie zabranialam mu zadnych kolezanek, kontaktow z kobietami czy to w pracy czy poza nia. Ma zreszta rozne kolezanki w pracy, chodzi sobie z nimi na lanczyki, spoko. Tu jednak sytuacja jest specyficzna, bo on sie przyznal, ze byl ta panna zafascynowany i on dalej utrzymuje z nia kontakt, zabiega o niego. Chyba normalne ze czuje sie zagrozona.
                        • miss.yossarian Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 22:00
                          still-misbehaving napisała:

                          > > on nadwyrężył jej zaufanie, które powinien odbudować. jeśli
                          > > ona poczułaby się w związku bezpiecznie, to pewnie wisiałaby jej ta koleż
                          > anka n
                          > > a fejsbuku.
                          >
                          > I to jest dokladnie cale sedno sprawy. Kobieta moze byc cool kiedy czuje ze nic
                          > ani nikt jej pozycji nr1 nie zagraza. Nie jestem chorobliwa zazdrosnica, ani z
                          > awodowa ksantypa ciosajaca facetowi kolki na glowie. Nigdy nie zabranialam mu z
                          > adnych kolezanek, kontaktow z kobietami czy to w pracy czy poza nia. Ma zreszta
                          > rozne kolezanki w pracy, chodzi sobie z nimi na lanczyki, spoko. Tu jednak sy
                          > tuacja jest specyficzna, bo on sie przyznal, ze byl ta panna zafascynowany i on
                          > dalej utrzymuje z nia kontakt, zabiega o niego. Chyba normalne ze czuje sie za
                          > grozona.

                          a nie możesz mu tego w ten sposób przedstawić? dla mnie niedbanie o uczucia partnerki (wyrażone tak jasno jak powyżej) to zupełna dyskwalifikacja, okraszona dodatkowo "jak ci się nie podoba to nara".
                          a może jemu się już nie podoba tylko wolałby żebyś to ty podjęła tę decyzję? o to też bym go zapytała
                        • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 12.01.11, 09:18
                          still-misbehaving napisała:

                          > > on nadwyrężył jej zaufanie, które powinien odbudować. jeśli
                          > > ona poczułaby się w związku bezpiecznie, to pewnie wisiałaby jej ta koleż
                          > anka n
                          > > a fejsbuku.
                          >
                          > I to jest dokladnie cale sedno sprawy.

                          Ale gdzie tu rada co masz zrobić? To tylko i wyłąćznie "głaskanie" Ciebie żebyś się lepiej poczuła a gdzie rada, wskazówka ?

                          > Kobieta moze byc cool kiedy czuje ze nic
                          > ani nikt jej pozycji nr1 nie zagraza.

                          Skądś sie jednak bierze powszechna opinia, że ludzie po sformalizowaniu / przyklepaniu związku papierkiem powopli przestają się starać o siebie bo już "mają na własność, mają tą pewność", a co potem z tego wynika?


                          > Nie jestem chorobliwa zazdrosnica, ani z
                          > awodowa ksantypa ciosajaca facetowi kolki na glowie. Nigdy nie zabranialam mu z
                          > adnych kolezanek, kontaktow z kobietami czy to w pracy czy poza nia. Ma zreszta
                          > rozne kolezanki w pracy, chodzi sobie z nimi na lanczyki, spoko. Tu jednak sy
                          > tuacja jest specyficzna, bo on sie przyznal, ze byl ta panna zafascynowany i on
                          > dalej utrzymuje z nia kontakt, zabiega o niego. Chyba normalne ze czuje sie za
                          > grozona.

                          Jesli przed sformalizowaniem związku jedno z partnerów źle się w nim czuje to nie sądzę aby później było lepiej.
            • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:24
              taaaa, badz lepsza od nowej, swiezutkiej laseczki, po paru latach wspolnego mieszkania. Chlopie, co ty facetow nie znasz? Nie wiesz, ze sama nowosc ich kreci?
              • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:51
                still-misbehaving napisała:

                > taaaa, badz lepsza od nowej, swiezutkiej laseczki, po paru latach wspolnego mie
                > szkania. Chlopie, co ty facetow nie znasz? Nie wiesz, ze sama nowosc ich kreci?

                Usprawiedliwiaj się dalej napewno Ci to pomoże.....

                Nie darmo mawiają, że monotonia wrogiem miłości. A możecie zmieniać fryzury, makijaze, zachowania.... ale po co ... no nie? po co się starać jak już jest to z bańki zaklepane. Nie, tak nie jest nie było i nie będzie. Z tej to właśnie nudy czy raczej braku starania się(wzajemnego) związki wchodzą w kryzysy (ofc nei tylko z tego powodu).
                • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:56
                  A skad wiesz, ze tego nie robie???? Jestem bardzo atrakcyjna, b. dbam o siebie, faceci pozeraja mnie wzrokiem na ulicy. A on zawsze powtarzal ze jestem jego najpiekniejsza zdobycza jesli chodzi o kobiety w jego zyciu. Ale tamta panna tez nie jest najgorsza, a do tego swieza i obiecujaca, tymczasem ja juz opatrzona na wylot, buuuuuu.
                • miss.yossarian Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:56
                  urko70 napisał:

                  > still-misbehaving napisała:
                  >
                  > > taaaa, badz lepsza od nowej, swiezutkiej laseczki, po paru latach wspolne
                  > go mie
                  > > szkania. Chlopie, co ty facetow nie znasz? Nie wiesz, ze sama nowosc ich
                  > kreci?
                  >
                  > Usprawiedliwiaj się dalej napewno Ci to pomoże.....
                  >
                  > Nie darmo mawiają, że monotonia wrogiem miłości. A możecie zmieniać fryzury, ma
                  > kijaze, zachowania.... ale po co ... no nie? po co się starać jak już jest to z
                  > bańki zaklepane. Nie, tak nie jest nie było i nie będzie. Z tej to właśnie nud
                  > y czy raczej braku starania się(wzajemnego) związki wchodzą w kryzysy (ofc nei
                  > tylko z tego powodu).


                  tak z ciekawości.. przewidujesz jakieś starania się faceta, czy jego rola jest ograniczona do trudnego wyboru: nowa laska kontra stara, choć starająca się żona?
                  • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 10:25
                    miss.yossarian napisała:

                    > > Nie darmo mawiają, że monotonia wrogiem miłości. A możecie zmieniać fryzu
                    > ry, ma
                    > > kijaze, zachowania.... ale po co ... no nie? po co się starać jak już jes
                    > t to z
                    > > bańki zaklepane. Nie, tak nie jest nie było i nie będzie. Z tej to właśn
                    > ie nud
                    > > y czy raczej braku starania się(wzajemnego) związki wchodzą w kryzysy (of
                    > c nei
                    > > tylko z tego powodu).
                    >
                    >
                    > tak z ciekawości.. przewidujesz jakieś starania się faceta, czy jego rola jest
                    > ograniczona do trudnego wyboru: nowa laska kontra stara, choć starająca się żon
                    > a?

                    To było do przewidzenia, że zaraz padnie argument typu "a u was biją murzynów", dlatego też zapytam: tak z ciekawości: jak sądzisz czego dotyczyło ww "wzajemne" ?
                    • ritsuko Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 10:53
                      Urko70 byłaś/eś w jakimkolwiek poważnym związku? Czy tylko czytasz poradniki? Do uśmiechniętej śmierci wyobrażasz sobie urozmaicać związek (był już tu kiedyś taki wątek, w końcu samo urozmaicanie w końcu się opatrzy, a podnosić wiecznie poziom pobudzenia- niemożliwe)? Zmieniać make-up, fryzury, kolor włosów (choć nie każdemu każdy pasuje- ale dla zasady)? Znałam przypadek, kiedy laska kładła się później i wstawała wcześniej od swojego faceta, żeby nie widział jej nigdy bez make-upu. Nie dla mnie. Nawet chodzące cudo z czasem przestanie być cudem. Tak działają ludzie, deal with it. Wiesz co jest receptą? Owszem, dbać o siebie, w granicach rozsądku- nie zapuszczać się, ale przede wszystkim dbać o relacje, o to, żeby szkoda było drugiej osobie schrzanić coś tak pięknego, coś co nas łączy dla bzykanka. dbać o wzajemny szacunek, opiekę, ciepło w związku. Seksualność, wygląd to rzeczy zmienne, a to kim jesteśmy, jacy jesteśmy zostaje, z czasem się wyostrza.
                      Wspomniałaś o zmianach w zachowaniu, a jednocześnie jesteś przeciw sugerowaniu zerwania tej znajomości. Czyli laska ma nad sobą pracować, ale facet nie musi uwzględniać tego co ją boli? Co to za związek?
                      Jestem chora, zasmarkana, podpuchnięta i rozrzucam chusteczki dookoła. I wiem, że obok mnie jest cudowny facet, który te chustki za mną zbiera i patrzy z miłością na to siedem nieszczęść.

                      Na zakończnie- autorka ma prawo tego wymagać, bo to dla niej jest granica nie do przekroczenia, ona się z tym źle czuje. Jeżeli dla niego nie jest, to znaczy, że jest poważny zgrzyt i albo wypracują jakiś kompromis, albo warto zastanowić się nad mniej przyjemnymi rozwiązaniami.
                      • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 11:43
                        ritsuko napisała:

                        > Urko70 byłaś/eś w jakimkolwiek poważnym związku?

                        Oczywiście.
                        Krytycznie odnosisz się do mojej wypowiedzi "Z tej to właśnie nudy czy raczej braku starania się(wzajemnego) związki wchodzą w kryzysy (ofc nei tylko z tego powodu)." więc zapytam wprost: Ty uważasz, że wzajemne staranie się jest złe?



                        > Czy tylko czytasz poradniki? D

                        Życie jest najlepszym ale niestety najboleśniejszym poradnikiem.


                        > o uśmiechniętej śmierci wyobrażasz sobie urozmaicać związek (był już tu kiedyś
                        > taki wątek, w końcu samo urozmaicanie w końcu się opatrzy, a podnosić wiecznie
                        > poziom pobudzenia- niemożliwe)?

                        Oczywiście, zawsze można walczyć z monotonią dnia codziennego.
                        TY wolisz ze swoim partnerem/ką jeść 7/365 tylko schabowego?


                        > Zmieniać make-up, fryzury, kolor włosów (choć n
                        > ie każdemu każdy pasuje- ale dla zasady)?

                        Nie, nie dla zasady, dla urozmaicenia wspólnego pozycia. Oczywiście, jeśli fracet jest ortodoksyjnym wielbicielem blondynek to nie ma sensu farbować się na inny kolor. Ale, jw, kto lubi przez całe życie tylko i wyłacznie schabowego (?), w jednej pozycji, etc.

                        > Znałam przypadek, kiedy laska kładła
                        > się później i wstawała wcześniej od swojego faceta, żeby nie widział jej nigdy
                        > bez make-upu. Nie dla mnie.

                        To skrajne przypadki.

                        > Nawet chodzące cudo z czasem przestanie być cudem.

                        Nie o naturalnych zmianach mówimy.

                        > Tak działają ludzie, deal with it. Wiesz co jest receptą?

                        Wiem.

                        > Owszem, dbać o siebie
                        > , w granicach rozsądku- nie zapuszczać się, ale przede wszystkim dbać o relacje
                        > , o to, żeby szkoda było drugiej osobie schrzanić coś tak pięknego, coś co nas
                        > łączy dla bzykanka. dbać o wzajemny szacunek, opiekę, ciepło w związku.

                        A teraz wróć do mojej wypowiedzi i odszukaj krytyczną ocenę braku starania się o związek.

                        > Seksual
                        > ność, wygląd to rzeczy zmienne, a to kim jesteśmy, jacy jesteśmy zostaje, z cza
                        > sem się wyostrza.

                        Oczywiście, w mojej wypowiedzi nie było kwestionowania tegoż.

                        > Wspomniałaś o zmianach w zachowaniu, a jednocześnie jesteś przeciw sugerowaniu
                        > zerwania tej znajomości.

                        Nieprawda, jestem przeciw stawianiu żądań, zawłaszczaniu sobie drugiego człowieka. Do sugerowania nic nie mam, wręcz przeciwnie, jesli ją to boli to powinna wyartukułować to co ja boli tylko, że oczekiwania mogą być dziwne, co jesli dziś jej partner dziś ulegnie szantażowi a ona podświadomie czując że może stawiać takie zadania jutro powie mu "nie patrz na inne" - jak chłop ma wyjść na ulicę?
                        Moim zdaniem to nie tędy droga. tak naprawde problem jej z braku zaufania i to tu trzeba popracować.

                        > Czyli laska ma nad sobą pracować, ale facet nie musi u
                        > względniać tego co ją boli? Co to za związek?

                        Czy to wyczytałaś z mojej wypowiedzi? Jeśli tak to w którym miejscu?
                        Mówimy o autorce wątku i o tym co ona może/powinna zrobić, więc automatycznie skupiamy się na potencjalnie jej zachowaniach.
                        A co to za związek w którym jedno z partnerów stawia wymagania co do utrzmywania kontaktów ze znajomymi?

                        > Jestem chora, zasmarkana, podpuchnięta i rozrzucam chusteczki dookoła. I wiem,
                        > że obok mnie jest cudowny facet, który te chustki za mną zbiera i patrzy z miło
                        > ścią na to siedem nieszczęść.

                        Nie bardzo rozumeim a propos czego to piszesz. Czyzbyś gdzies tu wyczytała że takie zachowania jest dziwne (jak dla mnie normalne).

                        > Na zakończnie- autorka ma prawo tego wymagać, bo to dla niej jest granica nie d
                        > o przekroczenia, ona się z tym źle czuje. Jeżeli dla niego nie jest, to znaczy,
                        > że jest poważny zgrzyt i albo wypracują jakiś kompromis, albo warto zastanowić
                        > się nad mniej przyjemnymi rozwiązaniami.

                        Nie ma prawa wymagać od niego ograniczania listy znajomych. W naszej kulturze, to ona ma prawo oczekiwać że on nie będzie miał kochanki ale jesli to zwykła może ciut bliższa znajomość.
                        Jeśli jej to przeszkadza to powinna to wyartykułować, 3x przeprowadzić rozmowę i jeśli nadal bz to zakończyż związek bo jej to nie pasuje.
                        • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 11:58
                          Urko, w tym konkretnym przypadku niestety jest tak, ze to facet przestal sie starac, przestal na mnie patrzec, pozadac itp. Jezeli chce seksu to musze go wydebic, on jest doskonale obojetny na wszystkie moje zabiegi pozadotykowe, ze sie tak wyraze. Nie zauwaza moich fryzur, bielizny, i fajnego cialka w tej bieliznie. Na Sylwku bylismy na duzej imprezie, odstawilam sie super, wszyscy faceci byli zachwyceni, zebralam morze komplementow od wszystkich, tylko nie od niego. Jestem dla niego jakby przezroczysta. Jak domowy mebel - fajnie ze jest, ale zeby sie zachwycac? I nie dlatego ze sie nie staram, ze sie niby zaniedbalam, tylko dlatego, ze on sobie jakos odpuscil, przerzucil swoje zainteresowanie gdzie indziej, zobojetnial, niewiem.
                          I piszesz powyzej ze musze go zaakceptowac takim jaki jest, z flirtami z laskami itp. Bardzo fajna manipulacja. Czyli, jezeli jego flirt posunie sie dalej, ja dalej mam akceptowac, use it or leave it? I co, ludzie w zwiazkach tak maja sobie folgowac i zyc jak im ich egoizm dyktuje, bez zadnych kompromisow, bez gestow? Bo partner powinien akceptowac bez dyskusji i apelacji nawet najbardziej destruktywne zachowania? No, piekna wizja zwiazku.
                          • ritsuko Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 12:11
                            Nie, nie musisz, niezależnie kto i co Ci napisze. To nie normy kulturowe (czyli dopiero zdrada wg urko) są ważne, ale Twoje normy. Jeśli coś Cię boli w związku to masz prawo to wyartykułować i chcieć by osoba, która kochasz, z którą wiążesz przyszłość, jakoś się do tego ustosunkowała. To nie zawłaszczanie, jak niektórzy sugerują, to normalne wypracowywanie granic w związku. Dla jednych nie będzie przekroczeniem granicy trójkąt, a dla innych flirt w internecie już będzie i bardzo dobrze, tylko ważne jest, żeby obie osoby tworzące związek się na to zgodziły, żeby nie było wymuszania na drugiej osobie godzenia się na coś, co ją boli i kłóci z jej normami "dla dobra mojej przestrzeni i wolności". Masz prawo nie godzić się na coś takiego, ale też on ma prawo odmówić Ci tego. Sama jednak odpowiedz sobie czy jesteś w stanie w takiej sytuacji być z nim i godzić się na coś co jest niezgodne z Twoimi normami?
                            • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 12:42
                              ritsuko napisała:
                              > To nie normy kulturowe (czyli dopiero zdrada wg urko) są ważne,

                              Proszę nie przypisuj mi tez które ode mnie nie wyszły. Nigdzie nie napisalem ze jej odczucia są nieważne.

                              > To nie zawłaszczanie, jak niektórzy sugerują.

                              Selekcjonowanie znajomych to właśnie zawłaszczanie.
                              • ritsuko Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 13:46
                                urko70 napisał:

                                > ritsuko napisała:
                                > > To nie normy kulturowe (czyli dopiero zdrada wg urko) są ważne,
                                >
                                > Proszę nie przypisuj mi tez które ode mnie nie wyszły. Nigdzie nie napisalem ze
                                > jej odczucia są nieważne.
                                Cyt. "Nie ma prawa wymagać od niego ograniczania listy znajomych. W naszej kulturze, to ona ma prawo oczekiwać że on nie będzie miał kochanki ale jesli to zwykła może ciut bliższa znajomość. "


                                >
                                > > To nie zawłaszczanie, jak niektórzy sugerują.
                                >
                                > Selekcjonowanie znajomych to właśnie zawłaszczanie.

                                Dla Ciebie to jest zawłaszczanie, dla mnie nie. Ty masz dużą potrzebę "zaznaczenia swojego terenu", poczucia swobody nawet w związku, które może wynikać z jakiś Twoich wcześniejszych doświadczeń, lęków, ja nie mam. Autorka również ma inne wyobrażenie związku, więc nie próbuj jej wmówić, że coś jest niezdrowe tylko dlatego, że jest niezgodne z tym jak TY postrzegasz związek. Wymagaj tego od partnera, nie od ludzi dookoła :)
                                • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 14:03
                                  ritsuko napisała:

                                  > > > To nie normy kulturowe (czyli dopiero zdrada wg urko) są ważne,
                                  > >
                                  > > Proszę nie przypisuj mi tez które ode mnie nie wyszły. Nigdzie nie napisa
                                  > lem ze
                                  > > jej odczucia są nieważne.
                                  > Cyt. "Nie ma prawa wymagać od niego ograniczania listy znajomych. W naszej kult
                                  > urze, to ona ma prawo oczekiwać że on nie będzie miał kochanki ale jesli to zwy
                                  > kła może ciut bliższa znajomość. "

                                  I gdzie masz tu że jej odczucia sa nieważne?
                                  Przypomnę że mowa była o usunieciu z listy znajomych.
                                  A Ty, gdyby Twój partner/ka zażądał, żebyś nie rozmawiała tym przystojniakiem z naprzeciwka to poslusznie bys posluchala? A jakie nastyepne oczekiwanie by bylo (?) tez bys zrealizowala?

                                  > > > To nie zawłaszczanie, jak niektórzy sugerują.
                                  > >
                                  > > Selekcjonowanie znajomych to właśnie zawłaszczanie.
                                  >
                                  > Dla Ciebie to jest zawłaszczanie, dla mnie nie. Ty masz dużą potrzebę "zaznacze
                                  > nia swojego terenu", poczucia swobody nawet w związku, które może wynikać z jak
                                  > iś Twoich wcześniejszych doświadczeń, lęków, ja nie mam. Autorka również ma inn
                                  > e wyobrażenie związku, więc nie próbuj jej wmówić, że coś jest niezdrowe tylko
                                  > dlatego, że jest niezgodne z tym jak TY postrzegasz związek. Wymagaj tego od pa
                                  > rtnera, nie od ludzi dookoła :)

                                  Autorka wątku pyta o zdanie, więc każdy prezentuje jej swoje widzenie problemu, ja również. Gdyby ona wiedziała jak ma postąpić to by nie pytała.
                                  Ograniczanie osób z którymi partner/ka może rozmawiać jest przedmiotowym traktowaniem partnera/ki, jest przejawem braku zaufania i często niskiej samooceny - i tu moim zdaniem jest pies pogrzebany i tym trzeba się zająć.

                                  To oczywiście tylko odnośnie tylko pytania "czy mam prawo wymagać".
                                  • ritsuko Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 14:48
                                    urko70 napisał:
                                    > I gdzie masz tu że jej odczucia sa nieważne?
                                    Że nie ma prawa tego wymagać (czyli być z zgodzie ze swoimi normami), a za punkt odniesienia dałaś/eś normy kulturowe.
                                    > Przypomnę że mowa była o usunieciu z listy znajomych.
                                    Dokładnie.
                                    > A Ty, gdyby Twój partner/ka zażądał, żebyś nie rozmawiała tym przystojniakiem z
                                    > naprzeciwka to poslusznie bys posluchala? A jakie nastyepne oczekiwanie by byl
                                    > o (?) tez bys zrealizowala?
                                    Po pierwsze chyba nie do końca doczytałaś/eś:
                                    "kilka miesiecy temu wdal sie w interentowy flirt z pewna laska"
                                    To żadna znajoma, a laska z która flirtował w necie. To nie przyjaciółka z dzieciństwa, sąsiadka, znajoma z czasów liceum czy pracy. To laska z flirtu w necie, nic znaczącego, chyba, że tak będzie przeżywał, że mu sąsiad z Farmville zniknie ;).

                                    Na prywatę nie powinnam odpowiadać, ale owszem, tak bym zrobiła.

                                    >
                                    > > > > To nie zawłaszczanie, jak niektórzy sugerują.
                                    > > >
                                    > > > Selekcjonowanie znajomych to właśnie zawłaszczanie.

                                    Wielka mi znajomość :D
                                    > >
                                    > > Dla Ciebie to jest zawłaszczanie, dla mnie nie. Ty masz dużą potrzebę "za
                                    > znacze
                                    > > nia swojego terenu", poczucia swobody nawet w związku, które może wynikać
                                    > z jak
                                    > > iś Twoich wcześniejszych doświadczeń, lęków, ja nie mam. Autorka również
                                    > ma inn
                                    > > e wyobrażenie związku, więc nie próbuj jej wmówić, że coś jest niezdrowe
                                    > tylko
                                    > > dlatego, że jest niezgodne z tym jak TY postrzegasz związek. Wymagaj tego
                                    > od pa
                                    > > rtnera, nie od ludzi dookoła :)
                                    >
                                    > Autorka wątku pyta o zdanie, więc każdy prezentuje jej swoje widzenie problemu,
                                    > ja również. Gdyby ona wiedziała jak ma postąpić to by nie pytała.
                                    > Ograniczanie osób z którymi partner/ka może rozmawiać jest przedmiotowym trakto
                                    > waniem partnera/ki, jest przejawem braku zaufania i często niskiej samooceny -
                                    > i tu moim zdaniem jest pies pogrzebany i tym trzeba się zająć.
                                    Fakt, masz rację, bardzo przedmiotowe. Stawianie wyżej laski z neta od własnej partnerki za to jest przejawem dojrzałego, podmiotowego traktowania. No proszę Cię
                                    • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 15:26
                                      ritsuko napisała:

                                      > urko70 napisał:
                                      > > I gdzie masz tu że jej odczucia sa nieważne?
                                      > Że nie ma prawa tego wymagać (czyli być z zgodzie ze swoimi normami), a za punk
                                      > t odniesienia dałaś/eś normy kulturowe.

                                      Ależ ma prawo wymagać aby on nie mial kochanki bo nasze normy to wyłączają.
                                      Powtórzę: moim zdaniem nie ma prawa wymagać usuwania z listy znajomych danych ludzi.
                                      Poza tym jest to dziecinne i niczego nie wykluczy.

                                      > > Przypomnę że mowa była o usunieciu z listy znajomych.
                                      > Dokładnie.
                                      > > A Ty, gdyby Twój partner/ka zażądał, żebyś nie rozmawiała tym przystojnia
                                      > kiem z
                                      > > naprzeciwka to poslusznie bys posluchala? A jakie nastyepne oczekiwanie
                                      > by byl
                                      > > o (?) tez bys zrealizowala?
                                      > Po pierwsze chyba nie do końca doczytałaś/eś:
                                      > "kilka miesiecy temu wdal sie w interentowy flirt z pewna laska"
                                      > To żadna znajoma, a laska z która flirtował w necie. To nie przyjaciółka z dzie
                                      > ciństwa, sąsiadka, znajoma z czasów liceum czy pracy. To laska z flirtu w necie
                                      > , nic znaczącego, chyba, że tak będzie przeżywał, że mu sąsiad z Farmville znik
                                      > nie ;).

                                      Sam jej o tym powiedział i mowa o czasie przeszłym - moim zdaniem to istotne.

                                      > Na prywatę nie powinnam odpowiadać, ale owszem, tak bym zrobiła.

                                      Kiedyś też ta robiłem i wiem, że to zła droga bo następne oczekiwanie będzie bardziej absurdalne i co więcej partner będzie wiedział że jesli raz spelnilas zachciankę to drugi raz zrobisz to samo. Ale kazdy jest kowalem wlasnego losu :).


                                      > > > > > To nie zawłaszczanie, jak niektórzy sugerują.
                                      > > > >
                                      > > > > Selekcjonowanie znajomych to właśnie zawłaszczanie.
                                      >
                                      > Wielka mi znajomość :D

                                      Mocny argument.




                                      > > Autorka wątku pyta o zdanie, więc każdy prezentuje jej swoje widzenie pro
                                      > blemu,
                                      > > ja również. Gdyby ona wiedziała jak ma postąpić to by nie pytała.
                                      > > Ograniczanie osób z którymi partner/ka może rozmawiać jest przedmiotowym
                                      > trakto
                                      > > waniem partnera/ki, jest przejawem braku zaufania i często niskiej samooc
                                      > eny -
                                      > > i tu moim zdaniem jest pies pogrzebany i tym trzeba się zająć.
                                      > Fakt, masz rację, bardzo przedmiotowe. Stawianie wyżej laski z neta od własnej
                                      > partnerki za to jest przejawem dojrzałego, podmiotowego traktowania. No proszę
                                      > Cię

                                      Owszem TA asertywność w TYM WOLNYM związku jest oznaką dojrzałości.
                                      On jasno i szczerze komunikuje co chce, nie ukrywa tego przed ewentualnym slubem, a ona jak chce to jest z nim jak jej to nie pasuje to sie rozstaje.
                                      • ritsuko Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 15:37
                                        urko70 napisał:
                                        > Powtórzę: moim zdaniem nie ma prawa wymagać usuwania z listy znajomych danych l
                                        > udzi.
                                        > Poza tym jest to dziecinne i niczego nie wykluczy.
                                        Nie wykluczy- dla mnie już sam ten flirt i jego podejście jest powodem, żeby mieć ograniczone zaufanie do gościa.
                                        > Sam jej o tym powiedział i mowa o czasie przeszłym - moim zdaniem to istotne
                                        W odniesieniu do zdrady też uznałbyś to za okoliczność łagodzącą sam fakt?
                                        >
                                        > Kiedyś też ta robiłem i wiem, że to zła droga bo następne oczekiwanie będzie ba
                                        > rdziej absurdalne i co więcej partner będzie wiedział że jesli raz spelnilas za
                                        > chciankę to drugi raz zrobisz to samo. Ale kazdy jest kowalem wlasnego losu :).

                                        Raz tak zrobiłam, na początku związku, odcięłam się zupełnie od pewnej osoby. Nie przełożyło się to w żaden sposób na dalsze życzenia- dotyczyło konkretnej osoby, konkretnej sytuacji. Nie jestem w żaden sposób ograniczana przez już męża, nie czuję też, żeby była to dla mnie osobiście wielka strata. Umiem zadbać sama o siebie i była to moja decyzja, mimo, że z uwzględnieniem zdania mężczyzny, z którym decydowałam się związać.

                                        > Mocny argument.
                                        Równie mocny co, jak wynika z tekstu, mocna jest więź kolesia z panną z netu :)
                                        > Owszem TA asertywność w TYM WOLNYM związku jest oznaką dojrzałości.
                                        > On jasno i szczerze komunikuje co chce, nie ukrywa tego przed ewentualnym slube
                                        > m, a ona jak chce to jest z nim jak jej to nie pasuje to sie rozstaje.

                                        I znów wracamy do prywatnej definicji związku. Fajnie, że podkreśliłeś wolny związek, bo to także definicja niezobowiązującego związku, jakiego chyba oczekuje rzeczony pan- mieć ciastko i zjeść ciastko- a tak się nie da.
                                        Co do reszty się zgodzę- od niej teraz zależy co zdecyduje, ale wciąż uważam, że wymagać tego ma prawo- bo to zdefiniowanie jej wizji związku i jest równie uczciwe. Asertywnoscią bym tego nie nazwała, raczej wygodą. I nie jest to dojrzałe, IMHO
                                        • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 20:43
                                          ritsuko napisała:

                                          > urko70 napisał:
                                          > > Powtórzę: moim zdaniem nie ma prawa wymagać usuwania z listy znajomych da
                                          > nych l
                                          > > udzi.
                                          > > Poza tym jest to dziecinne i niczego nie wykluczy.
                                          > Nie wykluczy- dla mnie już sam ten flirt i jego podejście jest powodem, żeby mi
                                          > eć ograniczone zaufanie do gościa.

                                          Zgadzam się jednak w tym miejscu mowa o żądaniu od partnera skreślenia znajomej z listy.

                                          > > Sam jej o tym powiedział i mowa o czasie przeszłym - moim zdaniem to isto
                                          > tne
                                          > W odniesieniu do zdrady też uznałbyś to za okoliczność łagodzącą sam fakt?

                                          Nie o tym tu mowa. Zmieniasz temat.


                                          > > Kiedyś też ta robiłem i wiem, że to zła droga bo następne oczekiwanie będ
                                          > zie ba
                                          > > rdziej absurdalne i co więcej partner będzie wiedział że jesli raz spelni
                                          > las za
                                          > > chciankę to drugi raz zrobisz to samo. Ale kazdy jest kowalem wlasnego lo
                                          > su :).
                                          >
                                          > Raz tak zrobiłam, na początku związku, odcięłam się zupełnie od pewnej osoby. N
                                          > ie przełożyło się to w żaden sposób na dalsze życzenia- dotyczyło konkretnej os
                                          > oby, konkretnej sytuacji. Nie jestem w żaden sposób ograniczana przez już męża,
                                          > nie czuję też, żeby była to dla mnie osobiście wielka strata. Umiem zadbać sam
                                          > a o siebie i była to moja decyzja, mimo, że z uwzględnieniem zdania mężczyzny,
                                          > z którym decydowałam się związać.

                                          Może sytuacje / okoliczności były inne. Dorośli podobnie jak dzieci sprawdzają jak daleko mogą się posunąć, imh jej partner tak wlasnie robi.

                                          > > Mocny argument.
                                          > Równie mocny co, jak wynika z tekstu, mocna jest więź kolesia z panną z netu :)

                                          Ta więź nie ma znaczenia. Że zacytuję klasyka (Bogusia): w imię zasad... [nie powinno się ulegać takim wymaganiom].

                                          > > Owszem TA asertywność w TYM WOLNYM związku jest oznaką dojrzałości.
                                          > > On jasno i szczerze komunikuje co chce, nie ukrywa tego przed ewentualnym
                                          > slube
                                          > > m, a ona jak chce to jest z nim jak jej to nie pasuje to sie rozstaje.
                                          >
                                          > I znów wracamy do prywatnej definicji związku. Fajnie, że podkreśliłeś wolny zw
                                          > iązek, bo to także definicja niezobowiązującego związku, jakiego chyba oczekuje
                                          > rzeczony pan- mieć ciastko i zjeść ciastko- a tak się nie da.

                                          Nie rozumiem, on przecież ma ten związek i konsumuje go więc się da. I jeśli dobrze rozumiem to on jej nie zdradza - był kwartał temu flirt ale nie została zakwalifikowany jako zdrada.

                                          > Co do reszty się zgodzę- od niej teraz zależy co zdecyduje, ale wciąż uważam, ż
                                          > e wymagać tego ma prawo- bo to zdefiniowanie jej wizji związku i jest równie uc
                                          > zciwe. Asertywnoscią bym tego nie nazwała, raczej wygodą. I nie jest to dojrzał
                                          > e, IMHO

                                          Abstrahując od oceny moralnej jego zachowania, czemu uważasz jego zachowanie za niedojrzałe? IMO to jej zachowanie jest niedojrzałe ponieważ bez żadnych okoliczności przymuszających ona tkwi w związku w którym nie jest jej dobrze.
                          • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 12:35
                            still-misbehaving napisała:

                            > Urko, w tym konkretnym przypadku niestety jest tak, ze to facet przestal sie st
                            > arac, przestal na mnie patrzec, pozadac itp.

                            Póki co pisaliśmy o tym czy partner/ka ma prawo żądać skreślenia kogoś z listy czy nie ma.
                            Jesli Tobie nie pasuje taki stan rzeczy to najwyższy czas zastanowić się nad kontynuowaniem związku. Ona ma pełne prawo do bycia takim jakim chce, Ty masz pełne prawo do realizacji swoich oczekiwań. Z tego co piszesz rozumeim, że po prostu wzajemnie nie zaspokajacie swoich potrzeb - nie pasujecie do siebie.

                            > I piszesz powyzej ze musze go zaakceptowac takim jaki jest, z flirtami z laskam
                            > i itp.

                            Oczywiście wtedy i tylko wtedy kiedy chcesz z nim być, jesli Ci nie pasuje to OCZYWIŚCIE niczego nie musisz.

                            Powoli kończąc: żądania skreślenia z listy znajomych JA niepochwalam i tu Ciebie nie rozumiem - to do niczego dobrego nie doprowadzi. Natomiast co do jego zobojętnienia to całkowicie Cię rozumiem i wg mnie to najwyższy czas aby poważnie zastanowić się nad kontynuacją, a nie być z przyzwyczajenia zanim jeszcze cokolwiek sformalizowaliście.
                    • miss.yossarian Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 21:35
                      urko70 napisał:

                      > miss.yossarian napisała:
                      > > tak z ciekawości.. przewidujesz jakieś starania się faceta, czy jego rola
                      > jest
                      > > ograniczona do trudnego wyboru: nowa laska kontra stara, choć starająca s
                      > ię żon
                      > > a?
                      >
                      > To było do przewidzenia, że zaraz padnie argument typu "a u was biją murzynów",
                      > dlatego też zapytam: tak z ciekawości: jak sądzisz czego dotyczyło ww "wzajemn
                      > e" ?

                      a może jakiś konkret, zamiast odbijania piłeczki? kobieta, jak już wiadomo, musi robić metamorfozy co tydzień, zaskakiwać faceta w łóżku co dzień, w kuchni zmieniać menu co 12 godzin i kipieć nową dawką dobrego humoru co 15 minut - bez tego nie ma szans na udany związek.
                      a jaki podasz przykład tego "wzajemnie"
              • swinia_i_cham Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 22:30
                > taaaa, badz lepsza od nowej, swiezutkiej laseczki, po paru latach wspolnego mie
                > szkania. Chlopie, co ty facetow nie znasz?

                ja znam. I wiem, że są laski, których facet po 10 latach nie jest w stanie sobie z głowy wybić. Ale to są zwykle te, co częściej się chcą bzykać niż dymić swojemu facetowi o jakąś pierdołę :]
                • still-misbehaving Kurde, gadal dziad do obrazu..... 10.01.11, 22:35
                  Czlowieku, wlasnie przeciez pisalam wyzej i nizej ze to ja w tym zwiazku chce sie bzykac duzo i namietnie, a on nie chce. Moze wyinwestowal swoje uczucia ze mnie, moze juz mu sie znudzilam, moze marzy o odmianie - nie przyszlo Ci to do glowy?
        • kum-nye Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:07
          Wiem:)
    • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:01
      Każ mu ją ostatecznie wywalić, zarządaj tego zdecydowanie... a niedługo Ciebie skreśli bo na co mu ktoś kto mu kajdany zakłada i to jeszcze przed slubem?

      Konkurencja to bardzo dobra rzecz, bądź lepsza, przyciągnij go soba a nie siłą.
      • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:05
        .....ale jak mam go przyciagnac?? On sie zaparl, ze jej nie wywali bo nie mam prawa mu czegokolwiek kazac, no a poza tym to "co ona sobie pomysli" . No suuuper.
        • erillzw Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:13
          Ale to Ty przestan myslec o tej lasce tylko zacznij myslec o Nim i tym co zrobic by nie chcial do niej pisac. Gwarantuje Ci, ze jesli go odpowiednio zaabsorbujesz to nie bedzie do niej pisal..
          Poza tym..
          serio przeszkadza Ci, ze ma ja w znajomych? :/
          Blagam no..

          Zajmij sie dbaniem o Wasz zwiazek a nie dopieprzaniem sie do tego ze ma jakas laske w znajomych. Moj maz tez ma laske ktora mu sie podobala, ktora poderwal w znajomych. laska ma prawie obsesje na jego punkcie, ciagle jakies podteksty i inne. Nie kazalam mu jej kasowac bo to jakis absurd! Ma swoj rozum, wie na kim mu zalezy a kogo traktuje z doza zdystansownaej sympatii.
          • cantucci Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 11:26
            Gdzie dziewczyna pisze, ze przeszkadza jeje ze jej faceta ma znajomych? Dziewyczna ma rację - co to za znajoma jakaś nowa laska z facebooka której w doatku nie chce wyrzucić? Bo co? dal zasady - zrobię jak chce? żeby coś udowodnić? tylko co? też by mi to nie odpowiadało. I teraz to ona ma udowadniać ze jest lepsza od jakiejś panienki? zarty?
            • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 11:46
              cantucci napisała:

              > Gdzie dziewczyna pisze, ze przeszkadza jeje ze jej faceta ma znajomych? Dziewyc
              > zna ma rację - co to za znajoma jakaś nowa laska z facebooka której w doatku ni
              > e chce wyrzucić? Bo co? dal zasady - zrobię jak chce? żeby coś udowodnić? tylko
              > co? też by mi to nie odpowiadało.

              I odwróć sytuację, ona ma wyrzuć bo co? bo ona żądą i dla jej zasady ma stanąć na jej? Ona chce mu udowodnić, że on jest jej własnością?

              > I teraz to ona ma udowadniać ze jest lepsza od jakiejś panienki? zarty?

              Nie musi niczego udowadniać. jak sie okaże że nie jest to ona sam zmieni partnerkę. Ona niczego nie musi robić, udowadniać, nie musi być w związku.
              • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 14:46
                > I odwróć sytuację, ona ma wyrzuć bo co? bo ona żądą i dla jej zasady ma stanąć
                > na jej? Ona chce mu udowodnić, że on jest jej własnością?


                Jest jeszcze jeden drobny szczegol - on tez kiedys mnie poprosil zebym nie spotykala sie bron boze z jednym z moich wirtualnych znajomych, kiedy jechalam w delegacje do miasta w ktorym on mieszka. Postawil sprawe jasno, ze nie zyczy sobie spotkania w realu. Czyli on mi tez niby selekcjonuje znajomych, jesli tak na to patrzec. Roznica byla taka, ze ja na tego kolesia napalona nie bylam bynajmniej, a mimo to uszanowalam jego wole i nie spotkalam sie. Bo to nie jest kwestia wybierania znajomych, tylko kwestia uszanowania czyichs calkiem konkretnych niepokojow. A teraz on nie chce zrewanzowac mi sie analogicznym gestem.
                • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 15:13
                  still-misbehaving napisała:

                  > > I odwróć sytuację, ona ma wyrzuć bo co? bo ona żądą i dla jej zasady ma s
                  > tanąć
                  > > na jej? Ona chce mu udowodnić, że on jest jej własnością?
                  >
                  >
                  > Jest jeszcze jeden drobny szczegol - on tez kiedys mnie poprosil zebym nie spot
                  > ykala sie bron boze z jednym z moich wirtualnych znajomych, kiedy jechalam w de
                  > legacje do miasta w ktorym on mieszka. Postawil sprawe jasno, ze nie zyczy sobi
                  > e spotkania w realu. Czyli on mi tez niby selekcjonuje znajomych, jesli tak na
                  > to patrzec.

                  Oczywiście, to działa w obie strony.

                  > Roznica byla taka, ze ja na tego kolesia napalona nie bylam bynajmn
                  > iej, a mimo to uszanowalam jego wole

                  Czyli Tobie było łatwiej spelnić jego oczekiwanie. :)

                  > i nie spotkalam sie. Bo to nie jest kwesti
                  > a wybierania znajomych, tylko kwestia uszanowania czyichs calkiem konkretnych n
                  > iepokojow. A teraz on nie chce zrewanzowac mi sie analogicznym gestem.

                  Powiem tak: wychodzi mi na to, że zachowujecie się (bez urazy) jak dzieci: testujecie jak daleko możecie się posunać w swoim zachowaniu. Póki co on wygrywa, Ty spelnilas jego oczekiwania, on nie musiał tego robić.
                  Decyzja co z tym zrobisz należy tylko do Ciebie - ale mnie po tym wszystkim jest jednoznaczna.
        • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:19
          still-misbehaving napisała:

          > .....ale jak mam go przyciagnac?? On sie zaparl, ze jej nie wywali bo nie mam p
          > rawa mu czegokolwiek kazac, no a poza tym to "co ona sobie pomysli" . No suuupe
          > r.

          Noooo jak Ty nie wiesz jak przyciągnąc faceta....
          Wdziękiem, ciepłem, seksapilem, kuchnią, kobiecością, wyglądaem, intelektem....
          • miss.yossarian Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:29
            urko70 napisał:

            > still-misbehaving napisała:
            >
            > > .....ale jak mam go przyciagnac?? On sie zaparl, ze jej nie wywali bo nie
            > mam p
            > > rawa mu czegokolwiek kazac, no a poza tym to "co ona sobie pomysli" . No
            > suuupe
            > > r.
            >
            > Noooo jak Ty nie wiesz jak przyciągnąc faceta....
            > Wdziękiem, ciepłem, seksapilem, kuchnią, kobiecością, wyglądaem, intelektem....

            ja to widzę tak: jak facet zacznie z tamtą flirtować to zasłaniaj mu ekran cyckami, przy odrobinie szczęścia facet odwróci swoją uwagę od facebooka, wtedy daj mu w nagrodę jakieś ciasteczko, po kilku miesiącach taka tresura przyniesie spodziewany efekt i będziecie żyć długo i szczęśliwie :)
            • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:34
              Dokladnie. Jak tu konkurowac z nowa, atrakcyjna dupeczka???? Na rzesach mam biegac z roza w zebach? Moj chlop sie do seksu raczej srednio pali (po poczatkowych fajerwerkach mu przeszla euforia) wiec nawet na super seks go nie moge przyciagnac. Nowosc rulez. I tyle.
              • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:55
                To może trzeba się zastanowić czemu chłopu przeszła ta euforia?
                Kobiety mają naprawdę sporą gamę możliwych zachowań, warto troszke ruszyć głową i zastanowić się co w związku istotne i jakie są możliwości.
              • miss.yossarian Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 16:00
                still-misbehaving napisała:

                > Dokladnie. Jak tu konkurowac z nowa, atrakcyjna dupeczka???? Na rzesach mam bie
                > gac z roza w zebach? Moj chlop sie do seksu raczej srednio pali (po poczatkowyc
                > h fajerwerkach mu przeszla euforia) wiec nawet na super seks go nie moge przyci
                > agnac. Nowosc rulez. I tyle.

                nieważne jak ważne że masz konkurować, bo znów doprowadzisz do tego, że biedaczek zostanie zmuszony do flirtu na boku! a dobrej kobiecie się to nie przytrafia! ;)
      • kontestatorbg Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:05
        Wszystkie kobiety uważające że po zawarciu mniej lub bardziej formalnego zwiazku facet ma obowiązek rozmawiać, patrzeć i podziwiać tylko tą jedyną sa głupie i powinno się je wystrzelać
        • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:14
          Wszystko pieknie, tylko jezeli facet (abstrahuje juz od mojego przypadku) ma tak wielka potrzebe patrzenia, flircikow i podziwiania innych, to po cholere mu gnic w stalym zwiazku???
          • kontestatorbg Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:19
            still-misbehaving napisała:

            > Wszystko pieknie, tylko jezeli facet (abstrahuje juz od mojego przypadku) ma ta
            > k wielka potrzebe patrzenia, flircikow i podziwiania innych, to po cholere mu g
            > nic w stalym zwiazku???

            Od patrzenia i flircików do zdrady jest na prawdę jeszcze bardzo daleka droga. A facet po prostu czasami ma potrzebę porozmawiania z kimś innym niż partnerka czy nawet zawieszenia wzroku na kim innym niż wybranka. I nie ma w tym nic złego
            A kobiety nie potrafia zrozumiec że można kochać jedną kobiete nad życie ale nawet tak wielka miłość nie powoduje wykastrowania zdrowej meskiej natury która zmusza nas do "łypania" na inne kobiety.

            To trochę tak jak byśmy mieli najlepszy samochód na świecie, ale jak na ulicy coś fajnie zaryczy silnikiem to się oglądniemy nie chcąc jednoczesnie się do tego drugiego modelu rpzesiadać

            Jasniej nie mogę
            • miss.yossarian Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:25
              dlaczego robisz z tego problem płci? po prostu są ludzie, którzy nadają się do związku i tacy którzy wolą nieustanne motylki w brzuchu i podboje tego co nieznane. chodzi o to, żeby dobrać się pod tym względem, a nie obarczać partnera odpowiedzialnością za nasze umiłowanie tego co nieznane
          • grassant Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 22:07
            no właśnie, a Ty chcesz jego, czy swojego szczęścia?still-misbehaving napisała:

            > Wszystko pieknie, tylko jezeli facet (abstrahuje juz od mojego przypadku) ma ta
            > k wielka potrzebe patrzenia, flircikow i podziwiania innych, to po cholere mu g
            > nic w stalym zwiazku???
        • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:20
          Same porzucone wyginą.
      • ursyda Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:10
        To co? Ma go kurna przeprosić???
    • ursyda Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:05
      still-misbehaving napisała:
      Whazup????

      Teraz bardziej na czasie to VATs up się pisze moja droga:)
    • miss.yossarian Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:06
      nie ma sensu wymagać czegokolwiek, jak chce ci się w to bawić, to sama możesz wdać się we flirt, choć mi by się nie chciało bawić po czymś takim:

      > Mowi mi tez, ze jezeli ja nie bede potrafil
      > a z tym zyc i bede chciala odejsc od niego z takiego powodu, to on mi nie bedzi
      > e utrudnial.
    • princess_yo_yo Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:11
      'uklada nam sie dobrze', haha, serio?
      • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:15
        Teraz tak, wczesniej byl kryzys.
        • princess_yo_yo Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:19
          twoj facet twierdzi ze nie bedzie mial nic przeciwko temu jesli sie ulotnisz z jego zycia, nie bardzo rozumiem jak taka sytuacje mozna okreslic mianem 'dobrze nam sie uklada'...
    • kokolina_koko Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:22
      still-misbehaving napisała:

      > Mowi mi tez, ze jezeli ja nie bede potrafil
      > a z tym zyc i bede chciala odejsc od niego z takiego powodu, to on mi nie bedzi
      > e utrudnial.

      Skoro pan ma takie nonszalanckie, lajtowe wręcz, podejście do związku, to dałabym sobie z nim spokój. Na co ci taki chop? Z toba ok, bez ciebie tez ok.
      Nie zastanawia cie to?

      Ogólnie to nie masz prawa wymagać niczego, jednak są sytuacje w zwiazku, kiedy dla dobra drugiej polowki robimy cos wbrew sobie i to jest ten tzw. kompromis. Jesli ciebie znajomosc z tamta w jakikolwiek sposob rani czy krzwydzi, on powinien to uszanowac (tym bardziej, ze jak sam twierdzi0nic ich nie laczy). Wiec po kiego diabla ciagnac znajomosc?
      Mi to smierdzi. Wspolczuje Ci, badź madra i dbaj o siebie:-)
    • akkknes Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:36
      cos tu jest nie tak...
      albo wam sie dobrze uklada, albo on sie wdaje we flirciki :D
      • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:45
        Pisalam juz, ze wdal sie w ten flircik pare miesiecy temu, kiedy miedzy nami bylo powiedzmy srednio (ale zadnego kataklizmu tez nie bylo, ot przydusila nas rutyna i drobne problemy, oddalilismy sie nieco od siebie) Sporo zrestza w tym kryzysie bylo jego winy, bo to on stracil do mnie wtedy cala cierpliwosc i robil awantury o byle co. Byc moze za sprawa tego fliricku i tej laski tak mu obrzydlam, kto wie, samonapedzajace sie bledne kolo.
        Teraz juz jest OK, wyszlismy z impasu, jest zrozumienie, duzo czulosci, ale.... jest tez kontakt z ta laseczka, lajtowy wprawdzie, ale boli mnie ze nadal do siebie pisuja, bo on byl pare miesiecy temu niezle na nia napalony, choc absolutnie do niczego nie doszlo, bo ona mieszka za granica i nie spotkali sie jeszcze.
        • akle2 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 20:50
          Nie byłabym tego taka pewna. Dla chcącego nic trudnego. Skoro bywa na lotniskach to i może bywać w hotelach. Jeśli facet naprawdę się na nią napalił, to będzie dążył do spotkania. Obyś się nie zdziwiła.
    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 15:57
      Nie jestem zwolenniczką postawy zaborczej i zabraniania partnerowi kontaktów z innymi ludźmi ale w tym przypadku uważam, że masz prawo.
      I Twój facet sam powinien mieć swiadość tego, że sytuacja jest delikatna i jeśli Ty odczuwasz dyskomfort to on powinien podziękować jej za znajomość.
      • ursyda Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 16:00
        No!
        Twój prezes może być z Ciebie dumny!:)
        • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 16:14
          hehe
          pokażę mu to jakby kiedyś niechcący przestał;)
    • raohszana Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 16:13
      Czuję się ómarnięty - problem, bo facet nie chce usunąć kogoś na fejs-zbuku... I w dodatku to jest równoznaczne z "definitywnym zakończeniem znajomości"

      Bogowie, jestem zbyt wiekowym osobnikiem chyba...
      • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 16:21
        Wczytaj sie dobrze w kontekst. Tu nie chodzi o usuniecie "kogos" tylko bardzo onkretnego kogos kto zawrocil mojemu facetowi we lbie na pewien czas, poglebil kryzys w naszej relacji i jest ogolnie z gatunku "niebezpieczne zwiazki". uwazam, ze mam prawo czuc sie zagrozona dalsza kontynuacja tej znajomosci i nie jest to zadna fanaberia.
        • raohszana Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 16:28
          Kobito, a co ma do zakończenia znajomości lub niezakończenia usunięcie z jakiegoś debilnego serwisu? Zerwanie kontaktu to zakończenie znajomości, a nie jakieś pokazowe akcje dla dzieciaków na fejs-zbuku. Tak, przypierniczasz się nie od tej strony, co trzeba i dziecinnie.
          A wymagać możesz zakończenia znajomości, a nie jakichś netowych pierdół - bo jak wymagasz netowych pierdół, to raz, że zachowujesz się jak dzieciak, dwa, że skupiasz się na idiotyzmie i trzy - gucio Ci to da, bo ona może mieć inne konto, kontaktować się mailowo - wiesz, ludzie się znali przed epoką kretyńskich serwisów i te metody nadal działają.
          Czyli - nie kontroluj mu fejs-zbuków, ale pogadaj, w razie co daj ultimatum - albo Ty albo ona, nie ma, że dwie laski naraz.
          • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 16:31
            No, OK, wykasowanie jej z fb da mi jakas tam pewnosc ze on jest w stanie mnie chronic, zrobic ten gest, oraz ze nie beda juz czatowali. A jesli chodzi o zakonczenie znajomosci z pozostaniem na fb, to on juz wielokrotnie mi to obiecywal, zarzekal sie, przysiegal, i gowno z tego wyszlo - dalej do siebie mailuja. Bo niby ona zaczyna, a on jest za grzeczny, zeby pozostawic maila bez odpowiedzi. G.owno prawda, bo to on glownie wysyla maile zagajajace.
            • raohszana Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 16:35
              still-misbehaving napisała:

              > No, OK, wykasowanie jej z fb da mi jakas tam pewnosc ze on jest w stanie mnie c
              > hronic, zrobic ten gest, oraz ze nie beda juz czatowali.
              Sraty-taty, Ty jesteś tak naiwna czy udajesz? Przecież mówię, po ludzku - będą chcieli, to żadne dziecinne gesty "kasuję Cię ze znajomych!" im nie przeszkodzą.

              >A jesli chodzi o zakon
              > czenie znajomosci z pozostaniem na fb, to on juz wielokrotnie mi to obiecywal,
              > zarzekal sie, przysiegal, i gowno z tego wyszlo - dalej do siebie mailuja. Bo n
              > iby ona zaczyna, a on jest za grzeczny, zeby pozostawic maila bez odpowiedzi. G
              > .owno prawda, bo to on glownie wysyla maile zagajajace.
              No to mówię, chmurwa - nie problem, że ma ją w znajomych, tylko problem, bo facet chce kontynuować znajomość, a Ty się, jak nastka, skupiasz na nie tym, co trza. Problem masz z facetem - i nie, jak ją nawet wykasuje, to nie sprawi, że przestaną się znać. On ma Cię w nosie w tej materii. Zależy mu na tej znajomości i tyle /
              • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 16:41
                To co, mam go kopnac w rzyc????? Powaznie??

                • raohszana Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 16:46
                  No, skoro Ci nie pasuje, co on robi, a on tego zmienić nie chce - to możesz albo próbować go dalej nakłonić do zmiany - ale Twój post niżej i to o jego tekście sugeruje, że ma Cię głęboko - albo odejść albo znosić. Wybór należy do Ciebie, ja bym się nie pierniczyła z takim, ale ja za mniejsze przewiny wywalam za drzwi :]
              • grassant Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 22:18
                czemu Ty nie zaczniesz z nim mailować?
                • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 22:24
                  Znaczy sie niby co, mam podszyc sie pod jakas laske, zalozyc fikcyjny profil i malowac z nim testujac jego wiernosc? Bo nie rozumiem...
                  Bo chyba nie chodzi Ci o mailowanie z wlasnym chlopem z ktorym mieszkam pod jednym dachem?
                  • raohszana Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 22:27
                    still-misbehaving napisała:

                    > Bo chyba nie chodzi Ci o mailowanie z wlasnym chlopem z ktorym mieszkam pod jed
                    > nym dachem?
                    A dlaczego nie? Dla smaczku, skoro on tak lubi mailing z tamtą.
                    • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 22:30
                      Heh, nawet fajne by to bylo, tylko jak spreparowac taki fikcyjny profil na FB, ze zdjeciami i kupa znajomych zeby bylo wiarygodnie???????
                      • raohszana Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 22:31
                        Nie, nie udawać kogoś - po prostu z nim flirtować, jak z kimś nowym, ostrzej, luźniej.
    • twojabogini Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 16:16
      Nie bawiłabym się w związek z kimś komu na mnie nie zależy i nie chodzi już o flirt, wirtualną laskę w znajomych, czy napalanie się na postać, która może okazać się podstarzałym gejem który wyłudza w ten sposób gołe zdjęcia młodych kolesi (powiedz mu o tym, że oni czyli "one" zawsze mieszkają za granicą, hi hi).
      Chodzi o jego lajtowe podejście do tematu końca związku - jak ci się nie podoba to spadaj. Poszłabym sobie, szkoda czasu i młodości. Chyba nie jesteś z tych co na ślub czekają?
      • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 16:29
        Nieeee, to jest realna laska, poznali sie kiedys na lotnisku, on jej dal wizytowke i ona do niego potem zapukala na facebooka. I tak sie ta znajomosc toczyla, maile i czaty.
        A co do tej lajtowej attitude to fakt, racja. I chyba na tym opre moje zarzuty w decydujacej rozmowe ktora chce przeprowadzic. Bo kiedy niezobowiazujaco go spytalam "co gdybym cie poprosila o wykasowanie jej z fb", on powiedzial ze zrobi to dla mnie. A kiedy powiedzialam "no to wykasuj" uparl sie ze tego nie zrobi, bo "tak sie nie robi" i "to nie fair w stosunku do niej", a jezeli ja nie moge scierpiec ze "on ma kontakty z innymi ludzmi i zamierzam go pietnowac, to prosze bardzo moge sobie odejsc".
        To jego punkt widzenia. Przy czym wie, ze to nie bylo takie do konca niewinne koresponowanie. Przynajmniej z jego strony, bo jak sam mowi, stracil troche dla niej glowe i myslal o niej sporo.
        • raohszana Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 16:37
          still-misbehaving napisała:

          > "to nie fair w stosunku do niej", a jezeli ja nie mog
          > e scierpiec ze "on ma kontakty z innymi ludzmi i zamierzam go pietnowac, to pro
          > sze bardzo moge sobie odejsc".
          I Ty masz dziewczyno jakieś wąty, co do jego stosunku do Ciebie? XD
    • hejziuta Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 16:30
      Problemem tutaj nie jest facebookowa znajomosc faceta z jakas dowolna laska, ale raczej brak zaufania do partnera oraz brak poczucia bezpieczenstwa. A przynajmniej z tego co zrozumialam zazdrosc tutaj nie jest o kazda bez wyjatku kolezanke tego faceta, tylko o ta jedna, konkretna panne. Tak, w tej sytuacji masz prawo wymagac wykasowania panny, a facet powinien dla swietego spokoju zakonczyc tamta znajomosc.
      • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 16:39
        Tak, dokladnie tak to wyglada. Faktycznie, mam poczucie lekkiego braku bezpieczenstwa w tym zwiazku, bo facet niby kocha, ale jednak kompletnie nie okazuje mi pozadania. O kazdy seks musze prosic ja, a i tak mi go wydziela jak na lekarstwo. I pojawienie sie nowego obiektu zainteresowan powoduje ze nie jestem w stanie spokojnie spac, a juz jezeli on mi przyznaje ze ona zawrocila mu w glowie (przypuszczam ze nie wyobrazal sobie, jak to wspolnie graja w szachy) to tym bardziej.
        • raohszana Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 16:47
          Skąd wniosek, że kocha? Gada tylko o tym? Bo nie widać, żeby coś robił dla Cię.
          • cherry-cherry Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 16:51
            No nie wiem, mowi, przytula, caluje i takie tam...
            Nie wiem, czy kocha tak do bolu, pewnie nie, ale po kilku latach zwiazku "kocham" nie ma takiego wydzwieku jak na poczatku kiedy w ogien by sie skoczylo dla drugiej osoby.
            Ale ten brak pozadania jest tu glownym problemem i stad sie bierze ta moja niepewnosc i walka o swoje terytorium. Gdyby zywo okazywal mi swoje seksualne zainteresowanie, i gdybym czula ze to ja jestem ta najwazniejsza i pozadana, to olalabym korespondencje z jakimis laskami.
            • raohszana Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 16:52
              Nie przelogowałaś siem :P
              A oprócz przytulania i całowania, czyli rzeczy przyjemnych dla niego?
              • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 17:07
                Trudno sie mowi, klasyka ;)
                Oprocz przytulania (i nawet NIE calowania!!) no to jest snucie planow, ogolnie zgodne zycie i wlasciwie nic poza tym ;)
                • raohszana Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 17:21
                  Snucie planów to gadanie, a życie nie zgodne, bo jak widać jest mocno fałszywa nuta w waszym związku.
            • raohszana Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 16:53
              Aha - i nie włącza Ci alarmu tekst "jak Ci się nie podoba, to se spadaj" ?
    • varia1 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 16:48
      nie masz prawa tego wymagać od faceta... możesz mieć takie czy inne oczekiwania względem związku, możesz namawiać go do tego, abyście temat przepracowali....
      ja osobiście gdyby mi partner kazał kogokolwiek wyrzucać z fb albo kończyć znajomość, to wyrzuciłabym raczej jego.
    • yoko0202 problemem nie jest fb 10.01.11, 16:49
      tylko to, że facet ewidentnie nie chce zakończyć tej znajomości; gdyby mu ta panna latała kalafiorem to nie miałby z tym żadnego problemu

      still-misbehaving napisała:

      > . Ja prosze tylko, zeby wykreslil ja ze znajomych na facebooku.

      to bardzo źle, ja bym zrobiła awanturę, przy której utopienie się w wiejskim wychodku mogłoby stanowić szczyt marzeń - a w przypadku dalszych kontaktów z panią, spakowała walizki.

      > Mowi mi tez, ze jezeli ja nie bede potrafila z tym zyc i bede chciala odejsc od niego z takiego powodu, to on mi nie bedzie utrudnial.
      > Whazup????

      człowiek ten ma poziom empatii na poziomie błędu statystycznego, jasne że odejścia nie będzie utrudniał bo już je poniekąd ułatwił.

      jak dla mnie to wóz albo przewóz, inaczej się nie da.
    • brak.slow Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 17:28
      "Jestem bardzo atrakcyjna, b. dbam o siebie, faceci pozeraja mnie wzrokiem na ulicy. A on zawsze powtarzal ze jestem jego najpiekniejsza zdobycza jesli chodzi o kobiety w jego zyciu. "
      dziewczyno to gdzie Ty masz problem, jeszcze zrozumiałabym gdybyś miała z 20 kg nadwagi i brzydką twarz... a tak możesz mieć każego i siedzisz z takim fajfusem, który sobie romanse na boku strzela...

      "Mowi mi tez, ze jezeli ja nie bede potrafila z tym zyc i bede chciala odejsc od niego z takiego powodu, to on mi nie bedzie utrudnial"

      kochasz go jeszcze po takim tekście?
      dam Ci radę. przestań się pieklić jak z nim nie zrywasz to i tak nic nie zmienisz, on na złość bedzie trzymał ją w znajomych, na przekór, żeby Ci za dobrze ni było. Lej na to, nie zwracaj uwagi, pociesz się jakimś flirtem na boku-tak dla równowagi.
      Znam facetów którzy w życiu by czegoś takiego swojej dziewczynie nie powiedzieli, a na prośbę usunięcia takiej osoby z kontaktów, zrobiliby to. Bo takie rzeczy robi się z miłości-dba się o dobre samopoczucie partnera, zwlaszcza, że nie wymagasz usunięcia zwykłej, fajnej koleżanki, tylko laski z którą flirtował, a to co innego. Tak masz prawo wymagać. Nie wymagasz szacunku to związek schodzi na psy.
      • htoft Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 19:21
        brak.slow napisała:

        > Tak masz prawo wymagać. Nie wymagasz szacunku to związek schodzi na psy.

        On nie jest jej własnością, tylko dorosłym, samodzielnym człowiekiem.
        • ckm1 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 20:04
          > On nie jest jej własnością, tylko dorosłym, samodzielnym człowiekiem.

          Może i on nie jest jej własnością, ale i ona nie jest jego rzeczą żeby ją traktował przedmiotowo. A tak w ogóle to obydwoje są teoretycznie w związku, jakby co.
          • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 10:46
            ckm1 napisała:

            > > On nie jest jej własnością, tylko dorosłym, samodzielnym człowiekiem.
            >
            > Może i on nie jest jej własnością, ale i ona nie jest jego rzeczą żeby ją trakt
            > ował przedmiotowo.

            Ależ to ona traktuje go przedmiotowo: "jesteś moją własnością więc każę ci usunąc znajomą z kontaktów".
            On odwrotnie, szanuje jej potencjalny wybór "jesli chcesz odejść to [uszanują to] nie bedę cię siłą zatrzymywał".
    • kapselodtymbarka Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 20:06
      nie upokarza cię to? prosić kogoś, żeby sztucznie zakończył znajomość i co, myślisz, że wtedy będzie zwracał uwagę już tylko na ciebie? wyluzuj się i jeśli zależy ci na tym facecie, zwróć jego uwagę na siebie, ale nie łkaniem i narzekaniem.
      • ferro2 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 20:19

    • biedroneczka370 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 20:23
      Miałam identyczną sytuację, tylko mój ex namawiał mnie do spotkań z tymi super koleżankami z netu. Uważał, że do super sprawa, że trzeba się rozwijać w zwiazku. Idiota był... i jest.
    • akle2 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 20:25
      Może jestem starej daty, ale zszokował mnie ten wątek i takie podejście do sprawy (jego, nie Twoje). Jeżeli nie ustalaliście na początku tzw. otwartego związku (to ostatnio robi się modne, również na FK), to masz jak najbardziej prawo wymagać wyłączności oraz tego, że ten związek będzie do czegoś w przyszłości prowadził (ślub, dzieci). Twój chłoptaś chciałby mieć tu dziurkę i tam dziurkę, darmowe bzykanko bez zobowiązań za to z pełnym opierunkiem. Nie wiem, czyje jest mieszkanie, ale jeśli taki stan rzeczy Ci nie odpowiada (wątek chyba o tym świadczy), to jedno z was się wyprowadza. I oczywiście "źródełko" też odcięte. Sądzę, że on Cię takim zachowaniem poniża.
      • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 20:53
        No wlasnie, punkt sporny polega jednak na tym, ze on nic zlego z ta pannica nie robi : ona daleko, brak szansy na spotkanie w realu, korespondencja tez niespecjalnie erotyczna i nie wskazujaca na nic zdroznego. On twierdzi, ze nie szukal zadnej dziurki zastepczej, tylko tak sie zgadali, polubili, a ze my akurat mielismy wtedy kryzys, to ona mu lekko zawrocila w glowie. Teraz niby koniec tego dziecinnego zauroczenia, ale mnie i tak niepokoi kontynuacja tej znajomosci. No bo co, jezeli znow bedziemy mieli kryzys? Bledne kolo...
        • kobieta_z_polnocy Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 21:01
          Doskonale wiesz, że nie wygląda to najlepiej.

          Pan po tym flircie nabrał wiatru w żagle i wydaje mu się, że "he can do better". Kontaktu z fascynującą go kobietą nie chce zrywać, a tobie mówi "droga wolna".

          Naprawdę uważasz, że wszystko jest już między wami w porządku?

          Nie unikaj konfrontacji. Jeżeli teraz schowasz głowę w piasek będzie (ci) coraz gorzej. Staw śmiało czoła prawdzie. Może on gra va banque, a może rzeczywiście coraz mniej mu do szczęścia jesteś potrzebna. Dla własnego dobra musisz tę sprawę wyjaśnić.

          PS. Nie o koleżankę tu chodzi.
          • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 21:20
            Uscislam. Nie bylo miedzy nimi jednoznacznych erotycznych tresci, ale wyraznie bylo widac flirt i klimat "pies lasi sie do suczki". Nawet teraz on sie do niej lasi, niby te kontakty nie sa juz tak czeste jak kiedys, ale klimat zabiegania o wzgledy dalej sie miedzy linijkami czuje.
            • raohszana Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 21:45
              Uhum. No to z nim masz problem, że szuka dupy na boku.
        • akle2 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 21:04
          Znasz treść tych maili? Widziałaś je? Skąd wiesz, że nie są erotyczne?
          Ja osobiście nie wykasowałabym swoich znajomych płci męskiej tylko dlatego, że się z kimś związałam, no ale wszystko zależy od kontekstu bo tu granica jest cienka i delikatna. W każdym razie nie wyobrażam sobie mówić otwarcie, że któryś zawrócił mi w głowie, a tym bardziej korespondować erotycznie i szukać pocieszycieli. Wóz albo przewóz.
        • usunelamkonto Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 21:07
          a mozesz wyjechac na pare dni albo na wiecej?chodzi mi o tesknienie za soba.

          powiedzialas facetowi ze czujesz sie zagrozona i on zwraca wieksza uwage na tamta niz na ciebie?
          zapytalas sie : a jesli ja kiedys tak bede flirtowac z facetem jak ty z tamta laska - co zrobisz?

          czekaj na odpowiedz
          • lonely.stoner Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 22:13
            hmm, no jesli myslisz ze nie stac cie na kogos lepszego to z nim zostan, pewnie za 2 lata sie opije na jakiejs imprezie i sie pusci w tango z jakas laska w realu. Facet ewidnetnie ma cie w d... po prostu. I woli internetowa laske niz wlasna laske w domu. Proste. Jesl nadal masz jakies watpliwosci to mu powiedz ze sie wyprowadzasz bo on nadal utrzymuje z ta panna kontakt- gwarantuje ze facet az podskoczy z radosci.
            • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 22:19
              Nie wiem, czy podskoczy. On mi to tlumaczy tak, ze on chce byc ze mna, ale jezeli bede chciala odejsc to droga wolna, bo on nie bedzie sie czolgal u moich stop zeby mnie zatrzymac (a kiedys potrafil sie tak czolgac w kryzysowych sytuacjach) i do kaloryfera mnie nie przykuje (jego slowa)

              Dlatego pytam tu na forum, bo jego racje tez dosc sensownie brzmia. "Daj mi zyc", "nie masz prawa odcinac mnie od moich znajomych z ktorymi nic zlego nie robie", "do kaloryfera cie nie przykuje jesli z powodu takiej glupoty bedziesz chciala odejsc". To jeo slowa. No, kurna, fakt.... Nie wiem, moze daje sie facetowi manipulowac, dlatego pytam was o rade, bo juz sama nie wiem, co jest fair a co nie.
              • raohszana Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 22:23
                Facet z związku flirtuje i łasi się do innej oraz wnerwia się, kiedy stałej partnerce się to nie podoba. Czego Ty nie kleisz, bogowie, szukasz usprawiedliwienia dla niego czy siebie?
        • grassant Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 22:29
          sądzisz, że ona czeka na Twojego? może ma męża i dzieci?
          • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 22:44
            Wlasnie byc moze dlatego, ze ona nie czeka to do zadnego glebszego flirtu nigdy nie doszlo. Ale piesek wytrwale macha ogonkiem przed suczka, ktora wprawdzie sie specjalnie nie nadstawia, tez nie odpedza. Ona jest atrakcyjna i nie daje po lapach, bo moze pochlebia jej taki wiecznie nadskakujacy absztyfikant.
            • ckm1 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 10.01.11, 23:50
              Czyli, że twój facio łasząc się do niej podbudowuje jej damskie ego. A co z twoim ego?
              • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 09:11
                Chyba wydrukuje sobie ten caly watek. Dostarczyliscie mi fajnych argumentow do decydujacej dyskusji, ktora zaplanowalam na dzis wieczor.
                No i zobaczymy, co sie z tego wywinie. Jezeli nadal bedzie smial mi sie w nos, to faktycznie chyba powiem panu adieu.
                • yoko0202 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 12:25
                  facet zachowuje się jak klasyczny manipulator - ja nic złego nie zrobiłem, to ty masz jakiś problem, weź w ogóle się nad sobą zastanów - słyszałaś takie coś? na pewno nie raz.
                  dajesz po sobie jeździć i tyle, a on zawsze znajdzie tysiąc wymówek żeby się wybielić, nawet jak zerżnie pół miasta, taki typ.
      • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 10:43
        akle2 napisała:

        > Może jestem starej daty, ale zszokował mnie ten wątek i takie podejście do spra
        > wy (jego, nie Twoje). Jeżeli nie ustalaliście na początku tzw. otwartego związk
        > u (to ostatnio robi się modne, również na FK), to masz jak najbardziej prawo wy
        > magać wyłączności

        Najlepiej zamknąć faceta w klatce - pełna wyłączność.

        > oraz tego, że ten związek będzie do czegoś w przyszłości prow
        > adził (ślub, dzieci).

        A może to również należałoby jakoś ustalić?

        > Twój chłoptaś chciałby mieć tu dziurkę i tam dziurkę,

        Analogicznie kobiety uwielbiaja mieć wianuszek adoratorów. A w razie zazdrości partnera: przeciez ja nic nie robię to nie moja wina że tka mnie adorują. :)
        • akle2 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 13:46
          urko70, jeśli dwoje ludzi jest razem to jest razem, a nie że jeszcze bzyka się inne na boku. Co Ty chcesz tu ustalać wcześniej? "Wiesz kochanie, chciałabym ustalić, czy będziemy sobie wierni, bo oczywiście, jak czujesz taką potrzebę, to Kasię i Małgosię też możesz przelecieć, nie będę miała nic przeciwko temu". Absurd. Jeśli ludzie decydują się na związek, to z założenia decydują się na klatkę wierności (nie ustalali inaczej). Ale klatka jest bez zamka, zawsze mogą z niej wyjść i pójść w swoją stronę, jeśli wierność to dla któregoś z nich za dużo. Autorka nie pisała, że daje partnerowi swobodę działania w podrywaniu koleżanek, wprost przeciwnie. Chciałaby mieć poczucie godności i bezpieczeństwa. To nie mieszkanie studenckie, że robi się co się chce i jeszcze więcej, pod warunkiem że współlokator wyszedł i jest wolna chata.

          >> oraz tego, że ten związek będzie do czegoś w przyszłości prowadził (ślub, dzieci).
          >>
          > A może to również należałoby jakoś ustalić?

          Racja, im wcześniej tym lepiej, żeby nie obudziła się z ręką w nocniku, że była tylko współlokatorką i materacem do bzykania a nie potencjalną partnerką na życie, z którą wiąże się jakieś plany. Może właśnie teraz nadarzył się dobry moment?
          Tak się składa, że większość kobiet, decydując się na mieszkanie i związek z facetem Z ZAŁOŻENIA chce, aby to do czegoś prędzej czy później prowadziło. Za współlokatorkę to można mieć koleżankę, siostrę cioteczną, albo gromadę znajomych ze studiów, ale związek z partnerem z założenia ma być rozwojowy. Ewentualne ustalenia powinny dotyczyć odstępstw, a nie odwrotnie.

          Wracając do kwestii znajomej na FB, ja na pewno nie uległabym presji, żeby kogoś z moich znajomych kasować, tylko dlatego że mój partner sobie coś uroił. Ale tu nie ma urojeń - przeczytaj sobie dobrze wątki, że ON SIĘ TĄ ZNAJOMĄ ZAFASCYNOWAŁ i że ONA ZAWRÓCIŁA MU W GŁOWIE i że SZUKA Z NIĄ KONTAKTU, a to diametralnie zmienia postać rzeczy. I to, co on potem autorce odpowiedział na wątpliwości, świadczy dobitnie o tym, że powinna zakończyć tą znajomość (w pokojowych warunkach, czemu nie?), bo dobrego partnera na przyszłość, dla którego będzie jedyną pożądaną kobietą, z niego na pewno nie będzie.

          Do autorki: spróbuj jeszcze takiej metody: napisz do tej dziewczyny maila od siebie, że zapraszasz ją do was na kawę, bo Twój chłopak dużo Ci o niej opowiadał i bardzo chciałabyś ją poznać. Grzecznie, bez wyzwisk, ale za to z bardzo delikatną, subtelną aluzją, podkreślając swoją rolę w tym związku. Możesz dodać, że bardzo się kochacie i jego przyjaciele są Twoimi przyjaciółmi ;) W mailu powinny być aluzje, ale nie może być żadnych agresywnych treści "wprost", które dadzą mu argument na potraktowanie Ciebie jako zazdrośnicy, której trzeba się pozbyć.

          Zobaczysz - albo się spłoszy i sama zerwie z im kontakty, albo się poznacie i może się okazać, że ona nie miała nic złego na myśli i nie taki diabeł straszny.
          • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 14:23
            akle2 napisała:

            > urko70, jeśli dwoje ludzi jest razem to jest razem, a nie że jeszcze bzyka się
            > inne na boku.

            Wskazesz, wypowiedź, która mówiła inaczej?

            > Co Ty chcesz tu ustalać wcześniej?

            Dokładnie to, do czego się odniosłem w Twojej wypowiedzi.


            > "Wiesz kochanie, chciałabym us
            > talić, czy będziemy sobie wierni, bo oczywiście, jak czujesz taką potrzebę, to
            > Kasię i Małgosię też możesz przelecieć, nie będę miała nic przeciwko temu". Ab
            > surd.

            A to akurat Ty pisałaś o ustaleniach nt otwartego związku.


            > Jeśli ludzie decydują się na związek, to z założenia decydują się na klat
            > kę wierności (nie ustalali inaczej).

            Której to klatki nienarusza posiadanie w liście znajomych danej osoby.

            > Ale klatka jest bez zamka, zawsze mogą z n
            > iej wyjść i pójść w swoją stronę, jeśli wierność to dla któregoś z nich za dużo
            > . Autorka nie pisała, że daje partnerowi swobodę działania w podrywaniu koleżan
            > ek, wprost przeciwnie. Chciałaby mieć poczucie godności i bezpieczeństwa.

            Autorka ma wolą wolę. Jeśli jej nie odpowiada dany człowiek to może i wręcz powinna się z nim rozstać, ale jesli chce z nim być to z nim takim jakim jest, a nie tak jak to bywa "złapać chłopa a potem przez resztę życia zmieniać go albo narzekać na niego"

            > To ni
            > e mieszkanie studenckie, że robi się co się chce i jeszcze więcej, pod warunkie
            > m że współlokator wyszedł i jest wolna chata.

            A czemu nie, nie zauważyłem, żeby autorka pisała, że sa małżeństwem, ot wolny związek.


            > >> oraz tego, że ten związek będzie do czegoś w przyszłości prowadził (
            > ślub, dzieci).
            > >>
            > > A może to również należałoby jakoś ustalić?
            >
            > Racja, im wcześniej tym lepiej, żeby nie obudziła się z ręką w nocniku, że była
            > tylko współlokatorką i materacem do bzykania a nie potencjalną partnerką na ży
            > cie, z którą wiąże się jakieś plany. Może właśnie teraz nadarzył się dobry mome
            > nt?

            I tu PEŁNA ZGODA!

            > Tak się składa, że większość kobiet, decydując się na mieszkanie i związek z fa
            > cetem Z ZAŁOŻENIA chce, aby to do czegoś prędzej czy później prowadziło. Za wsp
            > ółlokatorkę to można mieć koleżankę, siostrę cioteczną, albo gromadę znajomych
            > ze studiów, ale związek z partnerem z założenia ma być rozwojowy. Ewentualne us
            > talenia powinny dotyczyć odstępstw, a nie odwrotnie.

            Ale chcenie kobiety to zdecydowanie za mało. Potrzebne jest wspólne chcenie. tak jak ona ma pełne prawo do zaspokajania swoich potrzeb, tak on ma pełne prawo do zaspokajania swoich potrzeb. To jej jest źle, więc to ona powinna coś z tym zrobić. Co do mieszkania z koleżankami to koleżanki jednak różnią się w wielu względach od faceta - wiesz? ;)

            > Wracając do kwestii znajomej na FB, ja na pewno nie uległabym presji, żeby kogo
            > ś z moich znajomych kasować, tylko dlatego że mój partner sobie coś uroił.

            Właśnie, i ja o tym cały czas piszę.

            > Ale
            > tu nie ma urojeń - przeczytaj sobie dobrze wątki, że ON SIĘ TĄ ZNAJOMĄ ZAFASCYN
            > OWAŁ i że ONA ZAWRÓCIŁA MU W GŁOWIE i że SZUKA Z NIĄ KONTAKTU, a to diametralni
            > e zmienia postać rzeczy.

            "przyznal, ze ona wtedy "zawrocila mu w glowie" bo my mielismy lekki kryzys, ale teraz mu juz dawno przeszlo"
            Jak dla mnei to to jest czas przeszły, do tego facet niczego nie ukrywa, jest szczery i otwarty, a przecież kobiety oczekują szczerości i otwartości.


            > I to, co on potem autorce odpowiedział na wątpliwości,
            > świadczy dobitnie o tym, że powinna zakończyć tą znajomość (w pokojowych warun
            > kach, czemu nie?), bo dobrego partnera na przyszłość, dla którego będzie jedyną
            > pożądaną kobietą, z niego na pewno nie będzie.

            Tu również się PEŁNA ZGODA.

            > Do autorki: spróbuj jeszcze takiej metody: napisz do tej dziewczyny maila od si
            > ebie, że zapraszasz ją do was na kawę, bo Twój chłopak dużo Ci o niej opowiadał
            > i bardzo chciałabyś ją poznać. Grzecznie, bez wyzwisk, ale za to z bardzo deli
            > katną, subtelną aluzją, podkreślając swoją rolę w tym związku. Możesz dodać, że
            > bardzo się kochacie i jego przyjaciele są Twoimi przyjaciółmi ;) W mailu powi
            > nny być aluzje, ale nie może być żadnych agresywnych treści "wprost", które dad
            > zą mu argument na potraktowanie Ciebie jako zazdrośnicy, której trzeba się pozb
            > yć.
            >
            > Zobaczysz - albo się spłoszy i sama zerwie z im kontakty, albo się poznacie i m
            > oże się okazać, że ona nie miała nic złego na myśli i nie taki diabeł straszny.

            Pomysł świetny ale w kontekście wyjaśnień autorki wątku (on na nia już nie reaguje, ona na niego nie działa) to nic nie da.
            • akle2 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 14:42
              > A to akurat Ty pisałaś o ustaleniach nt otwartego związku.

              Pisałam to ironicznie. Niewielki procent ludzi potrzebuje mocniejszych wrażeń, tworzy trójkąty i wielokąty, ale coś mi się wydaje, że autorka aż taka "wyzwolona" nie jest. I MA PRAWO żądać lojalności (to coś więcej, niż tylko wierność) i odpowiedniego zachowania od faceta, z którym jest w związku.

              > A czemu nie, nie zauważyłem, żeby autorka pisała, że sa małżeństwem, ot wolny z
              > wiązek.

              Nie są jeszcze małżeństwem (i może po opisanych symptomach nigdy nie będą), ale są na razie razem. A to do czegoś zobowiązuje.

              >
              > Pomysł świetny ale w kontekście wyjaśnień autorki wątku (on na nia już nie reag
              > uje, ona na niego nie działa) to nic nie da.
              >

              Oczywiście, ze coś da, bo wrzód pęknie i wszystko się wyjaśni. A przede wszystkim wyjaśni się to, że ona zabiega o kogoś, kto jej nie chce i kto tych zabiegów nie odwzajemnia. A jeśli on nie odwzajemnia, to niech sobie szuka na mieszkanie kwatery z kumplami, przynajmniej nie będą go w nocy molestować o seks. Chociaż kto wie...?
              • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 15:08
                akle2 napisała:

                > > A czemu nie, nie zauważyłem, żeby autorka pisała, że sa małżeństwem, ot w
                > olny z
                > > wiązek.
                >
                > Nie są jeszcze małżeństwem (i może po opisanych symptomach nigdy nie będą), ale
                > są na razie razem. A to do czegoś zobowiązuje.

                Zobowiązuje do przestrzegania wposlnie ustalonych zasad, a jesli sie niepodoba zawsze mozna odejsc.

                > > Pomysł świetny ale w kontekście wyjaśnień autorki wątku (on na nia już ni
                > e reag
                > > uje, ona na niego nie działa) to nic nie da.
                > >
                >
                > Oczywiście, ze coś da, bo wrzód pęknie i wszystko się wyjaśni. A przede wszystk
                > im wyjaśni się to, że ona zabiega o kogoś, kto jej nie chce i kto tych zabiegów
                > nie odwzajemnia. A jeśli on nie odwzajemnia, to niech sobie szuka na mieszkani
                > e kwatery z kumplami, przynajmniej nie będą go w nocy molestować o seks. Chocia
                > ż kto wie...?

                On ją chce ale tak jak on chce a nie jak ona to widzi - i on ma do tego prawo.
                Jego nieodwzajemnianie już wyszło.
                Ale on woli mieszkać z nią to po co ma szukać skoro ona to akceptuje?
                • akle2 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 15:17
                  Chyba jednak nie akceptuje, skoro zakłada wątki. Mam nadzieję że jej własny rozum plus lektura naszych odpowiedzi podpowiedzą jej, co ma zrobić. I czy dalej dać się manipulować jak dotychczas, czy też znaleźć kogoś innego, kto będzie ją szanował i będzie lojalny na wszystkich płaszczyznach.
                  • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 15:31
                    akle2 napisała:

                    > Chyba jednak nie akceptuje, skoro zakłada wątki. Mam nadzieję że jej własny roz
                    > um plus lektura naszych odpowiedzi podpowiedzą jej, co ma zrobić. I czy dalej d
                    > ać się manipulować jak dotychczas, czy też znaleźć kogoś innego, kto będzie ją
                    > szanował i będzie lojalny na wszystkich płaszczyznach.

                    Ona to akceptuje do tej pory :) - o to mi chodziło.
                    Przed formalizowaniem związku, przed rozmnażaniem się ludzie powinni być w związkach całkowicie naturalni, czasem egoistyczni, nie powinni udawać wiernego, wpatrzonego jesli ich natura jest inna. Partner ma szansę na zoabczenie z kim ma doczynienia zanim się związe papierkami czy dziećmi.
                    • akle2 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 15:40
                      > Przed formalizowaniem związku, przed rozmnażaniem się ludzie powinni być w zwią
                      > zkach całkowicie naturalni, czasem egoistyczni, nie powinni udawać wiernego, wp
                      > atrzonego jesli ich natura jest inna. Partner ma szansę na zoabczenie z kim ma
                      > doczynienia zanim się związe papierkami czy dziećmi.
                      >

                      :D :D :D
                      No teraz to mnie rozbawiłeś! A nie miał tego czasu, zanim się z nią związał? To facet, który ma 30 lat!!!
                      Jadąc po bandzie zapytam: co byś zrobił, jakbyś zastał swoją partnerkę z którą mieszkasz (podkreślam: partnerkę, a nie koleżankę-współlokatorkę), robiącą laskę Twojemu kumplowi, bo ona jeszcze nie jest Twoja żoną i mimo, że już z Tobą mieszka, to potrzebuje się wyszumieć?
                      Oryginał jesteś, nie ma co... Pozdrawiam
                      • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 20:51
                        akle2 napisała:

                        > > Przed formalizowaniem związku, przed rozmnażaniem się ludzie powinni być
                        > w zwią
                        > > zkach całkowicie naturalni, czasem egoistyczni, nie powinni udawać wierne
                        > go, wp
                        > > atrzonego jesli ich natura jest inna. Partner ma szansę na zoabczenie z k
                        > im ma
                        > > doczynienia zanim się związe papierkami czy dziećmi.
                        > >
                        >
                        > :D :D :D
                        > No teraz to mnie rozbawiłeś! A nie miał tego czasu, zanim się z nią związał? To
                        > facet, który ma 30 lat!!!

                        Również krytycznie oceniam dojrzałość 30latków jednak to nie ma nic do rzeczy. On mając lat 50 ma prawo do bycia takikm jakim jest i jeśli ktoś się z nim wiąże to po okresie próbnym powinien wiedzieć z kim się wiąże.
                        Nie miał czasu (?) może zawsze taki był(?) to autorka wątku teraz ma szansę poznać się na nim i świadomie podjąć decyzję co do dalszej przyszłości.

                        > Jadąc po bandzie zapytam: co byś zrobił, jakbyś zastał swoją partnerkę z którą
                        > mieszkasz (podkreślam: partnerkę, a nie koleżankę-współlokatorkę), robiącą lask
                        > ę Twojemu kumplowi, bo ona jeszcze nie jest Twoja żoną i mimo, że już z Tobą mi
                        > eszka, to potrzebuje się wyszumieć?

                        A możesz jakoś tak prostymi słowami napisać co ten przykład ma wspólnego z gościem o którym mówimy, gościem który nie uprawiał seksu z inną kobietą?

                        > Oryginał jesteś, nie ma co...

                        Albo ja czegoś nie rozumiem albo Ty coś opatrznie zrozumiałaś.

                        > Pozdrawiam

                        ja również.
    • tarantinka Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 09:41
      wg mnie źle identyfikujesz problem. Sam fakt, że wiesz o tej kobiecie, o tej korespondencji i to świadczy na korzyść faceta. Zejście do podziemia to chwila i już się o żadnej pannie nie dowiesz. Moim zdaniem lepiej jednak wiedzieć.... i mieć wyczucie czy to groźne. Z dośwaidczenia wiem, że gorsze rzeczy nie przerażają - pod warunkiem że w związku czujesz się pożadana i wyjątkowa. A ty się tak nie czujesz i tu tkwi problem. Na twoim miejscu poważna rozmowa nie była by o jakieś lasce z FB, nie ta to inna, ale o tym co jest między wami i czemu nie ma seksu ;).
      • alikate Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 09:58
        A ja, na Twoim miejscu, bym ucichła. Przestałabym pytać o znajomość z tą laską, przestałabym dopominać się o seks. Każdy facet jest, na swój sposób, próżny i pewnie imponuje mu to, że jesteś zazdrosna. A mówienie Ci, że z Tobą zerwie to zwykłe zastarszanie i manipulowanie. Może kiedyś udał, że chce odejść, a Ty rzuciłaś się jak Rejtan na próg zabraniając mu wyjść i facet teraz wie, że jest górą.
        Wiesz, jest taka anegdotka, że jak kot ucichnie i przestanie skrobać do mysiej dziury, to myszka sama wyjdzie, zaniepokojona ciszą.
        Bądź kotem;-)
    • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 16:31
      Najnowsze wiesci z frontu : rozmawialam z nim przez telefon, weszlismy znow na ten temat i ja zakomunikowalam mu, ze jezeli on tej znajomosci nie skonczy sam, to napisze do niej sama, grzecznie, ale skutecznie.
      On mi na to, ze jezeli upadne az tak nisko zeby do niej napisac, to z nami definitywny koniec.
      Ha. Nie wiem czy to tylko pogrozki, czy naprawde by to zrobil. Niedlugo sie pewnie przekonam.
      • ursyda Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 16:32
        bo to byłby upadek niestety
        • akle2 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 16:47
          Dlaczego?
          • raohszana Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 21:10
            No, a nie jest upadkiem żądać zakończenia relacji od dziewczyny, a nie faceta? Moim zdaniem jest. I przejawem desperacji.
            • akle2 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 21:13
              Ale ona nic by od niej nie żądała, tylko pokazała że zaznacza swój teren. I to w bardzo inteligentny sposób, bo między wierszami, a nie wprost.
              • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 21:31
                Ale jaki teren (?) jej jest źle na tym terenie, ten teren jej nie odpowiada.
                Jedyne co to takim spotkaniem moglaby nabruździć facetowi i jelis to ma być ewentualna zemsta to niech tak będzie ale niczego nie uzyska bo (powtarzam) facet nie okazuje jej zainteresowania takiego jaki by chciala.
              • raohszana Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 21:33
                Nie odpowiadam na Twój post poniżej, tylko na jej - a ona chce zrobić porządek z dziewczyną "grzecznie, ale skutecznie" - a nie lekko znaczyć teren.
      • akle2 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 16:46
        Jak nic, szuka pretekstu. Sama zdecydujesz czy do niej napisać. Pamiętaj jednak, żeby broń Boże nie były to jakieś inwektywy w jej stronę (w ten sposób dostarczysz mu argumentów), lecz ... miłe zaproszenie na kawę, bo chcesz poznać przyjaciółkę TWOJEGO mężczyzny, o której tak wiele pochlebnych rzeczy słyszałaś. A ponieważ jesteście w ZWIĄZKU, to czas najwyższy, aby swoich znajomych sobie wzajemnie przedstawić :]

        Owszem, po czymś takim wszystkiego się możesz po swoim "partnerze" spodziewać. Możesz płakać, rozdzierać szaty, rzucać się w przejściu. Tylko zastanów się, czy warto...
        Jeśli na Ciebie naskoczy, to możesz udać zdziwioną, że przecież chciałaś dobrze, jesteś otwarta na jego relacje z przyjaciółmi i życzysz im wszystkim jak najlepiej i może z czasem zaczniecie się spotykać w większym gronie :]

        Uprzedzam, ze ryzykowne, tylko czy rzeczywiście chciałabyś dalej żyć w tej ułudzie, oszukując sama siebie?
        • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 20:55
          hola hola....
          dajcie mnie tu jak dziecku: po co ona ma się bawić w te intrygi? Wyraźnie jest jej źle z tym facetem więc krótka piłka: żegnaj.
      • raohszana Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 21:09
        O bogowie, a Ty nadal się czepiasz jej, a nie jego i jeszcze kolejne dziecinne zagrywki chcesz odwalać... Weź się ogarnij.
      • yoko0202 co ty wyprawiasz kobieto? 11.01.11, 21:59
        co ci to da, że do niej napiszesz? szanuj się dziewczyno.
        To ON jest problemem, i fakt że to ON nie chce zakończyć tej znajomości, już tutaj Ci to pisało wiele osób.
    • kitek_maly Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 21:24
      > . Ja prosze tylko, zeby wykreslil ja ze znajomych na facebooku.

      Uważam, że to zbyt radykalne.
      Jednak bacznie obserwowałabym tę znajomość + od a do zet wyłożyłabym swoje obawy. Kiedyś byłam naiwna i takie koleżaneczki mi nie przeszkadzały, teraz zmądrzałam i wolę dmuchać na zimne.
    • annataylor Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 21:39
      boze, jaka dziecinada
      ludzie zwariowali z powody Facebooka i NK, podobno przez to rozwalają się związki
      nie wierze, ze to portale powoduja problemy w zwiazkach, to ludzi sobie utrudniaja zycie
      wez sie kobieto ogarnij i moze pogadaj z nim inaczej, zmien taktyke
      • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 22:05
        Jak mam zmienic ta taktyke??? Prosze o jakas inspiracje. Tylko nie piszcie zadbaj o siebie, ubierz ladnie i umaluj, bo robie to na codzien i raczej nie musze na tym polu nic poprawiac.
        Gadalam setki razy, efekt jest "tak rozumiem cie, OK, przysiegam ze przestane sie z nia kontaktowac" Po czym mija pare dni, a on do niej znow zagaja. Rece opadaja.
        • miss.yossarian Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 22:09
          still-misbehaving napisała:

          > Jak mam zmienic ta taktyke??? Prosze o jakas inspiracje. Tylko nie piszcie zadb
          > aj o siebie, ubierz ladnie i umaluj, bo robie to na codzien i raczej nie musze
          > na tym polu nic poprawiac.
          > Gadalam setki razy, efekt jest "tak rozumiem cie, OK, przysiegam ze przestane s
          > ie z nia kontaktowac" Po czym mija pare dni, a on do niej znow zagaja. Rece opa
          > daja.

          ja bym powiedziała, że jadę na parę dni do tego miasta, w którym jest kolega z którym zabronił ci się spotykać, bo musisz przemyśleć parę spraw.. ale ja to złośliwa jestem
          • akle2 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 22:11
            :))
        • yoko0202 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 22:12
          still-misbehaving napisała:

          > Jak mam zmienic ta taktyke??? Prosze o jakas inspiracje. Tylko nie piszcie zadb
          > aj o siebie, ubierz ladnie i umaluj, bo robie to na codzien i raczej nie musze
          > na tym polu nic poprawiac.
          > Gadalam setki razy, efekt jest "tak rozumiem cie, OK, przysiegam ze przestane s
          > ie z nia kontaktowac" Po czym mija pare dni, a on do niej znow zagaja. Rece opa
          > daja.

          sorry kochana, ale pipa z Ciebie; nie ma co się rozgadywać, tylko powiedzieć, że jeżeli nie zakończy tej znajomości, to zakończy znajomość z Tobą. tylko to jedno zdanie.
          następnie, jeżeli pan nie zakończy tamtej znajomości, to należy mu niezwłocznie zniknąć z życiorysu na co najmniej kilkanaście dni, i zobaczyć co się będzie działo [wyprowadź się do przyjaciółki, matki cokolwiek; jeżeli on mieszka w Twoim mieszkaniu to poproś żeby zabrał swoje rzeczy w ciągu 48 godzin]. to się nazywają konsekwencje; jeżeli do tej pory nie ponosił żadnych konsekwencji okłamywania Ciebie w kwestii znajomości z tamtą, to znaczy że można, więc po co miał sobie odpuszczać fajny temat?
          • miss.yossarian Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 22:14
            yoko0202 napisała:

            > sorry kochana, ale pipa z Ciebie; nie ma co się rozgadywać, tylko powiedzieć, ż
            > e jeżeli nie zakończy tej znajomości, to zakończy znajomość z Tobą. tylko to je
            > dno zdanie.
            > następnie, jeżeli pan nie zakończy tamtej znajomości, to należy mu niezwłocznie
            > zniknąć z życiorysu na co najmniej kilkanaście dni, i zobaczyć co się będzie d
            > ziało [wyprowadź się do przyjaciółki, matki cokolwiek; jeżeli on mieszka w Twoi
            > m mieszkaniu to poproś żeby zabrał swoje rzeczy w ciągu 48 godzin]. to się nazy
            > wają konsekwencje; jeżeli do tej pory nie ponosił żadnych konsekwencji okłamywa
            > nia Ciebie w kwestii znajomości z tamtą, to znaczy że można, więc po co miał so
            > bie odpuszczać fajny temat?
            >
            >

            tylko trzeba pamiętać, że grozić można tylko tym, co jest się w stanie wykonać.
            • akle2 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 22:16
              Jeżeli są skazani na siebie w kwestiach mieszkaniowych, to faktycznie mało fajna perspektywa. Wtedy to se można grozić, że ho ho.
              • yoko0202 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 22:23
                wolałabym pokój w hotelu robotniczym sobie wynająć i przemyśleć sprawę na spokojnie, niż siedzieć 24h z gościem, który już mnie zbił do poziomu zero i co chwila wspomina, że rozstanie nie będzie dla niego problemem...
                • akle2 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 22:29
                  Ależ ja się z Tobą jak najbardziej zgadzam, szacunek do samej siebie musi być silniejszy, niż lęk przed samotnością, tylko że takie zmiany wymagają zmian na wielu innych płaszczyznach.
                  Autorko, czyje jest mieszkanie??
                  • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 12.01.11, 09:20
                    Mieszkanie wynajmujemy. Wiec w zasadzie nie problem. Jezeli sie szybko wyprowadze, problem bedzie mial on, bo bedzie musial sam bulic wysoki czynsz przez caly okres wypowiedzenia ;)
            • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 12.01.11, 09:28
              miss.yossarian napisała:

              > yoko0202 napisała:
              > > jeżeli do tej pory nie ponosił żadnych konsekwencji ok
              > łamywa
              > > nia Ciebie w kwestii znajomości z tamtą, to znaczy że można, więc po co m
              > iał so
              > > bie odpuszczać fajny temat?

              Jesli dobrze rozumiem, to on nie okłamywał, wręcz sam mówił wprost.

              > tylko trzeba pamiętać, że grozić można tylko tym, co jest się w stanie wykonać.

              Na tym polega m.in. dojrzałość.
        • raohszana Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 22:15
          Zmień chłopa, bo ten się nie zmieni.
          • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 12.01.11, 09:27
            raohszana napisała:

            > Zmień chłopa, bo ten się nie zmieni.

            Aż mi sie przypomniało:
            "nie można zmienić kobiety,
            można zmienić kobietę
            ale to nic nie zmieni".
            • raohszana Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 12.01.11, 10:56
              Nie wiem, nie znam się na kobietach, gejem jestem :P

              No, ale z mądrości życiowej przytoczonej przez Ciebie wynika li i jedynie, że ona zawsze będzie mieć problem, bo leży w niej albo z facetem, bo każdy taki sam - zależy, jak wywinąć przytoczony fragment.
        • htoft Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 11.01.11, 23:14
          Skupiasz się nie na tym, co trzeba. Opisujesz swój związek, który de facto się rozpada (albo już rozpadł), a dla Ciebie głównym problemem jest facebook. Zajmij się prawdziwym problemem.
        • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 12.01.11, 09:22
          still-misbehaving napisała:

          > Jak mam zmienic ta taktyke??? Prosze o jakas inspiracje. Tylko nie piszcie zadb
          > aj o siebie, ubierz ladnie i umaluj, bo robie to na codzien i raczej nie musze
          > na tym polu nic poprawiac.

          Idź z koleżankami w miasto, skoro jesteś tak atrakcyjna jak przedtswiałaś to nie będziesz miała problemu ze znalezieniem adoratora, tyle tylko że to droga w jedną stronę.

          > Gadalam setki razy, efekt jest "tak rozumiem cie, OK, przysiegam ze przestane s
          > ie z nia kontaktowac" Po czym mija pare dni, a on do niej znow zagaja. Rece opa
          > daja.

          Pozwalasz mu na to więc co się dziwisz?
    • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 12.01.11, 09:30
      Wczoraj odbylismy dluga, spokojna rozmowe do drugiej w nocy. Teraz mam metlik w glowie i nie wiem co myslec. Bo jego wersja wyglada tak : klamal zeby mnie chronic, zebym sie nie denerwowala czyms co dla niego nie ma wiekszego znaczenia, ot netowa luzna znajomosc. Jednoczesnie nie widzial nic zlego w zamailowaniu od czasu do czasu neutralnie. Ale od momentu kiedy sie zorientowal, ze mnie to rani, rzeczywiscie bardzo ograniczyl te kontakty ( i potwierdzam). Powiedzial, ze jezeli nie ma innego wyjscia, to wywali ja dzis wieczorem z FB, bo widzi, ze ta sprawa urosla dla mnie do rangi problemu realnie zagrazajacemu naszemu zwiazkowi. A wczorajszy tekst "nie wywale jej, a jesli z tego powodu chcesz zerwac to prosze bardzo" rzucil dlatego, ze zaatakowalam go dosc bezpardonowo. Bo jezeli ja mu cos agresywnie nakazuje to on ma odruch zeby sie bronic, odgryzc, nie pozwolic sobie wejsc na glowe. Ale jezeli z nim rozmawiam po dobroci, to sprawa nieco inaczej wyglada. Jednoczesnie postara sie dac mi to czego mi brakowalo. Jednym slowem - naprawiamy zwiazek.
      Nie wiem, czy moge mu wierzyc. Ale jezeli wykasuje ja ze znajomych w symbolicznym gescie ze jestem dla niego najwazniejsza i odbudowujemy relacje, no to faktycznie sprawa jest chyba jest zalagodzona.
      • urko70 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 12.01.11, 10:47
        > Jednoczesnie postara sie dac mi to czego mi brakowalo. Je
        > dnym slowem - naprawiamy zwiazek.

        I pięknie.
        A przy okazji: ludzie często przedstawiają sytuację opisują partnera ale zapomionają napisać o sobie, tak jak w tym przypadku zapomnialas napisać że dośc agresywnie "kazalas" mu usunąć znajomą z fb i stąd jego postawa.
      • raohszana Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 12.01.11, 10:58
        I jak się nie drzeć i nie naskakiwać to od razu da się pogadać z facetem, zadziwiające, nie?
        • still-misbehaving :) 12.01.11, 11:23
          raohszana napisała:

          > I jak się nie drzeć i nie naskakiwać to od razu da się pogadać z facetem, zadzi
          > wiające, nie?
          >
          Nieeee, darcie geby i naskakiwanie to nie w moim stylu, nie handluje pietruszka na bazarku :P
          Moja "agresja" nie polegala na krzykach, tylko na spokojnym, lecz stanowczym nakazie "MASZ ja wykasowac, bo jak nie to....." Faceci podobno czesto staja okoniem, jak im kobieta cos kaze i stosuje tego typu szantaz.
          No nic, a jesli chodzi o ciag dalszy tej historii, bede trzymala reke na pulsie, zobaczymy co z tego wyniknie. Jesli ja wykasuje i bede widzaiala ze stara sie zrekompensowac mi te straty moralne, to moze mu uwierze. Oczy szeroko otwarte to podstawa.
          • akle2 Re: :) 12.01.11, 13:01
            No to chyba dobrze.
            A teraz... zrób sobie słodkie zdjęcie w jego objęciach i poproś, aby umieścił je na swoim profilu w swoim fotoalbumie. Jako pierwsze sito dla takich panienek i stygmat na czole "jestem zajęty".
            • urko70 Re: :) 12.01.11, 14:05
              Czyli kolejny sygnał "no pokaż innym ze mnie lubisz, bo tak jestem niepewna".
              • akle2 Re: :) 12.01.11, 14:17
                Pozwól, że ona sama oceni, czy ten pomysł w jej przypadku będzie dobry. To tylko sugestia i zapewniam Cię, że działa. Ja się zawsze dwa razy zastanawiam, zanim napiszę miłego (nie erotycznego) maila do kumpla, który na NK czy na FB afiszuje się z żoną.
                • urko70 Re: :) 12.01.11, 14:50
                  A co mi tam .... pozawalam! ;)
                  A serio: jako odstraszacz i owszem, zadziała ale pokaże mu w ten sposób jaka jest niepewna, jaką ma niską samoocenę skoro potrzebuje takich powierzchownych zachowań. A ludźmi niepewnymi, z niską samoocena bardzo łatwo manipulować.

                  PS a jak piszesz erotyczne maile to sie nie zastanawiasz?
                  hihihi
                • still-misbehaving Re: :) 12.01.11, 14:53
                  > Ja się zawsze dwa razy zastanawiam, zani
                  > m napiszę miłego (nie erotycznego) maila do kumpla, który na NK czy na FB afisz
                  > uje się z żoną.

                  Tez uwazam, ze wspolne, najlepiej przytulane zdjecia z zona dzialaja troche na zasadzie stracha na wroble na zainteresowane flirtem (lub zwyklym werbowaniem adoratorow) panny. Im zona lepsza laska, tym lepiej : efekt psychologiczny. I naprawde to dziala, bo sama tez mam skrupuly przed mailowaniem do ewidentnie zonatych czy demonstracyjnie zajetych kolegow. Podobnie mam opory jesli chodzi o wyslanie wieczorem neutralnego smsa do takiego zajetego kolegi, wizja zony potencjalnie pytajacej "kochanie, co to za sms, od kogo?" jakos mnie zniecheca. Do singla zas wysyla sie smsa bez oporow, nawet o polnocy.
                  Moj facet akurat ma kilkanascie naszych zdjec na FB, ma tez zaznaczona opcje ze jest w stalym zwiazku. Wiec nie jest tez do konca tak, ze chce uchodzic na portalach spolecznosciowych za singla do wziecia. Wczoraj sam mi zaproponowal, ze dorzuci jakies wspolne zdjecia, zeby juz wszystko bylo jasne.
                  Coz, nie bede sie podniecac, zobaczymy.
      • salma75 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 12.01.11, 11:02
        still-misbehaving napisała:

        > Wczoraj odbylismy dluga, spokojna rozmowe do drugiej w nocy. Teraz mam metlik w
        > glowie i nie wiem co myslec. Bo jego wersja wyglada tak : klamal zeby mnie chr
        > onic, zebym sie nie denerwowala


        Boże, jaki on dobry...


        >Powiedzial, ze
        > jezeli nie ma innego wyjscia, to wywali ja dzis wieczorem z FB,

        Spoko, założy nowe konto, jakieś fikcyjne, da radę ;)


        [...]naprawiamy zwiazek.

        Powodzenia.


        > Nie wiem, czy moge mu wierzyc. Ale jezeli wykasuje ja ze znajomych w symboliczn
        > ym gescie ze jestem dla niego najwazniejsza i odbudowujemy relacje, no to fakty
        > cznie sprawa jest chyba jest zalagodzona.

        Ja nie wierzyłabym, ale raz jeszcze - powodzenia :).
    • anka_cyganka35 Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 12.01.11, 10:08
      nie czytałam moich przedmówczyć żeby sie nie sugerować ale powiem Ci z doświadczenia bo skonczyło sie romansem mojego meza (oczywiscie nie generalizuje). jeżeli jest to wazna dla Ciebie sprawa, zyjecie razem i on nie może dla Ciebie tego zrobic żeby jakąs przypadkową laskę wyrzucić z grona znajomych na feacebooka? to jest chore i to bardzo. wiesz co priorytety mu sie pomieszały albo ich po prostu nie ma.
      proponuje Ci zapoznanie jakiegoś kolesia internetowo, który tez zostanie takim Twoim kumplem zobaczysz wtedy jak daleko tolerancyjny jest twój chłopak czy tylko w stosunku do siebie.
      powodzenia
    • still-misbehaving Re: Czy mam prawo wymagac tego od faceta??????? 12.01.11, 12:54
      Dziekuje wszystkim za rady, bardzo mi pomogliscie. Wasze wypowiedzi dostarczyly mi mnostwa argumentow, ktore wykorzystalam we wczorajszej dyskusji z nim. Mam tylko nadzieje, ze jego ugodowa postawa nie jest kolejnym mydleniem oczu. Ale to sie okaze juz wkrotce. Jezeli znowu bedzie cos krecil, wtedy juz bez ogrodek powiem bye. Daliscie mi sile i pokazaliscie pare aspektow, ktore niekoniecznie w pelni dostrzegalam.
      Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja