lamuette
19.04.04, 10:48
Zranił mnie. Nie była to zdrada. Zlekceważył moje uczucia, bardziej licząc
się w ewentualną reakcją innych. Mówiłam co czuje, prosiłam o to, by tak nie
robił. Upokorzyłam się błagając o ochłapy czułości i mnie odtrącił.
W końcu zrozumiał, zauważył błąd. Jednak nie umiem, nie umiem mu tego
zapomnieć.:( Wraca to do mnie jak bumerang, są chwile, gdy przypomnę sobie o
tym i serce mi krwawi.:((
Po raz pierwszy zobaczyłam innego, bezdusznego i nieczułego mężczyznę obok
siebie. To tak strasznie zabolało i wciąż boli.:(
Już sama nie wiem, co mam robić...