Mój facet i jego rodzina

12.01.11, 14:01
A konkretnie siostra. Spotykam się od roku z fajnym mężczyzną. Wszystko było super dopóki z sobą nie zamieszkaliśmy. On ma siostrę z którą jest bardzo blisko. Są na tych samych imprezach, mają tych samych znajomych itd. Ona jest sympatyczną osobą, ale nie jest nam po drodze. Nasze charaktery kompletnie ze sobą nie współgrają i niechętnie spędzamy ze sobą czas na sam. Pogodziłam się z tym, zwłaszcza, ze jestem osobą, która nie dogada się z każdym. Mój problem tkwi w tym, że z racji ich "bliskości" ciągle się z nią spotykamy. Z nią i jej facetem, który jest podobny do niej, czyli nadmierna pewność siebie, stanowczy ton, wygadanie. W ich towarzystwie czuję się delikatnie mówiąc stłamszona i nie potrafię być sobą. Na co dzień wygląda to w ten sposób, że idąc gdzieś w innym gronie, on zawsze dzwoni po nich, idziemy na imprezę z kimś innym, on dzwoni po nich. Planujemy jakąś wycieczkę, podróż, on zawsze mówi, żeby zabrać ją i jego. Trochę mi to przeszkadza, bo tak jak napisałam, nie są to osoby z którymi mogłabym się przyjaźnić i czas spędzony z nimi nie często mnie męczy. Ostatnio powiedziałam o tym mojemu chłopakowi. On się bardzo zdziwił, powiedział, że nie spodziewałby się, że jej nie polubię, że każdy ją bardzo lubi, że jestem jakaś dziwna i problemowa. Wiem, że jestem problemowa. Nie jest też tak, ze jej nie lubię. Jak rozwiązać ten problem? Mam z nią wypić morze wódki żeby prysnął między nami ten dystans? Dodam jeszcze, że nie jest tak ,że wychodzimy nigdy tylko sami.
    • soulshunter Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 14:09
      zacznij sie spotykac z innnym fajnym mezczyzna. Jest ich pelno.
      • kum-nye Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 14:11
        soulshunter napisał:

        > zacznij sie spotykac z innnym fajnym mezczyzna. Jest ich pelno.

        Phi!
        • soulshunter Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 14:15
          co phi, co phi. Jak nie pasuje to jest jeszcze jedno wyjscie:
          https://i25.photobucket.com/albums/c84/katatonia83/anime.jpg?t=1287692083
          • kum-nye Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 14:21
            ale "phi" odnosiło się tylko do ilości tych cudownych mężczyzn:)
            • akle2 Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 14:52
              Ilości są homeopatyczne, ale są :D :D
        • mrs.g Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 14:15
          Gdyby mi moj maz powiedzial, ze nie lubi mojego brata chyba bym sie lekko mowiac, wnerwila. WG mnie nie nalezy wnikac w wiezi brata i siostry. Jak kiedys bedziesz miec dzieci, bedziesz wiedziec dlaczego. Radzilabym sie pogodzic z sytuacja i rzeczywiscie skoro wypicie morza wodki pomoze to warto sprobowac.
          • nieprzyzwyczajona Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 14:37
            Ale to nie jest tak, że ja ich nie lubię. Po prostu nie znajdujemy porozumienia między sobą. Nie czuję się swobodnie w ich towarzystwie.
          • urko70 Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 14:37
            Autortka napisała: "Ona jest sympatyczną osobą".
            Problem jest gdzie indziej.
          • fig-ga Re: Mój facet i jego rodzina 13.01.11, 11:15
            Ale ona nie wtrąca się w nic, po prostu nie ma ochoty przebywać w towarzystwie tej osoby. Co, jej fact jest do niej przyszyty?
          • burza4 Re: Mój facet i jego rodzina 13.01.11, 11:16
            mrs.g napisała:

            > Gdyby mi moj maz powiedzial, ze nie lubi mojego brata chyba bym sie lekko mowia
            > c, wnerwila.

            A to jest jakiś moralny obowiązek lubienia wszystkich osób, które lubi nasza połówka?
            Mnie by wnerwiło gdyby ktoś oczekiwał, że polubię kogoś tylko dlatego, że mój mąż go lubi. To tak nie działa.

      • akle2 Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 14:38
        soulshunter napisał:

        > zacznij sie spotykac z innnym fajnym mezczyzna. Jest ich pelno.
        >

        Z tym to poczekajmy, aż zacznie zdradzać albo robić inne numery (odpukać).
        Ja uważam, że nieprzyzwyczajona powinna po prostu zmienić proporcje. Więcej wychodzić i wyjeżdżać TYLKO z narzeczonym, a tamtych zabierać ze sobą tylko CZASAMI.
        Np w proporcjach 4:1, albo 5:1. Bo co to w końcu ma być? Prawdziwy związek, czy grupka harcerzy, co MUSI wszystko robić razem? Uważam, że ma prawo (oby delikatnie) domagać się większego zaangażowania w sprawy ich dwojga.
        Nieprzyzwyczajona, nie ma obowiązku lubienia wszystkich, a jak ktoś twierdzi inaczej, to jest fałszywy. Masz jak najbardziej prawo dobierać sobie znajomych wg własnego uznania i nie być ciągana na wszystkie imprezy, gdzie pojawia się ta pani. A jeśli już znajdziecie się w pobliżu siebie, to wystarczy kurtuazyjne "dzień dobry" i oddalasz się w bezpieczniejsze miejsce, żeby porozmawiać z innymi ludźmi. Zakładam, że są jeszcze inni ludzie, bo jeśli ta pani jest tylko na przyczepkę jako trzecia, to faktycznie chora sytuacja.
    • wicehrabia.julian Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 14:22
      nieprzyzwyczajona napisała:

      > Dodam jeszcze, że nie jest tak ,że wychodzimy nigdy tylko sami.

      poproszę o tłumacza
      • mrs.g Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 14:26
        no tak, tez z koncowka mam problem...
      • nieprzyzwyczajona Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 14:26
        Oj czepiasz się. Piszę z pracy i się spieszyłam. "Nie jest tak, że nie wychodzimy nigdy sami"
        • mrs.g Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 14:31
          nie serio, byloby mi przykro gdyby chodzilo o mojego brata, ktory jest troche zarozumialy. J wiogole nie analizuje czy lubie czy nie rodzenstwo mojego meza./
        • wicehrabia.julian Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 14:32
          w starciu z siostrą nie masz żadnych szans, albo ją polubisz (czytaj: będziesz tolerować) albo się pożegnacie
          • kum-nye Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 14:35
            Nie jest powiedziane, z doświadczenia wiem, że można stanąć w szranki z bratem (tylko że nie z tak błahych powodów) i wygrać:)
          • urko70 Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 14:46
            wicehrabia.julian napisał:

            > w starciu z siostrą nie masz żadnych szans, albo ją polubisz (czytaj: będziesz
            > tolerować) albo się pożegnacie

            To kwestia tego kto jest wazniejszy dla jej chłopaka, czy jej chłopak umie cieszyć się czasem ze swoją partnerką czy zawsze i wszędzie musi ciągnąć siostrę.
            _Troszkę_ przypomina to niezerwaną pępowinę z rodzicami.
    • urko70 Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 14:41
      Trochę dziwnie się zachowuje Twój chłopak, powinien zauważyć, że siostra z partnerem zajmują całą przestrzeń i tym samym nie ma jej dla Ciebie. Albo nie jest zbyt bystry żeby to zauważyć albo niezbyt mu na tym zależy.

      Ciekawe jest tez to że i Twój chłopak i mrs.g oboje niezrozumieli tego co piszesz i od razu odebrali Twoej wypowiedzi jako "nie lubi siostry" podczas gdy wyraźnie napisalas ze to nie w tym rzecz.
      • 83kimi Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 14:48
        Moze spedzajcie wiecej czasu tylko we dwojke? A siostre trzeba zaakceptowac, nie ma innego wyjscia, zwlaszcza, jesli on jest z nia blisko. Co nie oznacza, ze macie wszedzie chodzic razem.
        • urko70 Re: Mój facet i jego rodzina 13.01.11, 09:24
          83kimi napisała:

          > Moze spedzajcie wiecej czasu tylko we dwojke?

          Że niby z kim ja mam spędzać więcej czasu?! :)
    • honeyandmilk Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 15:07
      Ja tez nie cierpię siostry mojego męża. W związku z czym nie chodzę na wizyty do jego rodziny. On chodzi sam, a ja mam czas dla siebie. Oczywiście te wizyty nie są na okrągło. 1-2 w miesiącu.
    • saraisa Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 15:07
      Miała podobną sytuację z dobrą koleżanką mojego kolegi - miała strasznie tłamszącą osobowość, wszędzie musiała być gwiazdą. Wszystko musiało być tak, jak ona chce. Jak gdzieś się umawiałam z kolegą, musiał też dzwonić po nią. Problem rozwiązał się sam - jak kolega zaczął się spotykać z moją koleżanką, ta w stanowczy sposób zakomunikowała mu, że tej koleżanki ma nie ciągać wszędzie za sobą. :> Podziałało :> Nadal się kumplowali, ale nie tak, że wszędzie chodzili razem. I myślę, że tu powinnaś zadziałać tak samo - powiedzieć chłopakowi, że lubisz jego siostrę, ale chciałabyś też bywać w pewnych miejscach bez niej. Jasne, że dla faceta to szok, skoro nigdy wcześniej o tym nie słyszał, ale zrobicie tak parę razy i okaże się, że jej obecność nie jest zawsze niezbędna.
      • paulina7171 A spróbuj od drugiej strony... 12.01.11, 15:38
        Czy ta siostra jeż dzwoni do Twojega faceta, jak gdzieś się wybiera ze swoim? Zasugeruj swojemu facetowi, że dla niej może to być krępujące, tak wszędzie łazić za bratem. Może ona też chciałaby pójść gdzieś ze swoim chłopakiem sam na sam? Nie mówiąc o jej chłopaku, dla którego Wasze towarzystwo też może być męczące.
    • mumia_ramzesa Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 15:54
      To nie jest normalne.
    • brak.slow >>>>> 12.01.11, 21:01
      Ja wychodzę z założenia, że człowiek całkiem instynktów nie zatracił i najwyraźniej czujesz, że coś jest na rzeczy, tylko sama nie wiesz co. Miałam mniej więcej podobną sytuację do twojej, tylko, że wspólnie nie imprezowaliśmy, ale laska była dla mnie zawsze niewiarygodnie miła i uśmiechnięta. Zagadywała, wypytywała, sprawiała wrażenie do rany przyłóż,a ja nie wiedziałam dlaczego w jej towarzystwie jestem spięta i czuję się tak nieswojo.. W końcu zaczęło wychodzić na jaw, że pod maską aniołka kryła się obrzydliwa obłudnica. Zazdrość, rywalizacja o byle błahostkę, później kąśliwe uwagi, a na koniec buntowanie mojego partnera przeciwko mnie.
      Nic do faceta nie mów, tylko się na spokojnie zastanów. Swoją drogą zawsze musicie bawić się razem z facetem? nie mozesz iść na imprezę z koleżankami?
      Trzeba mieć kawałeczek życia tylko dla siebie, bo po rozstaniu nagle okazuje się, że nie ma się żadnych znajomych...
      • kasiaczek181987 Re: >>>>> 12.01.11, 22:44
        a może chodzi o to,ze caly czas wychodzicie tylko z nimi ? Do kina- z nimi, na wycieczke- z nimi, impreza- z nimi... a ty byś chciala chociaz od czasu do czasu zaplanować czas z chłopakiem sam na sam
    • pendzacy_krolik no to masz przes.....ne nt 12.01.11, 21:19
    • repsss Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 22:09
      A nie przesadzasz Ty aby czasem, hę? Na pewno nie jest tak, że on jest z nią na razie bardziej związany, a Ty jesteś o to zazdrosna? Problemem chyba nie jest częstotliwość, tylko to Twoje stłamszenie. Jak Cię tłamsi swoimi wypowiedziami to jej powiedz, jak nie umiesz to milcz.
    • lonely.stoner Re: Mój facet i jego rodzina 12.01.11, 23:01
      'Ostatnio powiedziałam o tym mojemu chłopakowi. On się bardzo zdziwił, powiedział, że nie spodziewałby się, że jej nie polubię, że każdy ją bardzo lubi, że jestem jakaś dziwna i problemowa. Wiem, że jestem problemowa'.

      aha, no to fajnego masz chlopaka. Taki wyrozumialy i troskliwy. ....a I ty tez masz wysokie poczucie wlasnej wartosci...
      • dalenne Re: Mój facet i jego rodzina 13.01.11, 09:42
        To samo miałam napisać.

        Siostrę każdy lubi? A skąd on to wie?
        Poza tym, gdyby tak każdy każdego lubił to nie byłoby wojen na świecie.
    • megi1973 Re: Mój facet i jego rodzina 13.01.11, 09:52
      rzuć faceta póki czas! znajdź sobie jedynaka albo chociaż takiego co ma brata a nie siostrę!!! dla teściowej zawsze będziesz nikim a córusia najważniejsza!!! a jak córka urodzi wnuki to one będą zawsze WAŻNIEJSZE od twoich!!! zastanów się czy będziesz w stanie siedzieć z jego rodzinką przy stole (święta, imprezy rodzinne, wizyty) i słuchać mądrzenia się siostry i jej męża a potem dzieciaków...facet się nie zmieni więc albo już do końca życia będziesz stłamszona albo zmień faceta!!! doradzam żebyś nie popełniła takiego błędu jak wiele moich znajomych
      • calineczka_777 Re: Mój facet i jego rodzina 13.01.11, 10:06
        megi1973 napisała:

        > rzuć faceta póki czas! znajdź sobie jedynaka albo chociaż takiego co ma brata a
        > nie siostrę!!! dla teściowej zawsze będziesz nikim a córusia najważniejsza!!!
        > a jak córka urodzi wnuki to one będą zawsze WAŻNIEJSZE od twoich!!! zastanów si
        > ę czy będziesz w stanie siedzieć z jego rodzinką przy stole (święta, imprezy ro
        > dzinne, wizyty) i słuchać mądrzenia się siostry i jej męża a potem dzieciaków..
        > .facet się nie zmieni więc albo już do końca życia będziesz stłamszona albo zmi
        > eń faceta!!! doradzam żebyś nie popełniła takiego błędu jak wiele moich znajomy
        > ch

        Po przeczytaniu twojego postu tez musze sie zgodzic z megi1973:-( Stracilas z nim tylko 1 rok, jesli zostaniesz to stracisz zycie. Z postu wynika, ze jestes osoba mloda, wiec spokojnie znajdziesz normalnego faceta. Zwiazki, w ktorych siostra meza/chlopaka chce rzadzic to nic wspanialego. Ja mam sama taki problem, ze siostra meza i tesciowa (w tej kolejnosci) probuja nam wchodzic w zycie. Tylko, ze w odroznieniu od twojego chlopaka moj sie na to nie godzi; po tym wszystkim co one nam zrobily to dostaly szlaban na kontakty z nami: nie spotykamy sie (zreszta mieszkamy w innym miescie). Ale i tak jestem objektem nienawisci ze strony tej kobiety: i tak jak ktos juz tu napisal: jak mnie widziala to sie falszywie usmiechala a ja dopiero pozniej sie dowiedzialam co ona odwalala by zniszczyc nasz zwiazek! Jesli twoj chlopak jest na tyle glupi, ze woli trzymac z siostra to niech spedzi z nia zycie "na doczepke". Dodatkowo uwazam, ze ona chce was kontrolowac: te wspolne wyjscia tylko temu sluza. Uciekaj dopoki nie bedzie za pozno.
    • 10iwonka10 Re: Mój facet i jego rodzina 13.01.11, 10:02
      Ja cie rozumiem jesli ona ma bardzo mocna osobowosc jest pewna siebie a ty jestes spokojniejsza to ona sie tlamsi i nie czujesz sie w jej towarzystwie dobrze. Rrecz w tym ze moze brakuje ci pewnosci siebie aby to zmienic albo przekonac chlopaka zeby nie wychodzic tak czesto razem. Ja mysle ze jesli np to spowoduje ze wasze drogi sie rozejda on np znajdzie sobie inna dziewczyne z mocniejsza osobowoscia to ona tez nie bedzie lubila jego siostry to od razu postawi to jasno i zredukuje to czeste wspolne wychodzenie.



    • kasiaczek181987 Re: Mój facet i jego rodzina 13.01.11, 10:25
      zrób tak,ze jak oni bedą razem wychozić ( czy padnie taka propozycje) to nie idź z nimi. Przekonasz sie wtedy, czy on ma cię gdzieś i świetnie sie bawi a ty jestes od sprzatania i gotowania czy moze cos zrozumie ( chociaz watpie). Postaw sprawe jasno: nie lubisz siostry i nie chcesz z nia spedzac wolnego czasu. Rozumiesz świeta itd. ale poza tym nie.

      I tyle.
    • burza4 Re: Mój facet i jego rodzina 13.01.11, 11:23
      nieprzyzwyczajona napisała:

      > on zawsze dzwoni po nich, idziemy na imprezę z kimś innym, on dzwoni po nich. Pla
      > nujemy jakąś wycieczkę, podróż, on zawsze mówi, żeby zabrać ją i jego.

      I co ty na to?

      Od małżonka domagam się jednego - zanim kogokolwiek zaprosi na wspólną wycieczkę, ma to ze mną omówić. Z każdym wytrzymam 2-3 godziny, nie z każdym mam ochotę spędzać weekend, o wakacjach nie wspomnę. Są osoby, z którymi po prostu nie wyjadę, bo na dłuższą metę są męczący, a nie zamierzam spędzić wakacji kryjąc się przed znajomymi w tym samym hotelu.
      • brak.slow Re: Mój facet i jego rodzina 13.01.11, 13:23
        "on zawsze dzwoni po nich, idziemy na imprezę z kimś innym, on dzwoni po nich. Planujemy jakąś wycieczkę, podróż, on zawsze mówi, żeby zabrać ją i jego."

        może on jest zakochany w siostruni? mam kolegę takiego jednego co rzucał tekstami "jak moja siostra bedzie starsza to niech sie tylko jakiś zbliży to go zaj.e.bie" na sugestie, że siostra jak będzie dorosła zapewne bedzie chciala ukladać swoje zycie wg wlasnego widzimisię nie miał wytlumaczenia. skomentował to slowami "to jest instynkt".
        może jest zazdrosny o jej faceta, a te imprezy służą obserwacji jego osoby i ewentualnej awantury z nim.

        Od małżonka domagam się jednego - zanim kogokolwiek zaprosi na wspólną wycieczkę, ma to ze mną omówić.

        i to jest dobra rada, stawiaj jasne ultimatum swojemu facetowi. jak nie to nie uczestnicz w tych imprezach skoro nie dają Ci przyjemności. i zastanow się jak staralabys się rozwiązać sytuację z przeciwnej strony. twój brat jest taki jak jego siostra, a twoj facet nie przepada za nim.
    • bimota Re: Mój facet i jego rodzina 13.01.11, 14:55
      Nie wiem czy zazdrosc sie leczy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja