tafajna 13.01.11, 15:02 No własnie, pracuję już 7 m-cy w biurze i ciągle czuję się jak nowa, popełniam błędy itp. Czy też tak macie? Czy ze mną jest coś nie tak, nie wiem czy nie jestem za bardzo roztargniona.... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kokolina_koko Re: błędy w pracy 13.01.11, 15:35 Poczekaj jeszcze 5 mies. Pierwszy rok w pracy b. często tak wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
berenika.5 Re: a ja ciągle opieprz dostaję 14.01.11, 15:54 widzę, że nie jestem sama.. cóż ja mam taki urok, że jak się mnie opieprza więcej się uczę i bardziej się przykładam, inaczej robię wszystko na odwal się. Odpowiedz Link Zgłoś
kum-nye Re: błędy w pracy 13.01.11, 15:38 Też tak miałam, także spokojnie:) Zreszą już na początku powiedziano mi, że co najmniej rok to potrwa.. Odpowiedz Link Zgłoś
permanentne_7_niebo Re: błędy w pracy 13.01.11, 17:19 Prawdopodobnie, tak, jak i moja, Twoja firma cierpi na CHRONICZNY BURDEL w organizacji. Informacje nie są ujednolicone, są niepełne, nierzetelne, lub wręcz dezinformują, pochodzą z 50 różnych źródeł , nie wiesz, czego się od Ciebie wymaga i w konsekwencji popełniasz błędy. Ja już wychodziłam z siebie i stawałam obok. Ewidencję mam z pliku przepisaną jeszcze w kalendarz na komputerze i zwykły. Cóż z tego, jeśli nie mogę niczego wyegzekwować. Ja i moje sprawy są ostatnim punktem na liście do odhaczenia, próby egzekwowania czegoś bezpośrednio, lub przez przełożonych nie dają żadnego rezultatu, ponieważ jest na to milczące przyzwolenie. Co więcej - udzielenie informacji jest też problemem nie do przeskoczenia, jeśli Tworzę np. zestawienie materiałów, czy grafik wykładów - na zdobyciu/ przeprowadzeniu których powinno zależeć tej osobie, nie mi. Wysłanie maila z odpowiedzią przekracza możliwości percepcyjne moich koleżanek. Przełożony ma to w głębokim poważaniu, nie podejmuję tematu, ponieważ zawsze na koniec obrywa się mi i to nawet w tak absurdalnych rzeczach, jak to, że nie przypomniałam koleżance (na tym samym stanowisku) o jej obowiązkach. Czy mi ktoś o nich przypomina? Czuję się LEKCEWAŻONA. Niejednokrotnie czuję się, jakby to było polowanie na czarownice, bo sam przełożony przekazuje mi niekompletne, zdawkowe informacje, oczekując, że na ich podstawie ustalę mu status jakiejś rzeczy, podczas, gdy ja potrzebuję dokumentu by to zrobić. Niejednokrotnie nie jestem też w ogóle poinformowana o tym, że dokument przyszedł. Szukanie haka. Niejednokrotnie też okazuje się, że coś, co wcześniej nie należało do zakresu moich obowiązków nagle zaczyna być ode mnie wymagane. Nie wiem na czym stoję. Nigdy nie wiem, z czym jeszcze wyskoczy przełożony. Kompletnie mnie to przerasta. Firmę lubię, nie zwolnię się. Podejmuję OSTATNIĄ PRÓBĘ zrobienia z tym porządku. Potem mam ta to wszystko wyjebane. Nikt mnie nie pytał o zdanie przy stwarzaniu świata, więc nie ponoszę odpowiedzialności. Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: błędy w pracy 13.01.11, 23:45 a nie mozecie po prostu miec tego w d...?? ja mam, i zycie jest o wiele przyjemniejsze:) Odpowiedz Link Zgłoś
permanentne_7_niebo Re: błędy w pracy 14.01.11, 14:08 Chciałabym. Ale potem wszystko się na mnie odbija szef ma do mnie pretensje i mój wielki dystans się ulatnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
megi1973 Re: błędy w pracy 14.01.11, 10:39 spoko, każdy błąd można skorygować!!! pomylić to się tylko nie może saper;) Odpowiedz Link Zgłoś
gazetowy.mail Re: błędy w pracy 14.01.11, 12:18 Zależy czy jesteś młoda i początkująca czy starsza i na stanowisku. Zależy jakie błędy popełniasz. U nas po pół roku zasuwa się jakby od 40 lat nic innego sie nie robiło :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gocha033 tez tak mamy :) 14.01.11, 14:11 tafajna napisała: > błędy itp. > Czy też tak macie? tez tak mamy, wiec znalazlysmy na to tylko jeden sposob: staramy sie robic jak najmniej, bo sie wtedy i najmniej bledow popelnia :) Odpowiedz Link Zgłoś