Dokładać się do składek pracowych, czy nie?

13.01.11, 22:35
Bo to jest tak.
Mamy w pracy dość zgrane grono, głównie dziewczyn - firma przechodziła gruntowny lifting w okolicach kwietnia - czerwca, właściwie to pozbyto się praktycznie całego działu i wymieniono go na nowy. Nowa ekipa szybko się polubiła, pomagamy sobie jak możemy, wspieramy w pracy, więc i siłą rzeczy tak jakoś zaczęło się kupowanie prezentów urodzinowo-imieninowych. Niby ok., bo to koszty niby nieduże, po 10 zł średnio na łebka, ale okazuje się, że tych imprez w miesiącu może być nawet z 10, a wtedy mamy już do czynienia z poważnymi kwotami.
Ja to zwykle, jako, że nie noszę drobniaków, bo wszystkie płatności reguluję w zasadzie kartami, zrzucałam się raczej hurtowo, i przyznaję się bez bicia, raczej z dużym opóźnieniem.

No i teraz clou sprawy. Mamy taką koleżankę, która zawsze stara się dobrać indywidualnie prezent dla solenizanta, wg. jego zainteresowań i potrzeb, pamięta zawsze wcześniej o urodzinach, organizuje jakiś fajny spęd, połączony z wręczaniem prezentu.
Jednakże o moich urodzinach nie pamiętał nikt.
Nie powiem, było mi trochę przykro, ale w sumie pomyślałam, że to zemsta za to, że zrzucam się nieterminowo i olałam temat.
Jednak jakiś czas temu dostałam maila, od tej zaangażowanej koleżanki, z wieloma pytajnikami, kiedyż to ja mam urodziny.
Znów temat olałam, mimo, że pierwotna moja odpowiedź pewnie brzmiałaby - kur#wa, w listopadzie miałam, trzeba było zajrzeć do dokumentów, do których przecież masz dostęp (tak jak to robisz w przypadku innych), to byś wiedziała.

No i teraz pytanie, czy mam:
a) się dalej składać na wszystkie urodziny, imieniny, rocznice urodzin wujka, szwagra, teściowej i kota?
b) olewać temat, pieniedzy nie dawać i zachowywać się jakby nie było tematu?
czy
c) powiedzieć głośno, co myślę o olaniu mojej skromnej osoby?

Co byście zrobili na moim miejscu? Bo w sumie nie chcę wyjść na małostkową i popsuć atmosfery, ale jakieś zasady chyba muszą być.
    • zloty.strzal Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 13.01.11, 22:38
      C.
      • kiira_korpi Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 13.01.11, 22:46
        Ale, ale, wybacz, że tak podrążę, jednakże czy doradzasz C w połączeniu z A - tzn. przejechać się po koleżankach jak po burych sukach, że śmiały o mnie zapomnieć, i nadal się składać na prezenty,
        czy też C w połączeniu z B - tzn. przejechać się po koleżankach jak po burych sukach, i nie składać się więcej, jako, że mnie pominęły?
      • jan_hus_na_stosie Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 13.01.11, 22:47
        B
    • six_a Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 13.01.11, 22:51
      ja w ogóle nie rozumiem tych prezentów, powinno być tak, że solenizant, jubilat bądź denat po zakropionych sowicie dnia poprzedniego urodzinach przynosi cukierki, rozdaje dzieciom i nie oczekuje w zamian nic oprócz życzeń. a jak nie przynosi, to znaczy, że nie uznaje obchodzenia imprez prywatnych w jakiejś kurde pracy i tym bardziej nie należy mu organizować za plecami.

      ja bym maila olała, tak jak olane zostały urodziny. jak jest taka dobra organizatorka, to niech się ogarnie bez pomocy.
      • akle2 Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 01:08
        10/10
    • miss.yossarian Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 13.01.11, 23:05
      ja bym olała temat, ale już się nie zrzucała.. płacisz kilkadziesiąt zł miesięcznie i nic z tego nie masz

      u mnie na szczęście ten zwyczaj nie pokutuje, ale swoje przeżyłam w poprzedniej pracy - najpierw "skarbnik" latał z grosikami, a później wysyłano kozła ofiarnego po prezent, na końcu solenizant ofiarny musiał przynieść ciacho i zwoływać wszystkich na poczęstunek.. tak sobie myślę, że to był sposób na legalne opie...nie się. teraz pracuję w małym zespole i najwyżej solenizant pizzę postawi jak mu się chce
      • kiira_korpi Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 13.01.11, 23:20
        Macie rację, drogie koleżanki, temat będę po prostu zlewać.
        Nie reagować na uprzejme maile, w których koleżanka uprzejmie informuje, że zakupiła to i to, i wyliczyła po ile się składamy od łebka.
        A jak mnie zapytają, to ostatecznie przyciśnięta mogę powiedzieć, że nie wiem, co to takiego urodziny, imieniny, bo w mojej rodzinie już za dziada pradziada się takich rzeczy nie obchodziło, w związku z tym nie mogę też świętować z innymi, bo ten dziad z pradziadem by się w grobie łobrócili;).
        • vandikia Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 13.01.11, 23:59
          no jakbym dostała @, że ktoś coś dla kogoś kupił i mi coś wylicza, wcześniej nie raczył się zapytać.. to chyba bym ataku śmiechu dostała
        • tabeletka Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 00:25
          ee ale to bez sensu, bo wtedy pomysla: ufff, to dobrze, ze nic jej nie kupilysmy na urodziny... ale tak w sumie to ona jakas dziwna, jehowa czy co?
          jak sie ktoras spyta, to powiedz: nie skladasz sie, bo na ciebie tez sie nikt nie zlozyl. prezent kupisz sama, jesli zostaniesz przez solenizanta zaproszona i jesli uznasz to za stosowne.
          matko, jaki durny zwyczaj
          • tabeletka Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 00:39
            aaah przypomnialo mi sie, w starej pracy kumpel spytal czy doloze sie (niemala suma) na aparat dla jego przyjaciolki (pracowala z nami). zasmialam mu sie w twarz i powiedzialam, ze sama aparatu nie mam, jak sie na moj zloza to ja tez sie moge zlozyc. do takiej reakcji zmusilo mnie to, ze laska mnie nie znosila i nigdy nie zamienila nawet slowa ze mna, na urodziny tez nie bylam zaproszona :)
    • vandikia Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 13.01.11, 23:57

      staram się składać na tych, których naprawdę lubię
      przedwczoraj się nie złożyłam jako chyba nieliczna z fimy, co z oburzeniem było przyjete przez sekretarką
      proponuję Ci przyjąć moją postawę w tym temacie
      "mam na to wy..bane" jak to mówią dzisiejsze 14latki
    • akle2 Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 01:07
      Ja tu nie widzę "problemu", tylko kwestię podjęcia raz na zawsze jakiejś konsekwentnej decyzji.
      Jeśli nie chcesz się więcej składać (koszty "netto", czyli suma składek wpłaconych może być większa od wartości prezentu otrzymanego przez ciebie), to powiedz dobitnie, że kończysz z tym zwyczajem i niech sobie robią imprezy bez Ciebie. Masz do tego prawo i zero obowiązku tłumaczenia się. Pytanie tylko, czy naprawdę chcesz.
      • kasiaczek181987 Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 07:34
        ja bym powiedziała wprost o tym,że zapomniały o urodzinach. Z drugiej strony ktos pisal do ciebie w tej sprawe - nie odpisalaś wiec moze pomyslaly ze jestes świakiem Jehowy ( ktorzy jak wiem nie obchodzą urodzin...) Z drugiej srony jak sie znacie to raczej sie wie mniej wiecej jakiego wyznania sa koleżanki.

        No ja bym powiedziała,ze zapomniały o urodzinach.

        Dziwi mnie tylko jedno: jak dużo jest to grono ? bo piszesz że w jednym miesiacu moze byś nawet 10 takich imprez :P
        • kiira_korpi Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 11:05
          Pisała do mnie ta organizatorka, ale na koniec grudnia, a moje urodziny były w listopadzie. No i co miałam jej odpisać?
          Jakoś dziwne, że o wszystkich innych urodzinach, imieninach pamiętała, robiła wcześniej zrzutę, tylko o mnie zapomniano. Przy czym my naprawdę się lubimy z tą koleżanką, nie ma jakiś animozji między nami.

          A jest sporo tych wydatków, bo zawsze coś musimy uczcić, przeniesienie koleżanki do innego działu, odejście stażystki, do tego każde urodziny, imieniny, imieniny dziecka, wujka i kota też i tak się uzbiera;).
    • qw994 Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 08:42
      > No i teraz clou sprawy. Mamy taką koleżankę, która zawsze stara się dobrać indy
      > widualnie prezent dla solenizanta, wg. jego zainteresowań i potrzeb, pamięta za
      > wsze wcześniej o urodzinach, organizuje jakiś fajny spęd, połączony z wręczanie
      > m prezentu.

      Kocham takie działaczki.
      Ja bym nie poruszała tematu zapomnianych swoich urodzin, bo to by wyglądało, że masz jakieś oczekiwania z tym związane, a tak naprawdę przecież chcesz się wymiksować z daniny na kolejne prezenty? Po prostu przy następnej okazji nie dawaj. I już. Bez żadnego tłumaczenia i deklaracji. To nie jest przecież twój obowiązek.
    • soulshunter Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 09:06
      > Mamy w pracy dość zgrane grono, głównie dziewczyn
      Gdyby to "grono" bylo faktycznie tak zgrane jak mowisz, to to ze ktos sie nie sklada na wymuszone urodzinki byloby naturalne i nikt nie robilby z tego powodu problemow. Osobiscie uwazam, ze takie spedy urodzinowe (ktore jeszcze pamietam z czasow komuny) sa zenujace i skutecznie rozwalajace prace w biurze czy gdziekolwiek sie odbywaja. Co do meritum jesli ci to nie pasuje - nie skladaj sie i szepnij na uszko tej duzyrnej kolezance zeby cie wykreslila z tego typu imprez zarowno jako "donora" jak i beneficjenta.
    • 10iwonka10 Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 09:47
      Nie rozumiem jednego. Zapomnieli o twoich urodzinach ale czy solenizant nie przynosi jakiegos ciasta ciastek w dniu urodzin/imienin? Rzumiem ze gdybys przyniosla to kolezankom zrobiloby sie glupio i szybko by zorganizowaly jakis prezent.

      Mnie osobiscie irytuja te wymuszane skladki. U mnie w pracy jest teraz ok kazdy przynosi w dniu urodzin ciastka i dostaje ladna urodzinowa kartke podpisana przez caly zespol.
      • kiira_korpi Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 11:14
        Byłam przygotowana ciastowo, tort siedział w samochodzie i czekał na rozwój wydarzeń. I tu przyznam wyszła moja wredota, skoro nikt się nawet nie zająknął o moich urodzinach, to po prostu go nie wyjęłam.
        Czekałam na przywitanie mnie w windzie, albo zaraz w recepcji firmy, połączone z odśpiewaniem mi stooo laaaaaaaaat, tak jak to było w przypadku innych. Cóż, to się doczekałam.
    • princessjobaggy Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 10:01
      W takich sytuacjach zazwyczaj wale prosto z mostu. Odpowiedzialabym na maila kolezanki piszac prawde. Czyli, ze urodziny juz mialas. Wyrazilabym rowniez opinie na temat tych skladek i moze przedstawilabym jakas inna propozycje przy okazji, zeby nie wyszlo, ze krytykujesz, a sama nie proponujesz nic w zamian.

      Moj zespol tez jest zgrany i wlasnie dlatego nie mialabym sie czym martwic.

      Poza tym skladanie sie na prezenty dla nastu osob uwazam za idiotyzm i strate pieniedzy.
      Chyba, ze wszystkie one sa Twoimi przyjaciolkami.
    • chersona Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 10:20
      Nic Ci nie doradzę. U mnie w pracy same baby i sytuacja podobna. Faceci nie mają takich problemów.
      • princessjobaggy Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 10:33
        > U mnie w pracy same baby i sytuacja podobna. Faceci nie mają takich problemów.

        Prawda. Bo malo ktorego mezczyzne obchodzi czy ktos w pracy bedzie pamietal o jego urodzinach. Ja tez mam to w dupie i nie lubie, gdy w ramach tzw. demokracji zmusza sie mnie do obchodzenia moich wlasnych urodzin.

        U mnie w pracy jest troche inaczej, bo to szef danego dzialu musi kupic tort i kartke, ale wkurza mnie sam fakt, ze nikt sie mnie nie pyta czy ja w ogole chce swoje urodziny swietowac.
    • tarantinka Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 11:21
      przestać zgrywać księżniczkę - organizator też człowiek i mógł przeoczyć. Mówisz dziewczynie - skoro pyta : urodziny miałam w listopadzie. Organizatorka wybałusza oczy, o kurcze musiałam przeoczyć !! , ty robisz słodką minkę "ale nie szkodzi, tak wogóle to nie przepadam za tym zamieszaniem urodzinowym i na przszłość nie bedę się składać i sama też urodzin nie robię . KONIEC tematu. A z twoim podejściem to masz początek końca "zgranego" zespołu.
    • megi1973 Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 12:10
      to sa jeszcze takie firmy? czyj to był pomysł gdy zaczynałyście te szopki? trzeba było wtedy się sprzeciwić!!! dziwne,że szef pozwala na takie kawkowanie się w godz. pracy-jak za PRLu! w nowoczesnej firmie-trzeba oddzielić sprawy prywatne od zawodowych-imieniny obchodzi się domu i to w sobotę! a już naprawdę nie rozumiem tego,że stare krowy urodzinki sobie wyprawiają jak dzieciaki hahahaha
    • gazetowy.mail Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 12:13
      Dawno juz przekalkulowałam, że zrzucać się co chwila po 10-20zł na prezent aby zjeść kawałeczek ciasta z pobliskiej cukierni do której "zaskoczony" solenizant biegnie po otrzymaniu prezentu się nie opłaca. Za 20 zł kupie sobie niezły kawał sernika czy co tam lubię.
      A, że moje święta wypadają w sezonach urlopowych i świątecznych to prezenty dostawałam liche bo mało ludzi było "do zrzucania" się.
      Gdy powiedzialam głośno NIE inni tez sie odezwali i odetchnęli. Czas prezentów minął.
      Z okazji swoich świąt zapraszamy tych co chcemy po pracy do knajpy. Tam każdy płaci za siebie, gdy zapraszający jest bogatszy stawia piwo czy obiad. Liczy się fakt wyjścia i spotkania poza murami pracy.
    • ofelia1982 Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 13:15
      Ja też bym się wkurzyła na Twoim miejscu i odpisała, że urodziny miałaś w listopadzie. Z TRZEMA KROPKAMI NA KOŃCU:)
      Składam się na osoby, z którymi mam jakiś bliższy kontakt, ale nie lubię gdy ktoś próbuje mnie "wkręcić" w zrzutkę dla osoby, którą ledwo znam. Wtedy zawsze odmawiam - czasami po prostu nie odpisując na maila (wiem wiem, tchórz), a czasami po prostu mówiąc delikatnie, że ja chyba za bardzo nie mam kontaktu z solenizantem/jubilatem..
      I o ile jeszcze jestem w stanie zaakceptować zrzutkę typu 10zł, to jakiś czas temu dla jednej koleżanki wyszła propozycja zrobienia surprise party i zrzutka po..50zł. Nie muszę dodawać, że ja nie dostałam prezentu na swoje urodziny. Odmówiłam, mimo, iż dziewczynę lubię. 50zł to ja się mogę zrzucać jak dziewczyna potem zaprosi mnie na imprezę, którą organizuje..
      Uważam, że stawianie ludzi w pozycji "nie zrzucasz się, to jesteś zgred" jest mocno nie fair i widzę w pracy, że wielu osobom te zrzutki się nie podobają, ale zrzucają się, bo boją się być posądzone o skąpstwo.
      • ofelia1982 Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 13:18
        Aha, i wiem, że ktoś zaraz napisze, że takie kalkulowanie jest nie na miejscu - ale prawda jest taka, że gdyby zrzutki były ogólnie przyjętym zwyczajem i dotyczyły WSZYSTKICH, to nie byłoby tego rozgoryczenia. To byłby tylko upierdliwy zwyczaj.
        Ale jeśli autorka postu zrzuca się na kolegów z pracy (nie przyjaciół, nie swoją prywatną paczkę) po kilkadziesiąt zł miesięcznie, a potem nie dostaje nic w zamian - to chyba ma prawo czuć się w jakimś sensie pominięta..
    • mumia_ramzesa Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 13:44
      > okazuje się, że tych imprez w miesiącu może być nawet z 10

      Ja sie zastanawiam kiedy Wy macie czas na prace. Czy to przypadkiem nie budzetowka?
      • princessjobaggy Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 16:44
        > Ja sie zastanawiam kiedy Wy macie czas na prace. Czy to przypadkiem nie budzetowka?

        Domysly opierasz na wlasnym doswiadczeniu? Z tego, co wiem Kiira nie siedzi w budzetowce. Przerwe na lunch tez pewnie ma.

        • mumia_ramzesa Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 17:14
          Nieistotne na czym opieram. Wszyscy widza jak sie pracuje w jednostkach budzetowych, a odstawianie szopki przy wejsciu do budynku czy w windzie nie swiadczy o wytezonej pracy. Nie chcesz chyba powiedziec, ze dzieje sie to przed godzinami pracy?
          • kiira_korpi Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 20:35
            Nie, to nie budżetówka.
            Normalna prywatna firma.
            A z tą robotą to jest różnie - czasem tyle, że dosłownie nie masz czasu iść zrobić siku, bo albo jest spotkanie za spotkaniem, albo nasiadówa zaczyna się rano i kończy o 21 np.
            Ostatnio tak było, ledwo przywlokłam się do pracy na 9, jeszcze nawet komputera nie zdążyłam wyjąć, całe szczęście, że chociaż kawę zdążyłam sobie zrobić - i już mnie zawołali. Do tego o 11 przyjechał szef, więc zaczęłam tłumaczyć. I tak w zasadzie do wieczora, bez przerwy. Skończyliśmy dopiero o 21, i to tylko dlatego, że ktoś się w końcu wkurzył i powiedział, że może byśmy na dzisiaj skończyli, zwłaszcza, że co poniektórzy mieli 300 km do domu.
            A wysyłanie u nas maili o 4 nad ranem to norma.

            A czasami jest tak, że są luźniejsze dni. No i jakoś tak koleżaneczki zawsze mają kiedy robić te imprezy. Kur#wa, a jak ja muszę wyjść na uczelnię, to zawsze jestem akurat potrzebna, bo roboty od cholery.
        • mumia_ramzesa Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 17:17
          A jesli to jest prywatna firma to restrukturyzacja byla niewystarczajaca. Gdyby kazdy mial co robic to nikomu by nie przyszlo do glowy robic listy skladkowe, pilnowac terminow, zbierac pieniadze i podniecac sie in. pie...mi.
      • kol.3 Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 18:14
        Niekoniecznie budżetówka, w prywatnych firmach też są niezłe balangi. Koleżanka pracuje w dużej stabilnej prywatnej firmie jako sekretarka, powiedzmy średnio wykształcona, choć nie powiem, żeby była od robienia kawy, bo ma co robić. Praca po 8 godzin, pensja taka, że niejeden inżynier by się nie poskarżył (i bez podtekstów co do związków z szefem), z tego co słyszę to imieniny obchodzą w ruchu ciągłym, stałe spacery z kwiatami do solenizantów na kawki i ciasta, przed świętami wolne.

        Osobiście jestem za obchodzeniem imienin w pracy, ale bez przesady finansowej z obu stron, tzn, bez dużych składek i bez wielkich przyjęć.
        • princessjobaggy Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 15.01.11, 11:04
          > Niekoniecznie budżetówka, w prywatnych firmach też są niezłe balangi.

          Ale to nie chodzi o sam fakt, ze sa balangi. Jesli pracownicy wywiazuja sie ze wszystkich obowiazkow, lubia swoja prace, a firma prze do przodu to czego chciec wiecej?

    • saperavi Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 14.01.11, 20:19
      Olej składki i nie dokładaj się jak nie chcesz.
    • raszefka Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 15.01.11, 09:36
      Zaproponuj reorganizację systemu. Jeśli któraś dwa tygodnie wcześniej zaprosi na balangę (kawa, herbata, sałatki, szyneczka, ciasto), to dopiero wtedy zrzuta na prezent.

      W mojej pracy tak robią ;D Teraz to już robimy. Imprezka w pomieszczeniu socjalnym, z nieznanych mi powodów zwanym "rekreacją". No i jest nas tylko 11, da się opękać w ciągu roku składkę po 10 na każde imieniny.
    • kochanic.a.francuza Re: Dokładać się do składek pracowych, czy nie? 15.01.11, 12:24
      Lez rabniety zwyczaj.
      Ja bym plakala. Dostane jakies kiczowaty komplecik talerzykow i za t musze kupic ciasta na 20 luda czy wiecej i sie meczyc gadkami szmatkami na ne okazje. A moglabym sobie za to ciasto kupic wymarzony przedmiot. Z prezentow to sie cieszono w PRL-u kiedy nagminnie brakowalo wszystkiego. I papier toaletowy byl prezentem i paczka herbaty w torebkach. Dzisiaj ludzie sie z pieniedzy ciesza a nie z glupich prezentow. Jeszcze nikt tej dzialaczce nie powiedzial? Biedni ludzie, tak sie bac wychylic.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja