aniaess
16.01.11, 14:48
jakis czas temu zalozylam sobie profil na facebooku, zaden lans, po prostu chcialam pograc w farmville za namowa kolezanek.
po jakims czasie jako znajomy dolaczyl do mnie jako "przyjaciel" facet z Indii, ok 50 lat. Podlewal mi farme, slal prezenty. Napisal w koncu na priv. Ze mu sie podobam, ze jestem mila, itd itd itd. Zaczelam z nim korespondowac, facet mily, kulturalny, pisal piekne maile. W koncy wyznal mi milosc, oswiadczyl sie..Dosc naiwnie uwierzylam mu, choc facet ma zone i jak tiwerdzil, na razie nie moze sie rozwiesc, bo musi wydac za maz corke. Niemniej zapraszal mnie do Indii, obiecywal zlote gory, wysylal prezenty..Zaprosil mnie na Goa oraz na wycieczke po kraju. Kupil mi zloto i mial wreczyc przy naszym spotkaniu. wszystko mega wiarygodnie...dopoki nie napisala do nnie na facebooku inna kobieta z zapytaniem o tego czlowieka. Okazalo sie, ze jej pisal to samo.
Facet twierdzi, ze kocha tylko mnie, jej twierdzi to samo...Byl ostatnio na pielgrzymce gdzies w kaszmirze, kupil jej szal. Mi tez.
Nie wiem, jak wyjsc z tej sytuacji. I przede wszystkim, jak mu pokazac, gdzie jego miejsce?
Wiem,z e to glupie, ale przez moment poczulam sie dowartosciowana( jestem po rozwodzie)
Zanim mnie zlinczujecie-dajcie jakies dobre rady, coby facetowi dac popalic...