romans lekarstwem na milosc

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 15:32
po 6 latach koles okazal sie kompeltnym idiota, szubrawcem, skrwielem
pierwszej wody itp. itd. zapomnial tez, ze ludzie cywilizowani nawet podczas
rozstania moga zachowac resztki godnosci i honoru - koles natomiast
skompromitowal sie na calej linii, wobec mnie, rodziny i przyjaciol, totalna
porazka. no, ale dosc o kolesiu.

pozegnawszy sie z wizja matrimonium, bialego domku i nowej zastawy w kwiatki
dzielnie stanelam na nogi. radze sobie, ku swojemu zaskoczeniu. i wymyslilam,
ze tak na wiosne swietnie byloby sie zakochac na nowo. moze niezobowiazujacy
romans, moze poczatek nowego zwiazku? albo po prostu przeczekac, a teraz miec
kogos do pogadania/do przytulenia/do zakochania. bo to by mi dobrze zrobilo.

okej, pytanie brzmi: jak to zrobic?
    • tralalumpek Re: romans lekarstwem na milosc 21.04.04, 15:39
      "Los lassen" - jak mowia Niemcy czyli puscic wodze i pozwolic czasowi/losowi
      prowadzic
      • Gość: dziewczynka Re: romans lekarstwem na milosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 15:44
        no dobra, ale wiosna piekna taka, na piknik by sie poszlo :)
        • tralalumpek Re: romans lekarstwem na milosc 21.04.04, 15:52
          Przeczytaj sobie jeszcze raz moj wpis i postaraj sie go zrozumien.
          Nigdzie nie napisalam, ze powinnas siedziec w domu



    • giovanna_24 Re: romans lekarstwem na milosc 21.04.04, 15:47
      mnie tez sie wydaje, ze najlepiej nie siedziec w domu samej i czekac na ksiecia
      z bajki. trzeba sie ratowac ! no wlasnie, panowie, jak was znalezc?!
    • Gość: Rocco mysle ze zawod prostytutki by pomogl,jako terapia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 18:29
      polaczysz przyjemne z pozytecznym..........
Inne wątki na temat:
Pełna wersja