wstyd sie przyznac ze z seksem cos nie teges.

21.04.04, 19:02
Dlaczego tak trudno jest nam przyznac sie do tego, ze mamy nieudane zycie
seksualne? Nikt dzis nie ma oporow powiedziec ile razy zazywal postinor, ile
mial skrobanek, ze kosciol jest glupi, a maz zdradza, natomiast nikt, no,
prawie nikt nie przyzna sie do tego, ze nie znosi seksu, ze nie cierpi, ze
nie moze, ze odwala panszczyzne zaciskajac zeby. Czemu obowiazkiem
spolecznym wspolczesnego czlowieka jest miec udane zycie seksualne? Ilu
stalych bywalcow FK potrafi powiedziec - seks to moja kleska?

Zakldam, ze gdybym poprosila o wpisywanie plusika tych, ktorzy swoj seks
uwazaja za udany, a minusika tych, ktorzy oceniaja swoje zycie seksualne
bardzo nisko - bylyby same plusy i pare minusikow napisanych przez nieznane
nikomu loginy. A tymczasem zycie pokazuje mi, ze tak naprawde to z tym seksem
wiekszosc par ma mniejsze czy wieksze problemy, rzadko kto nie ma zadnych
zastrzezen do swojego zycia seksualnego.
    • Gość: prawda Re: wstyd sie przyznac ze z seksem cos nie teges. IP: *.hipernet.ras.pl 21.04.04, 21:31
      masz racje, z moim seksem tez nie teges i odwalam panszczyzne, no ale coz...
      tak maja kobiety.. przechlapana
      • bebbed Re: wstyd sie przyznac ze z seksem cos nie teges. 21.04.04, 21:50
        Tez mysle, ze nie fatalizuj.
        Przechodzilam to samo kiedys. Trwalo to ponad rok.
        Potem wszystko wrocilo do normy.
        Ot, jakies takie znuzenie sexem.
        Oni sie latwo recznie zluzowuja i czasami ich to tak nie cisnie jak nas.
        Wyrozumialosc, wspolne wakacje, zawsze mila atmosfera na randkach- i powinno
        zadzialac.

    • Gość: Kathy Re: wstyd sie przyznac ze z seksem cos nie teges. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.04.04, 21:49
      Myślę, że to wina ludzi. Jeśli by rozmawiali o tym,czego pragną w łóżku i
      spełniali swoje fantazje, to wszystko byłoby super. Ja jestem bardzo zadowolona
      z mojego seksu;)Rozmawiałam z mężem o tym, wiemy co nas podnieca, czasem robimy
      jakieś eksperymenty i jest super;)Po prostu nie bójmy się o tym mówić. Wtedy
      może być fantastycznie.
      • Gość: Jaśmina Re: wstyd sie przyznac ze z seksem cos nie teges. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 22:30
        Mam podobne myśli po lekturze forum "Szukam męża". Teraz dziewczyna chcąca
        znaleźć kogoś do pary MUSI okazać że lubi seks! Sto lat temu było tak, że w
        analogicznej sytuacji dziewczyna MUSIAŁA sprawiać wrażenie , że o seksie nic
        nie wie i dziś uważa się to za dziewiętnastowieczną pruderię i zniewolenie
        kobiet.A teraz kultura szykuje taki przymus?
        Przecież kobieta rozwija swoją seksualność stopniowo, często jej potrzeby budzą
        się na przestrzeni lat. Zeby mieć frajdę z seksu, potrzeba kobiecie kogoś
        bliskiego, z kim łączy przynajmniej prawdziwa sympatia. Na dodatek w tym
        bezwarunkowym lubieniu seksu wciąż niestety przeszkadza strach przed ciążą.
        Można dodać jescze pewną sprzeczność naszej kultury: od dziecka wpaja się
        (zwłaszcza dziewczynkom)zasady higieny: częste mycie rąk, nie branie "żadnych
        świństw" do buzi,walkę z brzydkimi zapachami itd. Tymczasem akt seksualny to
        wymiana wydzielin i bliski kontakt z różnymi fizjologicznymi zapachami.
        Niektórym ciężko się przestawić na "nie brzydzenie się".
        Skutek: lubi się seks ale w teorii - w telewizji, internecie itp. Natomiast z
        praktyką bywa różnie.
    • female22 Re: wstyd sie przyznac ze z seksem cos nie teges. 21.04.04, 22:42
      To prawda. Swiatowy Raport Durexa z 2003 roku mowi, ze 76% Polakow jest
      zadowolonych ze swojego seksu, a kazdy seksuolog powie, ze to totalna bzdura.
      Dziwne.
Pełna wersja