nstemi
25.01.11, 23:36
Mam autentyczny problem. Z młodszą siostrą. Bardzo liczę na komentarze "starszych sióstr" i braci też....
Moja siostra jest chyba w masakrycznym dole. Jej eks władował ją w duże problemy finansowe, kolejni eksi pakują ja w dół emocjonalny ( z żadnym dłuższa niż na góra kilka tygodni- sprawa nie wychodzi). Ona przestała o siebie dbać w stopniu nawet minimalnym, naprawdę wygląda starzej od naszej własnej matki. Może i bym o tym z nią pogadała, gdyby nie to, ze wygląda rzecz na depresję ergo gadanie jest na zasadzie "rusz się człowieku" do kogoś, kto właśnie miał zawał mięśnia sercowego. Bo gadanie tu nic mam wrażenie nie pomoże, potrzeba chyba "lekarza dusz". Mam zamiar jej zorganizować wizytę u lekarza, plus pogadać może przy winie. Ale może ktoś w z Was przerabiał taki masakryczny dół u rodzeństwa i coś może napisać? Bo ja się o nią boje i naprawdę nie wiem, jak realnie mam jej pomóc... Nie byłam z nią nigdy jakoś bardzo, bardzo blisko, ale zostawić jej tak samej nie potrafię