malina583
26.01.11, 18:47
Dzisiaj mam jakiś okropny dzień.
Mam wolne, nie muszę iść do pracy, ani na uczelnię, nic załatwić, więc siedzę sama w domu i rozmyślam.... do czego doszłam?? Że w życiu każdego z nas zaczyna się czas, w którym nie jesteśmy już dziećmi i zaczyna się dorosłe życie, i co wtedy?? Dzielimy się na dwie grupy: albo mamy z kim dzielić, życie, planować ślub, to jak będzie wyglądał wspólny dom, albo gonimy między pracą i innymi zajęciami w samotności, a w takie dni jak dziś zostajemy sami, tak jak ja. Nawet jeśli wkoło mamy dużo przyjaciół to nie wystarcza, my po prostu czujemy się samotni i potrzebujemy drugiej połowy. Tylko co zrobić by takową znaleźć, gdzie jej szukać?? Dlaczego jest tak, że jedni mają szczęście i ją odnajdują, a inni nie??