piotr_57
29.01.11, 08:13
Był tu taki watek o klikaniu w jakiś link, co miało dawać karmę dla psa w schronisku.
Budziło to mój sprzeciw czym niejednej z pań naraziłem się.
Zdania nie zmieniłem, nadal uważam, że bezdomne zwierzęta należy usypiać a nie gromadzić w schroniskach. A tu jest powód dlaczego tak uważam:
www.tvn24.pl/-1,1690732,0,1,psy-jedza-psy-schronisko_horror-pod-zyrardowem,wiadomosc.html
Oczywiście można argumentować, że to tylko odosobniony przypadek. Tyle, że to nie w tym jest problem. Problem jest w tym, że nikt tego problemu nie widzi, żaden z przedstawicieli władz od wójta poczynając, a na wszelakich inspekcjach kończąc nie chcą widzieć.
Zdając sobie sprawę z niestosowności daleko idących porównań, chcę tylko zwrócić uwagę na mechanizm. Mechanizm zamykania oczu na prawdę, na dziejące się na naszych oczach potworności. To o tym mechanizmie wyparcia pisze Gros w swoich książkach.
U Grosa ten mechanizm dotyczy ludzi, tu dotyczy psów, ale czy różni się czymkolwiek?
Czy znów musimy odczekać 70 lat by znalazł się następny Gros i wytknął nam dzisiejszą bezczynność? Czy gdy już ten nowy Gros nam to wytknie, też będziemy tak oburzeni jak dzisiaj, na tego Grosa?
Tak jak w tamtym wątku, nadal uważam, że ci "klikający" w te miski są bardziej winni od tych którzy udają, że nie widzą. Ten fakt "niewidzenia", ostatecznie można uznać za odwrócenie się ze wstydu, "klikający" nawet tym nie może się tłumaczyć.
Wszystkich, którzy poczuli się obrażeni mieszaniem cierpień i śmierci ludzi i psów, serdecznie przepraszam.
Wiem jaka jest różnica między człowiekiem a psem. Natomiast nie sądzę żeby istniała jakakolwiek różnica między cierpieniem człowieka a zwierzęcia.