piotr_57
29.01.11, 11:06
Był tu rano taki wątek na temat "wchodzenia" w związek z kobietą z dzieckiem.
Wątku już nie ma, bo był prowokacja napisaną językiem nie do zaakceptowania.
Ale problem pozostał.
Wielokrotnie się nad tym zastanawiałem, chyba nawet i tu był wątek o tym.
Ale temat nie daje mi spokoju
Dla mnie taki związek jest raczej niemożliwy do zaakceptowania, a składa się na to kilka powodów.
1. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem adopcji, a to z góry narzuca konieczność "prowadzenia" 2 rodzin na raz.
2. Uważam, że zwielokrotnienie podmiotów biorących udział w zdarzeniu, potęguje problemy w postępie geometrycznym. Czyli 2 rodziny w jednym to 4 razy więcej problemów.
Chyba nie odważyłbym się na to, bez względu na "walory" kobiety i uczucia kierowane do niej.
Dla mnie to zbyt duże ryzyko przegrania życia.