oranzowa_oranzada
30.01.11, 05:45
podsluchalam rozmowe faceta z ktorym sie spotykalam od miesiaca z jego kolega( wiem , ze nieladnie jest podsluchiwac-juz mam nauczkę ;] )
stwierdzil on ze nie szuka dziewczyny, ze rownie dobrze moglby ze mna skonczyc znajomosc...cos w tym stylu
dodam ze mi mowi ze chcialby sie czesciej spotykac, ze jestem dziewczyna ktorej byc moze drugiej takiej nie znajdzie itd ( nie spalismy ze soba- jezeli to jest istotne)
oczywiscie emocje nie wytrzymaly i poszlam powiedzialam ze na drugi raz ma ciszej mowic bo wszytsko slychac a pozatym ze nie chce zeby wiecej do mnie dzwonil
wyslal smsa do mojej kolezanki ze skasowal moj numer i ze ja pewnie zrobilam to samo i ze moja kumpela ma mi to przekazac
a teraz rycze
zalezy mi na nim
nie wiem czy ja to spieprzylam ale nie zniose braku szacunku i traktowania jak zabawke jak on ciagle mowi wszytskim ze nie jestem jego dziewczyna a spotykamy sie czesto, calujemy itd
w takim razie kim niby bylam?
rady!!!!!!!!!!