Jak sobie wybić z głowy najlepszy seks życia?

    • zakletawjedwab Re: Jak sobie wybić z głowy najlepszy seks życia? 04.02.11, 13:48
      witam
      i wspólczuję, bo sama chyba jeszcze przechodzę ten proces, ciężko zapomnieć taki odlotowy sex i też sie kiedyś spotkałam dwa razyz superfacetem i wiedziałam że nie mogę juz więcej spotkać, choć baardzo chciałam i ciągle za nim tęsknie a najgorsze że teraz mam faceta a sex jest marny....i nie wiem co mam robić, płakać mi sie chce/....
      • thrilled_claire Re: Jak sobie wybić z głowy najlepszy seks życia? 04.02.11, 14:23
        Jakość seksu zależy od obydwojga partnerów, nie tylko od faceta. To nie jest tak, że przyjdzie jakiś kochaś z "czarodziejską róźdżką" (!) i odgadnie Twoje pragnienia zanim jeszcze sama ja poczujesz. Może faktycznie zbiegiem okoliczności trafił się taki, z którym udało Ci się odkryć co najbardziej Cię podnieca / sprawia najwięcej przyjemności, teraz możesz to łatwo powtórzyć z każdym następnym - mężczyźni z reguły wdzięczni są za wskazówki, przecież każdy chce być w oczach kobiety właśnie tym bogiem seksu. Przejęcie inicjatywy (nawet - a może wręcz szczególnie! - kiedy marzysz o tym żeby on był stanowczy i władczy w łóżku) to znacznie skuteczniejsza droga do udanego seksu niż leżeć i liczyć na to, że on się domyśli o co Ci chodzi.
        • simply_z Re: Jak sobie wybić z głowy najlepszy seks życia? 04.02.11, 14:50
          bujda na resorach ,jak jest kiepsko to niekoniecznie jest to wina obojga partnerow ale niedopasowanie. I cos co wychodzilo naturalnie z innym ,z obecnym jak najbardziej może nie działać ,wtedy żadne cuda ,wianki nie pomogą.
          • thrilled_claire Re: Jak sobie wybić z głowy najlepszy seks życia? 04.02.11, 15:01
            A co to jest niedopasowanie? Brak komunikacji i dziecinny upór, który nie pozwala na kompromisy (czyli "po mojemu albo wcale"). Pewnie, że jeśli ona ma temperament tygrysicy a on jest żółwiem, to może może się wydawać kiepsko, ale z każdego żółwia da się wykrzesać tygrysa - bo każdy chciałby nim być! ;)
            Rewelacyjny seks, czyli taki, gdzie żadne nie musi nic mówić, wskazywać, prowadzić i wydaje się, że jesteśmy cudownie "dopasowani" bo niemal czytamy sobie w myślach (a technicznie po prostu tak się składa, że mamy te same preferencje / podobne doświadczena) się zdarza, ale to nie znaczy, że nie można go sobie wypracować z partnerem początkowo mniej "dopasowanym".
            • simply_z Re: Jak sobie wybić z głowy najlepszy seks życia? 04.02.11, 15:23
              > ament tygrysicy a on jest żółwiem, to może może się wydawać kiepsko, ale z każd
              > ego żółwia da się wykrzesać tygrysa - bo każdy chciałby nim być! ;)
              czy ty jesteś dziewicą?
              • thrilled_claire Re: Jak sobie wybić z głowy najlepszy seks życia? 04.02.11, 15:27
                Ahahahaha! Może powinnam to wziąć za komplement? :) Współczuję "niedopasowanych" parterów i braku koncepcji jak ten stan poprawić.
              • thrilled_claire Re: Jak sobie wybić z głowy najlepszy seks życia? 04.02.11, 15:29
                PartNerów, zanim jakiś wieczny mentalny trzynastolatek przeczepi się do literówki.
              • jan_hus_na_stosie Re: Jak sobie wybić z głowy najlepszy seks życia? 05.02.11, 12:50
                żal mi ciebie
        • cinquanta_mila Re: Jak sobie wybić z głowy najlepszy seks życia? 04.02.11, 15:53
          hłe, hłe, akurat "różdżka" miała najmniejsze znaczenie w tym wszystkim ;) Zbiegiem okoliczności było to, że on właściwie wszystko wiedział, zanim zdążyłam jakąkolwiek wskazówkę wystosować;) I jasne, ja się zgadzam z tym, że jeżeli na kimś Ci zależy a tylko trochę w seksie zgrzyta, można wypracować kompromis, ale tu nie o to chodzi. Bo by cokolwiek wypracowywać, trzebaby chyba się z tym kimś związać, a ja z nikim wiązać się nie zamierzam, więc klapa.
          • jan_hus_na_stosie Re: Jak sobie wybić z głowy najlepszy seks życia? 05.02.11, 12:57
            cinquanta_mila napisała:

            > Bo by cokolwiek wypracowywać, trzebaby chyba się z tym kimś z
            > wiązać, a ja z nikim wiązać się nie zamierzam, więc klapa.

            haha, uwielbiam takie teksty, wyzwolone, niezależne kobiety, które nie chcą się z nikim wiązać, przebudzenie zazwyczaj następuje po 30-35-tce, niestety wówczas najlepsze męskie partie są już zajęte :]
            • cinquanta_mila Re: Jak sobie wybić z głowy najlepszy seks życia? 09.02.11, 16:10
              ee, dziecko juz mam, męża miałam wiec starą panna juz nie będę :)
    • kombinerki.pinocheta Re: Jak sobie wybić z głowy najlepszy seks życia? 04.02.11, 22:20
      Klucz do kobiety - dobry seks. Wiecej sie nie liczy.
      Ciagle nie pojmuje tego dlaczego kobiety klamia i mowia co innego. Mysla, ze w ten sposob lepiej wypadna w oczach rozmowcy? Beda postrzegane jako te porzadne?
      Najlepsze jest to, ze faceci te bzdury o odpowiedzialnosci, zaradnosci i poczuciu humoru kupuja. Tyle energii traca, na nic.
    • margie Re: Jak sobie wybić z głowy najlepszy seks życia? 04.02.11, 22:46
      tez kiedys takiego spotkalam. Pierwszy sex byl zjawiskowy, drugi wspanialy, trzeci swietny, czwarty super, piaty bardzo dobry, szosty tylko dobry, siodmy taki sobie, osmego odmowilam:)
      Czasokres: 3 miesiace. Nie musze chyba dodawac, ze czestotliwosc spadala w miare uplywu czasu.

      facet niebotycznie przystojny, swietnie zbudowany, czuly , no marzenie.. tyle ze na dluzsza mete nic w nim ciekawego nie bylo.
      Spotkalam go biznesowo pare miesiecy temu. Nic. Zero wrazenia. A jeszcze jak zobaczylam jego aktualna laske, to mi sie nawet odebrac od niego telefonu nie chcialo:)
      • josef_to_ja Re: Jak sobie wybić z głowy najlepszy seks życia? 04.02.11, 22:53
        A mężowi byś się przyznałaś, że sypiałaś z facetem dla samego seksu, mimo że ogólne nie był ciekawym człowiekiem? :P
        • margie Re: Jak sobie wybić z głowy najlepszy seks życia? 04.02.11, 23:24
          nie jestem mezatka. Od dawna. Na wlasna prosbe.
          • jan_hus_na_stosie Re: Jak sobie wybić z głowy najlepszy seks życia? 05.02.11, 12:59
            margie napisała:

            > nie jestem mezatka. Od dawna. Na wlasna prosbe.

            a to trochę kiepsko, samotne kobiety z wiekiem gorzknieją
      • jan_hus_na_stosie Re: Jak sobie wybić z głowy najlepszy seks życia? 04.02.11, 22:56
        margie napisała:

        > tez kiedys takiego spotkalam. Pierwszy sex byl zjawiskowy, drugi wspanialy, trz
        > eci swietny, czwarty super, piaty bardzo dobry, szosty tylko dobry, siodmy taki
        > sobie

        a są tacy, którzy miewają tak samo tyle, że odwrotnie ;)
        • margie Re: Jak sobie wybić z głowy najlepszy seks życia? 04.02.11, 23:26
          a są tacy, którzy miewają tak samo tyle, że odwrotnie ;)
          >


          przecinek powinien byc przed tyle, latwiej byloby zrozumiec.

          Oczywiscie ze sa tez tacy. Ale kiepski sex na poczatku zle rokuje. I nie mowie tu o braku orgazmu.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja