małżeństwo z rozsądku czy może być....

08.02.11, 08:00
Czy może być szczęśliwe małżeństwo z rozsądku?
Mam 42 lata i jestem kawalerem. Ostatnio poznałem kobietę, która z charakteru, stylu życia itp. bardzo mi odpowiada poza jednym, nie czuję do niej uczucia miłości. Ona pragnie mężczyzny, jest dla mnie czuła, delikatna. Chce ze mną założyć rodzinę. Zaczyna mi jej brakować, gdy jestem sam, ale gdy jesteśmy razem to znowu jestem chłodny.

Z mojej strony boję się, że już nie spotkam takiej kobiety z powodu mojego wieku itp., ale z drugiej czy małżeństwo z rozsądku może rozwinąć się w miłość?
    • reniatoja Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 08.02.11, 08:09
      A mógłbyś zdefiniować miłość? Co to znaczy, ze nie czujesz tej miłosci, bardzo cię proszę, bo nie wiem jak to ugryźć, ten twój problem.


      Poza tym, to wydaje mi się, że wszystko, co nie jest miłością ma szanse rozwinąć się w miłosc, podobnież jak wszystko, co jest miłością (w tym jakimś prywatnym wyobrażeniu każdego z nas) moze zamienic się w piekło i nienawiść, tak ze chyba masz szzansę. Ale czekam na tę definicje miłości.
    • varia1 Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 08.02.11, 08:57
      po pierwsze: czy to musi być od razu małżeństwo?
      po drugie: do czego się odnosisz mówiąc że nie czujesz uczucia miłości? kochałeś przedtem i teraz nie jest tak samo?nie będzie - każda miłość jest inna
    • nagialeniedokonca Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 08.02.11, 09:29
      bez jaj. 42 lata to jeszcze kozak jesteś a nie zgred, luzu men ;)
      ---------------
      Ballare Rzewski con Natasha, a un certo punto dice:
      - Ma a voi collo .....
      - Ho un corpo! - Corrisponde civetteria Natasha.
    • alpepe Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 08.02.11, 10:03
      kup sobie psa, lub kota, najlepiej któregoś z ras autystycznych, bo brak ci samej obecności, a nie miłości.
    • sar-na7 Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 08.02.11, 10:05
      Hallo 42 lata jest ok:) A małzeństwo z rozsądku na pewno szanse na miość daje...Zastanów sie co bedzie gdy dopadnie Cię ta prawdziwa miłość w chwili gdy jeszcze nie obudzi sie ona w Twoim małżeństwie... Piszesz "chłodny" czyli co? Beznamietny? Czy raczej bez pożądania?
      Moj związek takze zaczął sie od przyjaźni, ale małżeństwo było już z miłośći ....Może warto zaczekać z małżeństwem i popracować nad uczuciem...?
    • menk.a Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 08.02.11, 10:10
      Chłód jest dyskwalifikujący. Ona wyraźnie chce, a ty na zasadzie: jak jej nie ma to ją chcę, jak jest, już jej nie chcę. Nawet na związek z rozsądku to za mało.
    • bimota Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 08.02.11, 13:37
      Kolejna dziadobaba...
      • menk.a Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 08.02.11, 13:41
        Raczej baba. To babsko pisało. Z dziada to ma tylko nicka.
    • princessjobaggy Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 08.02.11, 13:43
      > Czy może być szczęśliwe małżeństwo z rozsądku?

      W wielu malzenstwach aranzowanych milosc przychodzi z czasem, wiec chyba moze.

      Czy Twoje potencjalne malzenstwo moze byc szczesliwe? Nie wiem.

      • sar-na7 Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 08.02.11, 13:53
        princessjobaggy napisała:

        > > Czy może być szczęśliwe małżeństwo z rozsądku?
        >
        > W wielu malzenstwach aranzowanych milosc przychodzi z czasem, wiec chyba moze.
        >
        > Czy Twoje potencjalne malzenstwo moze byc szczesliwe? Nie wiem.
        >
        Szczerze mówiąc nie spotkałam sie z małżeństwami z rozsądku zawieranymi przez meżczyzn....Chociaż kto wie...
        • menk.a Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 08.02.11, 13:59
          sar-na7 napisała:

          > Szczerze mówiąc nie spotkałam sie z małżeństwami z rozsądku zawieranymi przez m
          > eżczyzn....Chociaż kto wie...

          No nie wiem, nie wiem. Panie wychodzą za mąż z miłości. Kochają swoich misiów. A panowie się żenią, bo panie naciskają, stawiają ultimatum, panowie chcą mieć regularny seks i czystą koszulę. Rozsądek jak nic.
          • sar-na7 Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 08.02.11, 14:04
            Czysta koszula to rozsadek, ale czy małżeństwo dla regularnego seksu jest także małżeństwem z rozsadku....Nie pojme chyba facetów, a ponoc to my jesteśmy skomplikowane;)
            • bimota Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 08.02.11, 14:08
              Jaja se robi....
    • calineczka_777 Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 08.02.11, 13:53
      star-zik napisała:

      > Ostatnio poznałem kobietę, która z charakteru,
      > stylu życia itp. bardzo mi odpowiada poza jednym, .....Zaczyna mi jej brakować,

      To juz dobrze rokuje. A co ty w ogole rozumiesz pod pojeciem MILOSC? Co chcesz od zycia? Musi to byc od razu malzenstwo? A nie mozecie byc na razie para?

      >
      > Z mojej strony boję się, że już nie spotkam takiej kobiety z powodu mojego wiek
      > u itp.,

      Z wiekiem spada prawdopodobienstwo ozenku ale z drugiej strony pan Lapicki moze dac ci nadzieje:-)

      >ale z drugiej czy małżeństwo z rozsądku może rozwinąć się w miłość?

      Podobno sa takie zjawiska...
    • sar-na7 Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 08.02.11, 14:00
      Pewnie niektórzy meżczyźni poczuja sie urażeni, ale nie wierzę w mażeństwa z rozsądku w ich wykonaniu....Chyba wasze organizmy nie sa do tego skłonne...
      • bimota Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 08.02.11, 14:08
        Urazeni... ? To gdybys napisla odwrotnie...
        • sar-na7 Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 08.02.11, 14:15
          No własnie chyba sie w tym zaplatałam, ale mam jakieś dziwne przeczucie,że to jakaś ściema....Chyba dałam sie wkrecić:( Bo faceci najpierw czują ,a potem myslą rozsadnie...A moze najpierw widzą...Na szczęscie mam juz meża....:))
          • kasiaczek181987 Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 08.02.11, 14:27
            42 lata i się nie ustatkowałeś... cóż...
    • istotazwenus Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 08.02.11, 14:51
      Zatanawiam sie nad tym samym ...majac 40 lat spotkałam faceta bardzo podobnego do mnie we wszystkim może tylko brak mu romantyzmu i sponatniczności .....ale czy to milośc to nie wiem bo może za wcześnie......zastanawiam sie czy to wystarczy zeby być.......o małżeństwie nie myśle bo rozwiodłam sie i juz nie zamierzam wychodzic znów za mąż....
      zastanawiałabym sie na Twoim miejscu bo ........jesli to nie jest głębsze uczucie powiązane z szalona namiętnościa to kiedys stwierdzisz ze jest Ci zle......po prostu poczekaj co przyniesie czas...:)
      chyba wszystko zawsze zaczyna sie od milości a nie odwrotnie.......odpowiedz sobie na pytanie czym jest dla Ciebie milość?
      i czy dla tej Kobiety zrobilbys wszystko......czy zajmuje Twoje mysli ? czy tęsknisz za nią?
      a ludzie sie zakochują w kazdym wieku także.....30-40-50 co to za róznica :)



      • cus27 Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 09.02.11, 06:57
        Racja, ...istoto z wenus !
    • nople Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 09.02.11, 14:54
      Podobno mogą być szczęśliwe, jeśli wiążą się z wzajemnym szacunkiem i tolerancją.
      Znałam małżenstwo z rozsądku - ale nieszczęśliwe, mężczyzna zakochany, kobieta nie (ale z racji wieku wyszła za mąż jednak). Z czasem kobieta była coraz mniej szczęśliwa i coraz bardziej rozczarowana życiem, a mężczyzna przestał kochać. Smutny to był związek
      • zamysleniee Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 09.02.11, 17:28
        Czy osoby wiążą się na zasadzie przeciwieństw czy na zasadzie podobieństw. Jak uważacie?
    • ulajaponska Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 04.03.11, 15:16
      Witam!
      Jestem dziennikarką i pracuję właśnie nad reportażem o współczesnych małżeństwach z rozsądku. Szukam osób (zarówno kobiety, jak i mężczyzn), którzy zdecydowali się na taki układ. Wszystko jedno z jakich powodów, wszystko jedno czy są w tym związku szczęśliwi. Jeżeli chcesz podzielić się ze mną swoją historią, napisz: ulajaponska@gazeta.pl
      Pełna anonimowość gwarantowana!
      Pozdrawiam!
    • 10iwonka10 Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 04.03.11, 15:31
      Moze jestes choldny bo jej za bardzo zalezy i za bardzo zabiega o ciebie? To chyba studzi meskie zapaly...
    • zebra12 Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 04.03.11, 18:53
      Ha, ja taki sam wątek załozyłam na emamie :D
      Mam kandydata na męża, ale nic do niego nie czuję. Moje małżeństwo byłoby oparte na zaleznościach finansowo-lokalowych. Goscia znam od wielu lat i jest uczciwym, spokojnym człowiekiem. Może kiedyś pojawi się miłość? A może miłość nie istnieje?
      • klutek Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 04.03.11, 19:09
        > A może miłość nie istnieje?

        Istnieje. Tylko, ze:
        Ze wszystkich rzeczy wiecznych milosc trwa najkrocej.
        • janko_ja Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 05.03.11, 22:39
          poczytajcie:
          www.sfora.pl/Szczesliwe-malzenstwo-To-sprawdzony-sposob-a29819
        • coelka Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 06.03.11, 02:49
          no widzis za dlmnie nie ma miłości z dnia na dzien , jest zauroczenie paromiesieczne, póxniej lepiej poznajesz kogos i zauwazasz rzeczy, które na poczatku unikaja. To znaczy widzisz wady , nie ma osób idealnych. Wielu ludzi myli to zauroczenie poczatkowe z miłoscią. Miłośc to wspólne bycie razem, wspólny szacunek rozwój, zainteresowania i pasje, rozmowy wieczorne, chodzenie do kina. Miłłośc narasta z adnia nadzień rodzi sie powoli i w bólach często , w długich rozmowach własnie o oczekiwaniach , o marzeniach i nagle stwierdzasz, ze brakuje ci tej osoby przy tobie, ze zastanwiasz sie co teraz robi o czym mysli, boisz sie o nia. Miłośc taka dojrzała jest trudna i wymagającaJa np. wiem, ze nie umiałbym pokochac osoby, która jest inna niż ja, ma inne zainteresowania, oczekiwania od zycia, ze nie mam z nia o czym rozmawiac, ze mnie nudzi, drazniłby mnie taki ktos koło mnie byłby obcy, nie umiałaby sie zagłebic w jego duszy. A do miłosci potrzebna jest fascynacja fizyczna bo inaczej to przyjazn tylko i fascynacja intelektualna, która tworzy więź emocjonalna, na której bazuje związek gdy opadnie szał ciał i gdy zaczynamy dostrzegac, ze kazdy ma wady.
          • bitti Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 06.03.11, 09:00
            jestem w bardzo podobnej sytuacji, chociaz teraz byc moze bylam. w pracy poznalam pewnego chlopaka z ktorym pratycznie od razu sie zaprzyjaznilam. jezdzilismy razem do pracy a potem zaczelismy umawiac sie na rowery. czulam ze on chce czegos wiecej ode mnie ale ja jednak nie potrafilam mu tego dac. kiedy go poznalam bylam z kims w zwiazku kto okazal sie jednak skonczonym draniem. dran znikna z mojego zycia i wlasciwie mialam szanse na normalny zwiazek z kolega z pracy. wszystko powoli zaczelo sie ukladac i mialam nadzieje ze bedziemy razem. zaczelismy czesciej sie spotykac, coraz wiecej rzeczy dowiadywalismy sie o sobie. moglo byc tak pieknie. wspolne zainteresowania, podobne charaktery ale... z mojej strony niestety brak pozadania. czulam sie przy nim dobrze ale nie czulam ze go kocham. potem nagle pojawil sie chlopak w ktorym sie zakochalam i nagle swiat znow dla mnie zawirowal, dostalam zastrzyk energii. ten zastrzyk energii niestety wystarczyl tylko na rok. okazalo sie ze ten moj nowy ukochany bardziej skupiony jest na sobie, a ja tak naprawde jestem bo jestem. moje sprawy nie mialy dla niego znaczenia a nawet w obliczu dramatycznych wydarzen ktore w mojej rodzinie sie zdarzyly niewiele mial do powiedzenia. praktycznie zadnego wsparcia i zainteresowania. no ale tu nie o tym.
            teraz zostalam sama a moj kolega z pracy juz nie jest mna tak zainteresowany jak dawniej. mamy jeszcze ze soba kontakt i nawet 14 lutego bylismy na wspolnej kolacji. niestety cos sie zmienilo. ostatnio on zainteresowal sie inna kolezanka z pracy i mysle ze juz nie mam o co walczyc. no coz glupio zrobilam i glupio to rozegralam. mam nadzieje ze docenisz ta dziewczyne i dasz sobie szanse. to ze myslisz o niej kiedy jej nie ma i brakuje ci jej to bardzo dobry znak. nie musisz od razu brac slubu tylko po prostu badz z nia, poznawaj ja a jesli cos w jej wygladzie nie do konca ci odpowiada to moze powinienes w sublelny sposob kreowac jej styl ubierania sie, zaproponowac inna fryzure, zaskoczyc ja malym prezentem typu fajna bielizna. zrobic cos by bardziej sie Tobie podobala.
            • bocia-nowa Re: małżeństwo z rozsądku czy może być.... 06.03.11, 13:12
              Małżeństwo z rozsądku nie będzie szczęśliwe, będzie bez tej "ikry" i nudne. I z biegiem lat będziecie oddalać się od siebie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja