"Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?"

25.04.04, 19:40
- Czyli puszący się faceci... Drogie kobiety - co sądzicie o mężczyznach,
którzy cenią siebie wysoko, są pewni siebie i świadomi swojej wartości? Czy
według was taki facet "ma klasę"? Czy może skromni mężczyźni są bardziej
pociągający? Proszę was o zdanie w tej kwestii.
    • mlot_na_sm Re: "Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?" 25.04.04, 19:45
      oleczeq napisał:

      > - Czyli puszący się faceci... Drogie kobiety - co sądzicie o mężczyznach,
      > którzy cenią siebie wysoko, są pewni siebie i świadomi swojej wartości? Czy
      > według was taki facet "ma klasę"? Czy może skromni mężczyźni są bardziej
      > pociągający? Proszę was o zdanie w tej kwestii.

      odpowiedzią na powyższe najkrótszą i zwięzłą jest pastisz/treśc słów piosenki
      Kasy p.t. Macho.
    • oleczeq Re: "Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?" 25.04.04, 20:26
      No, ludzie, wpisywać się. :D
    • Gość: Lena Re: "Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?" IP: 80.48.96.* 25.04.04, 20:42
      Jestem zwolenniczką równowagi. Puszenie się i "skromne" krygowanie to dwie
      skrajne postawy i obydwie uciążliwe. Przy jednej i drugiej trudno normalnie
      rozmawiać nie mówiąc już o dążeniu ku lepszemu. Dorosły facet to mężczyzna
      normalny, nie okazujący kompleksów ale i nadmiernego mniemania o sobie, taki
      normalny i z poczuciem humoru a nawet autoironii.
      • oleczeq Re: "Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?" 25.04.04, 20:46
        Dzięki, pomogłaś mi nieco. :D
        • oleczeq Re: "Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?" 26.04.04, 23:11
          :]
    • oleczeq Re: "Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?" 25.04.04, 22:40
      Qrde, no niech ktoś się udzieli. :D
    • Gość: Aaa tam... Re: "Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?" IP: *.chello.pl 25.04.04, 22:44
      Zawsze byłem niejako niedowartościowany. Skromny by rzec. Teraz mam zone
      heterę. Jednbocześnie rychło w czas poznałem kobietę, która potrafi mnie
      docenić takiego jakim jestem. I co mam zrobić???
      • cafee Re: "Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?" 25.04.04, 22:50
        Gość portalu: Aaa tam... napisał(a):

        > Zawsze byłem niejako niedowartościowany. Skromny by rzec. Teraz mam zone
        > heterę.
        Jednbocześnie rychło w czas poznałem kobietę, która potrafi mnie
        > docenić takiego jakim jestem.

        Tia....narazie ,az zamieni sie w......

        I co mam zrobić???
    • cafee Re: "Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?" 25.04.04, 22:48
      oleczeq napisał:

      > - Czyli puszący się faceci... Drogie kobiety - co sądzicie o mężczyznach,
      > którzy cenią siebie wysoko, są pewni siebie i świadomi swojej wartości? Czy
      > według was taki facet "ma klasę"? Czy może skromni mężczyźni są bardziej
      > pociągający? Proszę was o zdanie w tej kwestii.


      O.K.
      Cenic sie oczywiście trzeba , być śiadomym swojej wartości ale bez przesady
      Gdzies tam między "jestem wspaniały" a "nie lubię się wywyższać" leży ta
      granica.I to sa męzczyzni z klasą.(do tego potrzeba jeszcze parę czynników
      np.kultura)
      Generalnie ludzie znający swoja wartosc, a co za tym idzie pewni siebie sa
      bardziej przebojowi.
    • blanchet klasę ma ten kto nie musi się puszyć 26.04.04, 10:34
      nie musi dodawać sobie usilnień- jak fryzura marines, solarka na ciele, ręce
      złożone w czasie dyskusji w rozczapierzone amen,i temu podobna koncentracja na
      wytworzeniu fałszywego silnego image
      klasy nie uda się "rozgłosić" Rozgłaszanie,sztuczne tworzenie pozbawia klasy.
      tak rozumiem puszenie
      co innego wyczuwalna przez otoczenie siła człowieka.
      • Gość: Lena Re: klasę ma ten kto nie musi się puszyć IP: 80.48.96.* 26.04.04, 11:06
        To rozcapierzone amaen na kursach marketingowych nazywają "w piramidkę" ;)))))))
    • Gość: dluga Re: "Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?" IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 26.04.04, 10:46
      A ja lubie takich facetow. Mam wielu tego typu przyjaciol i zawsze sie z nimi
      swietnie bawie. Nie maja zachamowan i robia to na co maja ochote. nie ma barier
      itd. Albo textow pt. tego nie wypada a to tamtego nie wypada.Oczywiscie mowie o
      imprezach. Byc moze czasami zapominaja o klasie, ale to tylko pozory. W srodku
      czesto sa czulymi,dobrze ułożonymi facetami. Hedonisci- to fakt. Ale zauwazcie,
      ze czesto pod ta powloka machoman`a, na codzien czai sie, swietnie
      wykwalifikowany, uprzejmy facet. Ok czasami maja troszke przerosniete ego, ale
      generalnie wole takich, niz niedowartosciowanych, ktorzy za czesto mysla o tym
      co mozna a czego nie itd, stawiajacych wyimaginowane bariery.
    • oleczeq Re: "Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?" 26.04.04, 13:11
      Czyli trzeba znaleźć kompromis pomiędzy samoprawieniu sobie komplementów a
      ciągłym narzekaniem na własne wady, kompleksy? I czy mogłybyście, kochane
      kobiety, przybliżyć mi wasze pojmowanie "faceta z klasą"? Proszę o rozłożenie
      tego na czynniki pierwsze. :D

      Pozdrawiam,
      Olo
      • blanchet Re: "Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?" 26.04.04, 13:19
        miałam zawsze słabość do gentelmanów
        mój facet- jak go jeszcze nie znałam tylko widywałam "na mieście"-robił na mnie
        wrażenie (możecie się śmiać) elfa z Władcy Pierścieni- jakiś taki silny ale
        jednocześnie tajemniczo-eteryczny
      • Gość: katia Re: "Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.04, 13:28
        puszący się facet jest śmieszny. Ja preferuję facetów skromnych, normalnych,
        żadne macho. facet który ma świadomość własnych slabości i potrafi powiedzieć o
        tym swojej kobiecie - to rozczulające.
        Niedowartościowanie nie objawia się skromnością - wręcz przeciwnie. jeżeli ktoś
        jest wartościowy i wie o tym, nie ma potrzeby rozgłaszania o tym wszem i wobec
        i robienia z siebie macho.
        Ale jest masę kobiet, które lubią pochwalić się obytym wyszczekanym facetem, bo
        to robi wrażenie. Dla nie to bez sensu. Jego pokora wobec zycia pozwala nam
        uniknąć wielu rozczarowaći ośmieszenia się i poczuć się przy nim bezpiecznie.
        Pozory, pewność siebie, "ja wiem lepiej" - to mnie nieinteresuje
    • amoka Re: "Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?" 26.04.04, 17:55
      Ja osobiscie nie lubuie takich facetów, drażni mnie taki narcyzm.Jeśli facet
      naprawde jest taki wspaniały, to dziewczyna na pewno to zauważy :-)A takimi
      stwierdzeniami raczej pokazuje swoje komleksy. Bez urazy dla nikogo, zdrowa
      dawka zapatrzenia w siebie jest niezbedna :-)
    • anahella Re: "Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?" 26.04.04, 18:31
      Swiadomy wlasnej wartosci i ceniacy sie a napuszony narcyz to dwie rozne
      rzeczy. Cenie ludzi swiadomych swojej wartosci. Ale slabo mi sie robi jak facet
      ciagle domaga sie komplementow. Lubie tych wyposrodkowanych, zwlaszcza ze
      mezczyzni ciagle ze soba rywalizuja i ciagle jeden drugiemy przyciera nosa.
    • bukfa Re: "Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?" 26.04.04, 23:38
      Nie cierpie panow z przerosnietym ego. Po prostu mnie smiesza.
    • astrit Re: "Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?" 27.04.04, 09:13
      Pewność siebie i świadomosć własnej wartosci to bardzo pozytywne cechy zarówno
      u faceta jak i u kobiety. Nie są równoznaczne z puszeniem się. Osoba "pusząca
      się" zwykle ma jakies kompleksy, które próbuje taką właśnie postawą ukryć.
    • niuniek6 To jest tak jak z pieniedzmi. Facet z klasa... 27.04.04, 11:36
      Facet z kalsa nie mowi o pieniadzach. Facet z klasa je ma.
    • oleczeq Re: "Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?" 27.04.04, 15:39
      :]
      • oleczeq Re: "Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?" 13.05.04, 19:16
        :P
    • envi Re: "Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?" 13.05.04, 19:27
      puszący się facet jest ok pod warunkiem że rzeczywiście ma czym się
      puszyć.Tragicznie natomiast wygląda puszący się cienias.
    • cafee Jest taki ktoś.... 13.05.04, 19:33

      Sza.......
      nie musi wiedzieć
    • Gość: anusia Re: "Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 23:59
      Wszystko w odpowiedniej ilości:) "Znaj prporcją, mocium panie". Trudno się nie
      zgodzić, że przerysowane zachowania kryją kompleksy, ale ludzie są różni i
      każdemu pasuje coś innego. Wydaje mi się, że wymagania odgrywają tu
      niebagatelną rolę, te wobec innych ale i te wobec siebie. Mężczyzna z klasą
      roztacza wokół siebie coś, co sprawia, że ludzie sami chcą się zachowywać
      jakoś "bardziej" i "lepiej" itd. Jakby chcieli "dorosnąć" do tego poziomu. Po
      prostu facet, który szanuje innych ludzi, nawet jeżeli ma odmienne zdanie na
      temat. Coś w tę stronę chyba...
    • tralalumpek Re: "Kochanie, nie uważasz że jestem wspaniały?" 14.05.04, 00:04
      oleczeq napisał:

      > - Czyli puszący się faceci... Drogie kobiety - co sądzicie o mężczyznach,
      > którzy cenią siebie wysoko, są pewni siebie i świadomi swojej wartości? Czy
      > według was taki facet "ma klasę"? Czy może skromni mężczyźni są bardziej
      > pociągający? Proszę was o zdanie w tej kwestii.




      A co sadzisz o zakompleksionym, niedowartosciowanym facecie, takim co swoje
      braki wartosci nadrabia napuszeniem?
Pełna wersja