Kobiety 30-35 lat bez faceta

    • sid-the-sloth Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 19.02.11, 16:42
      > Byl juz pierdyliard watkow o tym zjawisku i czytajac kilka zwykle wydawalo mi s
      > ie, ze kobiety w takim wieku bez faceta musza miec jakas wade

      Już na wstępie błądzisz, bo nie mieści Ci się w głowie, że kobieta może nie chcieć być sparowana, lub nie trafić na wystarczająco fajnego faceta. Nie, skąd, wszystkie gonią za chłopem. Dodatkowo kobiety u Ciebie są różne - jedne są fajne, drugie maja jakąś wadę. A faceci to pewnie same wspaniałości i wybierają tylko super babki, a te z defektami zostają same?:D
      • maxgazeta.pl ??????? 21.02.11, 12:24
        Ale oosssochodzi z tym tematem? W ramach poniedzialkowego obijania i dlatego ze jest na glownej zajrzalem, przemknalem po postach i sie zastanawiam co autor mial na mysli?Po co ten temat?brak tu pytania,brak tezy,to jakis manifest? Beezeduura panie.
        A dobra 30 jest lepsza niz gowniara :)
        A i podobala mnie sie tekst o kabriolecie i wolnosci do 40-tez tak mam :)
      • iamhier Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 13:20
        DAO SID THE SLOTH-nie sparowany czyli nie ma z kim sypiac.Nie mylic z malzenstwem,bo to tez nie musi isc ze soba w parze....

        Nigdy w zyciu nie wyszlabym za maz przed 35 tka bez przezycia chociaz jednego powaznego zwiazku....a i to moze byc za malo...
    • titta Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 12:17
      "wiec kieruje sie w wyborze glownie uroda i latwoscia zdobycia nowej towarzyszki lozka"
      Moze of topic moze nie...
      Ale to powyzsze eliminuje cie z ktegu potencjalnych powaznych kandydatow na towazysza zycia myslacej, niezdesperowanej kobiety (jak juz bedziesz takiej poszukiwal). Nie kwestja mlodszych, bo to zrozumiale...

    • stefanka35 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 12:25
      I jeszcze bardziej mnie wpier**la, ze sam jestem od nich troche albo duzo mlods
      > zy (mam 28 lat) i tez mnie nie ciagnie do zwiazku z nimi bo wole mlodsze, mimo
      > 28 lat nie szukam jeszcze kobiety na cale zycie, wiec kieruje sie w wyborze glo
      > wnie uroda i latwoscia zdobycia nowej towarzyszki lozka.

      Nie chcę nic mówić, ale to przez takich wypierdków jak ty te kobiety są same, ty nigdy nie będziesz "gotowy"... więc nie udawaj takiego zatroskanego, że niby tak bardzo przejmujesz się losem 30 tek, skoro lejesz na nie i wolisz młodsze.
      • iamhier Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 13:13
        do stefanka35-i bardzo dobrze mysli koleś.Kobieta i mężczyzna muszą się spelnić jako KOBIETA I jako MEZCZYZNa zanim wpakuja sie w dzieci.Spelnic sie to znaczy miec milosc i sex z tymi z ktorymi chca.I to na pewno nie bedzie jeden czlowiek...A nie da sie spotkac wybranca w wieku nastoletnim,to MIT....i nie da sie sprawdzic...tak co najmniej do 30 stki...Kobieta zaczyna byc siebie Ś W I A D O M A ok.30stki (26-30),swiadoma seksualnie,Wczesniej to tylko popęd hormonow i problemy....Podkreslam slowo świadoma....
        Te nieswiadome sprawily sobie dzieci i mezow,ale dzis szczesliwe nie sa....i nigdy nie beda....

        Czlowiek musi sie wybrzmiec i wyszalec....bez tego jest albo chory psychicznie,albo fizycznie....
        • stefanka35 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 13:33
          Tak? I jaki jest efekt owych szaleństw? Samotność. Jeśli trafię na kogoś fantastycznego w wieku 22 lat to mam go zostawić, bo muszę się wyszaleć, żeby nie zostać uznaną przez ciebie za wariatkę? kompletnie porąbana teoria. Szaleją ci, którzy mogą i chcą, nie wszyscy mają ku temu inklinacje.
          A facio pisze, że i tak woli młodsze, więc tak czy siak zmniejsza pulę mężczyzn do wzięcia dla 30-40 latek.
        • mahadeva Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 24.02.11, 16:27
          zgadzam sie z Toba!!!
    • cartman71 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 12:29
      Wątków może i było pierdyliard. A ile bezpośrednich zapytań z Twojej strony samotnych kobiet z wyboru?
      • titta Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 12:44
        Przestancie pieprzyc z tym "wyborem". Bo w wiekszosci (oczywiscie sa wyjatki) "wybor" polega na stwierdzeniu "wole byc sama niz w zwiasku, ktory mnie nie satyswakcjonuje" i jest mi stym dobrze.
        Oczywiscie, ze jest dobrze, (napewno lepiej niz w nieudanym zwiasku) co nie znaczy, ze gdyby takie osoby spodkaly osobe, ktora im odpowiada nie zmienily by swojego stanu.
        Fakt, ze w dzisiejszych czasach mocno ludziom sie naplatalo jesli chodzi o oczekiwania, dochodzi do tego jeszcze coraz czesciej brak wzorca udaneo zwiasku (brak dobrej relacji pomiedzy rodzicami, czy nawet kimkolwiek w bliskim otoczeniu).
        Ale zazwyczaj naprawde nie sa one (oczekiwania) wygorowane. Okazuja sie jednak wrecz nieosiagalne w porownaniu z mizeria otoczenia. Wystarczy wlasnie spojrzec na post autora watku. Czy naprawde mysli, ze (gdyby nie roznica wieku) bylby wymazona partia dla tych kobiet?
        • iamhier Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 12:58
          do 38-40 stki tylko KOCHANEK.Za ładna jestem na jednego nudnego meza (zmarowanie potencjalu seksualnego),potem BUCHAK DO rozplodu.

          Przed rozplodem minimum 3 kochankow regularnych....

          To standard dla atrakcyjnej kobity.

          DLACZEGO SAMA? Ano jak ty chcesz to realizowac w malzenstwie? Z" dziewicom"?? Bo takich chca panowie ze wsi czy prowincji...


          PONADTO NIE BLĄDYNKA,a panowie zyjacy w malych spolecznosciach wola bląndynki,panowie z wyzszej polki ciemne kobiety.....

          Dziwkom nie jestem ale nie ma ochoty na jednego pytonga bez cale zycie...
          Nie sądzem by w tym zboznym kraju znalazla sobie kogoś......
          • iamhier Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 13:01
            i nadmienie,ze od czasow pierwszej miesiączki facet byl mi potrzebny do łózka wylacznie:podczas owulacji i przed miesiaczka.Ten,ktory VERY INTELIGENT i szybko pojął swą rolę,natychmiast stawal sie moim menem....Reszta jest mniej lotna i....ma ze mnom problemy.....

            Na dodatek muszem byc zakochana..Tak wiec drodzy panowie....dla mnie mezczyzna zawsze bedzie ofiarom seksualnom....Tak mam od czasow nastoletnich....
          • titta Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 13:07
            > To standard dla atrakcyjnej kobity.
            Jesli dla kogos "atrakcyjny" jest synonimem psychopati to byc moze masz racje.
            • iamhier Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 13:15
              Ze czego prosze? "psychopatI"?????Ciebie moglabym podejrzewac o psychopatie.Wiekszosc psychopatow wywodzi sie z kregow ludzi niespelnionych w aspekcie emocjonalnym i seksualnym...a mimo to zyjacych w zboznych zwiazkach.

              Nie zmusisz mnie bym była TAKA JAK TY
        • ta_ruda Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 13:20
          zaliczam się do tej kategorii wiekowej ale faceta mam. Zgadzam się z poniższą wypowiedzią. Często oczekiwania nie sa wygórowane ale w porównaniu z mizeria otoczenia sa nieosiągalne. To w pewnym stopniu prawda i działa w dwie strony.

          Poza tym wraz z wiekiem ciężej jest znaleść partnera bo człowiek jest mniej 'elastyczny' i ma mniej okazji do poznawania innych singli niz np na studiach.
          Pamiętam profesora na studiach który mówił nam że żenić sie trzeba do 25 roku życia bo później jest cięzko. I miał rację, młody człowiek jest bardziej podatny na współpracę i zaakceptowanie innej osoby z wadami, niż ktoś w wieku 30 lat.
          w dodatku, często te kobiety były w związkach które się skonczyly nie koniecznie z ich winy, ale np z powodu różnic w planach na przyszlośc. I teraz jest im trudniej kogos znależć co ja uważam za dość normalne w tych czasach. albo maja pewne cechy które bycie w związku im utrudniają, ja np jestem bardzo nieufna tzn wątpie w wiele rzeczy i często oczekuje ze ten partner mnie opuści co może naprawde utrudniac związek mimo tego ze wiem że to robię.

          Samotność się zdarza, jest normalna, i jak ktoś juz to zauważył nie trzeba z tego powodu popadac w frustrację. Jest to czasem stan bolesny i nieprzyjemny ale trzeba go przyjąc i robic to co sie może ze swoim wolnym czasem. Społeczeństwa tez potrzebuja singli bo tacy ludzie moga poświęcic czas i uwagę innym sprawom.


          titta napisała:

          > Przestancie pieprzyc z tym "wyborem". Bo w wiekszosci (oczywiscie sa wyjatki) "
          > wybor" polega na stwierdzeniu "wole byc sama niz w zwiasku, ktory mnie nie sat
          > yswakcjonuje" i jest mi stym dobrze.
          > Ale zazwyczaj naprawde nie sa one (oczekiwania) wygorowane. Okazuja sie jednak
          > wrecz nieosiagalne w porownaniu z mizeria otoczenia. Wystarczy wlasnie spojrzec
          > na post autora watku. Czy naprawde mysli, ze (gdyby nie roznica wieku) bylby w
          > ymazona partia dla tych kobiet?


          • iamhier Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 13:38
            do ta ruda-ojejej....i znowu kogos rozstawiasz po kątach i ograniczasz.To,ze wiekszosc starej gwardii miala sex za obraczke i za przetargi rodzinne albo 1 stosunek=1 dziecko w zyciu to nie znaczy,ze kazdy lubi gdy sie mu wolnosc ogranicza.

            W zyciu najwazniejszy jest sex,ten z milosci off cors....Bez zgody urzednika i ksiedza.

            Malzenstwo to uklad dla kasy.Na starosc....Z biedy....
            Ja rozumiem,ze ktos kto nie umie sie odnalezc miedzy socjalizacja spoleczna i wolnoscia osobista popelnia takie zyciowego błędy jak malzenstwo przed 25.Czesc zyje w białych niemalze malzenstwach,ale to inna sprawa...

            Mi zaden urzednik,ksiadz,a nie tymbardziej profesor na sex zgody dawac nie bedzie....NIGDY NIE WYJDE ZA MAZ....A DYMAC WSZYSTKICH DOKOLA BENDE BEZ OBRĄCZKI...
            • iamhier Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 13:42
              Tylko mało inteligentne kobiety bez przyszłości pakują się w malzenstwo i dzieci....przed 25 tka i pozniej...Po prostu wiedza,ze niczego w zyciu nie osiagna,a jesli juz to tylko po to by byc maskotka swego meza....z łachy.
              • iamhier Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 13:44
                męzczyzni zreszta tez...
            • cartman71 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 14:01
              "Mi zaden urzednik,ksiadz,a nie tymbardziej profesor na sex zgody dawac nie bedz
              ie....NIGDY NIE WYJDE ZA MAZ....A DYMAC WSZYSTKICH DOKOLA BENDE BEZ OBRĄCZKI..."


              Jak to zwykle bywa później Ciebie będą dymać.
            • ta_ruda Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 16:46
              a o co ci dokladnie chodzi?

              organiczac to sie mozesz sama,

              tak samo jak sie chcesz dymac i byc dymana to smialo, czy ja ci bronie?

              iamhier napisała:

              > do ta ruda-ojejej....i znowu kogos rozstawiasz po kątach i ograniczasz.To,ze wi
              > ekszosc starej gwardii miala sex za obraczke i za przetargi rodzinne albo 1 sto
              > sunek=1 dziecko w zyciu to nie znaczy,ze kazdy lubi gdy sie mu wolnosc ogranicz
              > a.
              >
              > W zyciu najwazniejszy jest sex,ten z milosci off cors....Bez zgody urzednika i
              > ksiedza.
              >
              > Malzenstwo to uklad dla kasy.Na starosc....Z biedy....
              > Ja rozumiem,ze ktos kto nie umie sie odnalezc miedzy socjalizacja spoleczna i w
              > olnoscia osobista popelnia takie zyciowego błędy jak malzenstwo przed 25.Czesc
              > zyje w białych niemalze malzenstwach,ale to inna sprawa...
              >
              > Mi zaden urzednik,ksiadz,a nie tymbardziej profesor na sex zgody dawac nie bedz
              > ie....NIGDY NIE WYJDE ZA MAZ....A DYMAC WSZYSTKICH DOKOLA BENDE BEZ OBRĄCZKI...
          • jan_dreptak Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 13:39
            czysta statystyka, w Warszawie (gmina centrum) na 100 mężczyzn przypada 120 kobiet,

            statystycznie wychodzi, że oprócz przydziałowej koleżanki małżonki wypada dla mnie jeszcze prawie ćwiartka dodatkowej kobietki,

            zastanawiałem się na głos czy rzeczona ćwiartka nie lokuje się w sprzedawczyni ze spożywniaka koło pętli ale akurat przechodziła obok najlepsza z żon i wtedy właśnie uformował mi się guz na czole
            • stefanka35 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 13:47
              odlicz jeszcze lesbijki, zakonnice itp. to już też ćwiartki nie masz ;)
              • iamhier Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 13:58
                do stefanka-lesbijski i geje zawsze sa po slubie.Inaczej by nie wyżyli....

                Najszybciej za maz wychodza ludzie nieatrakcyjni seksualnie i społecznie.Zaklepuja sobie partnera bo inaczej z sexu i rozrodu nici.Wiec ...dla reszty w spoleczenstwach ludzi nieatrakcyjnych (niestety POLSKA) nie zostaje nic wolnego....

                W krajach gdzie jest wiecej ladnych kobiet i mezczyzn sluby sa bardzo pozno lub wcale...Ale za to rodzi sie wiecej dzieci...Maśkary wykupują sobie gościa,bo innego po prostu nie znajdą....A i ta lepsza konkurencja sie do nich nie dorwie,co jest powodem wyroznienia dla slabszego materialu genetycznego....
            • e.i.t.h.e.l Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 16:52
              Eeee, chyba raczej ta Twoja ćwiartka to jest już w wieku 70+, bo takich kobiet jest nadwyżka.
    • krwa Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 13:28
      Są same ponieważ:
      są ładne lub mniej ładne ale zadbane, inteligentne i ciekawe, kochane, samodzielne, miłe (na pozór) i mają innych zalet 100. Po jaka cholerę facetowi taka kobieta, pytam po co? Dla tych wszystkich zalet szuka się kolegów a nie kobiet.
    • tow.ortalion Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 13:38
      Myślę, że faceci po 30-tce mają znacznie więcej możliwości za granicą po prostu.

      wiadomosci.wp.pl/kat,1347,oid,29803899,sort,1,title,Polki-jezdza-po-seks-do-Tunezji-i-Egiptu,wid,13151903,opinie.html
    • frozentime Szukają księcia z bajki. 21.02.11, 13:56
      Znałem takie - a to nos za gruby lub garbaty, a to słucha nie takiej muzyki, a to za mało kwiatków daje podczas randki, a to czyta nie tego autora itp. itd. Sam kiedyś od jednej usłyszałem, że słucham niewłaściwej muzyki (symfonicznego metalu oraz muzyki klasycznej - nigdy nie puszczałem przy niej, za to sama karmiła mnie nielubianym przeze mnie reagge).

      Nie ma ideałów. Moja żona też nie jest idealna, ale trzeba to zrozumieć. Inaczej zostaniesz sam(a).
      • stefanka35 Re: Szukają księcia z bajki. 21.02.11, 14:03
        oczywiście, że nie ma, ale z drugiej strony nie ma co godzić się na wszystko tylko dla samego faktu bycia z kimś, bo z tego biorą się znacznie większe cierpienia...
        • frozentime Masz rację, ale zawsze znajdzie się coś, co 21.02.11, 15:22
          w ewentualnym wybranku nie będzie się podobać. Przecież nikt nie jest ideałem. Jest tylko kwestia tego, żeby nie było to uciążliwe dla drugiej strony (np. nie puszczać na głos muzyki, której nie lubi druga strona). Można się przecież dogadać i np. namówić faceta, że spuszczanie klapy jest cool, a wynoszenie śmieci i napełnianie zmywarki to zajęcie dla prawdziwego mężczyzny. Ja także zajmuje się wieszaniem prania na linki i zmywaniem klatki schodowej. :-) I paroma innymi rzeczami.

          Ale nie można marudzić, że kształt nosa jest nie w porządku. To prowadzi do staropanieństwa.

          PS. Moja żona na dźwięk "metal" dostawała wysypki. Ale dziś bardzo lubi zespół Therion. Czasami wystarczy się trochę otworzyć :-)
          • starykawaler35 Re: Masz rację, ale zawsze znajdzie się coś, co 21.02.11, 15:23
            kcha sie pomimo czegos a nie za cos...akceptauje sie nie zmienia...
            • e.i.t.h.e.l Re: Masz rację, ale zawsze znajdzie się coś, co 21.02.11, 16:55
              Oczywiście, że kocha się za coś. Pomimo to już drugorzędna sprawa.
      • iamhier Re: Szukają księcia z bajki. 21.02.11, 14:03
        frozentim-no oczywiscie,ze nikt nie jest idealny,ale to wcale nie znaczy,ze JESLI ZONA TO KOMUS WMAWIA,to ty sobie nikogo nie znajdziesz i zostaniesz sam....

        Jedyne co wyniknie z malzenstwa ponizej ambicji mezczyzny to fakt taki by nigdy on nie byl lepszy od zony w czymkolwiek....Bo jak go ona zatrzyma,gdy sypia z kolezanka z sasiedztwa lub ostro kreci z nia romans?

        Moze na forum potrzymac kogos....Facet nie bedzie mial okazji popodniecac sie super laska i ...moze cos zostanie dla niej!
        Cha cha cha!

        A nie lepiej sie wziac za brzydszego faceta? Kazdy powinien miec kogos ze swojej połki.Nic innego nie konczy sie dobrze.
      • simon77.pl Re: Szukają księcia z bajki. 21.02.11, 14:21
        dokładnie !!! sam księżniczki szukające księcia... wydziwiają i wybrzydzają jakby były TOP MODEL ... w d**** się poprzewracało .. a później się dziwią ze są same.
        A na koniec się obudzą z ręka w nocniku .. i skończą z jakimś starym obleśnym grubasem :) hahaha
        • cartahena Re: Szukają księcia z bajki. 21.02.11, 14:33
          Skoro wczesniej szukaly ksiecia, to znaczy, ze sa wybredne i nie zadowola sie bynajmniej starym oblesnym grubasem... Cos u pana z logika na bakier. Poza tym, teraz nie ma obowiazku z nikim sie wiazac, a kobieta jak chce to sama sobie da rade w zyciu. W poprzednich pokoleniach moze tak nie bylo, a nasze zacofane spoleczenstwo dalej nie dostrzega roznych mozliwosci drogi zyciowej poza malzenstwem.
          • simon77.pl Re: Szukają księcia z bajki. 21.02.11, 14:36
            tak są wybredne - ale do czasu ... później jak już nie mają w czym wybrzydzać i przebierać to będą się musiały zadowolić pierwszym lepszym z pozostałych jeszcze wolnych facetów (czyli np. takim starym obleśnym grubasem) .. albo do końca zostać starą panną :) ot i cała logika.
            • cartahena Re: Szukają księcia z bajki. 21.02.11, 14:47
              No toz wlasnie ci tlumaczylam, ze nie beda sie wiazac z kims kto im sie nie podoba (a chyba stary oblesny grubas razcej nie jest szczytem marzen). Hmmm, i jak tu wierzyc w inteligencje mezczyzn?
              Bycie singielka do konca zycia to nie jest znowu taki straszny stan jak ci sie wydaje. "Stara panna" to okreslenie z XIX wieku i nijak sie nie ma do obecnej rzeczywistosci.Chyba, ze myslisz kategoriami mieszkanca zapadlej wioski w Polsce D.
              • simon77.pl Re: Szukają księcia z bajki. 21.02.11, 15:04
                To będąc dalej panną w wieku 40-50 lat będziesz się musiała określić czy dalej wybrzydzać i zgrywać księżniczkę szukającą księcia z bajki czy zostać "stara panną".
                A jak widać Tobie podoba się taki stan "starej panny" z zapadlej wioski :)
                • cartahena Re: Szukają księcia z bajki. 21.02.11, 15:30
                  Z zapadlej wioski to ty jestes. Wskazuje na to twoj tok rozumowania oraz kompletny brak rozumienia czytanego tekstu.
                  Bede musiala sie okreslic? A jak to ma wygladac? Mam stanac na rynku i oglosic: od dzisiaj jestem "ksiezniczka" lub "stara panna"? Jakis certyfikat na to daja czy co?

                  I czemu tu sie dziwic, ze sensowne kobiety nie moga partnera znalezc, jak tyle tego glupawego i w dodatku zlosliwego po swiecie sie paleta. I zamiast zamilknac, zeby sie nie kompromitowac, to dalej swoje powtarza....
                  • simon77.pl Re: Szukają księcia z bajki. 21.02.11, 15:34
                    i dziwic sie ze nikt nie chce takich "inteligentnych" kobiet :) buahahahahah ;))) ROTFL
                    • cartahena Re: Szukają księcia z bajki. 21.02.11, 15:39
                      A kto powiedzial, ze nie chce?
          • frozentime W takim razie, niech nie narzekają. 21.02.11, 15:16
            .
            • starykawaler35 Re: W takim razie, niech nie narzekają. 21.02.11, 15:21
              tylko kupuja wibrtory a przytulaja sie do podusi...ot co
            • cartahena Re: W takim razie, niech nie narzekają. 21.02.11, 15:34
              Ale kto narzeka? Ja tu nie przeczytalam ani jednego maila narzekajacej singielki. Raczej mezatek i rozwodek z dziecmi. To raczej wszyscy inni im wmawiaja, ze powinny narzekac.
              • starykawaler35 Re: W takim razie, niech nie narzekają. 21.02.11, 15:37
                nie powinni...skoro wybor jest w pelni swiadomy to ponosza jego konsekwencje...klasyk powiedzial wszystko ma plusy dodatnie i ujemne
    • adamczyks Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 14:02
      problem pan po 30 stce jest taki - powiem z wlasnego doswiadczenia mam 36lat
      kobiety po 30tce sa stare w moim odczuciu - biologia szybciej dojrzewaja i szybciej sie starzeja, poza gorszym wygladem obiawia sie to starczym sposobem myslenia brakiem luzu sa mniej kokieteryjne swobodne itp
      dodatkowo 30+ zazwyczaj sa po przejsciach i sa mocno przez to sfiksowane a mi sie nie chce byc niczyjim psychoterapelta - niech sobei z kotem w domu siedzia..
      ja chcac mile spedzic czas wole go spedzac z dziewczynami 24-29 lat - i nie chodzi tu o seks malrzenstwo itp ale zwykle otoczenie ludzi z ktorymi dobrze sie rozumiem..

      • stefanka35 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 14:09
        jak czytam takie coś to mnie trzęsie - człowieku, właśnie te 20 są pełne zahamowań i wariacji, te po 30 są najczęściej bardzo wyluzowane i skłonne do zabawy! nie wiem, w jak dziwnym środowisku się obracasz ale twoje koleżanki mają zatem coś nie tak.
        natomiast faceci miedzy 30 a 45 są najgorsi... albo świętoszkowaci, podtatusiali albo przesadnie wyluzowani, przez co śmieszni. i zawsze interesują ich 20 letnie dziewczyny (które natomiast uważają ich za staruchów), ponieważ umysłowo sa na mniej więcej podobnym poziomie ;)
        • adamczyks Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 14:18
          faceci po 30 wiedza czego chca od zycia, maja swoja pozycje, i nieco kasy na koncie, mlode kobiety to lubia, bo wola faceta ktory nie ma burzy hormonow jest stabilny emocjonlnie i nie ma pustych kieszeni, a starsze panie po 30 zolc zalewa ze ich rowiesnicy odstawili je na bocznice...
          • iamhier Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 16:08
            do adamczyk-sorry..ja mam powodzenie u 90% panow 40+ i bardzo mlodych i jakos te młodki szans nie maja....za wyjatkiem tych 40 latkow ,ktorza ze wsi,mało zarabiaja ,a rżną bog wie kogo i wyglądają już tak srednio.....po prostu nie ciagnie mnie do nich....

            A ktory pan w srednim wieku bierze sobie kobiete duzo mlodsza? Taki,ktory jest frustratem seksualnym bo zadna super laska z jego PÓŁKI go nie chciała...Wszystkich na ktorych nie zwrocilam uwagi na ulicy maj dzis albo stare rury za zony,albo gó...ary przeorane przez póół kompanii z patologicznych domow,albo brzydule z dobrym wozem....

            Tacy faceci dobrze wiedza,ze sa tylko przystankiem do mety dla lepszego towaru....kolesiem na pare pchnieć gdy lepszego na rewirze brak.

            Nadmienie,ze kazdy z zonatych dawal mi dro zrozumienia ,ze nie mialby nic przeciwko temu.
            • iamhier Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 16:12
              nadmienie,ze mogą podjeżdzać swym wozem za pare dni i świecić oczami gdy bede miala okres płodny...jak mają w zwyczaju od paru lat.Takie pogotowie seksualne...Obraczka w niczym im nie przeszkadza.W sumie chcą mi dac wsparcie seksualne ,a jak sie nie bede gniewac.
          • stefanka35 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 17:07
            > faceci po 30 wiedza czego chca od zycia, maja swoja pozycje, i nieco kasy na ko
            > ncie, mlode kobiety to lubia, bo wola faceta ktory nie ma burzy hormonow jest s
            > tabilny emocjonlnie i nie ma pustych kieszeni

            No toś mnie rozbawił, bo post wyżej napisałam coś dokładnie odwrotnego, co popieram swoim doświadczeniem - facetom w tym wieku odbija bardziej niż 20latkom!! Nie ma tu mowy o stabilizacji, bo to rozwydrzone bachory.

            >starsze panie po 30 zolc zalewa ze ich rowiesnicy odstawili je na bocznice...
            Ty też zaliczasz się już do starszych panów ;)

            Jestem po 30 ale w życiu nie chciałabym swojego rówieśnika za męża!! To najgorsza grupa facetów, z jakimi mam do czynienia. To raczej kobiety się was wystrzegają, a nie odwrotnie :))
            • adamczyks Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 18:23
              1 kryzys wieku sredniego to maja faceci po 40stce a nie 30tce. ale oni to preferuja tak rowno 20 albo i mniej.. 30ka to najlepszy wiek w wieku faceta w przeciwienstwie do kobiety
              2. jesli 30latki nie lubia 30 latkow to kto im zostaje bycie pielegniarka 60latkow... albo pojemnikiem na sperme dla 20 latkow?
              popadasz w absurd...
            • iamhier Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 18:34
              do stefanka35-100% prawdy.Kobiety ok.30-40 lat kompletnie nie zwracaja uwagi na rowniesnikow,wczesniej na mezczyzn dzisiaj 40 letnich.Za duzo mlodszymi kobietami ogladaja sie panowie 40 + z syndromem niedopchniecia z czasow wczesniejszych.PO prostu w wieku swoich pan nie dostali tego czego potrzebowali do zycia,wiec teraz wzieli sobie klon wiekowo podobny i chca wrocic do czasow nastoletnich.Taki regres psychiczny.Te kobiety sa dla nich kompletnie nieatrakcyjne seksualnie i nie tylko.Probuja odegrac sie na latach wczesniejszych i zwabic te ,ktorych nie byli w stanie zdobyc wczesniej.Za duza roznice wieku okresla sie w literaturze > 8 lat.
    • ojca Smutna prawda jest taka 21.02.11, 14:03

      Takie kobiety można spotkać przeważnie w dużych miastach, Moje obserwacje potwierdzają opinie wielu kobiet, że faceci pochodzący z dużych miast to przeważnie maminsynki, zblazowane cwaniaczki, ogry w dresach lub duże dzieci, bardzo trudno znaleźć faceta, który poradzi sobie np. z wymianą alternatora w aucie, samodzielnym wypełnieniem PITu i kupnem kwiatów. Zatem wiele z tych kobiet wybiera życie singielki niż życie z pseudo facetem.
    • gerwazyzaganiacz Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 14:05
      dlaczego..dlaczego...odpowiedz jest prosta...wszyscy czuli,przystojni,odpowiedzialni,zadbani,romantyczni,w odpowiednim wieku itp itd...sa juz zajeci...maja swoich chlopakow...

    • hipinka Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 14:06
      a ja powiem tak
      też mam znajome po 30- tce, samotne
      i rzeczywiście tak jest, że dziewczyny w większości niekulawe, niegłupie, w każdym razie nie gorsze od tych w stałych związkach
      jakoś tak się stało, że związki, które miały, po prostu nie wypaliły lub też po prostu nie spotkały nikogo sensownego
      no i teraz, w tym wieku, w naszym kraju, trudno jest im znaleźć wolnego, normalnego faceta, bo wszyscy "parują" się dość wcześnie, w przeciwieństwie do np. zachodniej Europy, gdzie singiel po 30 nie jest niczym rzadkim
      po prostu, lepszy towar już został wyhaczony:)
      a poza tym, jak kogoś już spotkają, to, z moich obserwacji wynika, że mają taki "głód związku" (czemu się zresztą nie należy dziwić), że często faceci zwyczajnie uciekają, bo od razu nie chcą brać na siebie wielkich zobowiązań
      • stefanka35 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 14:12
        a poza tym, jak kogoś już spotkają, to, z moich obserwacji wynika, że mają taki
        > "głód związku" (czemu się zresztą nie należy dziwić), że często faceci zwyczaj
        > nie uciekają, bo od razu nie chcą brać na siebie wielkich zobowiązań

        niestety to prawda, brak jest na rynku dojrzałych emocjonalnie facetów...
    • delfina77 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 14:08
      Sama mam kolezanke-singielke w moim wieku i ona jest singielka z wyboru, tzn. mogla byc mezatka juz lata temu ale nie chciala. Pozniejszy powazny zwiazek sie rozpadl i od tej pory jest sama. Teraz ma duzo mniej czasu niz kiedys i realizuje sie towarzysko wiec nie ma jakiejs wielkiej presji na bycie z kims. Jak sie przydarzy to OK, jak nie to tez nic takiego bo jest szczesliwa sama ze soba, a presji na dziecko nie czuje. Mysle, ze wiele kobiet tak ma - bycie z facetem przestaje byc wyznacznikiem 'wartosci' kobiety. Moze na wioskach nadal tak jest, ale w miastach juz nie i cale szczescie;)
    • marie-anne-inc Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 14:19
      Ciekawy temat i na czasie.
      Sama mam niespełna 30tke. No, za 2 lata. Podobno należę do zdecydowanie ładniejszych, mam niezłą figurę. Od pewnego czasu znów jestem radosna - od czasu gdy zdecydowałam się na rozwód. Pracuję, lubię uprawiać sporty, jestem aktywna, z wyższym wykształceniem zdobytym za granicą, nie szukam 'księcia'. Nie szukam po prostu. Tym bardziej, że wiem, że żaden facet, nie skusi się na laskę, nawet fajną... która ma dwoje dzieci :-) No cóż... I pomimo, że nie chcę nowego tatusia dla dzieci, pomimo że NIE CHCĘ już związku i uwiązania. Przydałby się taki facet no do dymania. Do którego mogłabym zadzwonić, umówić się u niego, albo w aucie, przelecieć się nawzajem i... 'do następnego razu'. Nic więcej.

      Myślę, że odpowiedzią tu jest po prostu to, że faceci boją się silnych, pewnych siebie kobiet. Nie jestem zimną suką, o jakich tu pisano, jestem ładną młodą mamą, kochającą, piekącą ciasteczka, risotto na obiadek, wychodzącą na imprezy, zadbaną, ale nie pozwalam sobą pomiatać - już nie.

      Pytanie - czy instytucja takiego kolegi od seksu w naszym kraju funkcjonuje (nieodpłatnie)?

      Pozdrawiam
      • urko70 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 14:33
        marie-anne-inc napisała:

        > Przydałby się taki face
        > t no do dymania. Do którego mogłabym zadzwonić, umówić się u niego, albo w auci
        > e, przelecieć się nawzajem i... 'do następnego razu'. Nic więcej.

        Jest sporo niezbyt szczęśliwych facetów w związkach, którzy chętnie poszliby na taki układ. Zastanawiam się tylko czemu nie latają wokól Ciebie skoro jesteś tak atrakcyjna.


        > Myślę, że odpowiedzią tu jest po prostu to, że faceci boją się silnych, pewnych
        > siebie kobiet. Nie jestem zimną suką, o jakich tu pisano, jestem ładną młodą m
        > amą, kochającą, piekącą ciasteczka, risotto na obiadek, wychodzącą na imprezy,
        > zadbaną, ale nie pozwalam sobą pomiatać - już nie.

        To jakimi jesteśmy nie zawsze pokrywa się z tym co o sobie myślimy. Wręcz "jestesmy tacy jakimi nas inni widzą".
        Często ta pewność siebie jest odbierana jako zarozumialstwo i skłonnosci do "wiedzenia_lepiej".
        • marie-anne-inc Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 14:49
          Dlaczego nie latają? To nie pytanie do mnie.
          Kwestia mojej atrakcyjności - zależy co kto lubi. Ja o sobie nie myślę 'piękność' tylko no generalnie o sobie nie myślę, bo po prostu nie mam czasu i jakoś nie koncentruję się na swojej osobie, tylko bardziej na takich dwóch małych biegających dookoła mnie stworzeniach i nad tym, żeby zapewnić im dom i wszystko, czego im potrzeba...

          Skłonność do 'wiedzenia lepiej'... to nawet nie w tym rzecz - człowieka możesz ocenić jako takiego co 'wie lepiej', jak go znasz... ja nawet tej bariery nie mogę przełamać. Tzn. - poznać jakiegoś faceta. Jako 'towar z odzysku' i to z dziećmi, nie należę do pchających się do pierwszego rzędu. Tym bardziej, że do niedawna byłam grzeczną żoną i kurą domową.

          Ale dzięki za odpowiedź... pomyślę nad tym.
          • starykawaler35 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 14:58
            zapraszam wiec do instytucji...dymajacej z darmo :)
          • urko70 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 22.02.11, 11:18
            marie-anne-inc napisała:

            > Dlaczego nie latają? To nie pytanie do mnie.

            Wiem. To było pytanie retoryczne. Przy sprzyjających warunkach mogłoby dać wskazówkę.

            > Kwestia mojej atrakcyjności - zależy co kto lubi.

            Nie wchodząc w szczegóły: atrakcyjność to nie piękność, a napewno nie tylko. Przedtsawiłaś się jako fajna kobitka, a równocześnie można wnioskować, że nie ma wokół Ciebie "chętnych" wiem, że z czegoś to wynika.

            > Skłonność do 'wiedzenia lepiej'... to nawet nie w tym rzecz - człowieka możesz
            > ocenić jako takiego co 'wie lepiej', jak go znasz... ja nawet tej bariery nie m
            > ogę przełamać. Tzn. - poznać jakiegoś faceta. Jako 'towar z odzysku' i to z dzi
            > ećmi, nie należę do pchających się do pierwszego rzędu. Tym bardziej, że do nie
            > dawna byłam grzeczną żoną i kurą domową.

            Nie wiem z czego wynika to, że mimo atrakcyjności jaką przedstawiłaś adal posucha. Zgaduję tylko i wyłącznie na podstawie tego co napisałaś.

            > Ale dzięki za odpowiedź... pomyślę nad tym.

            I o to chodzi. :)

            Wiem, że tego nie chcesz ale mam to w .... i mimo wszystko napiszę to: to o czym piszesz to na krótką metę, m-c, sześć może dwanaście, a potem znów problem i pustka.
        • shalimar1 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 23:09
          > Zastanawiam się tylko czemu nie latają wokól Ciebie skoro jesteś t
          > ak atrakcyjna

          Wiesz Urkho, przyjemność podobna jest do polisy ubezpieczeniowej. Wraz z wiekiem wzrastają jej koszty :-P

          > Często ta pewność siebie jest odbierana jako zarozumialstwo i skłonnosci do "wi
          > edzenia_lepiej".

          A nie od dziś wiadomomo, że nie ma nic gorszego nad to, jak mieć słuszność w nieodpowiednim momencie ;-)

          Pzdr.S.
          • urko70 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 22.02.11, 11:32
            shalimar1 napisała:

            > > Zastanawiam się tylko czemu nie latają wokól Ciebie skoro jesteś t
            > > ak atrakcyjna
            >
            > Wiesz Urkho, przyjemność podobna jest do polisy ubezpieczeniowej. Wraz z wiekie
            > m wzrastają jej koszty :-P

            Nie rozumiem. Odnieś to proszę konkretnie do tego o czym tu mówimy.
            Ale jeśli w jakikolwiek sposób odnosisz się do wieku dziewczyny do której pisałem, to tym bardziej nie rozumem, jak można 28latkę traktować jako posiadającą wiek wskazujący na wyższe koszty ....
            Wyjaśnisz?



            > > Często ta pewność siebie jest odbierana jako zarozumialstwo i skłonnosci
            > do "wi
            > > edzenia_lepiej".
            >
            > A nie od dziś wiadomomo, że nie ma nic gorszego nad to, jak mieć słuszność w ni
            > eodpowiednim momencie ;-)

            BZDURA.
            Mieć słuszność, mieć rację to zupełnie nie to samo co zawsze_wiedzieć_lepiej. Poza tym swoje racje można w różny sposób prezentować, albo przemądrzale gnojąc adwersarza albo po partnersku.
            No ale to moje zdanie.
      • starykawaler35 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 14:45
        zapraszam klientki instytucjonalne hahaaha
    • starykawaler35 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 14:42
      zapraszam wszystkie szukajace:)
    • zewszad_i_znikad Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 14:42
      A jesteś pewien, że część z nich nie jest sama z wyboru? Częściowo pasuję do tego opisu - i określam się jako twarda baba, która nie potrzebuje związku ani seksu. Dla części osób bycie z kimś zupełnie nie jest pociągające ani interesujące, byłabym skłonna zaryzykować - może odrobinę wpadające w stereotypy - twierdzenie, że jeżeli ktoś ma bogatą osobowość, to łatwiej jejmu uznać, że ma ciekawsze rzeczy w życiu do roboty, niż posiadanie "drugiej połówki".

      A poza tym...

      tiamatx napisał:
      > gejowato troche miec przyjaciolki, ale co poradze

      Biedna ofiaro stereotypów, która więcej patrzysz na stereotypy, niż na własne potrzeby emocjonalne...
      Biedny świecie, który ostrym nożem kroisz na kawałki ludzkie życie, by było zgodne z odgórnymi założeniami...
      • ale-o-co-kaman Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 14:55
        A ja mam tą swoja druga połówkę i powiem wam, że związek był najgłupszym krokiem w moim niekrótkim życiu. No ale cóż, mądra Polka po szkodzie...
        • miniofilka Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 15:02
          Ja mam prawie 33 lata i według większości osób powinnam być singielką z przymusu - bo jestem niepełnosprawna i do tego brzydka, (jestem inteligentna podobno:) a mimo to od 13 lat jestem w związku ze zdrowym facetem. Gdy go poznałam posiadał własny samochód , pracę i mieszkanie, od 8 lat jestesmy małżeństwem. Więc to, że ktos jest nieatrakcyjny fizycznie,nie oznacza że będzie singlem.
          Mój mąż powiedział, że mam to "COŚ" w sobie. Może te kobiety tego nie mają?
          • cartahena Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 15:17
            Wlasnie chodzi o to, ze nie mozna przyjac jakichs jasnych kryteriow wg ktorych ktos ma akurat partnera, a ktos nie (np. atrakcyjnosc fizyczna). Jest to przede wszystkim czynnik przypadku, ze trafi sie na osobe, ktora sie bedzie podobala ze wzajemnoscia. Nie ma czegos takiego jak magiczne "cos". Dla swojego partnera ty to masz, ale dla innego faceta juz nie. Wiele singielek pewnie tez tak mialo w przeszlosci, ale akurat nie skonczylo sie slubem.
            Nie mozna uogolniac na podstawie swojego jednostkowego doswiadczenia zyciowego.
            • starykawaler35 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 15:26
              bo nie ma zadnego czegos...to tylko pociag sexualny...po pierwszym bzyknieciu czlowiek otwiera oczy...cos pryska a zaczyna dostrzegac sie czlowieka z wadami i zaletami...a potem trzeba bardzo chciec i pracowac zeby byc razem...pewnie ze latwiej powiedziec do widzenia
            • urko70 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 22.02.11, 11:50
              I to jest właśnie to coś, w którego istnienie nie wierzyłaś.
              :)
              • cartahena Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 22.02.11, 14:28
                No i nadal nie wierze. Niestety, w powyzszych postach nie dostalam zadnego dowodu na istnienie tego czegos. To, ze ktos spodobal sie jakiemus mezczyznie o niczym uniwersalnym nie swiadczy. Swiadczy najwyzej o tym, ze jest atrakcyjna dla tego wlasnie konkretnego osobnika. Ale o tym juz pisalam.
                Ja na przyklad odrzucilam oswiadczyny dwoch facetow. To znaczy, ze to COS mam czy nie mam?
                • urko70 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 22.02.11, 23:39
                  No cóż... nie wierzysz to Twoja sprawa.
                  Ja jednak co jakiś czas spotykam w życiu kogoś kto nie jest wyjątkowo atrakcyjny/a zewnętrznie a płeć przeciwna jakoś tak lgnie...
                  • cartahena Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 23.02.11, 11:16
                    Alez ja nie napisalam nigdzie, ze osoba nieatrakcyjna nie moze spotkac partnera. Chodzi mi o to, z enie ma czegos takiego jak uniwersalne "to cos", ktore pewne kobiety maja a inne nie. Co wnioskowala kolzeanka podajaca sie za nieatrakcyjna i niepelnosprawna.
                    Mysle, ze srednio inteligentna osoba powinna zrozumiec moje stanowisko, a nie zebym musiala to powtarzac tyle razy......
                    • urko70 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 23.02.11, 14:42
                      Ależ ja rozumiem Twoje stanowisko i za prawdę powiadam Ci nie musisz sie powtarzać, no chyba, że napiszesz coś nowego.
                      Póki co mowisz nie bo nie, a ja mówię, że sa ludzie którzy mimo braku zewnętrzenej atrakcyjności przyciągaja innych często zewnętrzenie atrakcyjniejszych od siebie. A jak się zapytać tych innych "co Ty w niej/nim widzisz" to nie wiedzą co powiedzieć. I moim zdaniem to jest wlasnie to coś.
                      • cartahena Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 23.02.11, 15:18
                        Alez ja sie z toba zgadzam w kwestii: "że sa ludzie którzy mimo braku zewnętrze
                        > nej atrakcyjności przyciągaja innych często zewnętrzenie atrakcyjniejszych od s
                        > iebie". Ty znowu to samo. Ciekawa jestem ile jeszcze postow wymienimy.
                        Chodzi mi o to, ze NIE MA UNIWERSALNEGO "TEGO CZEGOS", co inne kobiety maja, a inne nie. Po prostu jedne spotkaly na swej drodze partnera, dla ktorego byly lepsze nie pozostale, a inne nie spotkaly. Albo spotkaly, ale on nie mieli dla nich nic szczegolnego do zaoferowania. Nie da sie powiedziec jak kolezanka wyzej, ze "ja mam to cos, a te kobiety widocznie nie maja", bo to nieprawda. Tak jak na przyklad jednemu bedzie sie podobac bardziej Julia Roberts niz ja, a innemu ja sie bardziej bede podobac niz Julia (tak mi sie zdarzylo).
                        A poza tym, jak bylam mlodsza, 60% malzenstw zawierano z powodu ciazy. Nie wiem, czy to tez jest wskaznik "tego czegos". Za to dosc trwale przywiazuje mezczyzne do kobiety ;-)
                        • urko70 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 23.02.11, 19:18
                          cartahena napisała:

                          > Alez ja sie z toba zgadzam w kwestii: "że sa ludzie którzy mimo braku zewnętrze
                          > > nej atrakcyjności przyciągaja innych często zewnętrzenie atrakcyjniejszyc
                          > h od s
                          > > iebie". Ty znowu to samo. Ciekawa jestem ile jeszcze postow wymienimy.
                          > Chodzi mi o to, ze NIE MA UNIWERSALNEGO "TEGO CZEGOS", co inne kobiety maja, a
                          > inne nie.

                          Dwie rzeczy:
                          1. ja nigdzie nie napisałem, że to coś jest uniwersalne - zawsze znadziej się jakiś wyjątek.
                          2. możesz tą swoją negację jakoś uzasadnić? Czy po prostu "nie widziałam to tego nie ma"?


                          > Nie da sie powiedziec jak kolezanka wyzej
                          > , ze "ja mam to cos, a te kobiety widocznie nie maja", bo to nieprawda.

                          Uzasadnij to proszę bo ja nie rozumiem czemu się nie da skoro się da i czemu to wg Ciebie nieprawda?
                          • cartahena Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 23.02.11, 22:32
                            Ty nie pisales, ale kolezanka niepelnosprawna (nie pamietam nicku) juz cos w tym rodzaju napisala. Po prostu jednemu sie podoba jedna, a drugiemu inna. Najwazniejsze, zeby sie spotkali, bo jak sie nie spotkaja, to moga zostac samotni/samotne, jak te panie z tytulu watku. Jest takie powiedzenie: to ladne co sie komus podoba. Czyli nie ma uniwersalnego wzorca urody, ktora sie wszystkim podoba. Wiec nie mozna powiedziec, ze kobietom, ktore sa samotne akurat w okolicy 30. czegos brakuje. Moze poza pewnymi wyjatkami. Znam wiele samotnych kobiet w roznym wieku i naprawde nie roznia sie one od kobiet sparowanych.
                            A tak na marginesie, skoro rozwody sa tak liczne i zdrady malzenske rowniez, to znaczy, ze zona stracila "to cos"?
                            Juz za dlugo ciagniemy te konwersacje, ja Ciebie nie przekonam, ani Ty mnie nie. Poza tym uwazam, ze krecisz sie w kolka i chyba jestes oporny na moje argumenty.
          • urko70 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 22.02.11, 11:21
            miniofilka napisała:
            > jestem niepełnosprawna i do tego brzydka, [...]
            > Mój mąż powiedział, że mam to "COŚ" w sobie. Może te kobiety tego nie mają?

            O to właśnie chodzi, jedni/e mają to coś a inni/e nie mają. I TO jest najważniejsze - jak widać na Twoim / Waszym przypadku.
            :)
      • starykawaler35 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 15:04
        Samotność jest jak kwiat,
        jak rozkwitający w sercu lotos.
        Samotność jest dobra,zdrowa,
        to radość bycia sobą
        i posiadania własnej przestrzeni.

        ...Duchowa podróż to podróż do samotności absolutnej,ponieważ nie możemy w nią nikogo zabrać.Nie możesz z nikim podzielić się swoją naturą,nawet z najdroższymi osobami.Tak po prostu jest i nic nie może tego zmienić.Kiedy wyruszasz w duchową podróż,zrywasz wszelkie związki z zewnętrznym światem,wszystkie mosty zostają spalone.Znika cały świat...

        ...To co większość ludzi uważa za ciszę,jest po prostu brakiem dżwięku.Prawdziwa cisza jest jednak zupełnie czymś innym,czymś całkowicie pozytywnym- to egzystencjalny spokój,a nie pustka.Spokój ten wypełniony jest muzyką,której nie slyszaleś nigdy przedtem,nie znasz jego woni,a jego blask możesz ujrzeć tylko wewnętrznym okiem...
        • w126.11 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 20:00
          > Samotność jest dobra,zdrowa ...

          Nieźle pokręcone teksty, ale coś w tym jest. Może nawet mam w tych stanach większe doświadczenie, ale aż tak bardzo tego nie kontemplowałem. :D

          Stary kawaler 38
    • starykawaler35 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 14:53
      a po cholere szukac maja...dla 100 g kielbasy cla swinie w domu trzymac? to nielogiczne
      • ale-o-co-kaman Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 15:07
        starykawaler35 napisał:

        > a po cholere szukac maja...dla 100 g kielbasy cla swinie w domu trzymac? to nie
        > logiczne

        Trafiłeś w sedno sprawy:) Ja tam lubię facetów, ale nie do tego stopnia, żeby trzymać w domu.
      • marie-anne-inc Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 15:09
        Cenna odpowiedź - stąd facet potrzebny tylko i aż co najmniej kilka razy w tygodniu, w każdym razie: nie w domu na stałe.
        • starykawaler35 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 15:14
          bardzo konsumpcyjne podejscie...
          • marie-anne-inc Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 15:23
            Ale poparte doświadczeniem. Mało fajnym. A jak się ma dzieci, to najważniejsze, minimalizować straty dla nich... Fakt jednak faktem, że libido idzie w górę wprostproporcjonalnie do wieku... :-) A dzieci gorszyć nie chcę, ani krzywdzić jakimś 'kolegą mamy', który może też się okazać z czasem mało przyjemny...
            • starykawaler35 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 15:26
              starykawaler35@gazeta.pl

              sprawdze twoje libido
              • marie-anne-inc Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 15:35
                ale tak wirtualnie??? :-)

                • starykawaler35 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 15:38
                  wirtualnie to dzieci psrawdzaja...za stary juz na to jestem:)
            • urko70 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 22.02.11, 11:24
              BZDURA!
              To, że ten, czy kilku tych było niefajnych nie znaczy, że wszyscy tacy są.
              Ale jeśli faktycznie nie zminisz podejścia (konsumpcyjnego) to za 10 lat będziesz miała naprawdę problem (czego ofc nie życzę).
    • kuwra1 Witam samotne panie! 21.02.11, 15:28
      Na początku marca mam pierwszą sprawę rozwodową (i zapewne ostatnią), więc, zapraszam samotne panie do snucia planów na przyszłość:) Kontakt na pocztę gazetową.
      Mam 44 lata, wyższe wykształcenie techniczne, 182 cm wzrostu, szczupłą sylwetkę.
      Mile widziane panie z Lublina lub Warszawy (35-40 lat), z co najmniej średnim wykształceniem.
      • marie-anne-inc Re: Witam samotne panie! 21.02.11, 15:37
        Rozumiem, że impreza na zakończenie związku się szykuje? Tak jak i u mnie.
        • kuwra1 Re: Witam samotne panie! 21.02.11, 15:53
          Szczerze mówiąc nie planuję świętowania rozwodu, taki ze mnie trochę nonkonformista w sprawie zapożyczania tego rodzaju metod zza Wielkiej Wody. Ale nie powiem, żebym zbytnio też przed tym się wzbraniał, więc, jako gość chętnie przyjrzałbym się takiej imprezie z bliska:)
    • leeloo2002 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 15:37
      wydaje mi się że najłatwiej kogoś poznać na studiach. A później już praca , mniej czasu i okazji (chyba ze w pracy)
      • starykawaler35 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 15:41
        najlatwiej to na erorandkach...krotko i konkretnie
    • kaskakielbaska Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 15:49
      Dlaczego traktujesz faceta jako dobro nadrzędne? Być może one po prostu nie_chcą_faceta.
      • iamhier Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 16:16
        Kochaniutka! Facet prawdziwej kobiecie jest potrzebny tylko na noc.Te niepełnosprawne życiowo,mentalnie i intelektualnie muszą się ubezwłasnawalniac by cokolwiek osiagnac....no i swiadczyc usługi seksualne gdy zazwyczaj nie maja na to ochoty....
        W sumie sie nie dziwie kto by chcial sypiac z babszylem rozlazłym po porodach....bo wedlug mnie bieta jest młoda do....PIERWSZEGO PORODU.A potem to zwykla rozchlapana rura jak kazda.....
    • alienka_x heh..wiesz co? 21.02.11, 16:26
      Sam sobie na to pytanie odpowiedziałeś i to w tym samym poście. I wiesz co? Jest mi żal. Ale Ciebie, a nie tych kobiet.
    • ronfleuse oto odpowiedź na to pytanie 21.02.11, 16:35
      www.youtube.com/watch?v=aYe1d5_LS0s
      • ta_ruda Re: oto odpowiedź na to pytanie 21.02.11, 16:49
        hahahaha, fantastyczne !

        ronfleuse napisała:

        > www.youtube.com/watch?v=aYe1d5_LS0s
        • ronfleuse ^^ 21.02.11, 16:53
          Prawdziwe.


          ta_ruda napisała:

          > hahahaha, fantastyczne !
          >
          > ronfleuse napisała:
          >
          > > www.youtube.com/watch?v=aYe1d5_LS0s
    • herbatapo-obiedzie Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 16:58
      Jestem po trzydziestce i sama. To moja decyzja. Nie dlatego, że nie chcę z kimś być tak w ogóle. Może i chciałabym się z kimś związać ale uważam, że nie jestem najlepszą partią na żonę lub partnerkę życiową.
      Powodów jest kilka. Mam problemy zdrowotne, które wpływają na inne aspekty mojego życia i generują następne problemy np. z pracą, finansowe, z kondycją fizyczną i psychiczną, z moim wyglądem, z którego nie jestem zadowolona, ograniczają mnie towarzysko itd. Wpłynęły też na moją decyzję o nieposiadaniu dzieci aby genetycznie nie przekazać im mojego schorzenia, co jest już następnym punktem dyskfalifikujacym mnie na rynku matrymonialnym.
      Nie chcę być dla nikogo kłopotem i obciążać partnera moimi problemami. Zdaję sobię sprawę, że są kobiety w dużo gorszej sytuacji niż moja, mimo to angażują się w związki. Ja tak nie potrafię.
    • gusiaczek00 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 17:22
      Współczesną kobietę porównałabym do schizofrenika. Z jednej strony chce być silna, niezależna, wykształcona, radzić sobie w trudnych sytuacjach. Potrafić naprawić kran i prowadzi duży, terenowy samochód. Bez pomocy mężczyzny, którego traktuje jako dodatek. Jeśli jej się znudzi, to może go odstawić jak tabletki antykoncepcyjne. Miłość nie jest jej potrzebna, tak przynajmniej uważa.
      www.portalwww.eu/pl/artykuly/2011/1/21/czego-pragnie-kobieta/
    • bonnie79 Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 18:02
      Czasami życie płata nam figla i kobieta budzi się jako samotna po 30. Nie oznacza to wcale, że nikt jej nie chciał, nie załapała sie na studiach lub od razu jest feministką. W moim przypadku - partner po prawie 11 latach związku nagle zaczął cięzko się zastanwiać czy takiego życia chce itd...co wcale nie oznacza, że jestem zdesperowana i że zrezygnuję z moich oczekiwań wobec przyszłego partnera. Oczywiście, że rodzina i znajomi patrzą z przerażeniem (wszyscy przyjaciele i znajomi bez wyjątku pozakładali rodziny) i od przyjaciółki usłyszałam, ze nie powinnam wybrzydzać bo "jak się nie ma co sie lubi, to się lubi co się ma"...ja jednak uważam, że pomimo tego, że jestem samotna po 30 i nie był to mój wybór, nie widzę powodów żeby rwać włosy z głowy i rzucać się na każdego wykazującego zainteresowanie. Możliwe, że zmienię zdanie - nigdy nie wiadomo, ale póki co jedyne moje marzenie to otrząsnąć się po bolesnym rozstaniu, zając się sobą i zobaczyć co życie przyniesie!
      • e.i.t.h.e.l Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 18:12
        Właśnie odkryłam nowe znaczenie innej wersji wspomnianego przez Ciebie powiedzenia. Jak się nie ma co się lubi, to się kradnie co popadnie. Powiedz więc koleżance, żeby pilnowała męża ;)
        • iamhier Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 18:22
          Uczuc meza i rozporka nawet najwieksza zaborczyni nie utrzyma na wodzy.
          Zostaje ci jego portfel i majatek.Bo jesli musisz pilnowac meza to znaczy,ze jestes nieatrakcyjna badz niewydolna zyciowo.To proste.Potencjalne złodziejki znajda sobie innego,a ty zostaniesz z niczym.Pomysl nad tym.Ty juz nie masz wyboru.Dokonalas wyboru wczesniej,a one tak.
          • iamhier Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 18:23
            ewentualnie jego czas.....
          • e.i.t.h.e.l Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 21.02.11, 18:35
            Nie wiem do kogo to piszesz, pewnie jak zwykle sama do siebie. Ja tylko zaproponowałam aby na głupawe powiedzenia koleżanek odpowiadać czymś równie durnym.
    • szlumzi Re: Kobiety 30-35 lat bez faceta 23.02.11, 10:47
      polecam, www.ciazaizdrowie.blogspot.com
Inne wątki na temat:
Pełna wersja