Kariera a rodzina

15.02.11, 09:15
Czy rodzina przeszkadza Wam w robieniu kariery? Chodzi mi konkretnie o dzieci i uklady z mezem i dziadkami. Czy mozecie liczyc na poparcie rodziny i jej pomoc w czasie ktorym moglybyscie zajac sie praca i tzw. robieniem kariery?
    • menk.a Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 09:17
      Zdefiniuj karierę. Większość kobiet po prostu pracuje zarobkowo, ale karierą trudno to nazwać.
      • menk.a Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 09:19
        Fakt. Można jeszcze karierę matrymonialną zrobić.:>
        • zygaczek Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 09:34
          Dobre zamazpojscie pewnie jest jakims sprytnym wyjsciem dla kobiety ktora nie ma zadnych wiekszych ambicji. Kariera napewno nie.

          Chodzi mi zapracowanie na wysokie stanowisko kierownicze lub kariere naukowa, osiagniecie wysokich stopni naukowych.
          Wiadomo, ze takie cele musza wiazac sie z poswiecenie sporej ilosci czasu.
          • izabellaz1 Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 09:45
            Akurat kariera naukowa nie jest problemem. Chyba, że ktoś chce Nobla dostać :)
            • zygaczek Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 09:50
              Kariera naukowa dla mnie zaczyna sie od obrony doktoratu. Majac tytul dr mozesz dopiero zaczynac pracowac nad swoja kariera.

              Zrobienie kariery w duzym koncernie i zarzadzanie nim to juz dla mnie kariera.
              • izabellaz1 Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 09:57
                zygaczek napisała:

                > Kariera naukowa dla mnie zaczyna sie od obrony doktoratu.

                Przecież nie mówię o ukończeniu studiów mgr...
                • zygaczek Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 09:59
                  ja nie wiem o czym ty mowisz, skoro nie piszesz o tym mowieniu;)
              • berta-live Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 14:53
                Kariera naukowa to naprawdę nie jest problem. Zobacz ile kobiet pracuje na uczelniach, ile ma tytuły profesorskie. I zdecydowana większość z nich to matki i żony.

                Naukowiec nie dość, że ma mniejszy wymiar godzin tygodniowo niż 40h jakie musi odbębnić przeciętny Kowalski, to jeszcze ma 6tyg urlopu, ma elastyczny grafik, więc nie jest tak, że codziennie od 8-16 siedzi w biurze. I jeszcze część prac, np pisanie publikacji, raportów, sprawdzanie egzaminów, itp może robić w domu.
                Zwykły Kowalski jak idzie do pracy to przez te kilka godzin wypisuje faktury, wklepuje dane do komputera, obsługuje klientów itp, pracownik akademicki w tym czasie ma wykłady, ćwiczenia, seminaria, zajęcia laboratoryjne, sprawdza egzaminy, robi doświadczenia, przegląda manuskrypty, itp. Pracownik akademicki niekiedy musi iść do pracy na popołudnie i zostać do wieczora, czasem ma też zajęcia ze studentami zaocznymi, ale pracownik hipermarketu czy zwykły nauczyciel maja tak samo. I to już musi jakoś dogadać się z partnerem w przypadku opieki nad dziećmi.

                Różnica jest tylko taka, że naukowiec musi od czasu do czasu wyjeżdżać, a przynajmniej powinien jak chce się rozwijać. I w tym wypadku trzeba zostawić towarzystwo np na 3mies i jechać zagranicę. Ale to też tylko w przypadku pracowników wyższego szczebla, jak komuś wystarczy bycie asystentem i bardziej nauczycielem niż naukowcem, to nie trzeba. Nie mówiąc o tym, że awanse to i tak bardziej na stare niż młode lata, więc dzieci nawet jak są to najczęściej odchowane.
      • izabellaz1 Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 09:46
        menk.a napisała:

        > Zdefiniuj karierę.

        O to samo chciałam poprosić :)
      • nagialeniedokonca Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 09:48
        większość ludzi pracuje zarobkowo, awanse itd to efekt dobrej pracy

        Ona ma na myśli po prostu ludzi którzy się nie obijają w pracy chyba
        • zygaczek Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 09:51
          no wlasnie o awnase mi chodzi, na ktore trzeba w wiekszosci zapracowac, czyli poswiecic czas.
          • izabellaz1 Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 09:59
            Niektórzy awansują a wcale tak dużo czasu nie poświęcają.

            Autorka ma dziwne wyobrażenie kariery, bo to co pisze o korporacjach i zarządzaniu nimi dotyczy bardzo wąskiej grupy ludzi (zarówno kobiet jak i mężczyzn).
            • zygaczek Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 10:03
              A to znaczy, ze ta waska grupa ludzi, co? Nie pracowala, nie poswiecala czasu? czyli jak?
              Wybrano ja, ot tak z grupy wiekszej?

              Pytam konkretnie. czy rodzina, czyli maz, rodzice, tesciowie maja wzglad na to, ze Ty poswiecasz wiele czasu w pracy, gdyz masz mozliwosci zrobic kariere czyli awansowac dosc wysoko.
              • izabellaz1 Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 10:06
                A ja Ci tłumaczę, że nie zawsze robienie kariery oznacza tyranie od rana do rana :)
              • nagialeniedokonca Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 10:28
                ja się o cel pytam, czy celem jest stanowisko czy celem jest zarobek
      • berta-live Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 13:13
        > Większość kobiet po prostu pracuje zarobkowo, ale karierą trudno to nazwać.

        Pogrążasz się Menia, pogrążasz. Dobrze, że to nie FF, tam by był ban za coś takiego. ;P
        • menk.a Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 13:27
          berta-live napisała:

          > > Większość kobiet po prostu pracuje zarobkowo, ale karierą trudno to nazwa
          > ć.
          >
          > Pogrążasz się Menia, pogrążasz. Dobrze, że to nie FF, tam by był ban za coś tak
          > iego. ;P

          Nie żartuj.:P Na FF wcale nie jest tak źle. :P
    • hejterzyna najlepsza kariere 15.02.11, 09:37
      robi sie dzieki rodzinie.
      dobre zamazpojscie otwiera wiele drzwi.
      • izabellaz1 Re: najlepsza kariere 15.02.11, 09:59
        hejterzyna napisał:

        > dobre zamazpojscie otwiera wiele drzwi.

        Na co więc czekasz???
        • zygaczek Re: najlepsza kariere 15.02.11, 10:05
          Ja nie czekam. Ja ja robie. Mam tylko teraz klopoty z mezem i tesciami gdyz grupowo zarzucja mi zaniedbanie domostwa.
          • izabellaz1 Re: najlepsza kariere 15.02.11, 10:07
            Dziewczyno masz jakiś problem? Spójrz komu odpowiedziałam. Podpowiadam: Nie Tobie.
            • pompeja Re: najlepsza kariere 15.02.11, 10:09
              Ej no, mogłaś trochę grzeczniej, tak jak ja :)
              • hejterzyna Re: najlepsza kariere 15.02.11, 10:15
                nudny post - KOSZ
                • pompeja Re: najlepsza kariere 15.02.11, 10:20
                  Hahah dzieciaku, to tylko forum i jak zakładasz durne wątki to lądują na oślej. Nie maż się, wytrzyj nos i do szkoły!
                  • hejterzyna Re: najlepsza kariere 15.02.11, 10:25
                    "to tylko forum i jak zakładasz durne wątki to lądują na oślej"

                    przeczytaj to jeszcze raz i zastanow sie, czy nie jestes idiotka :)
                    jesli nadal nie wiesz, to cie uswiadomie - jestes
                    • pompeja Re: najlepsza kariere 15.02.11, 10:30
                      W szkole nie uczą cię czytania ze zrozumieniem? Toż to główny cel.

                      Wytłumaczę ci uosiu - to jest forum, tylko forum, jest możliwość przenoszenia wątków lub zupełne ich wywalanie to z tego korzystają. Gdybyś prowadził realnie tak debilną rozmowę (wpierw musiałbyś poszukać podobnych sobie) to nikt nie przyszedłby i nie wymazał twojej głupoty. Na forum jest to możliwe i ciesz się z tego, bo inni jak tu przyjdą to twoich popisów nie ujrzą i możesz startować z czystą kartą, no chyba, że skorzystają z sircza. Wtedy to możesz tylko uciec się do bluzgania im, bo to ci wychodzi jak nic na świecie.
                      • hejterzyna Re: najlepsza kariere 15.02.11, 10:33
                        fajnie piszesz, ale o co ci chodzi frustratko?
                      • female.pl Re: najlepsza kariere 15.02.11, 10:38
                        Przepraszam bardzo, ale dlaczego zostal usuniety i moj post, w ktorym stwierdzam, ze posty nowego nicka, mimo ze nikogo nie obrazaja i nie sa wulgarne od razu sa usuwane???
                        • pompeja Re: najlepsza kariere 15.02.11, 11:11
                          Nie pytaj mnie o to, gdyż jestem takim samym użytkownikiem forum jak i Ty.
                          • hejterzyna Re: najlepsza kariere 15.02.11, 11:40
                            nie
                            ty jestes wyjatkowa
                            i w ogole najfajniejsza na swiecie.
                            • pompeja Re: najlepsza kariere 15.02.11, 11:56
                              Za to ty jesteś idiotą.
                              • hejterzyna Re: najlepsza kariere 15.02.11, 12:12
                                cmoknij mnie w d.pe
                                • pompeja Re: najlepsza kariere 15.02.11, 12:20
                                  Nawet oszcz... bym cię nie chciała.
              • izabellaz1 Re: najlepsza kariere 15.02.11, 10:27
                No przeca grzecznie było! ;P
                Aj, bo w ogóle panna założyła wątek i tak nie kuma sama co w nim się dzieje...kariery nie wróżę ;)))
      • pompeja Re: najlepsza kariere 15.02.11, 10:05
        No to szukaj, szukaj. Może ci się uda.
        • zygaczek Re: najlepsza kariere 15.02.11, 10:06
          szukac mam czego? tej kariery czy tego doktoratu?
          • pompeja Re: najlepsza kariere 15.02.11, 10:08
            Z pewnością poszukaj info o korzystaniu z forum :) Spójrz na drzewko, do kogo napisałam :) Musisz to sprawdzać, bo nie wszystkie posty są skierowane bezpośrednio do Cię.
            • zygaczek Re: najlepsza kariere 15.02.11, 10:14
              z biologia zawsze bylam na bakier;)
              Ja od razu do ofensywy bo tak juz mam;)
              • pompeja Re: najlepsza kariere 15.02.11, 10:20
                Spoko, nowe osoby na forum mają to do siebie, że muszą się nieco podszkolić :)
        • hejterzyna Re: najlepsza kariere 15.02.11, 10:16
          glupi post - powtarzasz sie - KOSZ
          • pompeja Re: najlepsza kariere 15.02.11, 10:19
            Ojej, dzieciątko poczuło się urażone i obraziło się? Aty aty, powiedz mi nunu niedobła.
            • hejterzyna [...] 15.02.11, 10:23
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • pompeja Re: najlepsza kariere 15.02.11, 10:26
                No i zniżyłeś mnie do swojego poziomu, po czym pokonałeś doświadczeniem.
                • hejterzyna Re: najlepsza kariere 15.02.11, 10:32
                  powtarzasz sie
                  juz lepiej idz montowac domofon
                  • pompeja Re: najlepsza kariere 15.02.11, 10:35
                    A ty idź się zesiusiać w majty przed swoją niby dziewczyną. Tylko weź powiedz o tym komuś, niech to nagrają komórką.
                    • hejterzyna Re: najlepsza kariere 15.02.11, 10:43
                      nie no, himalaje intelektu
    • princessjobaggy Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 10:22
      Nie rozumiem tej 'dyskusji', ktora sie rozwinela. Najpierw prosba o zdefiniowanie kariery, zeby pozniej drazyc i udowadniac, ze kariera to niekoniecznie praca od switu do nocy.

      Wystarczylo napisac: mam rodzine i robie kariere, ktorej nie musze poswiecac wyjatkowo duzo czasu. I tyle.

      Zakladam, ze autorka pyta o sytuacje, w ktorej trzeba jednak poswiecic owej karierze wiecej czasu i czy takie forumki moga liczyc na zrozumienie/pomoc rodziny. Dla mnie post oczywisty, a odpowiedzi, nie wiedziec czemu, raczej z tych czepialskich.
      • female.pl [...] 15.02.11, 10:25
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • female.pl ??? 15.02.11, 10:31
          czy masz jakas alergie na mojego nicka?
          • princessjobaggy Re: ??? 15.02.11, 10:37
            > czy masz jakas alergie na mojego nicka?

            Do mnie to pytanie?
            Nawet nie zdazylam przeczytac, co napisalas. ;)
            • female.pl Re: ??? 15.02.11, 10:39
              Nie. Do tego kogos, kto usunal moja wypowiedz.
              • menk.a Re: ??? 15.02.11, 10:41
                Został usunięty zapewne za wulgaryzm. Bądź ostrożniejsza i tyle.;)
                • female.pl Re: ??? 15.02.11, 10:43
                  menk.a napisała:

                  > Został usunięty zapewne za wulgaryzm. Bądź ostrożniejsza i tyle.;)

                  Jesli tak twierdzisz to musisz jeszcze usunac moj wczesniejszy post. Ma doklanie taka sama tresc.
                  • menk.a Re: ??? 15.02.11, 10:46
                    Dlaczego ja?;)
                  • silic Re: ??? 15.02.11, 13:25
                    Wpisy są usuwane przez moderatora forum a nie przez uczestników. Czas najwyższy żeby to sobie uświadomić a nie miotać się jak chomik po klatce.
      • izabellaz1 Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 10:32
        princessjobaggy napisała:

        > Nie rozumiem tej 'dyskusji', ktora sie rozwinela. Najpierw prosba o zdefiniowan
        > ie kariery, zeby pozniej drazyc i udowadniac, ze kariera to niekoniecznie praca
        > od switu do nocy.

        1. Prośba o zdefiniowanie kariery była istotna.
        2. Nie drążyć i udowadniać tylko zaznaczyć, że kariera NIE MUSI (może ale nie musi) oznaczać pracy 24h na dobę.
        3. Kariera w ogóle może być subiektywnie odczuwana :) Ktoś może z sekretarki pana szefa x stać się załóżmy przedstawicielem handlowym Biedronki i czuć się awansowanym, docenionym i spełnionym. A komuś fotel vice-prezesa banku nie wystarczy ;)
        • princessjobaggy Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 10:40
          Izabella, ja to doskonale rozumiem. Mysle jednak, ze autorka chciala skupic sie na wsparciu albo jego braku ze strony rodziny. Czyli jednak zakladam, ze jej to zabiera/bedzie zabierac troche czasu.

          Zreszta, jak bedzie chciala, to sama wyjasni. :)
        • black-sandra Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 10:45
          Nie ważne jaka praca czy kariera , kobieta chce sie rozwijać i należy jej w tym pomóc , a do tego niestety ale potrzebne jest wsparcie rodziny mam tutaj na myśli przede wszystkim męża . I owszem zawsze jest coś kosztem czegoś , ale wszystko mozna pogodzić jeśli ma się pmoc . Zycie to pasmo wyborów nie zawsze są one dobre ale zawsze musimy coś wybrać . Czas nas potem roliczy czy one były dobre czy też nie . Najważniejsze myślę aby robić to co sie lubi w czym człowiek sie najlepiej czuje nie należy w żaden sposób nikogo ograniczać ale właśnie wspierac . Ja na Twoim miejscu wsłuchałabym sie w głos serca i zorganizowała wszystko tak , żeby miało ręce i nogi . Porozmawiaj z mężem i przekonaj go , że kariera jest dla Ciebie równie ważna jak rodzina poproś o zrozumienie , wspólnie zastanówcie się jak zorganizować życie rodzinne żeby jak najmniej odczuły to dzieci bo myślę , że to jest najwiekszym problemem .
          • ssdd1975b Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 11:41
            jestem mezem karierowiczki i musze CI powiedziec ze mozna opgodzic prace i kariere z rodzina, nie jest to najlatwiejsze ale da sie...

            Niestety wymaga to poswecenia z Twojej strony jak tez Twojego partnera i czasami bedzie to doprowadzalo do zgrzytow w zwiazku (ale i w "normalnych" zwiazkach te zgrzyty sa, moze innego rodzaju - ale sa)

            Co do rodziny dalszej (patrz dziadkowie, ciotki itd itp) - akurat z nimi nie mamy problemu bo mieszkamy z dala od nich i jak juz widzimy sie to raczej na urlopie/wakacjach.

            Co do wychowania dziecka (jak na razie jest jedno ale myslimy o dalszej prokreacji :) - tutaj jedynym problemem byly pierwsze miesiace, bo nie mielismy dziadkow do pomocy...ale tez sie dalo...coraz wiecej firm daje Ci flexible hours oraz mozliwosc pracy z domu (to oczywiscie jest uwarunkowane praca jaka wykonujesz). Moja zona miala ta opcje wiec pracowala z domu po 6stym miesiacu od urodzenia dziecka...

            Co do czasu spedzanego z dzieckiem - to faktycznie czasmi jest problem - ale tez dopracowalismy nasz system - w domu przed 18sta (nawet jesli jest projekt), zabawa z mlodym, po polozeniu spac dodatkowa praca (o ile jest potrzeba), wiec jezeli lubisz pospac dluzej to raczej nie jest moment na dziecko lub kariere... :). Jezeli wchodza w gre wyjazdy sluzbowe - to oczywiscie wszystko spada na mnie (czyli Twoj partner musi byc w 100% zaangazowany w wychowanie dziecka i nie umywac rak od "brudnej roboty" w domu.. :)

            No i jeszcze jedno - jezeli obydwoje macie straszne "parcie" na robienie kariery - to niestety zgrzyty beda wieksze (ja an szczescie niegdy nie chcialem uczestniczyc w wyscigu szczurow - wiec jest luzik... :)

            ale najwazniejsze to chyba jest dogadanie sie z partnerem co do tego co chcecie zrobic w tej sytuacji...bo postawienie go przed faktem dokonanym napewno doprowadzi do tego ze tych zgrzytow mozecie nie rpzetrwac...

            powodzenia


    • berta-live Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 13:07
      Myślę, że kariera rozumiana w sensie zdobywania dużej ilości pieniędzy, albo wysokiej pozycji społecznej, albo 2w1, zawsze znajdzie zrozumienie w rodzinie. Fajnie jest mieć matkę, żonę, córkę, czy synową, która jest milionerką, prezesem banku, celebrytką, znaną aktorką, profesorem uniwersyteckim, sławnym chirurgiem, itp. Zwłaszcza jak szczodrze obdarowuje swoich bliskich efektami swojej pracy. I im szybciej delikwentka zrobi tą karierę, tym to zrozumienie jest większe, dlatego więcej karierowych kobiet wśród sportowców czy artystów, niż wśród profesorów czy prezesów.

      Pytanie tylko po kiego diabła takie kobiecie rodzina. To samo pytanie można zadać też mężczyznom robiącym kariery. Z tym, że mężczyźnie łatwiej, bo póki co, ma jeszcze możliwość znalezienia żony, której zależy na pieniądzach, świętym spokoju i tym, żeby nie musiała pracować. Więc urodzi sobie 2-3 dzieci, będzie mieć do pomocy służbę, sama będzie czekać na męża z obiadem, piękna, zadbana i pachnąca i zadowolona ze swojego życia. I nie bardzo widzę możliwość odwrócenia ról w tym zakresie.
      • zygaczek Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 13:47
        no tak czyli dzieciaki mam oddac do adopcji z mezem sie rozwiesc a psa sprzedac i robic kariere.



        • ssdd1975b Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 13:56
          :)

          nie no jakbys wziela do serca co CI poprtzedniczka powiedziala to bys po prostu zrezygnowala z kariery na rzecz meza, dziecka i psa... :)

          Moim zdaniem powinnas robic kariere - ale najpierw uzgodnij to z mezem i ustal zasady na jakich to bedziesz robila...

          zycie z pracoholikiem nie jest latwe :)

          ale da sie wszystko pogodzic... :) trzeba tylko chciec... :)
        • berta-live Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 14:05
          Dlaczego, przecież napisałam, ze jak będziesz rodzinę szczodrze obdarowywać owocami swojej kariery, to jest szansa, że nawet cię polubią, mimo, że nie będą mieli okazji cię poznać. Własne mieszkanie na 18 urodziny, wraz z wypasionym samochodem wart jest tego, że przez 18 poprzednich lat matkę widywało się tylko na gwiazdkę. Podobnie fajnie mieć markowe ciuchy i kosmetyki, nowoczesne zabawki i gadzety elektroniczne, wypasione wakacje, prywatne szkoły i kolegów z wyższych sfer.

          Zastanawiam się tylko jaki biznes z tej rodziny ma osoba robiąca karierę, bo rodzina coś dla siebie z tego zawsze uszczknie. A dla karierowicza są to tylko pijawki przyssane do portfela.
          • zygaczek Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 14:11
            Jasne, napisalas.
            Nie podzielam jednak twojego zdania, gdyz: siedzenie przy mezu i garach mnie nudzi a uzeranie sie z ciotkami, wujkami i pociotkami ktorzy sprytnie wytkna ci, ze nie zabezpieczylas przyszlosci swojemu dziecku w formie mieszkania, samochodu i pelnego konta, tez mnie nudzi.
            • berta-live Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 14:22
              Kto powiedział, że trzeba siedzieć przy mężu i garach. Przecież można robić karierę nie posiadając tego męża, garów ani dzieci. Przynajmniej kasę ma się tylko dla siebie. Można ją sobie przepuścić i nie trzeba się nią dzielić z bądź co bądź obcymi ludźmi.

              I tak jak facetom to się jeszcze nie dziwę, bo ich wkładem w posiadanie potomka jest orgazm. Oprócz sterylizacji i gumek, to tak naprawdę nie mają zbyt wiele opcji, żeby dzieci nie mieć, jak ktoś parol na nich zagnie. Natomiast w przypadku kobiety to jest to jakaś świadoma decyzja. Orgazm jest nie zawsze, ale są trudy ciąży, porodu, połogu, powikłań pociążowych i poporodowych, z nietrzymaniem moczu, nadwagą i rozstępami na czele. I żeby taką sobie krzywdę robić, tylko po to, żeby potem mieć z tego kolejną krzywdę w postaci konieczności ładowania kasy w to towarzystwo, to tego to ja już pojąć nie mogę.
              • ssdd1975b Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 14:30
                oj berta - i Ty to wszystko mialas??? strasznie Ci wspolczuje... :)

                chyba ze teoretyzujesz
              • zygaczek Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 14:32
                Rozumiem berta, ze ty jestes skrajna ekstremalistka. Dla ciebie istnieje albo biale albo czarne. Zadnych kompromisow. I te trudy ciazy, piekne, naprawde piekne. Zapomnialas jeszcze o cesarce i jej powiklaniach.

          • ssdd1975b Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 14:17
            berta-live - nie do konca rozumiem dlaczego tak ekstremalnie do tego podchodzisz? Czyzby maz byl karierowiczem, a moze ojciec???

            widzisz te rzeczy da sie pogodzic - wiem bo mam taka zone...

            Mowisz o zamykaniu ust dzieciom prezentami, a rodzinie kasa...- no pewnie sa i takie osoby co to robia - ale jest masa normalnych ludzi ktorzy sa wstanie pogodzic rodzine z praca i kariera

            wiec jezeli tylko teoretyzujesz to przestan wyolbrzymiac kwestie robienia kariery, jezeli natomiast mowisz z wlasnego doswiadczenia to szczerze wspolczuje takiego zycia (ale moze udalo Ci sie choc to mieszkanko wyrwac... :)
            • berta-live Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 14:34
              Jak wyżej, zależy co rozumiesz poprzez pojęcie kariera. Dla mnie kariera, to np zrobienie takiej kasy, że człowiek kupuje samochód albo mieszkanie ad hoc i nawet nie zwraca na to uwagi. Np zepsuł mu się mercedes na drodze, to jeszcze tego samego dnia idzie do salonu i kupuje nowy, bo nie ma czasu czekać aż stary mu naprawią. I traktuje ten zakup w tej samej kategorii, jak przeciętny kowalski traktuje zakup gazety w kiosku. Albo dzieciak mu się dostał na studia w innym mieście, to niewiele myśląc jeszcze tego samego dnia, kupuje mu tam mieszkanie i też nie jest to dla niego nic szczególnego.

              I zaręczam ci, że jak ktoś własnymi rękami osiągnął ten poziom, to nie ma bata, żeby był w stanie jednocześnie być dobrym ojcem albo matką. Doba ma tylko 24h/dobę a człowiek nie jest robotem i też spać i odpoczywać musi.

              I miałam okazję poznać tego typu osoby i żadna z nich nie sprawdziła się jako rodzic. Jako współmałżonek też nie. Świetnie sprawdzili się jako sponsorzy i koniec końców ich dzieci wyszły na tym całkiem nieźle. Z wyjątkiem tych, gdzie oboje rodzice za pieniędzmi gonili, to tutaj było dość spore stoczenie się, ale byc może to geny po jakimś niechlubnym przodku.
              • zygaczek Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 14:38
                Przeciez wyraznie napisalam, ze kariera dla mnie to np. kierowanie duzym koncernem. NIC NIIE PISALAM O KASIE!!!

                To Ty caly czas podkreslasz role pieniadza.
              • ssdd1975b Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 14:45
                widzisz berta - wiec Twoje okreslenie robienia kariery jest strasznie ograniczone - i badzmy szczerzy takowych osobnikow jest dosc malo w stosunku do tych co robia kariere w korporacjach na przyklad... :)

                Przewaznie tez te osoby rozkrecaja swoj biznes i p[ozniej go samodzielnie prowadza(lub trzymaja nad tym kontrole) wiec oczywiste jest ze czas, zaangazowanie i energie poswiecaja wlasnie na to a nie na rodzine...

                Przy robieniu kariery w korporacji i wspinaniu sie po szczebelkach w gore jest to latwiejsze do pogodzenia...

                Swoja droga ja tez znam ludzi ktorzy zarabiaja miliony i sa wsrod nich tacy jak Ty ich opisalas, ale tez i tacy ktorzy znalezli "zloty srodek" i maja szczesliwe rodziny...:) wiec tak naprawde to zalezy od osoby...

                • berta-live Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 15:12
                  Kariera pracownika najemnego oczywiście, że różni się od kariery biznesmena. Większość prac wykonuje się w ciągu tych 8-10h jakie spędza się w pracy. Tylko frajer daje sobie wciskać dodatkowe zajęcia a taki w życiu nie awansuje. Kto by się pozbywał woła roboczego z szeregowego stanowiska. I tylko od pracownika zależy co uda mu się dokonać w ciągu tego czasu.

                  Do tego dochodzą spotkania towarzyskie po godzinach, bo nie ukrywajmy, że to głównie dzięki wkręceniu się we właściwe TWA ludzie awansują a nie dzięki swoim walorom intelektualnym. Niekiedy trzeba też wyjechać. No i jak komuś wystarczy czasu, żeby jeszcze te 2h zająć się rodziną, dopóki nie padnie, to OK. Może nawet uda mu się jakieś poprawne relacje nawiązać, byle nie zapomniał, że on w zasadzie to bardziej jest gościem a nie gospodarzem w tym domu. I też tak powinien się zachowywać.

                  Dla dziecka w zasadzie to też jest korzystne, byle udało mu się jakąś dobrą opiekę znaleźć. W końcu żadna matka nie poświęci dziecku tyle uwagi co dobra niania. Większość kobiet nie ma też ani predyspozycji ani kwalifikacji do tego, żeby się prawidłowo dzieckiem zająć.
                  Znajoma pracowała jako niania i z jej opowieści wynikało, że dzieciom się ten układ podobał. Ona im wypełniała czas, bawili się, uczyli, rysowali, itp. A przy matce, która ma na głowie jeszcze obowiązki domowe, to dziecko musi się zająć samo sobą. I jak matka wracała z pracy, to dziecko zamiast się ucieszyć to mówiło, wracaj z powrotem do pracy. Potem opracowała nową strategię, żeby dzieci nie zapominały jednak że mają matki i nie dochodziło do jakiś scysji na tym tle. Wszystkie zajęcia były wplecione w tematykę mamy, tzn robienie dla niej rysunków, uczenie się np wierszyka, żeby zaprezentować jej po powrocie, ze dwa telefony w ciągu z dnia ze zdawaniem relacji z tego co się dzieje, itp.
                  • ssdd1975b Re: Kariera a rodzina 15.02.11, 15:55
                    wiesz co berta - im wiecej Cie czytam tym bardziej przerazajacy obraz ciebie widze... :)

                    albo jestes jasnie pania na plosciach ktora facet kopnal w tylek jakis czas temu i teraz wszystko widzisz w czarnych kolorach, albo Ci sie monopauza wlaczyla, albo dwie opcje naraz masz... :)

                    kariera karierze nie rowna, tak samo kazda firma ma inne sposoby dzialania i promowania swoich pracownikow (w niektorych nie tylko musisz socjalizowac z wierchuszka ale i dupy dawac szefowi - co teoretycznie jest dosc szybka i sprawdzona metoda wspinania sie po szczebelkach, ale w niektorych firmach po prostu doceniaja to co masz "miedzy uszami" i jak tego czegos uzywasz...- u CIebie z tym to chyba nie do konca w porzadku, ale nie wnikam - psychiatra nie jestem - ale widze dosc mocne zaburzenia... :)

                    wiesz w tej sytuacji o ktorej napisalas jest wiekszosc kobiet/rodzin, gzie obydwoje rodzice pracuja (niestety ale taka jest rzeczywistosc), z jednym wyjatkiem CI ktorzy maja pieniadze maja nianie (ktore jak napisalas troszke bardziej sie interesuja dziecmi ktore maja pod opieka niz przedszkolanki, wiec to akurat chyba plus dla robienia kariery)...

                    Jakbys nie zauwazyla to jednak w dzisiejszych czasach malo ktora rodzina moze sobie pozwolic na to aby kobieta nie pracowala i zajmowala sie tylko domem, dziecmi itd...- ale moze ty jestes wyjatkiem - stad i takie bzdury wypisujesz bo nie widzisz nic poza swoim wlasnym nosem... :)

                    Jest tez cos takiego jak ambicja i chec sprawdzenia sie - i to wyobraz sobie rowniez bardzo motywuje jednostki (niezaleznie od plci), a ze czasami jest z tego wiecej pieniedzy to akurat tylko i wylacznie plus a nie minus ...

Inne wątki na temat:
Pełna wersja