prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy..

16.02.11, 11:37
witajcie, często w pracy idąc korytarzem, słyszę niby dyskretne no, ale słyszalne komentarze pod adresem mojej figury.. jak idę faceci milkną:)), a później odprowadzają mnie wzrokiem do końca korytarza.., komentując między sobą słowami typu (..) ale laska, ale bym ją wziął i takie tam.. Lubię wyglądać elegancko, figurkę mam nienaganną a do tego często noszę bardzo seksowną bieliznę, ale nie zależy mi na prowokowaniu.. - ja po prostu tak lubię wyglądadać... ale źle czuję się słysząc takie słowa pod moim adresem..
    • bijatyka Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:40
      Jakaś własna działalność ? Firma jednoosobowa ?
    • female.pl Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:40
      a ta seksowna bielizna to noszona jest na zewnatrz? Skad niby wiadomo, ze nosisz seksowna bielizne?


      • miau_weglowy Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 17:19
        tez chcialam o to zapytac :D
        bo jesli widac jej bielizne, to niech nie sciemnia, ze nie prowokuje ;)
    • raohszana Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:40
      Ty to masz dziewczyno problemy - co jeden, to głupszy.
    • ursyda Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:41
      oooo koleżanka od ocieractwa w tramwaju wróciła!:)
      • raohszana Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:42
        No i ją zdemaskowałaś, jak mogłaś! Ja to delikatniej odpowiadam, a Ty od razu tak, że teraz wszyscy będą wiedzieli, że temu się tak o nią ocierał, że ona cudna i ma seksowną bieliznę!
      • bijatyka Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:43
        Wy to macie pamięć !!!
        • ursyda Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:44
          ja to mam wyszukiwarkę
          poza tym koleżanka nazwała mnie prostą lochą,tego się nie zapomina
          • raohszana Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:46
            A dlaczego nazwała Cię prostą lochą, hę?
            Bo sama jest krzywą maciorą i zazdrości czy co?
            • ursyda Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:50
              forum.gazeta.pl/forum/w,16,121098627,121101872,Re_ocieractwo_w_tramwaju_okropne_.html
              wytkła mię buond jenzykowy
              • raohszana Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:52
                Nie nerwuj siem na bidną - jom te segzy majciochi, zbyt obcisłe, w rozum uciskajo i dlatyego tak się rzucała!
            • karolinakajdan Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 15:24
              daruj sobie takie teskty i weź się do pracy lepiej.., bierzesz pienidządze i siedzisz w internecie.
              • marina.sy Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 15:31
                A tobie dobrze na bezrobociu w tej korporacji?
          • bijatyka Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:46
            A u mnie wyszukiwarka wogle nie działa.
            Locha, mówisz ? To jak zacząć: z dyńki czy z kolanka ?
            • ursyda Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:51
              a co ją bić
              ją i tak już los pokarał
          • hejterzyna od razu prosta... 16.02.11, 11:48

            :P
            • ursyda Re: od razu prosta... 16.02.11, 11:51
              czy mam cię ukarać?
          • karolinakajdan Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 12:29
            bo jesteś prostą lochą, i weź się do roboty, a nie siedzisz bierzesz kasę i piszesz bzdury...
            • ursyda Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 13:54
              nie mogę
              urko w innym wątku mi powiedział, że trzeba iść na łatwiznę w związku z tym muszę siedzieć i pieniądze brać bo chodzenie jest za trudne
          • karolinakajdan Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 12:30
            no i weź się do pracy, bo siedzisz w pracy bierzesz kasę i piszesz bzdury.. prosta locho..
            • raohszana Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 12:32
              Podnieca Cię wyzywanie ursydy od loch?
            • ursyda Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 12:33
              ja teraz idę zrobić kotleta z menki filmików ale jak wrócę to ci odpowiem
              masz odroczenie
              • salma75 Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 12:45
                ursyda napisała:

                > ja teraz idę zrobić kotleta z menki filmików ale jak wrócę to ci odpowiem
                > masz odroczenie

                Órsa do kotleta, karolinakajdan do pracy w "wielkiej korporacji" ;). Marsz!

                http://i55.tinypic.com/2iqmrrt.jpg

                http://i56.tinypic.com/2hzu450.jpg
                • ursyda Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 13:29
                  w zyciu bym nie nałożyła do gotowania takiej ładnej bluzki
              • ursyda w sumie masz szczeście kajdanowa 16.02.11, 13:31
                bo mi się te kotlety udały więc poziom mojej irytacji nie jest taki jak powinien ale coś wymyślę
            • yoko0202 wolałabym być lochą niż lachonem 16.02.11, 19:12
              więc w sumie Ursyda i tak jest do przodu :D
    • hejterzyna moze masz omamy sluchowe? 16.02.11, 11:42
      albo to sa komentarze na temat kogos innego.
      najlepiej by bylo, jakbys pokazala nam swoja fotke.
      moze byc w pokzycji ginekologicznej, ale w bieliznie tez ok, w koncu taka seksowna.

      pozdrawiam cieplutko
      caluski
      daj znac na privka
    • karolinakajdan Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:44
      nie jedno osobowa.., to korporacja niestety.. a skąd wiedzą o bieliźnie.., no nie da się tego ukryć niestety.., obcisłe spodnie podkreślają.., albo gdzieś kawałek staniczka czasem widać też.., szczególnie na spotkaniach..
      • female.pl Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:46
        eeee, a ja myslalam, ze jestes bardziej fantazyjna i stringi na spodniach nosisz, a nie tam kawalek stanika widac.
        • raohszana Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:47
          Gacie na spodniach to Batman i Superman noszą!
        • martishia7 Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:48
          Majtki na rajtki, to tylko Supermanowi przystoją, sorry.
          • female.pl Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:54
            a to przepraszam Supermana. Nie wiedzialam.
            • martishia7 Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:56
              No dobra, raohszana ma rację, jeszcze Batman. Ale to wszystko.
              • ritsuko Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 13:30
                A Robin to co? Pies? Też gacie na rajtkach ma :). I Aquaman tyż i pewnie od groma ich by się zebrało :)
                • raohszana Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 19:23
                  Ograniczamy się, bo wymieniać wszystkich to by miejsca nie starczyło :]
      • raohszana Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:47
        Zaraz, ale coś bełkotałaś, że lubisz "elegancko" - a wciskające się w rzyć portki i odsłonięty stanik to zaprzeczenie elegancji.
      • martishia7 Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:47
        Voilla, masz odpowiedź. Jak się ubierasz do biura jak na wartę przy E7, to nie dziwota.
      • bijatyka Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:47
        Może źle się wyraziłam. Ja Ci zaproponowałam założenie w łasnej firmy jednoosobowej w domu. I ciach-prach po sprawie.
      • alpepe Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:53
        no i te białe kozaczki muszą robić wrażenie.
        Cóż, ubierasz się jak do pracy przy autostradzie, a nie elegancko, więc jakie sygnały, takie responsy.
      • salma75 Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:57
        karolinakajdan napisała:

        > .. a skąd wiedzą o bieliźnie.., no n
        > ie da się tego ukryć niestety.., obcisłe spodnie podkreślają.., albo gdzieś kaw
        > ałek staniczka czasem widać też.., szczególnie na spotkaniach..

        Musisz wyglądać mega profesjonalnie :))))).
        Aż się boję pytać gdzie pracujesz.
        Tak, wiem, żadna praca nie hańbi ;).
      • rosa_de_vratislavia Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 13:15
        karolinakajdan napisała:

        > nie jedno osobowa.., to korporacja niestety.. a skąd wiedzą o bieliźnie.., no n
        > ie da się tego ukryć niestety.., obcisłe spodnie podkreślają.., albo gdzieś kaw
        > ałek staniczka czasem widać też..,

        To dziwne, bo ja nie wiem, jak wygląda bielizna moich koleżanek z pracy.
        Więc - da się to ukryć.
        Zapnij guzik bluzki, kup spodnie o rozmiar większe i będzie ok.
    • bijatyka Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:48
      Eeeee, to słabo. Ja, jak idę korytarzem, to goście nic nie mówią. Zatyka ich. Popraw się. Ogarnij jakoś !
      • alpepe Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:52
        Nie są gotowi na bijatykę, ot, co.
        • bijatyka Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:57
          No i dobra ! Jak im się nie podobam, to niech się chociaż boją !
      • chersona Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:52
        z kolei jak ja idę korytarzem, to nie przeszkadzają sobie w rozmowie.
        • ursyda Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:56
          mnie na korytarzu też nie zaczepiają bo u mnie na korytarzach pusto
          wszyscy na podwórku palą
      • female.pl Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:56
        a majtki gdzie masz? na leginach?
        • bijatyka Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 11:58
          U kurcze... Nie wiem.
          • female.pl Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 12:07
            bijatyka napisała:

            > U kurcze... Nie wiem.

            no wlasnie, no wlasnie i to jest efekt bezstressowego wychowania.
    • grzeszna_marta Re: pytanie do autorki 16.02.11, 12:05
      a ja mam pytanie do autorki
      czy getry zalicza się do seksownej bielizny ? czy się nie zalicza ?
      bo kurna jak się nie zalicza :d to nie jestem dzis az tak seksownie ubrana
      buhhahaha
      pozdrowienia dla kolegów z tej "wielkiej koorporacji' ;-)
      • female.pl Re: pytanie do autorki 16.02.11, 12:08
        to zalezy na ktorej czesci ciala te getry nosisz?
    • hejterzyna namierzylem ja po IP i znalazlem w sieci jej fotki 16.02.11, 12:20
      rzeczywiscie jest niezla i nosi elegancka i seksy bielizne
      https://www1.plus.pl/rozrywka_i_informacje/i/photoblog/7/701/ph_701139.jpg
      • karolinakajdan propowkacja a nie proowkacja.. 16.02.11, 12:25
        spłycacie temat.., bez sensujest to forum, skoro wypowiadają się na nim płytcy ludzie..
        • raohszana Re: propowkacja a nie proowkacja.. 16.02.11, 12:27
          A jak powinni wypowiedzieć się głębocy ludzie?
          • funny_game Re: propowkacja a nie proowkacja.. 16.02.11, 12:41
            No jak to, jak?
            O tak:
            Mam figurkę palce lizać, kręcę dupcią i też tak mam, jakież my nieszczęśliwe istoteczki!
      • akle2 Re: namierzylem ja po IP i znalazlem w sieci jej 16.02.11, 12:41
        Heh, faktycznie. Trudno się nie otrzeć.
    • salma75 Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 12:21
      Czy Wy nie wiecie jak się należy ubierać jak się pracuje w "wielkiej koorporacji"??
      Tak:

      http://i54.tinypic.com/15i7nf8.jpg

      http://i54.tinypic.com/2lm58wm.jpg
      • ursyda Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 12:28
        ojapie
        • female.pl Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 12:30
          Dlaczego ta pani ze zdjecia nr 1 ma taka smutna mine? Okulary nie pasuja do stroju?
          • raohszana Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 12:32
            Nie, ona się smuci, że cycki ma za małe i nie jest aligancka!
    • izabellaz1 Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 12:38
      Proponuję do pracy zakładać coś jeszcze poza bielizną. Chyba, że Twoja praca polega na paradowaniu w samych majtach.
      • female.pl Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 12:48
        A propos majtasow czy szanowne Panie wiedza jak nazywaja sie stringi po slasku?

        Odpowiedz: Nici w rzyci
      • female.pl Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 13:07
        A propos majtasow. Czy szanowne Panie wiedza jak nazywaja sie stringi po slasku?

        Poprawna odpowiedz: Nici w rzyci.
    • tabeletka Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 12:39
      zacznij zakladac bielizne POD ubranie, nie na odwrot. powinno pomoc.
      • akle2 Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 12:43
        Może kaloryfery mocno grzeją. Ja też jak kiedyś trochę z siebie zdjęłam, to się wszyscy zlecieli :P
    • jeriomina Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 12:44
      Autorko, nie wiem co jest z Tobą nie tak.
      Jakoś ja potrafię tak wyglądać w pracy, żeby nie było mi widać majtek i stanika.

      Współczuję Ci, że masz tak bardzo niską samoocenę, że aż sobie usiłujesz ją na forum podbudować. Zły kierunek:)
    • n.michal Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 13:10
      ta blad pieknosc z Kórnika w niebieskim worku przy WC to ty na NK??
      • ursyda Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 13:43
        gadasz, jest na NK? w takich chwilach załuję, że nie mam tam konta
        • n.michal Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 14:02
          z wygladu pasuje piekna seksowna itd., ale pewnosci nie mam:)
          • ursyda Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 14:05
            zobacz czy ma bieliznę na wierzchu
            • n.michal Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 14:16
              doszedlem do zdjecia z widlami i sianem dalej boje sie ogladac ;)
    • princessjobaggy Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 13:38
      > słyszę niby dyskretne no, ale słyszalne komentarze pod adresem mojej figury.. jak idę faceci milkną:)),a później odprowadzają mnie wzrokiem do końca korytarza.., komentując między sobą słowami typu (..) ale laska, ale bym ją wziął i takie tam..

      Fajni koledzy, nie ma co.
      • salma75 Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 13:39
        princessjobaggy napisała:

        > > słyszę niby dyskretne no, ale słyszalne komentarze pod adresem mojej f
        > igury.. jak idę faceci milkną:)),a później odprowadzają mnie wzrokiem do końca
        > korytarza.., komentując między sobą słowami typu (..) ale laska, ale bym ją wzi
        > ął i takie tam..

        >
        > Fajni koledzy, nie ma co.

        No. Tacy to tylko w "wielkich korporacjach" ;).
        • samiec_alfa Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 19:19
          > No. Tacy to tylko w "wielkich korporacjach" ;).
          masz na mmysli ta na Wiejskiej?
    • zbrodnia-kara Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 15:36
      Ja pamiętam, pamiętam. Ty jesteś tą wyuzdaną księgową bliżej czterdziestki, na którą skarżyła się jedna forumka. Nieobyczajny strój i zachowanie.
    • tautschinsky Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 15:36
      karolinakajdan napisała:

      > jak idę faceci milkną:)), a później od
      > prowadzają mnie wzrokiem do końca korytarza.., komentując między sobą słowami t
      > ypu (..) ale laska, ale bym ją wziął i takie tam.. ale źle czuję
      > się słysząc takie słowa pod moim adresem..


      Noś na plecach kartkę z napisem: NIE KOMENTOWAĆ mojej d...y

      Skupią się na czytaniu :D
    • eastern-strix jak czytam takie rzeczy... 16.02.11, 16:54
      ...to mnie cieszy, że nie mieszkam w PL.

      Nie pisze tego złośliwie. Ale nigdy nie pracowałam w PL i jak sobie pomyślę, że miałabym być traktowana jak mięso i obiekt seksualny rpzez kolegów z pracy, to mi się rzygać chce.

      W normalnym kraju za takie teksty grozi zwolnienie z pracy. W Polsce nie, bo wiadomo, że 'wszystkie panie są nasze'.... bleeeh.
    • karmmi Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 20:46
      Wszystko bajka, tylko o co biega z tą wzmianką o bieliźnie...
      • akle2 Re: prowokowanie a nie prowokowanie - w pracy.. 16.02.11, 20:48
        Dowód rzeczowy. Żeby jej nikt nie zarzucił, że nie założyła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja