Baby joga?

19.02.11, 11:02
Trend wśród rodziców? Ze swoim dzieckiem możesz robić, co tylko chcesz, póki nie widać krwi i siniaków?
Czy to normalne? Mój młody to ma problem ze stawem łokciowym, gdybym tak nim zaczęła obracać to dzieciakowi by ręce odpadły.

filmik na jutubie

Jak byście zareagowały na takie "ćwiczenia"?
    • kombinerki.pinocheta Re: Baby joga? 19.02.11, 11:10
      Czekam na konkurencje "rzut dzieckiem na odleglosc".

    • qw994 Re: Baby joga? 19.02.11, 11:14
      Oczom nie wierzę.
    • tango_basia Re: Baby joga? 19.02.11, 11:24
      A co to ma wspólnego z jogą?
      Matce za duża ilość słońca zaszkodziła.
      • pompeja Re: Baby joga? 19.02.11, 11:27
        No właśnie się nie znam na jodze, dlatego pytam. Dla mnie to zwykłe podtapianie dziecka i nadwyrężanie mu stawów (choć dziecko nie ma tak rozwiniętych połączeń jak dorosły, no ale żeby tak wywijać..).
    • eat.clitoristwood Re: Baby joga? 19.02.11, 12:05
      Ten gatunek rodziców hoduje rónież geniuszy, każąc dziecku czytać Szekspira w oryginale, zmuszając do gry na skrzypcach, tańca klasycznego czy innych tresur rabując mu dzieciństwo.
      • qw994 Re: Baby joga? 19.02.11, 12:07
        I oczywiście po porodzie trzymają przy dziecku łożysko połączone nieprzeciętą pępowiną, dopóki nie zgnije :)
    • sid-the-sloth Re: Baby joga? 19.02.11, 16:21
      A ja myślałam, że trend wśród znajomych znajomych, którzy chodzą z niemowlakami do pubów, jest wystarczająco dziwny.
    • raohszana Re: Baby joga? 19.02.11, 16:33
      www.cbsnews.com/8301-504763_162-20029037-10391704.html <gulp>
      • pompeja Re: Baby joga? 19.02.11, 19:56
        Co tam jest napisane? Ja nie pani maju po ichniemu, jakikolwiek ten ichni jest :P
    • piotr_57 Re: Baby joga? 19.02.11, 20:10
      pompeja napisała:
      Jak byście zareagowały na takie "ćwiczenia"?

      Nie mogę sobie wyrobić żadnego poglądu bo to coś zupełnie nowego, pierwszy raz widzę.
      Wygląda i śmiesznie i straszno.
      • pompeja Re: Baby joga? 19.02.11, 20:17
        Jeszcze to wywijanie dzieciakiem w odpowiedni sposób, dopracowana choreografia przerzutów ciałka to jestem w stanie przyjąć - nie mówię konkretnie o tym filmiku. No ale to podtapianie? Matkobosko!
        • piotr_57 Re: Baby joga? 19.02.11, 20:22
          pompeja napisała:

          > Jeszcze to wywijanie dzieciakiem w odpowiedni sposób, dopracowana choreografia
          > przerzutów ciałka to jestem w stanie przyjąć - nie mówię konkretnie o tym filmi
          > ku. No ale to podtapianie? Matkobosko!

          Tak jak powiedziałem, nie mam wiedzy na temat. Trzeba by poczytać jakieś ekspertyzy, statystyki wypadków, coś takiego. Bez tego człowiek jest bezradny jak dziecko we mgle. ja bym jednak się na to nie pisał, bez względu na wszystkie możliwe "za".
    • virtual_woman Re: Baby joga? 19.02.11, 20:22
      Sory Pompka, nie udało mi się do końca oglądnąć..

      U nas po latach się okazało, że córka prawdopodobnie przy porodzie miała połamany obojczyk. Co to by było gdybym Nią tak za niemowlęcia wymachiwała, strach pomyśleć.
      Swego czasu też, byłam u rehabilitanta z córką. W ramach badania (?) rehabilitant podniósł dziecko do góry nogami trzymając za jedną nogę, potem drugą i tak trzymał chwilę. Myślałam, że na zawał zejdę ;) Powiedział " Pani się nie denerwuje, tak trzeba" :)
      • pompeja Re: Baby joga? 19.02.11, 20:36
        Byłam prv u lekarki i ona rzuciła młodą z wysokości na oko metra na materac, dzieciak miał wtedy jakieś 3mce. Nic się jej nie stało, ale nie ukrywam, przeraził mnie ten króciutki lot pisklaka.

        Młody z kolei ma problem z łokciem i potrafi sam sobie rękę wykręcić. Mamy w domu kolekcję szyn gipsowych, bo dzieje się to średnio co dwa miesiące. Tak jak pisałam wyżej, gdybym nim tak wywinęła to wypadłby mi na podłogę, a ręka została w dłoni. Zgroza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja