Numer telefonu

19.02.11, 20:41
Dajecie nr swojego telefonu obcym facetom?
Widze, ze w niektorych przypadkach nie potrzeba na to duzo czasu. - KLIK
A niektorzy nawet na buziaka sie zalapuja.

Bylyscie tak kiedys zaczepiane? Dalyscie numer?

Jak traktujecie podanie numeru swojego telefonu? Jako cos zobowiazujacego czy kompletnie nieistotnego.
Spotkalem sie z glosami, ze tak naprawde nic to nie znaczy, ze dla uwodziciela i kobiety, ktora uwodzi to nic wielkiego.

Najgorsze jest to, ze jestem podobny do tego goscia z fajka, ktory patrzy jak gosc podrywa mu kolezanke.
Chyba musze sobie sprawic taka kurtke to wtedy bede mial +10 pkt do atrakcyjnosci.
Swoja droga idiota w pinglach zamiast olac laske calkowicie, to stoi i patrzy.
    • wicehrabia.julian Re: Numer telefonu 19.02.11, 20:43
      kombinerki.pinocheta napisał:

      > Swoja droga idiota w pinglach zamiast olac laske calkowicie, to stoi i patrzy.

      idiota emocjonuje się głupimi filmikami zamiast sam wziąć się do roboty
    • rzeka.chaosu Re: Numer telefonu 19.02.11, 20:51
      Ja już ci dawno mówiłam zmień towarzystwo/ludzi wokół których obraca się twoja wyobraźnia. Mnie to dziwi, ze ty zawsze na przykład dajesz jakieś dresiarstwo czy inne patologie albo niziny umysłowe.
      • sid-the-sloth Re: Numer telefonu 20.02.11, 12:18
        No właśnie.:) Takie przykłady i mądrości Kombiego o kumplach dżolero i puszczalskich pannach, to rzeczywiście jakby obracał się w kręgach dresiarsko-tipsiarskich i tylko takich ludzi znał.
    • princessjobaggy Re: Numer telefonu 19.02.11, 21:13
      > Bylyscie tak kiedys zaczepiane? Dalyscie numer?

      Tak zaczepiane?
      Czyli pelna chamowa - zajscie od tylu, odprowadzenie na bok i dotykanie?
      Nie przypominam sobie.
      Numeru w takiej sytuacji na pewno bym nie dala.
    • triismegistos Re: Numer telefonu 19.02.11, 21:32
      Niechcianym podrywaczom daję swój numer bez oporów. Trochę trudno się na niego dodzwonić, ale to nie mój problem ;)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Numer telefonu 19.02.11, 21:32
      Mam cię wygaszonego, ale odpowiem.

      Tak, zdarzyło mi się szybko wymieniać numerami telefonów, ale zawsze było to "w dobrej wierze", a nie w ramach chamskiego letniego podrywu.

      Natomiast co do filmiku, to jest on BARDZO podejrzany. Bo dla zdecydowanej większość osób, a zwłaszcza kobiet, to co zrobił ten koleś załącza mentalny program "napaść". I nawet jeśli w jaja ani w zęby nie zarobi, to osoba zaczepiana jest w takiej sytuacji nastawiona do niego WROGO.
      • akle2 Re: Numer telefonu 20.02.11, 01:18
        :D :D :D
        Przepraszam. Pierwsze zdanie mnie rozśmieszyło.
      • generation_p Re: Numer telefonu 20.02.11, 12:14
        A Ty fajny jesteś Grafciu. ;-)
    • maitresse.d.un.francais Re: Numer telefonu 19.02.11, 21:57
      9 sekund obejrzałam. Zgadzam się z przedmówcami - pani plastikowa, pan agresywny macant.
    • venettina Re: Numer telefonu 19.02.11, 23:37
      Zamiast kurtki spraw sobie przebranie krolika, z ladnymi duzymi uszami, skoro chesz dostawac numery od przechodzacych przypadkowo dziewczyn. Przeprowadzono badania i okazalo sie ze dziewczyny znacznie chetniej dawaly swoj numer telefonu nieznajomemu facetowi w stroju krolika niz temu samemu, bez przebrania. Roznica byla ogromna: wiekszosc dala numer krolikowi, a facetowi tylko jedna zaczepiona na ulicy.
    • bimota Re: Numer telefonu 20.02.11, 00:15
      O czym tu gadac skoro nie slychac co gadaja ? Czytacie z ust ??
    • zimno-krwisty Re: Numer telefonu 20.02.11, 02:38
      Na nawiedzonego osobnika można trafić bez względu na płeć. Raz podałem nr telefonu, laska dzwoniła, że ktoś ją prześladuje, że ucieka z domu i takie tam szopki. Jak nie chciałem się z nią spotkać i później jej odwozić do innego miasta, to zaczęły się SMSy z wyrzutami. Przestałem odpisywać i odbierać połączenia - 21 telefonów w ciągu doby i chyba z setka SMSów. Dała sobie spokój po tygodniu.
    • ursyda Re: Numer telefonu 20.02.11, 04:14
      www.youtube.com/watch?v=nQqjjWwaG4o&NR=1
      tekst miesiąca, jak flirtować? : paintball - przemoc zbliża ludzi
      • bimota Re: Numer telefonu 20.02.11, 11:30
        A nie wystarczy sie kwieciscie ubrac ? :)
      • kombinerki.pinocheta Re: Numer telefonu 20.02.11, 16:41
        "jezeli kobieta jest ladna to wypada podkreslic jaka ona jest inteligentna, bo istnieje duze prawdopodobienstwo, ze tego nie slyszala" :)
    • sanofia Re: Numer telefonu 20.02.11, 09:15
      a ty nadal wierzysz w te kursy uwodzenia i NLP?;]

      chlopie, wyjdz na ulice, porozmawiaj z kobietami. a nie myslisz jak je oszukac,przechytrzyc. kobiety lubia prawdziwych mezczyzn. naturalnych, zwyklych, z pasja. a nie wystylizowanych, jakby sztucznych dupkow ktorzy mowia im co chca uslyszec.

      a ten filmik jest totalnie beznadziejny. widac na kilometr ze jest spreparowany. swoja droga, pewnie nadal wierzysz ze pornosy sa 'na prawde'?
      • ursyda Re: Numer telefonu 20.02.11, 15:38
        sanofia napisał:

        > . swoja droga, pewnie nadal wierzysz ze pornosy sa 'na prawde'?

        A nie są?!

    • teletoobis Re: Numer telefonu 20.02.11, 15:32
      Tez masz problemy prawiczku.
      ja moje nr podaje oficjalnie i bez skrepowania. Na fejsie kazdy moze je przeczytac...
      Jakos nikt nigdy ich nie naduzywal
    • akle2 Re: Numer telefonu 20.02.11, 15:49
      Jak jakiś fajny gość i perspektywiczna znajomość, to daję, czemu nie.
      A jak nudziarz jakiś, to coś zmyślam na poczekaniu.
    • princess_yo_yo Re: Numer telefonu 20.02.11, 15:59
      strasznie sie usmialam z tych filmikow, niektorzy to rzeczywiscie w kazda glupote uwierza...
    • kombinerki.pinocheta Re: Numer telefonu 20.02.11, 16:17
      Rzeka i Sidu oczywiscie nie obrazaja. hie hie

      Juz tlumacze.
      Najpierw gosc wyciagnac/wyizolowal panne odciagajac ja od tego goscia w okularkach. W ten sposob dziewczyna mogla poczuc sie swobodnie, bo nie skupiala sie na tym co powie jej znajomy tylko ten gosc w kurteczce podrywacza. Gosc ja "przy okazji" dotyka, czyli zbliza sie do niej, zmniejsza dystans. Pozniej wiadomo wymiana numerow, znowu dotyk i wymuszony buziak. Wszystko ma na celu zmniejszenie dystansu, pokazaniu dziewczynie, ze zalezy mu na czyms wiecej niz na wspolnych spacerach i pokazaniu pewnosci siebie. Standardowe "zaimponowales mi, bo zachowales sie inaczej od wszystkich, nie kryles zainteresowania bla bla bla".
      • triismegistos Re: Numer telefonu 20.02.11, 16:23
        Gdyby ta sytuacja miała miejsce naprawdę to facet by dostał, ale w zęby, nie numer.
        • kombinerki.pinocheta Re: Numer telefonu 20.02.11, 16:30
          Dlaczego?
          • triismegistos Re: Numer telefonu 20.02.11, 16:45
            Dlatego.




            Serio pytasz dlaczego, czy jaja sobie robisz? Naprawdę uważasz, że kobietom może się podobać palant, który nagle podchodzi do nich na ulicy, ciągnie gdzieś, bezpardonowo pcha łapy gdzie nie trzeba i wymusza pocałunki? Ja bym się wystraszyła takiego wariata. Nawet, gdyby tak mi wyskoczyło skrzyżowania Brada Pitta z Rudolfem Valentino, to by oberwało torebką. Filmik obejrzałam dopiero dzisiaj. Patrząc na poziom "aktorstwa" tej lasi nie mogę wprost uwierzyć, że ktoś to traktuje serio...
            • kombinerki.pinocheta Re: Numer telefonu 20.02.11, 16:50
              Oczywiscie, ze moze sie podobac. Wice pisal o tym, ze jego kolega podchodzi do panienek i wprost mowi, ze ma ochote na seks z nimi i czsami to dziala, wiec dlaczego podrywa na ulicy mialby nie zadzialac.
              Zreszta czytalem takie raporty, w ktorych kolesie uzyskiwali na ulicy sporo wiecej niz sam numer.

              W sumie po co ja to tlumacze.
              • triismegistos Re: Numer telefonu 20.02.11, 16:56
                Wiesz, ja ci mogę napisać, że jestem Darth Vaderem. Zawsze wierzysz w to, co przeczytasz w internecie?
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Numer telefonu 20.02.11, 16:55
            kombinerki.pinocheta napisał:

            > Dlaczego?

            Bo to była napaść.
            Gdyby ktoś mnie tak obejmował na ulicy to byłbym pewny że to kieszonkowiec do portfela sięgająca.

            Poza tym kombinerku.
            Zakładając otrzymanie numeru w takiej sytuacji, pytanie brzmi.
            CO z nim zrobisz? 30 sekundowe spotkanie NIE ZAPADNIE w pamięć, więc w czasie rozmowy telefonicznej rozmawiają ze sobą dwie obce osoby.
            No ale tak to wygląda w prawdziwym świecie, a nie na kursach podrywu.
            • triismegistos Re: Numer telefonu 20.02.11, 16:59
              Jak już napisałam, często niechcianym podrywaczom daję "swój" numer. To dużo prostsze niż długie tłumaczenie, żeby spadli na drzewo :)
              Ale w takiej sytuacji nie siliłabym się na dyplomatyczne spławienie, tylko dała w ryło. Albo uciekła.
            • kombinerki.pinocheta Re: Numer telefonu 20.02.11, 17:07
              Ja tez nie lubie jak ktos obcy mnie dotyka, ale one raczej nie maja szans na zastanowienie sie co sie dzieje. Troche dziala to na zasadzie zaskoczenia.

              Krotka pilka.

              Ile kobiet uwiodles w 2010?
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Numer telefonu 20.02.11, 18:08
                kombinerki.pinocheta napisał:

                > Ja tez nie lubie jak ktos obcy mnie dotyka, ale one raczej nie maja szans na za
                > stanowienie sie co sie dzieje. Troche dziala to na zasadzie zaskoczenia.

                Nie, to nie tak.
                Ja rozumiem idęę działania przez zaskoczenie i zdecydowanie, ale nie w formie pokazanej na filmiku. W takiej sytuacji niemal każdemu włączy się mentalny program "walcz albo uciekaj", nie trzeba mieć nawet żadnej społecznej fobii.
                I nawet w większym stopniu dotyczy to kobiet niż mężczyzn (co zresztą pokazały wpisy w tym wątku).
                >
                > Krotka pilka.
                >
                > Ile kobiet uwiodles w 2010?

                Uwiodłem? :)
                To będzie że ani jednej, ale może dlatego że ja trochę spaczony jestem i w kobietach widzę raczej partnerki (choćby i na tydzień) niż obiekty do uwodzenia.
      • sid-the-sloth Re: Numer telefonu 20.02.11, 16:32
        My tylko wyciągamy wnioski.;)
      • princess_yo_yo Re: Numer telefonu 20.02.11, 16:33
        oooo, i rozumiem ze istnieja dziewczyny ktorym nie przeszkadza ciagniecie za rekaw, nahalny podryw i wymuszanie 'buziakow', jesli tak to wszystko gra.
        podobne zwyczaje maja cyganie w uk, ostatnio widzialam reportaz w tv, ale zdaje sie ze to dziala tylko w obrebie ich specyficznej kultury, nazywa sie grabbing i praktykuja to nastolatki.
    • kombinerki.pinocheta Re: Numer telefonu 20.02.11, 16:38
      Ksiezniczki - KLIK :)
    • martishia7 Re: Numer telefonu 20.02.11, 16:40
      > Dajecie nr swojego telefonu obcym facetom?

      Daję. Np. panu hydraulikowi, elektrykowi, dżentelmenom od transportu w sklepach, którzy przywożą mi meble, AGD i tym podobne.

      Upierdliwcom lokalowym,którzy się kilka razy napatoczyli podaję po prostu z błędną końcówką.
      • maitresse.d.un.francais wypraszam sobie ;-) 20.02.11, 17:06
        panu hydraulikowi

        pan hydraulik nie jest obcym facetem ;-)
        • martishia7 Re: wypraszam sobie ;-) 20.02.11, 17:11
          Jak miał do mnie przyjść pierwszy raz, to był :) Potem to już jak człowiek rodziny.
        • maitresse.d.un.francais tam jest jakiś facet w okularach? 20.02.11, 17:12
          nie zauważyłam

          mój odbiór: idzie panna kupiwszy alkohol, wielce zadowolona

          jakiś podejrzany koleś ją podmacuje, odprowadza na bok i dalej podmacuje

          moja reakcja: wywijam się przy pierwszym podmacaniu, spoglądam jak na zdechłą żabę, odwracam się na pięcie i udaję w swoją stronę
    • hejterzyna ja jeszcze nigdy nie dostalem 20.02.11, 17:37
      jedyna dziewczyna ktora dala mi swoj numer (i to po namowach) byla moja siostra
    • colour_of_magic Re: Numer telefonu 20.02.11, 19:41
      Serio chciałbyś numer od takiej dziuni?
      • kombinerki.pinocheta Re: Numer telefonu 21.02.11, 18:09
        Oczywiscie. Barddzo ladna dziewczyna. Dostalbym numer to bym chyba w nocy nie zasnal z wrazenia.
    • kokolina_koko Re: Numer telefonu 20.02.11, 23:32
      fuuuj, ale goguś. Podchodza rozni, ale zawsze spławiam, bo nigdy nie potrafią zrobić tego z jajem. A na takiego gogusia nawet bym nie spojrzała (wspólczuje facetowi z tyłu. w całej akcji najidiotyczniej wypadła lasia)
      • kombinerki.pinocheta Re: Numer telefonu 21.02.11, 18:09
        A jak to sie robi "z jajem"?
        • maitresse.d.un.francais Re: Numer telefonu 21.02.11, 18:52
          kombinerki.pinocheta napisał:

          > A jak to sie robi "z jajem"?

          Jest kilka metod:

          https://s.v3.tvp.pl/images/8/e/4/uid_8e48a96570844b834c2e9c1d7b473f2e1269614211661_width_700_play_0_pos_3_gs_0.jpg

          https://farm5.static.flickr.com/4042/4489760183_aafaca997b.jpg

          https://www.swiatpodrozy.pl/expo/t2_2515.jpg

          https://fajne-zdjecia.pl/wp-content/uploads/tdomf/2818/hapjdaabi.jpg



          • sanofia Re: Numer telefonu 21.02.11, 22:19
            https://bi.gazeta.pl/im/0/9049/z9049550X.jpg
    • jedwabnymajdanek Re: Numer telefonu 22.02.11, 12:20
      nie daje telefonu komus kogo znam chwile, i tak samo nie biore telefonu o takich osob bo mi sa poprostu niepotrzebne, nie zbieram telefonow
    • po-trafie Re: Numer telefonu 22.02.11, 16:09
      Kilka razy w Poznaniu mnie tacy zaczepiali, mam wrazenie ze tam ktos musi bardzo aktywnie metody podrywania 'na chama' promowac.

      1. co to za pomysl z nawiazywaniem kontaktu fizycznego w pierwszej minucie znajomosci?
      Za kazdym razem kiedy taki cwaniak mysli ze moze bez zadnego wstepu klasc mi reke na ramieniu, talii czy innym kolanie bardzo dobitnie i glosno, z usmiechem i spokojnym glosem mowie ze z tego co wiem to sie nie znamy i nie mam pojecia czemu wyobrazil sobie ze moze mnie dotknac, ale ma te reke natychmiast zabrac.
      Jesli chce miec podwojna radosc, to w momencie kiedy zabiera reke usmiecham sie bardzo radosnie i tak przez smiech potrzasajac glowa mowie, ze bardzo dobrze, jednak nie jest tak glupi na jakiego wyglada. Zycze udanego nachodzenia innych dziewczat i odchodze. Panowie maja bardzo niemadre miny po takiej akcji.

      2. Jesli facet chce moj numer telefonu to musi zablysnac czyms wiecej niz odwaga. Niech ma czas na kulturalne rozpoczecie rozmowy, zainteresowanie mnie czyms blyskotliwym, albo zwyczajne zainteresowanie soba. To mozna zrobic jednym zdaniem, niekoniecznie oryginalnym.
      Pamietam ze ktos kiedys zaczepil mnie zaczynajac od tego ze nie chce wyjsc na fetyszyste ald diabelnie lubi taki dzwiek obcasow na bruku. I ze wlasnie byl na kreglach tu nieopodal z kolegami. I tak mowil i mowil, idac kolo mnie, czulabym sie niegrzecznie gdybym nie odpowiedziala, odprowadzil mnie na przystanek i dopiero wtedy poprosil o telefon.

      3. Serio kreca cie takie laski? Laski ktore daja takiemu facetowi numer telefonu na ulicy? Przeciez to swiadczy o sporej naiwnosci a do tego duzej tolerancji dla buractwa (przerwanie bez pardonu jej rozmowy telefonicznej, chwytanie za mankiet i odprowadzanie gdzies).
      Mam wrazenie ze w takim przypadku czesto nie trzeba miec zadnych magicznych umiejetnosci, wystarczyloby wyciagnac naprawde drogi telefon lub podjechac bardzo dobrym samochodem (ale moze splycam dziewczeta).

      Jesli serio szukasz sposobu na podryw, to po prostu zastanow sie jaki typ kobiety cie interesuje, okresl gdzie mozesz ja spotkac, co moze ja interesowac, przygotuj sobie jakies historyjki lub zapas mozliwych tematow na 10-15 minut. Jakis sposob by wywolac usmiech, ale nic zupelnie przymilnego i nazbyt slodko adorujacego. Po czym zacznij w takich miejsach bywac i zarzucac sieci.
      Dobrze sprawdzaja sie grupowe aktywnosci fizyczne, grupy zainteresowan lub wspolna edukacja (warsztaty, hobby).
      • kombinerki.pinocheta Re: Numer telefonu 23.02.11, 18:38
        > 3. Serio kreca cie takie laski? Laski ktore daja takiemu facetowi numer telefon
        > u na ulicy? Przeciez to swiadczy o sporej naiwnosci a do tego duzej tolerancji
        > dla buractwa (przerwanie bez pardonu jej rozmowy telefonicznej, chwytanie za ma
        > nkiet i odprowadzanie gdzies).

        Podryw na ulicy traktuje tak samo jak podryw w klubie czy w pubie.

        Wiekszosc tutaj nie widzi nic zlego w pojsciu do lozka na pierwszej randce, a jest przeciwna podrywowi ulicznemu.

        > Mam wrazenie ze w takim przypadku czesto nie trzeba miec zadnych magicznych umi
        > ejetnosci, wystarczyloby wyciagnac naprawde drogi telefon lub podjechac bardzo
        > dobrym samochodem (ale moze splycam dziewczeta).

        A przy podrywie trzeba miec magiczne umiejetnosci?
        Pewnosc siebie + obycie, na ktore sklada sie dobra gadka, wyglad i odczytywanie kobiecych sygnalow i mozna miec swoj harem.

        Zreszta ja i tak jestem teoretykiem i na teorii pozostane, wiec olac podryw.
    • martka_5 Re: Numer telefonu 22.02.11, 16:15
      ja nie daje. dwa razy zdarzylo mi sie w metrze, ze chlopak rzucil mi wychodzac z wagonu, swoj numer telefonu. Raz tez widzialam podobna sytuacje; wtedy jednak karteczke otrzymala inna dziewczyna (och zazdrosci;) karteczka spadla na podloge, a zmieszana dziewczyna podniosla ja z burakiem na twarzy.
    • mumia_ramzesa Re: Numer telefonu 02.03.11, 21:12
      Ja nie daje, bo komorki nie pamietam a moj stacjonarny ma tylko kilka osob, a i tak byl okres, w ktorym mialam notoryczne gluche telefony (mialam tez tak w pracy, ale wiem kto za tym stoi ;-) ).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja