Mam tam intymny problem

20.02.11, 19:58
Podsłuchałam przed chwilą w reklamie - tak określa się infekcję pochwy :) Co to za język?? Wygląda na to, że słowa "seksualny" i "prezerwatywa" są ok w reklamie, "pochwa" już nie. Ciekawe.
    • alpepe Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:02
      a penis jest w jakiejś reklamie?
      • qw994 Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:06
        Nie, ale nie wiem, co można by reklamować w tv w związku z penisem.
        • wiarusik Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:09
          sztuczną pochwę.
        • rosa_de_vratislavia Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:17
          qw994 napisała:

          > Nie, ale nie wiem, co można by reklamować w tv w związku z penisem.

          Widziałmw TV reklmy róznych "suplementów diety" na potencję i słowo "penis" oraz "erekcja"/"potencja" się nie pojawiły. Były jakieś aluzyjki ze strzałkami wyginającymi się do góry etc.
          • qw994 Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:22
            A, no tak, rzeczywiście! Czyli "penis" też brzmi nieładnie w reklamie :)
          • 3.14-roman Re: Mam tam intymny problem 21.02.11, 00:38
            Był też wąż podnoszący się :D
    • wiarusik Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:06
      "mam grzyba i smrodliwe upławy w sromie" :P
    • izabellaz1 Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:07
      To trochę tak jak z tym tajemniczym "dyskomfortem trawiennym" :)
      • maitresse.d.un.francais Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:12
        To trochę tak jak z tym tajemniczym "dyskomfortem trawiennym" :)

        to ma być zaparcie?
      • qw994 Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:16
        Zgadza się, to jakaś nowomowa reklamowa :)
        W życiu kobieta kobiecie nie powiedziałaby "mam dyskomfort trawienny" albo "mam tam intymny problem" :)
        • princessjobaggy Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:26
          > W życiu kobieta kobiecie nie powiedziałaby "mam dyskomfort trawienny" albo "mam
          > tam intymny problem" :)


          A Ty w ogole spowiadasz sie innym kobietom ze swoich dyskomfortow?
          • qw994 Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:36
            A tobie nigdy się nie zdarzyło przekazać takiej informacji? Są sytuacje, kiedy się mówi. I bynajmniej nie jest to "spowiadanie się", nie wiem, dlaczego akurat tak to nazwałaś.
            • princessjobaggy Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:51
              > A tobie nigdy się nie zdarzyło przekazać takiej informacji?

              Jakiej informacji? Ze mam uplawy albo zatwardzenie? Kurcze, nie, nie zdarzylo. Ominelo mnie cos? :P
              • qw994 Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 21:13
                Tak, na przykład zaproszenie na basen od dobrej koleżanki, podczas gdy ty jesteś w trakcie leczenia infekcji.
                • princessjobaggy Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 22:41
                  > Tak, na przykład zaproszenie na basen od dobrej koleżanki, podczas gdy ty jesteś w trakcie leczenia infekcji.

                  Jak na moj gust wystarczy powiedziec 'nie moge', nie trzeba wdawac sie w szczegoly tylko dlatego, ze to kobieta. Jak by Cie zaprosil dobry kolega, pewnie nie czulabys potrzeby mowienia o tym. Zreszta, nie odpowiadaj, Twoja sprawa komu o czym mowisz.
                  • qw994 Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 22:48
                    Widocznie ty jesteś bardziej skryta, ja na pewnym etapie znajomości z kobietą nie mam oporów, żeby powiedzieć, o co chodzi.
                    • princessjobaggy Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 23:00
                      > Widocznie ty jesteś bardziej skryta, ja na pewnym etapie znajomości z kobietą nie mam oporów, żeby powiedzieć, o co chodzi.

                      To nie skrytosc czy opory, nie czuje potrzeby zaglebiania sie w szczegoly wtedy, kiedy nie musze tego robic. Po prostu mam inne podejscie i tyle.
                      • qw994 Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 23:11
                        Bez przesady z tymi szczegółami. Nie chodzi przecież o mówienie z detalami, co to za choroba, jakie objawy i tym podobne.
                        • princessjobaggy Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 23:24
                          Dla kazdego slowo 'szczegoly' moze oznaczac cos innego.
                          Teraz juz wiem, ze Twoje 'szczegoly' roznia sie od moich i mysle, ze na tym mozemy zakonczyc. :)
        • berta-live Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:40
          > W życiu kobieta kobiecie nie powiedziałaby "mam dyskomfort trawienny" albo "mam
          > tam intymny problem" :)

          W "Klanie" tak mówią. ;)
          • qw994 Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:43
            Serio? <fejspalm>
            • berta-live Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:56
              Serio, Elżbieta przypomina cioci Stasi, żeby wzięła z lodówki jogurt na dyskomfort trawienny. To kryptoreklama jest. Ale w innych okolicznościach też się w ten sposób wyrażają.

              To USA do nasz przylazło. Przedwojenne reklamy to była kawa na ławę. Śmierdzą ci nogi, posmaruj je maścią X. I to w poważnej gazecie, a dokładnie w dodatku kulturalnym do jakiegoś dziennika. Tuż obok informacji i premierach teatralnych itp. Nie mam tego przy sobie, bo bym skana wrzuciła. Kiedyś mi w antykwariacie wpadła w ręce ta gazeta i aż mi szczena opadła jak zobaczyłam jak w latach 20 reklamy wyglądały, więc ją kupiłam.
    • moonogamistka Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:22
      czepaiacie sie;_))) poki co najglupsza reklama to ta o nietrzymaniu moczu;_))))
      • qw994 Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:26
        Czepiam się, bo nie cierpię takich sztucznych tworów językowych :) To zdanie w prawdziwej rozmowie nigdy by nie padło.
        • moonogamistka Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:30
          Ale ja rozumiem:)))) Mimo to reklama o nietrzymaniu moczu jest u mnie nr one :D
      • rosa_de_vratislavia Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:32
        moonogamistka napisała:

        > czepaiacie sie;_))) poki co najglupsza reklama to ta o nietrzymaniu moczu;_))))

        Nieprawda. Tamta rekalam nazywa problem, o którym kobiety wstydzą się powiedzieć nawet przyjaciółce. Pokazuje,że taka kobiet też może cieszyć się życiem i nie jest jeszcze "stracona".

        Najgłupsza reklama jest o pani, która z powodu "dyskomfortu traawiennego" (czyli zaparć) miałą przerąbane życie: nie mogła się bawić z wnukami (DLACZEEEGO?!). Odkąd bierze coś na ten "problem" (nie wiem czy to jogurt, herbatka, pigułki) radośnie pląsa z wnukami po ogrodzie. Inna wersj tej durnoty głosi,że pani ta nie mogła się z powodu "dyskomfortu" wybrac z przyjaciółką na zakupy (DLACZEEEGO?).
        • qw994 Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:41
          > . Inna wersj tej durnoty głosi,że pani ta n
          > ie mogła się z powodu "dyskomfortu" wybrac z przyjaciółką na zakupy (DLACZEEEGO
          > ?).

          Myślę, że raczej stan odwrotny byłby przeszkodą w zakupach :)
    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:31
      A seksualny pada w reklamie? Ostatnio powiedzieli, że seks padł jako pierwszy z ust Marii.
      • qw994 Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:45
        Pada. "Przywraca funkcje seksualne" w reklamie jakieś leku na prostatę. To zdanie jeszcze jestem w stanie znieść, chociaż też sztuczne. Ale nie aż tak, jak "mam tam intymny problem".
        • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 22:56
          qw994 napisała:

          > Pada. "Przywraca funkcje seksualne" w reklamie jakieś leku na prostatę. To zdan
          > ie jeszcze jestem w stanie znieść, chociaż też sztuczne. Ale nie aż tak, jak "m
          > am tam intymny problem".


          'Funkcje seksualne' wydają mi się neutralne, normalne. No bo jak inaczej bys to nazwala w reklamie?;)
          • qw994 Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 22:58
            "Znowu ci stanie"? :))
            • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 23:04
              qw994 napisała:

              > "Znowu ci stanie"? :))

              To ja chyba wolę te funkcje;)
              • qw994 Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 23:12
                A ja bym wolała "Znowu będziesz cieszył się seksem". O, coś w ten deseń :)
                • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 23:18
                  qw994 napisała:

                  > A ja bym wolała "Znowu będziesz cieszył się seksem". O, coś w ten deseń :)


                  A ja to bym poszla w zart-"i znowu będziesz mogl zaspokoic swoją kobietę (i tutaj wstawka-czlonkiem!)":D
    • eat.clitoristwood Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:44
      https://img337.imageshack.us/img337/6400/1909kalowibrator0977141.jpg
      • kookardka Re: Mam tam intymny problem 20.02.11, 20:49
        zabrakło polskichj znaków czy co ? ;)
    • six_a Re: Mam tam intymny problem 21.02.11, 00:17
      a gdzie jeszcze można mieć ten problem, jak nie tam?
      zaintrygowali mnie.
      • qw994 Re: Mam tam intymny problem 21.02.11, 00:19
        A co to w ogóle jest, to "tam"? Dobrze, że dalszy ciąg reklamy to wyjaśnia.
        • six_a Re: Mam tam intymny problem 21.02.11, 00:21
          no chyba na antypodach, ja wiem? reklamy nie oglądałam:)
          • qw994 Re: Mam tam intymny problem 21.02.11, 00:24
            Jezu, już wiem, o czym jest ta piosenka "Zabiorę cię właśnie TAM" :)
            • six_a Re: Mam tam intymny problem 21.02.11, 00:26
              nieee to nie to tam, tamtemu tam szczęściu nie grozi nic, a tu tam masz infekcję, grzybobranie i inne plagi egipskie.
      • berta-live Re: Mam tam intymny problem 21.02.11, 00:27
        Np w jamie ustnej. Podobno częsta przypadłość młodzieży brytyjskiej. I jak którego boli gardło, to zazwyczaj nie jest to ani anginka ani przeziębienie. ;)
        • six_a Re: Mam tam intymny problem 21.02.11, 00:38
          to jest intymny? a dlaczego pasta nie nazywa się do higieny intymnej?
          • berta-live Re: Mam tam intymny problem 21.02.11, 01:04
            Podobno rzeżączka zlokalizowana w gardle to jednak nie to samo co próchnica. ;)
        • six_a Re: Mam tam intymny problem 21.02.11, 10:03
          ta podobno.
          "Zakażenie gardła może być przyczyną bólu gardła lecz zazwyczaj nie wywołuje żadnych objawów".
          • berta-live Re: Mam tam intymny problem 21.02.11, 10:06
            Czyli jeszcze gorzej, bo myślałam, że jednak w takim przypadku to koleżanka do koleżanki by powiedziała: mam tam na górze intymny problem.
            • six_a Re: Mam tam intymny problem 21.02.11, 10:11
              >mam tam na górze intymny problem.
              znaczy pod sufitem chyba? jakieś wszy może, albo brak piątej klepki. w ogóle "tam" nie nadaje się do reklamy;)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Mam tam intymny problem 21.02.11, 10:13
      E tam,
      Najfajniejsza to była radiowa reklama.
      "Wpadniesz jutro na kawę? Chyba że już możesz".
      "Mogę teraz i tyle razy ile chcesz" :D
    • nagialeniedokonca Re: Mam tam intymny problem 21.02.11, 10:13
      to jest problem językowy w ogóle

      U chłopaków jest siusiak, a u dziewczynek co?
      Pupa się zwykle mówi dzieciom a to głupie, nie ma, słowa określającego "cipkę" które nie wywoływało by uśmieszku u jednych bądź zgorszenia u innych.

      Strasznie ta polska jest krajem pruderyjnym
    • plastelinka.czerwona a jaka jest twoja propozycja? 21.02.11, 13:57
      "Mam zapalenie sromu, pochwy, a kto wie może i szyjki macicy"?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja