Ufacie sobie?

21.02.11, 15:18
Ja przestalam, gdy zakochalam sie w kims, o kim sadzilam ze nie ma u mnie najmniejszych szans. Bylam calkowicie przekonana ze nie chce z nim byc. Wszystko zupelnie sie zmienilo. Wtedy doszlam do wniosku, ze nigdy nie mozemy byc w 100% pewni co w nas samych siedzi.
    • facettt NIE 21.02.11, 15:21
      niekokosowe.noce napisała: .

      Wtedy doszlam do wniosku, ze nigdy nie mozemy byc w 100%
      pewni co w nas samych siedzi.

      wiemy to, dziewcze, od dziecka.
      jedno czemu/komu ufamy
      to bank - w ktorym mamy nasze konto.
    • moim_zdaniem Re: Ufacie sobie? 21.02.11, 15:24
      kokosowe.noce napisała:

      > Ja przestalam, gdy zakochalam sie w kims, o kim sadzilam ze nie ma u mnie najmn
      > iejszych szans. Bylam calkowicie przekonana ze nie chce z nim byc. Wszystko zup
      > elnie sie zmienilo. Wtedy doszlam do wniosku, ze nigdy nie mozemy byc w 100% pe
      > wni co w nas samych siedzi.

      Przecież to akurat odwieczna prawda, przekazywana matkom przez babki itd. Związku z ufaniem sobie nie widzę.
    • raohszana Re: Ufacie sobie? 21.02.11, 15:33
      Ofszem. Za leniwy dziad ze mnie żeby mi się chciało poglądy zmieniać albo doprowadzać do sytuacji w których by trza to uczynić.
    • salma75 Re: Ufacie sobie? 21.02.11, 15:35
      Ależ odkrycie :).
      Wiemy o sobie tyle, na ile nas sprawdzono :).
    • hotally Re: Ufacie sobie? 21.02.11, 15:36
      UFAMY ;)
    • gyubal_wahazar Re: Ufacie sobie? 21.02.11, 15:37
      Ciekawa historia. Uchylisz rąbka ? Tak zabiegał, czymś głęboko ukrytym Cię urzekł, czy może aż tak byłaś zdesperowana ?
    • princess_yo_yo Re: Ufacie sobie? 21.02.11, 15:41
      nie ogladalas archiwum x? ... trust no one...
    • nagialeniedokonca Re: Ufacie sobie? 21.02.11, 15:42
      zawsze jak się bzyknę na boku to sobie mówię, NIGDY WIĘCEJ!!!!
    • haidi0111 Re: Ufacie sobie? 21.02.11, 17:36
      Tak, ufam w 99,9%
    • kora3 Tak, ale nie zawsze tak było w kazdej sprawie 21.02.11, 19:22
      zawsze sobie ufałam do momentu, az nie zrobiłam dla kogos czegos, co nie było zgodne z moimi zasadami - mianowicie wyszłam za mąż. Doswiadczenie nauczyło mnie, ze nigdy, dla nikogo nie nalezy łamac własnych zasad.
      • facettt ale szczesliwie 21.02.11, 22:54
        to jest takie wyjscie, z ktorego zawsze mozna wrocic.
        • kora3 owszem, tylko 22.02.11, 09:29
          jest róznica pomiedzy sytuacją , kiedy sie czegoś chciało, ale nie wyszło (mam na mysli małzeństwo), a taką, w której się wzieło slub wbrew sobie. Wszelako juz sobie wybaczyłam te głupote:)
    • qw994 Re: Ufacie sobie? 21.02.11, 22:51
      Ja nie ufam, ale tak bym tego nie nazwała. Słowo "brak zaufania" mi tu zupełnie nie pasuje, raczej "zmienność" i "nieprzewidywalność".
    • izabellaz1 Re: Ufacie sobie? 21.02.11, 22:55
      Ja tam się nie spinam i nie muszę sobie ufać :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja