przyjaźń- czy jeszcze tak?

22.02.11, 17:50
witajcie,
mam pewien kłopot związany z grupą przyjaciół...
od zawsze to ja byłam stroną inicjującą wiele spotkań, imprez i wspólnych wyjazdów. ale w którymś momencie doszłam do wniosku, że do tanga trzeba "dwojga" i trochę przystopowałam. chciałam zobaczyć jak się sytuacja rozwinie i poniekąd życie zweryfikowało znajomych- niektórzy się zaktywizowali, inni całkiem wypadli z obiegu.

jest mi przykro, że wśród tych ostatnich jest moja, jak mi się wydawało, najbliższa przyjaciółka.
prawda, zapracowana, ale chyba jakiegoś smsa, maila czy telefon raz na jakiś czas z wykonać można, co?
a jej się wydaje, że wszystko jest ok, tymczasem ja mam trudny moment w życiu i czuję się kompletnie odtrącona. nie chcę też nikogo brać na litość. z kolei ona nie widzi nic dziwnego w tym, że widujemy się rzadziej niż raz na miesiąc. wydaje mi się, że bardzo się od siebie oddaliłyśmy.
czy to w ogóle jeszcze jest przyjaźń? jak sprawę naprawić?
    • menk.a Re: przyjaźń- czy jeszcze tak? 22.02.11, 18:11
      Obiecuję, obiecuję być lepszą koleżanką. Naprawdę. I będę. Serio serio, bo jest mi wstyd. Poważnie. Będę wzorową partnerka w tym tangu. Bankowo.
      Bo czasem mam wrażenie, że ja taka nietowarzyska jestem.
    • raohszana Re: przyjaźń- czy jeszcze tak? 22.02.11, 18:19
      Ciężko będzie, znam podobne sytuacje - wiesz, dla mnie w ogóle widywanie się raz na miesiąc to jakaś abstrakcja, jeśli idzie o przyjaciół.
      Prawda jest, niestety, bolesna - jej się najwidoczniej nie chce. Pogadaj szczerze i zobacz, czy coś się zmieni.
      • am_i_lucky Re: przyjaźń- czy jeszcze tak? 22.02.11, 18:37
        ja nawet nie mówię o spotkaniach. ale co- zadzwonić nie można? maila, smsa napisać?
        kurczę, nie wiem, może to ja jestem dziwna...
        • raohszana Re: przyjaźń- czy jeszcze tak? 22.02.11, 18:47
          Nie jesteś dziwna - masz zwyczajną potrzebę kontaktu.
          Naprawdę sądzę, że powinnaś jej wyłuszczyć, że Ci przykro, że chcesz z nią popisać czy pogadać - i poczekać na reakcję. Być może nie zwróciła na to uwagi, a być może nie jest tym, za kogo ją uważasz, czyli przyjaciółką.
          Jak to mówią - jak się chce to się zawsze znajdzie sposób, a jak się nie chce - to wymówkę.
Pełna wersja